Nie ogarniam , juz sie boje z kimkolwiek rozmawiac , co chwile słysze ze ktoś odszedł , dzisiaj sie jeszcze dowiaduje że z moja ciocia ( ma guza macicy ) jest bardzo zle , cala popuchla i chodzic nie moze , masakra jakaś !
Kurcze z jednej strony zazdroszczę Ci tego czasu tylko dla siebie ale z drugiej strony wspólczuję , tak chociaż byś się do psa odezwała a tak z samą sobą rozmawiac to trochę głupio :)
Sąsiadów może i dużo ale nie biorę ich nawet pod uwagę :P
hahahahahaha też to pamiętam , ale to przeleciało ....
dokładnie tak :D
Hehehehe pewnie z czasem się to zmieni :P
Ja mam przeczucie że krycie jest puste , znając moje szczęście to tak właśnie bedzie i Sebek będzie mnie namawiał ( mówiąc "ja Cię nie namawiam ) na tego pieska 6cio miesięcznego :/