Jump to content
Dogomania

danka4u1

Members
  • Posts

    9819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danka4u1

  1. [quote name='panbazyl']a dogo swiruje.[/QUOTE] Ja też niedługo zeświruję do końca przy tym Dogo:shake: Wczoraj cały dzień miałam odwyk od niego. Bydlę nie wpuszczało mnie w swoje podwoje..a mój wątkowy psiak pojechał do domu i nie mogłam mu towarzyszyć wirtualnie i wspierać w drodze do nowego życia. Mam nadzieję, ze dom okaże się odpowiedzialny i troskliwy.
  2. [quote name='malawaszka']halo halo co tu tak pusto???? gdzie radość? Megan w domku :laola:[/QUOTE] [quote name='Bejotka']Wszyscy się cieszymy :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:[/QUOTE] Dogo pozwoliło mi się dopiero zacząć teraz cieszyć. To przechodzi wszelkie pojęcie:angryy: Nie mogłam dostać sie wczoraj na Dogo aż do wczesnych chyba godzin rannych.:angryy: [B]Ula, proszę napisz, jak było? Jak Meggi? Chciała zostać bez Ciebie? Jak wrażenia z nowego domu? [/B]Mam nadzieję, ze dziś Dogo będzie łaskawsze i pozwoli otworzy swoje podwoje.
  3. [quote name='ULKA12']Już wszystko wiem. Megan wykąpana, zaczipowana gotowa do drogi jeszcze tylko spacerek i jedziemy.[/QUOTE] Kochana jesteś, że chcesz zawieźć Meggi na nowe miejsce:loveu: Wystaw nam potem [I]rachunki [/I]za drogę, chipowanie i co tam jeszcze I cieszę się i ...pełna jestem niepewności, jak to będzie z Meggi. Mam nadzieję, ze dostaniemy potem jakies wiadomości od Pani. Jest internetowa?
  4. Rozmawiałam z Angel. Umowa została rzekomo wysłana Ula na Twoją pocztę. Co u Was?
  5. Angel wczoraj nie odbierała telefonów...dziś nie mogłam sie dostać na dogo pół dnia...szkoda słów:shake: Nie wiem, kiedy była Angel na dogo i nie bede teraz sprawdzać, bo nie wiadomo, jak długo dogo pozwoli mi tutaj być:shake: Znowu spróbuję zadzwonić...
  6. Oczywiście, ze telepatia, ale to już wiesz, ze tak mamy od dawna. Rodzinne. Przebaczamy jako dobry ojciec i matka. Buziaki dla biednego Boryska i przy okazji dla Ciebie też.
  7. W tych pustynnych tropikach nie pocę się....dziwne i wspaniałe i chyba o to mi chodzi, a poza tym przedłużyc sobie mozna nasze [I]długie i ciepłe lato :evil_lol: [/I]
  8. [quote name='panbazyl']no właśnie - co tu tak spokojnie? czyżby przed burzą?[/QUOTE] Burza będzie, jak marnotrawna córka Maria wróci:mad:z piorunami burza :angryy: Tylko niech juz przybedzie...
  9. [quote name='dana']Borysku, czy znowu gdzieś sobie imprezujecie z Marysią ? :lol:.[/QUOTE] Pewnie tak :shake: co za imprezowe towarzystwo:shake: tylko ta pociecha, że Marysia zawsze spowiada się tutaj z popełnionych czynów fotograficznie:evil_lol: Pewnie dostanie rozgrzeszenie, ale pomyślmy o pokucie dla Marysi:mad:, bo coż..:shake: zwierzątko nie winne, ze musi oglądać mecze, pływać i bratać się z innymi zwierzakami...żeby to jeszcze rasowe..:evil_lol: jak Borysek
