Jump to content
Dogomania

sator_k_

Members
  • Posts

    2239
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sator_k_

  1. Mam nadzieję, że nie zdubluję tematu, ale nie mogłam znaleźć podobnego. Posiadam cudownego Owczarka Niemieckiego. Aktualnie ma niecałe 1,5 roku. Jest całkiem posłusznym psem, ale z figlem w oczach :D. Marzy mi się kompan dla niego, ale wydaje mi sie, że nie uda mi się spełnic tego marzenia, bowiem jak wiadomo koszt utrzymania jednego psa nie jest mały, a co dopiero dwóch. Chwytając sie jednak nadzieji zwracam sie do was z pytaniem drodzy psi eksperci: czy istnieje gdzieś na świecie rasa, która dogadała by się z On-em, a byłaby średniej wielkości (myślę, że tak do 20kg). Dodam, że piesek podobnie jak i On-ek mieszkałby na dworze (i to wyklucza np. Tollera, w którym ostatnio sie zakochałam :D). Mam nadzieję, że ktoś poradzi coś ciekawego :).
  2. Och mi też marzą się dwa psy i rodzice nawet by się zgodzili, ale w grę wchodzi utrzymanie. Mam On-ka więc nie sprowadzę mu do towarzystwa Yorka (Satorek nie ma wogóle wyczucia co do małych psów, bo bawi się tylko z innymi On-kami) także ten argument skutecznie eliminuje drugiego psa. A szkoda.... Musiały by mniej jeść :D
  3. Mojemu psiakowi wstało najpierw jedno uszko. Potem ono opadło, a wstało drugie. Potem oklapły już obydwa A gdzies po miesiący wstały i stoją nadal :) A jeszcze jedno. Kiedy wstały juz odbydwa uszka sam czubeczek jednego z nich nie był sztywny i podaliśmy mu chyba 3 razy lek na wzmocnienie kości (pomogło), coć chyba z wapniem i czymć tam. Przepraszm, że pisze tak ogólnie, ale dawno to już było.
  4. No właśnie gdzie kupujecie Arden Grange? Chodzi mi głównie o sklepy internetowe.
  5. Nie rozumiem wielu psoiadaczy psów, bo po coś ktoś w końcu wymyślił KAGANIEC. Ja jestm posiadaczką Onka. Jakieś 2 min. od domu mam super lasek z wieloma ścieżkami do spacerowania. Na tygodniu niewiele osób chodzi tam na spacery, ale ja i tak nie wyobrażam sobie, żebym miała puścić psa bez kagańca. Ja sama nie chiałabym spotkać takiego psa bez kagańca, więc nie widzę powodów, aby zapewniać komś innemu taką "rozrywkę". Co do incydentu z innyni psami. Którejś soboty byłam na spacerze w bardzo uczęszczanej części lasu. Ja swojego psa prowadziłam i w kagańcu i na smyczy, kiedy podbiega do nas pies trochę mniejszy od mojego psa. Nie reagował na żadne wołania swoich właścicieli. Mój pies oczywiście skory do kontaktów (nawet wtedy kiedy nie trzeba), choć mi nie było to na rękę. Wyobraźcie sobie, że pies po obwąchaniu pobiegł dalej, skręcił w inną ścieżke, po chwili wrócił do właścicieli, a oni zaczęli wychwalać go jaki to grzeczny piesek jest (byli ze znajomymi), bo wogóle wrócił. Ja wiem, że psa nie powinno się karać po tym jak wrócił z ucieczki, ale żeby od razu go chwalić?
  6. Dziękuję bardzo. W piątek się spotykamy i zaczynamy ćwiczyć :).
  7. Jeżeli chodzi o socjalizację to Sator świetnie bawi się z suczką Lolą (On-ka młodsza od Demona). Jest ona bardzo charakterna i nie raz Sator leży rozłożony na łopatki (w odwrotną stronę też się to zdarza :)) Z inną suką też się dogadywał (tylko ona była dorosła). Z psami (w sęsię płci) wcześniej się nie kontaktował za bardzo (trochę na szkoleniu), więc z socjalizacją u niego nie jest chyba tak źle (chyba, że mam błędne pojęcie o socjalizacji). Demon mieszka z dogiem de bordeaux, więc myślałam, że będzie chętny do nawiązywania kontaktów, niestety tak nie jest :(. Psy spotykają się na neutralnym gruncie, niestety nie zamkniętym, ale to nie jest większy problem, bo Demon zazwyczaj ucieka do swojej pani, a Sator kiedy go zawołam może nie waraca jeszcze od razu, ale na pewno przerywa zabawę. Będziemy się starały skorzystać ze wskazówek, ale bardzo proszę o jeszcze jakieś sugestie. P.s. Wiem, że podczas zabawy psy nie głaskają się tylko ich zabawa wyląda inaczej, ale Demon wyraźnie warczy jakby chciał go przegonić, bo się go boi.
