Jump to content
Dogomania

Merenwen

Members
  • Posts

    856
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Merenwen

  1. Ostatnio szłam sobie spokojnie z Chapsiowatą po łączce wokół stawu i patrzę, z naprzeciwka idzie jakiś pies, dość duży, w typie dobermana. Bez smyczy. To na wszelki wypadek zwolniłyśmy i trochę zboczyłyśmy ze ścieżki. Ale tak z odległości dziesięciu metrów ten pies zaczął Chapsi grozić. Co prawda jeszcze nie atakował, ale to wystarczyło, żeby zazwyczaj pewna siebie Chapsia chowała się za moimi nogami i popiskiwała. Panika się włączyła, co robić! Kobieta smyczy chyba nie miała, pies latał w kolczatce, a jeśli mojego zapnę, to nie będzie się miała jak w razie czego bronić. I właściwie było już za późno. Coś wielkiego przeleciało obok mnie i słyszałam tylko pisk. Chapsia wiała jak mogła najszybciej, chowała ogon (gdyby nie to, to pewnie by go już nie miała), atakujący pies warczał i kłapał zębami, a ja stoję i nie bardzo wiem, co mam robić. A ta kobieta stwierdziła tylko: "Niech się pani nie boi, ona tylko chce się bawić!". No ja dziękuję za taką zabawę! Myślałam, że się tam wywalę, po prostu kopnę w kalendarz! Jak można aż tak nie znać własnego psa?! Chapsi się na szczęście nic nie stało, bo to chodzący fart jest :D Chociaż przestraszona była nieźle... No i ta kobita, normalnie zatłuc takich ludzi!
  2. O, Gacuś mnie nawiedził :D Miło, że wpadliście (i dzięki za linka!) Dorzucam kilka zdjęć z oswajania z kotami: [IMG]http://i40.tinypic.com/2v17l6w.jpg[/IMG]Koty żyją półdziko, trochę trwało ich oswojenie, a jakoś w zeszłym roku pod koniec wiosny bodaj odważyłam się zabrać tam psicę. O dziwo pracowała bardzo dobrze (dla niej wcześniej kot był prawie jak nowy kumpel, ale nie wszystkie chciały tymi kumplami zostać ;)), reagowała idealnie na komendę stój, waruj i zostań. A i koty aż tak się nie buntowały i po kilku sesjach już mogłam głaskać jednocześnie i psa, i kota (choć z łapskami na pełnej rozpiętości x]) [IMG]http://i44.tinypic.com/f3cks9.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/2d82ko0.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/2mds3ys.jpg[/IMG]Uśmiech do aparatu :) [IMG]http://i40.tinypic.com/vevuhc.jpg[/IMG] tego, ekhm... pies się zmęczył po prostu ;D
  3. [quote name='zielony']No to się spotkamy.[/QUOTE] Ha, jak miło :D
  4. Ja się zastanawiam między 3 a 4...
  5. Na ludzi może warczeć, bo pochylają się nad nim i sięgają w stronę głowy, a to jest dla psa niebezpieczne w jego odczuciu. Może warto każdej napotkanej osobie (w granicach rozsądku, rzecz jasna ;)) wręczać smakołyk, niech kucnie w pewnej odległości od psa, może nawet trochę bokiem (sygnał uspokajający), wyciągnie rękę ze smakołykiem trochę przed siebie i poczeka na psa. Jak podejdzie, to nagroda. Możesz spróbować trochę go podprowadzić (zachęcać, a nie ciągnąć jak muła po asfalcie, oczywiście), gdyby był bardzo zestresowany, ale nie mów przypadkiem do niego jak do małego dziecka, bo to odbierze jako pochwałę. A co do psów... No nie wiem. Może nauka sygnałów uspokajających? Większość psów uczy się tego sama, ale może warto mu pomóc. Po pierwsze musi wiedzieć, że do psów nigdy nie podbiega się na wprost. Weź go na smycz i jak zobaczycie psa, to nie idziecie na wprost, tylko zwalniacie i idziecie po łuku. Jak napotkanemu psu nie będzie pasować takie oblizywanie pyska (co - de facto - też działa jako sygnał bardziej pozytywny) i zacznie odwracać głowę (czyli wyśle sygnał uspokajający), to zabierasz psa i odchodzicie w drugą stronę. Podobnie jak sam zacznie bójkę - zabierasz go na smycz i izolujesz. Jeśli ewentualnie zaatakowany pies go pogoni, to nie bierz na ręce, nie tul, nie głaszcz i nie mów do niego. (Chyba że konieczny będzie weterynarz!). Wtedy dajesz mu od siebie wsparcie i pokazujesz, że mu pomożesz, jak przegra, więc atakowanie staje się bezpieczne. No a piesek, mówisz, jeszcze młody, więc raczej mu psy nie będą chciały zrobić wielkiej krzywdy (acz lepiej nie ryzykować, jakby nie było)...
  6. Fajną ma adresówkę x]
  7. Ale uchole ma świetne :D [url]http://lh6.ggpht.com/_b_RarydfCAY/S5Twe6RybzI/AAAAAAAAAOE/wRtKvDJtUmw/DSCF1914.JPG[/url] Na Chapsię też nie było szelek ^^'
  8. Wygląda jak taki żywy pluszaczek :D Na kolejne zdjęcia czekamy!
  9. [url]http://img120.imageshack.us/img120/7985/img0179gt2.jpg[/url] Ale Ty masz oczyyyyska 8)