  10. Zadzwonię do Angel. :shake: :shake: :shake: Nie odbiera.....
  11. Danuś, przyznaj sie nam w końcu -tutaj publicznie, kim jesteś??? Te zdjęcia motyli, przyrody i niebo całe czerwone i groźne o zachodzie? przed burzą- mozna snuć tutaj wiele refleksji...- takich arcydzieł nie robią amatorzy...czy to tylko Twoje prywatne hobby? Nie mogę się [I]naoglądać[/I] tych piękności i zwołuję wszystkich w domu- chyba, że siedzę sama jak ..pies- by pokazać te Twoje zdjęcia. Przyznam się, ze z niektórych robię sobie czasem tapety na monitor i w zależości od nastroju jest to albo zajączek, albo Bari z uszami powiewającymi na [I]spacerze lotnym, [/I]albo ten właśnie motyl. Jutro [I]zabrzmi [/I]groźnie czerwone niebo z mojego monitora, chyba że w realu niebo będzie gniewać się na te upały. Oskar znosi dobrze upał, ale ja drżę o niego, bo z racji wieku nie powinien tak szaleć na spacerach ani spacerować godzinami, jak chciałby. A ja jednak wolę wysokie temperatury, słońce, słońce i jeszcze raz słońce i dlatego jednak wybieram się w te tropiki, ale dopiero w sierpniu. Natomiast lodowcowej wycieczki do Petersburga nie miałabym odwagi powtórzyć.
  12. Odwiedziłam sobie nocą na dobranoc wątek M&P i jakoś nie może dotrzeć do mnie, że to już niedługo będzie tylko wspomnieniowy wątek naszych zmagań, by dwie biedy obornickie znalazły po tak długiej tułaczce SWÓJ DOM. Myślę, że dostaniemy czasem jakieś wiadomości o obu psinkach, bo pewne jest, ze nie zapomnimy o nich...i o sobie też.:loveu: [COLOR=#ff0000][B]:loveu:Wszystkim pięknie dziękuję za tyle pracy i starań, za bywanie na wątku w chwilach radości i zwątpienia- bo bywało i tak:shake:- i nadal za cierpliwą pracę, ktorej efekty widać dzisiaj:loveu:.[/B][/COLOR]
  13. No to teraz tylko ekspert Ula moze autorytatywnie wypowiedzieć się, czy Meggi nie wykazywała nadskoczności na codzień?:evil_lol:
  14. [B]Lu_Gosiak, [/B]pięknie dziękujemy za wizytę.:loveu: Wiadomości dotyczące domku i Pani rokują dobrze dla Meggi. Kochane ciotki wątkowe, które zmagały się tutaj, by zapewnić dobrą przyszłość Meggi...czas na decyzję. Meggi, DO DOMu !!:multi: [B]Ula, [/B]czy mozesz zawieźć Meggi do nowego domu?? Za zwrotem kosztów? Wszystko pięknie, tylko ten niewysoki płot...:shake: ;) :shake:
  15. Nasz Ty dzielny Koordynatorze:loveu:, Twój post brzmi jak [COLOR=#ff0000][B]ostatnie [/B][/COLOR]zleceniaprzed wyprawę w głuszę.....wrócisz do nas? Telefon bedziesz mieć ?? Niepojęte:evil_lol: Musiała Ci ta cywilizacja dać w kość :evil_lol: Będziemy Cię więc nękać telefonicznie:angryy:
  16. [B]Lu_ Gosiak[/B], pięknie dziękujemy za pomoc, ale jeśli chodzi o adres i namiary na domek dla Meggi, to wtajemniczona jest głównodowodząca czyli margaret. Pewnie wpadnie tutaj wieczorem. A zdrówko psiny, wszystko w porządku- prawda, Ula?- szczególne wymagania...??? Nieba chciałybyśmy przychylić naszej 1/2 Dwupaku, ale zadowoli nas dom z ogródkiem.;) Na tendencje ucieczkowe Meggi może należałoby uczulić nowy dom?? [B]Ula, [/B]super, ze możesz zawieźć Meggi do domu. Znowu będzie blisko Ciebie.;) W razie żałości za Meggi możesz ją odwiedzić.;). A tak nawiasem mówiąc, skąd się wziął ten dom? Z ogłoszeń? Dobrze, ze nie poszłaś do tego drugiego dentysty. Wierz mi:lol: zęby mało kiedy odrastają ponownie....:evil_lol:
  17. [URL]http://www.youtube.com/watch?v=ogSBxv9XS-w&feature=player_detailpage[/URL] Danuś, czy to Twój Murzynek kuruje pieszczotami Barinka? U nas dwa dni temu przeszła taka gradowa nawałnica, że drżałam o całość szyb w oknach. Balkonowe plantacje w całości wybite lodowymi kulkami i ...nadal tropiki. Chyba ja je znoszę gorzej niż Oskar..