  8. Temat zakładałam dawno, ale mam mały problem, a nie chcę zaśmiecać forum nowymi tematami. Mianowicie mój piesek mógłby mieć klegę do zabawy, mógłby, ale tamten pies chyba się go boi. Tz. Kiedy Sator się nim nie interesuje tylko biegnie przed siebie Demon ciągnie się do niego, ale kiedy tylko Sator również wykaże zainteresowanie Demon zaczyna warczeć i cofać się. Ja wtedy, jeśli pies się nie uspokoi odwołuje swojego, żeby nie wszczynać jakiś zamieszek. Ja już nie wiem co mogłybyśmy zrobić. Nigdy nie spuszczamy obydwóch psów naraz, bo nie miałybyśmy nad nimi wielkiej kontroli (raz już się tak zadarzyło, Demon podszedł do Satora, Sator chciał się bawić, a Demon zaczął uciekać). Co mogłybyśmy zrobić, żeby przekonać Demona?
  9. [quote name='rosa'] Wielu dorosłym wydaje sie ze nie wypada biegać z psem po osiedlowej polance, piszczeć z radochy i tarzać się w trawce. A to sama przyjemność szczególnie dla psa. ;)[/QUOTE] Dla właściciela to też jest wielka przyjemność.;) Szczególnie gdy pies jest szczęśliwy.
  10. Pewnie, wiele osób nie zgodzi się ze mną, ale to trudno :). Mam 15 lat. Od roku mam owczarka niemieckiego i ćwiczyłam z nim głównie ja. Na szkolenie jeździłam razem z tatą, a na placu na zmiane prowadziliśmy psa. Oczywiście inni domownicy również wydają mu komendy, ale jest to głównie wtedy kiedy jest to potrzebne, a nie żeby po prostu je utrwalić. Na spacerach nie "fruwam" ciągnięta przez psa. Mamy z Satorem jeszcze małe problemy głównie ze skakaniem, ale ja staram się go ignorować i na mnie skacze najmniej. Innym nie od końca się to udaje. Także myślę, że wychowaniem psa może się zająć osoba przede wszystkim ODPOWIEDZIALNA, KONSEKWENTNA I KOCHAJĄCA PSA. Jeśli cechy tem ma 13-latek to i on (oczywiście nie w 100% sam) może wychowywać psa. Sator umie komendy: siad, waruj, zostań, do mnie, noga(pies ustawia się przy lewej nodze), całkiem przyzwoicie chodzi przy nodze na smyczy, podaje na komendę odpowiednio prawą i lewą łapę, obraca się w prawo i w lewo, chodzi slalomem między nogami, uczymy się czołgania. Osobiście uważam, że to nie jest mało choć można więcej. Nauczyłam go tego w 99% sama.
  11. Mam pytanie. Dla niektórych może wydawać się dziwne. Mianowicie ostatnio do przysmaków które zamówiłam psu (roczny owczarek niemiecki) dołączone było pudełeczko takich oto ciasteczek z chlorofilem:[URL]http://animalia.pl/produkt,14494,135,Maced_Mięsne_kostki_.html[/URL]. W opisie napisane jest że jest to przysmak dla malych psów, ale czym on się właściwie różni od przysmaku dla psów dużych? Składem? Wielkością? No i czy mogę dać je mojemu On-kowi? Mi wydaje się, że tak, bo pies chyba nie zmaleje od nich.:evil_lol:
  12. Będę próbowała :)
  13. Szkoda, że nie zaczęłaś szukać roziwązania gdy pies jeszcze rósł. Myślę, że powinnaś przejść się do weta. Mojemu psu taki mały dzyndzelek nie chcial stanąć i podawałam mu jakiś lek. Jak spobie przypomnę to napiszę jaki.Można spróbowac podkleić ucho.
  14. Kiedyś dawałam mu samczki, ale tak się wycwanił, że podbiegał puszczal piłkę na ziemi bez żadnego polecenia i od razu czekał na nagrodę. Nie wiem za bardzo jak naprowadzić psa by z piłką usiadłi nie wypuszczał jej z pyska.
