-
Posts
6056 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kinia1984
-
Wiesci od Wegi: wczoraj bylismy u weta, przy uchu nie dala nic zrobic wiec w domu sama jej czyscilam ucho jakims plynem pieniacym od weta. Pan wet dal Wedze duzo smakolykow:) dostala ostatnia porcje antybiotyku bo rana sie nie paskudzi. Wczoraj wysmarowalam Wege fiprexem. W sumie wczoraj fiprexem smarowalam hurtowo bo az 6 naszych psow hehe. Ucho swinskie rozpracowuje w 15 min:) Ciekawostka od weta: fiprex dziala max 2 tygodnie na kleszcze, a najbardziej oplaca sie kupowac ten nie w tubkach tylko w butli w sprayu, koszt 45 zł:) i tak samo skuteczny:) jeden psik na 1kg masy psiny. Benka psiknelam cale dwa razy a wege trzebaby 33 razy hehehe
-
Niewidomy Mietek - Miecio już szczęśliwy w Szwecji - dziękujemy!
Kinia1984 replied to fergilka's topic in Już w nowym domu
zapisze narazie.. -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
u mnie ok 80 zł w zaleznosci od wielkosci psa... -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Pani Alino jak kaszel Jarka..Cholerka nie ma kasy na rtg... -
Bjuta az sie usmialam z tej fotorelacji:)
-
ale super:) teraz bedzie juz tylko lepiej:) pakuj sie Topik..;)
-
powiem wam jeszcze ze jest łobuzersko rozbrajająca:) pali takiego glupa ze nie lezy na lozku podczas nieobezcnosci Macka. Wczoraj Maciek przyjechal i ma okna na parterze wiec zaglada przez okno a Wega rozciagnieta na poduszce na lozku...Wiec biegnie do domu, otwiera drzwi a dziewczyna pod drzwiami i udaje ze wcale nie lezala choc posciel wygnieciona, a Wega zaspana:)
-
tak jak mowilam..aktorstwo mieli wrodzone...poza tym jak sie idzie na wizyte przed czy po adopcyjna ludzie chca jak najlepeij wypasc...w godzine czy dwie nie da sie poznac ich zachowan w roznych sytuacjach... moje odczucie jest tez takie ze wlascicielka byla sklonna do wielu rzeczy aby zmienic... wnioskuje tak po rozmowie mojej z nia gdy Lady zaginela...jej partner natomiast to taki typ rzadzacy i wszystkowiedzacy, nie dawal mi dojsc do slowa, krzyczal i nie sluchal moich argumentow...mysle ze ona jest pod jego ogromnym wplywem... Aha Lady nie reaguje na imie Lady tylko na Wege...i nie wiem czy jej robic mętlik w glowie i zmieniac imie... wczoraj kupilam mlodej slicznotce sznur i ucho swinskie:) bo znajduje sobie rozne zabawki podczas nieobecnosci tz np reczniki papierowe i rolete:)
-
rozumiem...tylko ja zboczona jestem i kazdego nowego macam:) szkoda tylko ze lecznica nie zapytala czy stac osobe kastrujaca na taki zabieg...moim zdaniem lecznica powinna najpierw zapytac i nie ciachac bez pytania..poza tym kastrowanie wnetra to bardziej ryzykowny zabieg niz normalna kastracja i powinni poinformowac o konsekwencjach takiego zabiegu..takie jest moje zdanie...a ktora to lecznica?
-
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Awit oczywiscie o tym im mowie..ale z ich opowiadan wnioskuje ze ten typ tak ma...raz zerwal sie ze smuczy..po prostu ja urwal jak zobaczyl psa..gonili go przez pol miasta, raz wyjal glowe z obrozyteraz ma szelki..przeciska sie przez najmniejsze dziury w ogrodzeniu...teraz uciekl w ich obecnosci..byli na podworku...potrafi w pare sekund wydostac sie z ogrodu. Prawdopodobnie zwiewal tez poprzednim wlascicielom , na bank mial dom, nie byl zaniedbany..po prostu nikt go nie szukal...a ci ludzie nie chca go stracic wierz mi..nie sa moze tak uswiadomieni jak my ale nie chca zle dla niego i martwia sie..w sumie co ja mowie...paru doswiadczonym dogomaniaczkom tez psy uciekaly z tymczasow...Fredek jest psem trudnym pod wzgledem swojego wloczegostwa...przestrzegam ich ile moge..przypominam o adresatce zeby cigale ja mial na sobie..w przyszlym tyg. bedzie mial chipa, wykastrowali go i cienko z kasa mieli i dlatego chip dopiero teraz...postaram sie jakos w krotkim czasie pojechac do nich... -
Jamnik Fredzio doczekał się :) już w domku:)
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
no i Fred jakby nigdy nic powrocil do domu...skubaniec potrafi z obrozy uciec nawet...dlatego ma szelki teraz... -
ale Funia ma w domu tez miejsca czy tylko kojce...?