  18. Jest ktoś tutaj??? Dajcie znak zycia. Co u Rudej?
  19. Jedź margaret w tę głuszę i wracaj do nas zrelaksowana. Ja jestem jaeszcze na pewno z dwa tygodnie w domu, potem z doskoku, a relaks przewiduję na sierpień. Nie w głuszę, ale z problematycznym dostępem do netu. Jesli nesca odpowie i pomoże nam w wyszukaniu kogos do wizyty- albo to ona sama ma wizytować? Skąd jest?- to potem będziemy zastanawiać się nad transportem. Właśnie odświeżyłam sobie wiadomości z geografii- Od Uli do Lublińca jest tylko gdzieś 60 km. To ten Lubliniec, czy jest jeszcze jakiś inny?
  20. Pani dzwoniła z ogłoszeń? Brzmi to pięknie, ale wizyta jest oczywiście konieczna.
  21. Dzięki Danusiu za specjalny dla mnie widoczek. Pięknie tam u Was, nastrojowo i zielono, zielono. U nas wyschnięte resztki zieleni, która ocalała od cywilizacji. Wkoło naszego bloku powycinali prawie wszystkie wielkie, majestatyczne topole i likwidowany jest zielony teren, gdzie odwiecznie chodziło się z psiakami na spacery i na pogawędki z psiarzami. Będzie kolejny MARKET. Cieszy mnie wiadomość, że Bari czuje się lepiej, ale niech może powstrzyma się na jakiś czas od takich biegów spacerowych jak na zdjęciu, że tylko uszy mu fruwają w locie. Takie zalecenie dostał też mój Oskar i jak do tej pory jest to niewykonalne, bo psina uznaje tylko [I]lotne spacery[/I]. I ja przy nim tez fruwam !!!:multi:
  22. [quote name='margaret']za to mam osobę chętną do adopcji Megan i w związku z tym poszukuję osoby do wizyty przedadopcyjnej w okolicach Lublińca - Ula przypominam się o kontakty, o których wspomniałaś przez tel.[/QUOTE] Osoba chętna do adopcji Meggi? Skąd bierzesz margaret takie osoby? Zdradzisz nam tę tajemnicę? Kto to? Same znaki zapytania... [quote name='malawaszka'] :D a Ula dzisiaj biedna więc pewnie zapomniała[/QUOTE] Dlaczego Ula biedna??? Co się stało? Znowu znaki zapytania...
  23. A gdzie to tak integrowaliscie się? Weszłaś w psie towarzystwo? Na ludzkie kontakty tez sie to przekłada? No to wesołej zabawy i owocnej integracji :multi:
  24. Danuś, współczuję, ale będzie dobrze. Bari jest młody i da radę. Ostatnio miałam takie problemy z Oskarem, ale ten ma juz swoje lata. Był jak sparaliżowany, cały tył.Też wolałabym do tego nie wracać...Pozbierało się psisko. U Ciebie też będzie dobrze i sama piszesz, że juz Barinek jest lepszy. Trzymam za Was, przesyłam buziaki i słoneczne pozdrowienia.
×
×
  • Create New...