  15. Mam nadzieję, że umieściłam ten temat w dobrym miejscu. Mam pytanie jak nauczyć psa aportowania? Jestem szczęśliwą posiadaczką rocznego owczarka niemieckiego, który bardzo lubi biegać za różnymi przedmiotami (w szezgólności za piłką) i chciałabym to wykorzystać, tylko problem w tym, że nie wiem do końca jak wytłumaczyć psu o co mi chodzi. Sator przynosi piłkę do mnie (tz. przynosi ją i zaczyna ją gryźć niecały metr odemnie, wtedy zabieram mu piłkę, nie szarpiąc się z nim). Głównym problemem jest to, że pies wracając z piłką po drodze: wlecze ją po ziemi, podrzuca, memla w pysku. Dodam, że aportowanie nie jest mi potrzebne do żadnych zawodów, tylko do "domowego użytku", więc to wszystko nie musi być (choć może:)) w 100% idealne . Mam nadzieę, że ktoś poda mi parę praktycznych rad.
  16. Ostatnio zamykam na noc psa w kojcu i muszę przyznać, że trochę to pomaga. Pies zamykany jest ok. 22-23 i o 24 zazwyczaj jest już cicho (pies szczeka ok. godziny z przerwami od 23 do 24). Potem rano rzadko szczeka. Jest to jakieś rozwiązanie, ale nie zapewnia, że pies będzie przez całą noc cicho... Mam nadzieję, że ktoś się tu jeszcze odezwie :)
  17. [LEFT]Przeglądałam inne posty na forum, ale nie znalazłam nic co by mi pomogło, więc zakładam nowy temat. Mój problem z psem (owczarek niemiecki) wygląda następująco: pies szczeka w nocy i denerwuje tym sąsiadów. Podejrzewam, że może on szczekać na koty (trasa ich wędrówek przebiega przez nasz płot), albo na małego terierka, który jest za ogrodzeniem. Jest możliwość, że szczeka ponieważ suka ma gdzieś cieczkę, albo jest w takim wieku (ma rok). Osobiście mam nadzieję, że z tego wyrośnie, ale przeszkadza to wszystkim (mnie nie, bo w nocy śpię, a nie nasłuchuje jak pssy szczekają). Staramy się budzić go rano, żeby nie spał w dzień i był już zmęczony w nocy. Na spacerze jest praktycznie codziennie dłuższym lub krótszym, ponad to codziennie ktoś bawi się z psem i ćwiczy z nim. Może macie jakiś pomysł jak temu zaradzić. Z góry dziękuje za każdą propozycje.[/LEFT]
  18. Piękny piesek. Bije od niego duma i szlachetność On-ków
  19. Ja osobiście puszczam mojego psa (w kagańcu) w lesie na mało uczęszczanych ścieżkach i to tylko na tygodniu, bo w weekend to można tam spotkać masę ludzi. Może jest to nie zgodne z prawem, ale gdzieś ten pies musi się wybiegać (mam On-ka, do lasu 1min., a siły nie mam na tyle, by [B]biegać[/B] z nim dwie godziny). Jeśli jednak ktoś znajdzie miejsce gdzie zgodnie z prawem można puszczać psa luzem (w kagańcu oczywiście) to niech napisze. Byłabym wdzięczna.
  20. Powiem szczerze, że nie interesowałam się tym tematem bardzo, więc nie mgoę pomóc. Jednak jak dla mnie ten podział jest w miarę ok, ponieważ On-ek rośnie do ok 15-18 miesiąca życia, więc można powiedzieć, że po tym okresie jest już dorosły (jestem świeżo poinformowana, ponieważ mój piesek miał zapalenie okostnej i lekarz powiedział nam, że choroba ta może się ujawnić w okresie kiedy pies rośnie i podał tu właśnie wiek do 15-18 miesięcy). Ale jeszcze raz powtarzam ja ekspertką w tej dziedzinie nie jestem, są to tylko moje spotrzeżenia i uwagi :). Co do pieska, bardzo dobrze, że lubi się uczyć (ale taka jest na szczęście nautra On-ków) i myślę, że można już mówić o efektach. Każdy dzień szkolenia przynosi jakies efekty. Nie wiem na jakim poziomie jest Twój piesek, ale mój komendy "siad", "waruj" "zostań" "do mnie" ma opanowane (nie powiem, że są już doskonale wykonywane), a przy nodze chodzi prawie bez zastrzeżeń. Polecam również nauki różnych sztuczek. Ja uczyłam Satora już "obrót" "piątka" (podaj prawą łapę) i "łapa" (podaje w tedy lewą łapę). Próbowaliśmy również slalomu między nogami ale przyszło to okropne choróbsko. Tak więc jestem pewna, że Twój piesek już dużo potrafi, bo nie ma głupich On-ków. Życzę owocnej pracy. Pozdrawiam.
