-
Posts
9819 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by danka4u1
-
Dzięki Ewa, Reniu za zainteresowanie moimi przejściami. Napisałam na wątku Rudej, więc nie chcę się tutaj powtarzać, tym bardziej że to wątek Lisiaczka i Króweczki i niech pozostanie taką oazą miłości, bezpieczeństwa i ludzkich uczuć. Zawsze tutaj zaglądam, poczytuję sobie, oglądam zdjęcia psiaków i niech tak będzie nadal. Wirtualne pieszczoty dla psiaków- chociaż Króweczka pewnie sobie tego nie życzy..ale wirtualnie może zniesie takie " ekscesy" ?
-
[quote name='mestudio']Danusiu, czekam na wieści.[/QUOTE] [quote name='dara9']Nieciekawe wiadomości...i żeby policja jeszcze z takim podejściem... Jak można psa luzem puszczać, przecież przepisy zabraniają, ma mieć kaganiec. A tak potrafią komuś mandat za 'kupkę' wlepić :/ Szkoda gadać. Najważniejsze zdrowie, więc zaopiekuj się mężem i psiakiem, my Rudej popilnujemy. Niczym się nie martw Danko.[/QUOTE] Dzięki dziewczyny za zainteresowanie :loveu: to dla mnie bardzo duzo takie wsparcie w tym zdziczałym środowisku:angryy: Pies zbolały, opatrzony i poszyty- nie wiem, jak udało mu się ujść z życiem, pewnie kosztem obrażeń, jakie odniósł mąż- mąż poszarpany, pogryziony i cały obolały, bo to był potężny, mocny pies. Policja " odwiedziła" bandytę. Nie wiem z jakim skutkiem-:shake: szczepienia:shake:- jutro alarmuję Sanepid, ale muszę mieć dane osobowe bandyty. Zbieramy rachunki, zaświadczenia, obdukcje wet i lekarz i ....,jestem bardzo smutna i rozgoryczona. Nie mogę tego pojąć, chociaż to nie pierwszy raz było. Dobrze, że jesteście tutaj. Dziękuję. [B]Dariu[/B], wejdź sobie na wątek Lisia i Pieguski- są u mestudio- i zobacz, jak tam spokojnie i bezpiecznie. Dla mnie to remedium po wszyskim, co złe wokół. [B]Ewa,[/B] co z pieskiem? [B]Angel[/B], dzięki za zmianę tytułu wątku. Może ktoś zauważy psinę i przyjdzie do nas?
-
Olinosław- ofiaraPOWODZI- grzeje doopcie w swoim domku:)
danka4u1 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
Olin, co u Ciebie? -
[quote name='Olena84']Matko, co za tragedia, a wezwałaś policje, nie możesz tego tak zostawić, jak facetowi odbiora psa i dowalą mu porzadny mandat, to moze sie opmięta trochę.[/QUOTE] To czysta teoria. Policja potraktowała mnie wczoraj tak, jakbym to ja rzuciła się na psa i chłopa. Zaraz idę tam " załatwić" jeszcze sanepid itp
-
Witam wszystkich i wybaczcie, jeśli nie bęę zbyt aktywna w najbliższych dniach. Wczoraj miałam koszmarny wieczór, a dziś koszmarek nadal trwa. Krótko mówiąc: mąż na pogotowiu, pies u weta, a waleczny sąsiad nadal od kilku lat terroryzuje nas swoim " szkolonym" psem- szkolonym do perfekcji w jednek komendzie: bierz go !! Służby tzw porządkowe twierdzą, że społecznie mała szkodliwość czynu. Doglądam obu poszkodowanych i boję się zejść do sklepu i na spacer z Oskarem, bo psinka ze swoim treserem znów na spacerze czyli " polowaniu" na ludzi psy.
