-
Posts
6056 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kinia1984
-
no no Topiczek zrobil sie sławny na Europę:)
-
Bursztyn już w nowym domku!!!Puc też ma dom!!!! U mnie :-)
Kinia1984 replied to Negri_2008's topic in Już w nowym domu
Dorotko...brak mi slow...az sie poryczalam...po cichu marzylam o tym że nie oddasz Puca...jestes jego aniołem...to najlepsza wiadomosc od ostatnich paru tygodni na dogo...Zycze wam wielu udanych lat razem...:) -
Przyjaciele już w hoteliku! Odeszli za TM [*] :(
Kinia1984 replied to pati_zabrze's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymam kciuki za ta przyjazn...:) ja tez mam pod opieka dwoch takich Jarka i Leszka , marzy mi sie dom dla nich dwoch...(chlopaki w moim banerku)...ciezko rozdzielac psiaki ktore bez siebie zyc nie moga... -
z tego co widac jakies deklaracje wrocily...niestety ciezko bedzie pozyskac jakies nowe deklaracje, bo przykre ale prawdziwe, ludzi rusza chyba bardziej tragedia...latwiej bylo o deklracje jak Staszek byl biedny, mieszkal w kartonie, niz teraz jak ma DS...bedzie ciezko...Nagareth ile mozesz dolozyc Staszkowi do hotelu? czy wogole mozesz cos dołozyc? pozostaje jeszcze kwestia leczenia nie tylko hotelu..jakie badania mial wykonane u ciebie Staszek a jakie jeszcze powinien miec?
-
Zamieszczam zdjecia Wegi z dzisiejszego spacerku, widac na nich jej uszko...ale pychol usmiechniety:) modelka to ona nie zostanie bo nie umie stac w miejscu:) tylko sie nie smiejcie z zamazanej glowy tz'a:) aha Wam pierwszym zdradze że wczoraj sie zaręczylismy:loveu: [IMG]http://images49.fotosik.pl/278/0f6f1bb911b595b7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/278/1ac98f866bf8da21med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/277/ba6a2ad1bab8e50emed.jpg[/IMG] [IMG]http://images50.fotosik.pl/278/cb1d43a677f82638med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/277/e943c24053a53d98med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/273/1b82b927b7a4a24cmed.jpg[/IMG]
-
wlasnie dostalam maila od Marty...kopiuje i wklejam: Czesc, jestem z doskoku. udało mi sie na zadupiu znalezc neta.... Jak mozesz to wrzuc na watek smsy moje do Hani, bo kolezanka sie zagalopowala i wyjela tylko pojedyncze slowa ukladajac je w calosc. Na kolejne z rzedu smsy o tym, ze Hania sie boi i nie wie co ma zrobic z psem wqrwilam sie wiec jej napisalam. Wielokrotnie pisalam o kosztach hotelu, w mailach mam udokumentowana propozycje wsparcia finansowego oraz to, ze Hania zgodzila sie przyjac wsparcie finanasowe. Hania nie domyslila sie tego, ze to Ona powinna placic za Hotel, wiec musialam ja zmusic: 1. Hania musisz przede wszystkim zrozumiec, ze Uzi nie jest moim psem. Staram się jak mogę aby Ci pomóc. Ale nie umiem na szybko niczego zalatwic, tym bardziej w okresie przedswiątecznym.Po świetach bedą wolne miejsca. Teraz nie ma. Bez deklaracji nie oddam psa. Nie moge zmusić ludzi do płacenia teraz, bo kase przekazali na inne psy. Sama tez płacic nie będę. Jak Gliwice go nie przyjma, wtedy bede myslec dalej. Po swiętach miejsc pewnie będzie dużo więcej. Cały czas kombinuje. Jak się nie znajdzie Hotel pies zostanie uspiony. Na dworzec z nim nie wroce --> ostatnie zdanie mialo zmusic i zmusilo Hanie do racjonalnego myslenia. 2. Jestem 500km od domu. Nie mam dostepu do kompa. Nie mam jak załatwiac spraw. Staram się, ale mówiłam Ci ze z dnia na dzień nic nie zalatwie. Jak Gliwice nie wypala, to zrobisz co bedziesz chciala. Bedziesz mogla Go zawiezc do Aliny (UWAGA! Hania chce zawozic agresywnego jej zdaniem psa pociagiem, i to kolega mialby zawiezc psa agresora pociagiem). A Kasy nie uzbieram w 1 dzioeń. Ludzie nie chca placic na psa, ktory de facto ma wlasciciela. pomyslimy jak bede znac odpowiedz z gliwic. A to dwa smsy ktore wyslalam Hani juz po TYM; 3. Skoro Ty zachowujesz sie w sposob karygodny to ja Ci pomagac nie miuszę. Od rana do nocy szukam hotelu, oglaszam psa, dzwonie