  10. [quote name='Marta1990']Super te aglity domowej roboty:P Chapsia jest zajebiaszcza:)[/QUOTE] A dziękować, dziękować :D
  11. [url]http://i42.tinypic.com/4zuo9j.jpg[/url] Ach, jaka poza :D Maleństwo śliczne takie, no! Pilnuj go lepiej, bo kiedyś go ukradnę ;D
  12. [url]http://i43.tinypic.com/2a8n4ev.jpg[/url] Haha, wielki SMILE do aparatu :D
  13. Jej... :( na takie sytuacje aż brak słów... Dzięki Wam przeżył dobrze końcówkę swojego życia. Myślę, że odszedł szczęśliwy i teraz merda ogonkiem, skacząc po łące na całkowicie zdrowych łapkach.
  14. Tylko psiaczkowi zazdrościć tak kochającego domu :) Teraz już będzie tylko lepiej!
  15. No właśnie - gdzie potencjalny behawiorysta (dajmy na to) ma szukać praktyk? Poza wolontariatem w schroniskach i ćwiczeniami z własnymi psami?
  16. Na pewno jest szczęśliwy tam, gdzie teraz jest ;) Grunt, że nie cierpiał
  17. Przedstawiam Chapsię :D Chapsia urodziła się w 2004 roku (przyjęta umownie data urodzin to 24 sierpnia), jest psem z recyklingu. Przez nas została odratowana, a od faceta, który miał zamiar ją najprawdopodobniej utopić, przyniosła nużycę. Pierwszy rok był okropny, bo w tematach psich moja wiedza była gdzieś poza dolną granicą (wierzyłam starym przesądom przekazywanym mi przez babcię... :|), a choroba nie pomagała w budowaniu więzi. A teraz, cóż, teraz to my się bawimy :D. We wszystko, w domowo-podwórkowe agility (gdybyśmy chociaż miały ogródek...), frisbee (na razie floatery nam jedynie jakoś idą - de facto coraz lepiej :D), dogdancing we własnym zakresie, ćwiczymy sztuczki, od czasu do czasu też tropienie i wydurniamy się przy każdej okazji (to wychodzi nam najlepiej!). Mój pies bywa szybki. Niestety tylko wtedy, gdy trzeba. A na dodatek sama określa, kiedy trzeba xD. Nie jest zbyt kontaktowa w sumie, ale może to i lepiej. Poza tym uwielbia pracować! (choć typowe posłuszeństwo ją nudzi... zresztą mnie też). Żebranie o smaczki: [IMG]http://i39.tinypic.com/28bfonr.jpg[/IMG] A tutaj ćwiczenia na przydomowym agility własnej roboty: [IMG]http://i43.tinypic.com/2n0pqq.jpg[/IMG] Chapsiowa pasja: [IMG]http://i41.tinypic.com/m8itkx.jpg[/IMG](jedna z wielu ;p) I pozowanie: [IMG]http://i40.tinypic.com/118j6zs.jpg[/IMG] Chapsia prawie jak chiński paragraf :D: [IMG]http://i42.tinypic.com/24fwpee.jpg[/IMG]
  18. Jakie cudo! :D
  19. Ile psisko ma lat, tak z ciekawości? :D
  20. [quote name='psikut_zabrze']JA!! bd startowac z rudym z podpisu :][/QUOTE] O, jak miło :D Będziemy Was oglądać, haha :] Kundlica moja dopiero się uczy łapać frisbee (na razie mamy sukces, bo już łapie w locie, a niedawno jeszcze wychodziła z założenia, że po co łapać coś, co i tak zaraz samo spadnie), a i tak jej sobie w tym sporcie nie wyobrażam jakoś (przynajmniej w chwili obecnej xD)
  21. Chyba jest jeszcze niesamodzielny, a Ty dajesz mu poczucie bezpieczeństwa. Szczerze mówiąc nie mam bladego pojęcia jak tego oduczyć... I czy w ogóle to dobry czas na usamodzielnianie, czy nie jest jeszcze za wcześnie. Może spróbuj uczyć go zostawania samemu w domu (czy w ogóle w jakimkolwiek innym miejscu z dala od Ciebie; tu: osobna część podwórka ;) ), dawaj jakieś zadania zwiększające pewność siebie (de facto socjalizacja pomaga, pies zapoznający się z terenem uczy się, że teren nie stanowi zagrożenia), ale i tak [U]wydaje mi się[/U], że na razie jest na tyle mały, że to jeszcze w miarę naturalne.
  22. A jak się ta, jak mówisz, agresja wobec psów przejawia na początku? Gryzie, warczy, odgania?
  23. No tak, czasem lepiej nie ingerować. Wydaje mi się, że nie ma się co bać, bo sunia raczej nie chce zrobić małemu krzywdy, tylko uczy go, powiedzmy, manier. Ewentualnie jak będzie zachowywać się zbyt agresywnie, to sądzę, że dobrze by było ją na trochę odizolować, żeby z kolei nie doszło do tego, że sterroryzuje szczeniaka ;). Ale tylko wtedy, gdy to będzie ostatecznie konieczne, bo psy same potrafią się zazwyczaj lepiej dogadać. No i traktować oba psy po równo, bez faworyzowania któregokolwiek, ciągle chwaąc za dobre zachowanie, w końcu w trójkę też można się bawić :D A za jakiś czas maleństwo podrośnie i się sprawa ustatkuje, tak sądzę...
  24. [quote name='k_ofeina']Ale to nie jest takie stałe raz jest lepiej raz jest gorzej, kurde wszystko byłoby ok, gdyby nie trzeba było wychodzić z domu ;)[/QUOTE] no tak, ale i tak wierzę, że za niedługo wyjdziecie na prostą :D
  25. A'propo - wybiera się ktoś na DCDC w pierwszy weekend maja?
×
×
  • Create New...