-
Posts
749 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by KONICZYNKA 47
-
Jeśli chodzi o smycze automatyczne dla olbrzymów to polecam Flexi Giant 8m taśma dla psów o wadze powyżej 50 kg do 75kg. Jedyna wada tej smyczy to waga i cena... [URL="javascript:newWin('http://www.karusek.com.pl/img_prod/b/b_3979.jpg', 520, 354)"][IMG]http://www.karusek.com.pl/img_prod/n/n_3979.jpg[/IMG][/URL]
-
[quote name='Onomato-Peja']Ale smycz zszyta więc problemu nie ma, jak Rasta rozwali ją tak, ze nie będzie już dla niej żadnego ratunku to kupuję skórkę szytą na okrągło z Dingo lub z Wozy.[/QUOTE] W tych skórzanych okrągłych to w środku jest rdzeń z linki? Jeśli chodzi o skórzane to super są wyroby ze skóry natłuszczanej.
-
Zróbcie jej łądne fotki ze spaceru do ogłoszeń się przydadzą.
-
Co u suni? Czy jednak trafiła do schroniska?
-
Masz rację, ale czasem trzeba zostawić gdzieś psa na chwilę przywiązanego. I lepiej aby się wtedy nie zerwał np gwałtownym szarpnięciem....na wskutek podrażnienia przez kogoś lub wioku kota. Tymczasem w sklepach zoologicznych mało jest solidnych akcesoriów, pwenie dlatego że dla nabywcy liczy się przede wszystkim cena a nie bezpieczeństwo
-
Ja miałam dla kaukaza smycz skórzaną przedłużaną szytą szer. 25mm dł. 2m z firmy Dingo: [IMG]http://www.dingo.com.pl/zdjecia/1-0300-1.jpg[/IMG] Czy ktoś użytkuje smycze linkowe ManMata? Jak się sprawdzają? Pitman też ma linki ale nie podoba mi się że zamiast szycia smycze są łączone blaszkami, to dość niebezpieczne dla ręki.
-
Jak w temacie. Co używają, polecają bądź odradzają właściciele dużych i olbrzymich psów odznaczających się siłą i temperamentem np. rottweiler, owczarek kaukaski? Ja ze swojej strony odradzam smycze i obroże które są nitowane bądź tylko klejone bo nity osłabiają konstrukcję i smycz łatwiej zerwać. Najlepsze są skórzane szyte (oczywiście cenowo o wiele droższe...ale solidna smycz służy latami). Z taśmowymi i linkowymi smyczami nie mam doświadczenia.
-
My niestety nadal chorujemy... A czytanie tego wątku wcale nie rokuje na szybki powrót "do zdrowia"...
-
Niestety żaden z siedmiu weterynarzy mających lecznice w okolicy poprzedniego miejsca zamieszkania Cziki nie rozpoznał w niej swojej pacjentki. Jeździłam z nią aby mogli zobaczyć ją na żywo bo zdjęcie bywa mylące. Jeden z tych weterynarzy znał za to zmarłego właściciela Cziki bo leczył zamarznięte kocię znalezione przez niego na drodze. DT zostanie DT i nie ma szans na DS bowiem nie jest to taki DS, gdzie oprócz miłości poświęca się dla psa również pieniądze... Psina ma tam opiekę, śpi w łóżku, nie ma dzieci, jest ogród, nikt jej tam nie skrzywdzi, jest przytulana ale...tylko tyle. Brązowa znasz na pewno ten typ ludzi. Przy pierwszym ataku nie byłam trwał bardzo krótko ale następny widziałam. Psina chwilę przed zaczeła piszczeć, chwilę potem miała drgawki, sztywniejące kończyny. Trwało parę minut, też krótko, po czym mineło.
-
Co się stało, to już się nie odstanie... Współczuje właścicielom Corgi, ale bardziej Kanie, która najbardziej była z tym psem związana... Podejrzewam, że właściciele nie pomyśleli że pies jest w stanie tak szybko wyjść z torby podróżnej w której siedział i wyskoczyć z samochodu. Niestety jedynym pewnym sposobem jest przewożenie psa w pasach samochodowych dla psów:
-
Jak urządzić mieszkanie dla nas i psa...
KONICZYNKA 47 replied to Szamanka's topic in Wszystko o psach
Jeśli dom to tylko parterowy. Mieszkanie też. Piszę tak bo myślę tu o dużych psach, które na starość mają problemy z wchodzeniem po schodach a ważącego sporo psa przecież nie będziemy za każdym razem wnosić. Właściciele małych psów mogą mieszkać wyżej. Na podłodze gres o jak najwyższej klasie ścieralności (niestety im wyższa klasa tym mniej ciekawa kolorystycznie..). -
Ja oddam FEBROFEN 200mg data ważn. do 04.2010 - zostało 18tabl.
-
Zdjęcia by się przydały...
-
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
KONICZYNKA 47 replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Biedne psie dziecko... -
Miała dwa ataki drgawek. Wet podejrzewa padaczkę i zapisał jej Luminal raz dziennie 1/4 tabl. Kazałam opiekunce z DT ja baczniej obserwować czy to się powtórzy. Na co dzień jest aktywna, biega, szczeka - wszystko niby ok. Zastanawiam się czy nie obejść wszystkich wetów w okolicy wsi w której kiedyś mieszkała - może któryś rozpozna w niej swoją pacjentkę. Przecież musiała być leczona wcześniej...