-
Dziewczyny, pilnujcie naszej Rudzinki. Nie wiem, kiedy się ogarnę, bo wczoraj miałam tragiczny wieczór- pies sąsiada pijaczka - który nas terroryzuje od dawna- napadł na mojego męża i psa. Cudem pies żyje, ale pokiereszowany bardzo; gorzej z mężem....a dzielny pies dzielnego " pana" nadal biega luzem i bez kagańca- duży pies- i dla dodatkowej artakcji wydawane mu są komendy: bierz go.. Na razie nie mogę mysleć, pisać, a mam jeszcze wiele spraw do załatwienia. Czy Ruda jest względnie bezpieczna w schronisku... Przerasta mnie rzeczywistość
-
Ewa, dobrze, że przynajmniej u Ciebie miło i spokojnie. wczoraj przeżyłam horror i do dziś nie moge dojść do siebie, ato nie koniec sprawy. Wieczorem ze spaceru mąż wrócił w takim stanie, że myslałam, że miał wypadek- pokrwawiony, pogryziony, pies schował się i nie wiedziałam, co mu jest... Mamy takiego patologicznego sąsiada- pijaczka z dużym psem, który chodzi bez smyczy i kagańca, a dodatkowo "pan" szczuje go na ludzi i psy. To nie był pierwszy wypadek z moim psem..Nie wiem, jakim cudem Oskar uszedł z życiem, ale mocno pogryziony, wizyta u weta itp. Gorzej z mężem.....o wiele gorzej. Nie piszę więcej, bo nadal jestem chyba w szoku i boję się zejść na dół nawet do slkepu.. Tzw służby porządkowe określają to jako małą szkodliwość społeczną. Pisz, kochana dalej o naszych Lisiach. Nawet jak nie będę w stanie pisać- tyle mam jeszcze do załatwienia- zawsze czytam. Tak tu u Ciebie dobrze i zwyczajnie, tyle serca masz.
-
[URL="http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://www.zso6.neostrada.pl/gify/gify/do%2520szkoly.jpg&imgrefurl=http://www.zso6.neostrada.pl/&usg=__xhR9_lACdT7ck3IAqaZMFanY8ho=&h=260&w=400&sz=31&hl=pl&start=24&zoom=1&um=1&itbs=1&tbnid=b4EaHPwBbQHlnM:&tbnh=81&tbnw=124&prev=/images%3Fq%3Ddo%2Bszko%25C5%2582y%26start%3D20%26um%3D1%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26rlz%3D1T4GGLL_plPL353PL353%26ndsp%3D20%26tbs%3Disch:1"][IMG]http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:b4EaHPwBbQHlnM:http://www.zso6.neostrada.pl/gify/gify/do%2520szkoly.jpg[/IMG][/URL] Mateczko, jak dziś było??? :evil_lol: Boję się napisac to słowo...:mad: Dogo mi zaczyna znów wariować :mad::mad:
-
Oczywiscie, że nie może sobie tak " radzić":shake:. Mnie takie sprawy nie daja ani spać ani żyć i normalnie funkcjonować. Najgorsze, że nie damy rady ogarnąć tego ogromu nieszczęść psich.:shake: I ten stosunek wielu ludzi do tego problemu :angryy: Twój TZ jest tez chyba z gatunku tych anielskich, skoro tak dzielnie Ci sekunduje w psich akcjach. To ogromnie duzo mieć takie wsparcie.
-
[quote name='Lidan'] Wenflon tym razem wsadzili mi w przegub a nie w dłoń i nic nie bolało :lol: Następne doświadczenie medyczne mam za sobą. Wyniki za tydzień. sleepingbyday, znam przynajmniej jeden wątek prowadzony tak, że zdjęcia i informacje o psie są co 2 tygodnie :roll: Byłam tez i na takim wątku gdzie jedna osoba codziennie tylko podnosiła, wiadomości zero, a na koniec okazało się, że pies został adoptowany i nikt nam o tym nie powiedział, a ja mu np. allegro robiłam :angryy:[/QUOTE] Trzeba było starego praktyka zapytać o ten wenflon. Oszczędziłabyś sobie stresu...teraz w przegub:multi: i ie boli. Tez byłam na tym wątku i dopiero od Twojej " interwencji" Lidziu, sprawa wyjasniła się, a co dalej, to nie wiem, bo wyrzuciłam ten wątek z subskrybcji, żeby nie tracić resztki złudzeń.