do Ciebie by sie dowiadywac o niego, oferuje pomoc finansowa na behawioryste, a Ty w ten sposob postepujesz?? Wiedzac ze tylko ja mogę Ci pomóc??Ostatnimi smsami probowalam Ci wytlumaczyc, ze bedac z dala od domu nie majac netu, kasy na koncie - nie mam jak szukac hotelu. Mam nadzieje ze znajdziesz Staszkowi dobry dom. Nienawidze obłudy. Żegnam. Na co Hania mi zarzuciła, ze ja chce uśpić psa, a nie ona--> moja odpowiedz: 4. Chciałam Cie zmusisz do myslenia i do tego abys w koncu ruszyla głową, ze to Twój pies i ze to Ty powinnas nam dołozyć do hotelu. Ale jak widac dopiereo te słowa (moje słowa o uspieniu) i Twoja cheć pozbycia się psa przewazyly. Rozmawialam z Jagoda. Szkoda, że tak brzydko sie o Niej wyrażałaś. jednak to ona okazuje sie być ludzka I wcale z dnia na dzien nie chce sie pozbyć psa. Dla mnie jest koniec dyskusji. Problem psa zostawiam Tobie a ja wracam do swoich czynnosci. Bo nawet info o mojej rodzinnej tragedii nie spowodowalo ze zachowasz się ok. Ale to nie o mnie, tylko o Tobie świadczy. Tak samo jak wczoraj nie zadzwonilas do mnie aby powiadomic mnie o wizycie u behawiorysty i lekarza. Pokazuje to jednak, ze nie liczysz sie z moim zdaniem a psa traktujesz wyłacznie jak własnego. Wiec oddaj teraz komus własnego psa. Zycze dobrej nocy.
-
super bardzo sie ciesze:) powodzenia Kropeczko!
-
Bardzo nieladnie Haniu...Bardzo..nie podoba mi sie to co czytam, to co piszesz...rozmawialam wczoraj z Marta..dlugo...kazalas jej zabierac psa natychmiast, ze nie wiesz co masz zrobic i juz go nie chcesz...hmmm..Marta na pewno nie powiedziala tego w taki sposob jak to opisujesz...kontekst calej waszej rozmowy byl chyba troche inny? a gdzie ona mialaby go zabrac natychmiast?? czy tak wyglada twoim zdaniem odpowiedzialne zachowanie...?czy to prawda ze powiedzialas ze nie dasz ani zlotowki zeby sie dolozyc na hotel? i nie rob tu teraz jakiejs propagandy ze boisz sie nagle psa oddac obraczus bo smieszne to sie robi...ja znam Marte osobiscie i nie wierze ze zrobilaby jakakolwiek krzywde Staszkowi..postawilas ja pod sciana każąc zabierac psa natychmiast...rozne rzeczy sie mowi w sytuacji gdzie nie ma sie wyjscia... jeszcze raz powtorze...nie wierze i nigdy nie uwierze ze Marta pozbyla by sie psa!! Aha czy ktos slyszal o chorobie psa chip-zapalenie miesnia lub stawu? bo ja pierwsze slysze... Nagareth czy mozesz powiedziec jak dokladnie nazwal ta chorobe twoj wet? mi sie wydaje ze twoj wet nie nazwal konkretnie choroby nazwą chip..tylko moze po prostu Staszek ma chipa...czy mozesz podejsc do jakiejs lecznicy ktora posiada czytnik?
-
a kto jest adminem...bo znalezc nie moge...Topiczku przepraszam za zasmiecanie twojego watku:)
-
Moniko nie moge w domu czyscic skrzynki dopiero w poniedzialek w pracy... prosze o maila [email]kinia2004@buziaczek.pl[/email] nie wiem czemu od zmian na dogo nie moge tego robic na swoim komputerze????!!!!
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
w gore moje brzydale piękne:) -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Kinia1984 replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
doszla wplata od Agata.Sonia dziekujemy:) -
przede wszystkim ciemny mocz, od brazowego do prawie czarnego, goraczka, bladosc dziasel, omdlenia psiny... jak psiak juz raz przejdzie babeszje to te pierwotniaki juz zyja w organizmie zawsze i moga nastapic rzuty choroby nawet bez udzialu kleszcza. ja na temat tej paskudnej babeszji moge referat napisac moj pies w sowim 13 letnim zyciu przechodzil ja 10 razy mimo zabezpieczania ... babeszja zniszczyla mu sledzione (juz usunieta z nowotworem) i nerki oraz watrobe...
-
ja bylam jakis czase temu na wizycie przedadopcyjnej u panstwa ktorzy milei niufka (nowofunlanda) i chcieli wziac sobie drugiego..dodam ze oba w domu mieszkaja:) na poczatku troche sie przerazilam tego niufka ale byly akurat te mrozy a on od razu polozyl mi sie na nogi:) najlepszy piecyk jaki widzialam:)