  21. Śliczny piesek. Wiem, że jesteś też posiadaczką małej Czarnej (przez przypadek znalazłam ten temat). Niech rośnie silna i zdrowa, a dla Mordy głaskanko. P.S. Te linki do zdjęć chyba nie działają. Pozdrawiam.
  22. Przede wszystkim trzeba być konsekwętnym. Jeśli czegoś mu nie wolno to zawsze tak musi być. Wiadomo, że młody piesek nie będzie siedział w jednym miejscu (wiem coś o tym mam 11 miesięcznego On-ka). Chodzi o to, aby nie pozwalać mu na cś co Ci się nie podoba. Nie może być tak, że np. może siedzieć na fotelu, ale od kiedy skończy roku już mu tego robić nie wolno. Takie jest przynajmniej moje zdanie i trzymając się tego wyelimionawałam już sporo zachować, które nie podobały mi się u mojego psiaka. Co do szkolenia to nie mogę za bardzo pomóc, ale kiedy byłam na szkoleniu w czerwcu (pies miał wtedy jakies 6 miesięcy) pani powiedziała, że na jesieni można rozpacząć terning na psa obronnego (niesty nie rozpoczeliśmy tego treningu i chyba przeciągnie się to na wakcje). Dodam, że pies nie był szkolony, aby zdawac egazminy typu PT, ale po prostu, abyśmy mogli żyć w zgodzie. Może to coś Ci podpowie. Najlepiej zadzwonić do kogoś kto organizuje takie szkolenia i zapytać się. Mam nadzieję, że trochę pomogłam. Pozdrawiam.
  23. Że też ja wcześniej nie znalazłam tego wątku. O wyczynach mojego pieska mogłabym powieść normalnie napisać, a oto kilka sytuacji. 1. Sator miał ok 2,5 miesiąca, dopiero co przybył do naszego domu. No i pewnego dnia bawiliśmy się na płytakch przy drzwiach wejściowych. W tym pomieszczeniu była szafa z lustrem oraz szklane drzwi. Sator w środku zabawy nagle zaczął "szczekać". Okazało się, że na swoje odbicie w lustrze, no ale w tym jeszce nie ma nic specjalnego. Najlepszą minę miał wtedy kiedy odwrócił się do szklanych drzwi zadowolony, że "przestraszył" kolegę z lustra, a tu następny pies. To już było dla niego za wiele. Popatrzył się na mnie z takim zrozpaczonym wyrazem mordki, że śmiałam się przez dobrą minutę. 2. W garażu mamy płytki i kiedy jesteśmy na dworze i jest on otwarty Sator ma pełne prawo aby tam wejsć. Problem zaczyna się wtedy gdy my wołamy go, a on chcąc jak najszybciej przybiec do nas wpada w poślizg i biedny nie może sobie poradzić. 3. I jeszce jedna sytuacja. Sator próbuje sikać z podniesioną nogą (w końcu ma całe 11 miesięcy i nie będzie sikał jak jakiś małolat). Na którymś spacerze delikatnie próbował ją unieść. Udawał, że wszystko jest OK, patrzył się na nas z miną taką jakby była to oczywista oczywistość, ale przy tym wszystkim prawie stracił równowagę. Na prawdę wyglądało to komicznie. Ale się rozpisałam. Dodam jeszcze zdjęcie zrobione podczas zabawy z jego ulubioną szamtą (polega oa na tym, że albo ja gonię jego, albo on mnie :)), które zawsze mnie rozbraja. [IMG]http://img697.imageshack.us/img697/7628/dsc03107.jpg[/IMG]
  24. Piękna dama, taka wyjątkowa. Jest niezłą szczęściarą, boma kompana do zabawy. Mój piesek jest "jedynkaniem" i bardzo nad tym ubolewam. :) Niech rośnie zdrowiutko. Pozdrawiam. P.S Może dałoby się wstawiać mniejsze zdjęcia to wygodniej je by się oglądało, ale sunia i tak cudna.
  25. Piękny jest. Jakie bystre spojrzenie! Widać, że mądry piesek, a jeszcze niedawno taka kuleczka mała była. Widzę, że jest rówieśnikiem mojego Satorka (obecnie ma 11 miesięcy)
×
×
  • Create New...