-
[quote name='Igiełka'][COLOR=black]Taka tu cisza... cii pewnie już Pelasjanki usnęły :evil_lol:[/COLOR] Pospacerujemy sobie z Pelasią wirtualnie po wątku -za oknem zimno brr dobrze że w domu cieplutko i przyjemnie. :eviltong::lol:[/QUOTE] Tez przyłączę się do spacerku, ale po wątku, bo chyba tylko tutaj jest cieplutko i przytulnie. Wieje, leje, zimno w domu tzw w tym blokowisku.:angryy: Realny pies ma życzenie wyjść na spacer i to raczej dłuższy.:shake:
-
Marudź, marudż...właśnie przyszłam od Lisiów i czytam. Szkoda i żal...sunia może jakos sobie radzi, bo nie ma biedna innego wyjścia.. Ruda chociaz jest w schronie..jeśli to może byc jakimś pocieszeniem..Jak widać różne są odcienie nieszczęścia i szczęścia w nieszczęsciu.
-
FLORCIA,mix jamnika szorstkowłosego,odeszła za Tęczowy Most.
danka4u1 replied to Romka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak Florcia? Już jesteś zabiegach leczniczo- upiększających? Pazurki obcięte i[B] pomalowane?[/B][URL="http://psy24.pl/rasy/york/sar-11.jpg"][B][IMG]http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:IOMbfvspp2Bm1M:http://psy24.pl/rasy/york/sar-11.jpg[/IMG][/B][/URL] Szczepienia wykonane? Byłaś dzielna? -
FRANUŚ odszedł od nas za TM...Badź i tam szczęśliwy!!!
danka4u1 replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak dobrze, że Franeczek zdrów. Rzeczywiście, wziąwszy pod uwagę jego wiek i przeszłość, to zasługa domku i starań Pani, która sie nim opiekuje. Miał szczęscie chłopak. -
Bim- bity przez ludzi, gryziony przez psy, nareszcie w domu :)
danka4u1 replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Coś wspaniałego- Bimek w locie z uśmiechniętym pycholem i ogonem merdającym cały czas. A te jego czarne łatki- dp zakochania. Humor mi się poprawił w ten deszczowy, zimny dzień dzięki Wam :)) -
[quote name='mestudio']Ja jestem Ewa, nazwa konta jest od imienia mojej siostry bo tak lepiej brzmi:-). Co do Rudej to mam nadzieję, że uda jej się znaleźć ciepły kąt przed zimą.[/QUOTE] No to witaj Ewa :multi: :multi: Jest tak zimno, że ze strachem myślę o ..zimie:shake:
-
[quote name='Lidan']Nie wiem czy taki wielki ale chyba dosyć ważny ;) O 11-ej. Koleżanka zasmuciła mnie wiadomością, że wsadzą mi wenflon :shocked!: :[/QUOTE] No i co? Wenflon był? Bezboleśnie? Chyba jeszcze dużo Ci Lidziu brakuje do starości, skoro nie wiesz, że wenflony na dzień dobry aplikują..I tak trzymać. [quote name='Ukryty Smok']Kochane! Po pierwsze - dogo wczoraj mnie nie wpuściło!!!:angryy: ... Dlatego proszę - podtrzymujcie wątek!!! Nie opuszczajcie Pelasi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ona w nas tak wierzy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Dogo było wczoraj bardzo niegrzeczne. Postanowiło poodpoczywać od nas i samo sobie tutaj było. Ciekawe, czy nie nudziło się w swoim towarzystwie? Bądź spokojna o Pelagię. Włos jej nie spadnie z głowiny, chyba że zagłaskamy ją słownie. [quote name='Igiełka'][B][COLOR=black]Witajcie [/COLOR][COLOR=deepskyblue]Pelasia i Pelasjanki :lol:[/COLOR][/B] [COLOR=black]Dziś słoneczko ładnie świeci choć wiaterek też powiewa -:eviltong:[/COLOR] [COLOR=black] całe szczęście że Nas z wątku nie wywiewa :lol::lol:[/COLOR][/QUOTE] U nas już nie wieje, tylko leje, leje, więc nie wywieje nas, tylko możemy..."popłynąć"- zwłaszcza jak Matka Przełożona postawi cos na rozpoczęcie roku szkolnego..
-
Witajcie, nie dotarłam wczoraj do Was, bo dogo odmówiło mi wstępu. Dzisiaj czytam sobie i widzę, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Pada deszcz, Pieguska robi się domowym psiakiem. To mała cwaniara...ale w zimie będzie łatwiej. Dla mojego psa niczym są najdziwniejsze anomalie pogodowe. Czy mróz, czy wichura i deszcz czy upał- zawsze chętny i gotowy do długiego spaceru.Ruchu mi nie brakuje...
-
:shake:Dopiero teraz dotarłam do Was i bardzo się cieszę, że Rudzinka nie była sama. Tyle dobrych ludzi pamiętało o psinie od rana.:multi: Mnie wczoraj dogo nie chciało wpuścić:angryy: i dopiero nad ranem udało mi się dostać do Was i do Rudej. Skutek był taki, że dziś nie tylko moi uczniowie, ale i ja spaliśmy na " uroczystym rozpoczęciu roku szkolnego":evil_lol: Ale nic to w porównaniu z tym, że u naszej pupilki Rudej zrobił się ruch...idzie zima:shake: nie ma dużo czasu.. [B] Mestudio[/B]- czy Ty jesteś Dorota?- jeszcze raz dzieki za piękne allegro. Podpatrzę i nauczę się też coś takiego kiedys stworzyć, bo do tej pory tylko kupowałam na allegro:shake: [B]Angel[/B], trzeba [B]zmienić tytuł wątku[/B] na taki bardziej aktualny i przyciągający uwagę. Masz doswiadczenie w tych sprawach i z pewnością najlepiej to zrobisz. [B]Zauważcie, że jest nas tutaj u Rudej tylko kilka;[/B] może porozsyłać wątek? Są dziewczyny, które robią. Tego Ruda bardzo potrzebuje. Nie sadzę, żeby robienie ogłoszeń było bardzo trudne, ale na pewno jest czasochłonne :shake: :shake: przymierzę się do tego, ale nie obiecuję, że to bedzie szybko zwłaszcza teraz w ciągu roku szkolnego..:shake:. Moja katowicka podpora [B]Daria- wspólniczka plakatowania Śląska :evil_lol:[/B] pewnie mnie wspomoże jakimiś radami :loveu:.. Teraz biegnę do Lisia i Pieguski, które są u mestudio:loveu::loveu: też biedaki z Obornik, a teraz dwa szczęśliwe psiaki. Mestudio, co z pieskiem -suczynką ?:shake: Cały dzień myslałam o tym..:shake:
-
Olinosław- ofiaraPOWODZI- grzeje doopcie w swoim domku:)
danka4u1 replied to Zofija's topic in Już w nowym domu
[quote name='UMilki']Tak trzeba będzie zrobić. Z tym, że Olin dostaje tylko suchą karmę. No nic, będziemy o niego walczyć. Uda się.[/QUOTE] Oczywiście, że się uda. A co mówi wet? Nie pamiętam, jakie badania miał Olinek zrobione i co wykazały, bo "na oko" leczyc sie nie da.:shake: Jaką karmę je Olin? Może trzeba zmienić? To czasem pomaga. Dobrze, że jest przyzwyczajony do suchego, bo ja walczę z moim Oskarem o każda " kuleczkę" i " naukowe" metody przegłodzenia psa nic nie dają:angryy: -
Mestudio, aniele opatrznościowy Rudej- dopiero teraz udało mi się dostać na dogo- mam problemy z internetem i z dogo- i widzę, że psina ma juz allegro ! Poczytałam; pięknie piszesz o Rudej. Jutro- dziś!- dokładnie poczytam, bo za trzy godziny muszę wstać do szkółki. Ciezko bedzie. Dziękujemy za pomoc. Bądź z nami.Napisz, co z pieskiem, którego widziałaś wczoraj.