Jump to content
Dogomania

danka4u1

Members
  • Posts

    9819
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by danka4u1

  1. Zdjęcia urokliwe- i profesjonalne:loveu:-weekend tuż tuż, a chmury przegonimy precz:mad::mad:
  2. Odwiedziłam wątek hotelu, który podałaś elaja:shake::-( powiedz, jak tu pomóc wszyskim, a przynajmniej najbardziej potrzebującym...:-(
  3. Ostatnie wiadomości o Peggi miały miejsce telefonicznie. Dzwoniła Asia_ Rawicz. Było to 20.01.13 post 7886. Do wizyty doszło po ponad miesięcznych przekładaniach terminów Wizyta miała miejsce 02.02.13, post 7896. Dom wizytowała Asia.
  4. [quote name='Bejotka']I ja tu jeszcze zaglądam w nadziei na jakieś wieści.... :)[/QUOTE] Witaj Bejotko. Wieści jeszcze nie ma, ale ja jestem w kontakcie z Pokerkiem. Podałam namiary na DS, posłałam zdjęcia Peggi i przekopując wątek, odkryłam, ze wiadomości o Peggi były z [B]lutego.[/B] Asia_Rawicz wtedy pomogła nam przy kontakcie z domem, długo trwało, zanim dom zdecydował się na wizytę...potem cisza. Macie jakieś sugestie dotyczące wizyty? Co budzi Wasz niepokój, pomijając oczywiście tak długi okres bez wiadomości i trudności w skontaktowniu się domem. [B]Nie wiecie, czy Peggi została dalej Peggi, czy zmieniła imię? [/B]
  5. [quote name='elaja']Też mam taką nadzieję , a mogę jedynie zdradzić , że faktycznie rodzina , która zainteresowała się Buraskiem jest z okolicy :lol:[/QUOTE] To Burasek jest szczęściarzem:multi:i Zosia spokojna będzie.Pewnie Buraskowy Pan wyprosił dla swojego pupila takich dobrych ludzi, którzy teraz dbają w realu o psinę. A my tutaj tez jesteśmy ciągle myslami i sercem oraz chęcią pomocy przy Burasku, który juz nie jest sam.
  6. Podałam Pokerkowi namiary na dom Peggi. Martwię się tym brakiem wiadomości. Ula, Ty nasz i psi aniele- możesz nam też napisać coś o losie Meggi. Jak zyje się psinie w nowej rodzinie i jak rodzina radzi sobie z nią. Nieśmiało wspominam o ewentualnych zdjęciach....jest to możliwe? Daleko od Ciebie do Meggi?
  7. Zaraz napiszę Ci namiary na Peggi czyli tą, która jest we Wrocławiu. Tylko muszę odgruzować moje archiwum. Dzięki za pomoc.
  8. Elaja, dzięki za tak wspaniałe wiadomości. Podziękuj tez od nas wszystkich Zosi- mogę tak napisać?- za wspaniałą opiekę i troskę o Buraska, który nie jest już na pewno sam na swiecie. Kłopoty zdrowotne z pewnością nie będą groźne, bo -mam nadzieję- że to tylko koczowanie w tym zimnie na progu domu spowodowało problemy z pęcherzem i nic innego nie przyplątało się do Buraska. Możesz nam odsłonić rąbka tajemnicy? Gdzie będzie ten dom Buraskowy? Zosia wspominała, ze chciałaby, by psina była blisko niej, by miała oko na swojego pupila. Tak byłoby najlepiej...
  9. [quote name='elaja']Dziewczyny bardzo Wam dziękuję :loveu: , wszystko przekażę znajomej i napiszę tutaj jaka będzie jej decyzja .[/QUOTE] Tak będzie najlepiej. Twoja znajoma jest bardzo związana emocjonalnie z Buraskiem i na pewno najlepiej będzie wiedziała, jakie potrzeby ma teraz psina- z pewnością środki na leczenie i ewentualną kastrację wtedy, gdy to bedzie juz wskazane. [quote name='elaja']Jest lepiej , w poniedziałek ma mieć jeszcze badanie moczu ................. i kciuki proszę , bo Burasek miał gości .... ale nic więcej nie napiszę bo nie chcę zapeszać .[/QUOTE] Kciuki oczywiście trzymam za przyszłość Buraskową, ale tez mnie ponosi fantazja- a może to nie fantazja i moje pobożne zyczenia- bo mam wizję domku dobrego, odpowiedzialnego i kochającego dla Buraska, który nie jest już całkiem sam na świecie, jak głosi tytuł wątku. Jesteśmy tutaj wirtualnie my i najważniejsza dla Buraska osoba, która opiekuje sie nim w realu czyli Twoja znajoma. Jak ma na imię? Podczas rozmowy tel. przdstawiła mi sie, ale zasięg miałam taki sobie i umknęło mi:shake:
  10. Murzynek jest rewelacyjny z tym dostojnym spacerem brzegiem morza i miną: Co się zbliżasz do mojego Morza:mad:-na zdjęciu ostatnim. Bari jak zwykle niepokonany i nienasycony kopaniem w piasku- czy używasz też Bariego jako [I]koparki [/I]ogrodowej? To mógłby być niezły pomysł i pomoc w pracach ogrodniczych;) - i kolekcjonowaniem kijków. Oddaje te kije w razie czego, czy przynosi jako trofeum do domu? Danuś, kolejny wyjazd nad morze już niedługo, skoro piszesz, że dopiero w przyszłym roku.
  11. Tak mi smutno, że nasz Dwupak, o którego tak starałyśmy się, by miał swój dom i człowieka, odchodzi w niebyt Dogomanii... Czy ktoś jeszcze tutaj zagląda?
  12. Danusiu!!! Pobudka i czas na wklejanie zdjęć i słowa optymizmu przed dłuuuugim weekendem:multi:
  13. Jak Buraskowe zdrówko? Wiadomo coś?
  14. [quote name='Olena84']No te LD niebieskie koło Romana...[/QUOTE] Ależ ty masz oko antynikotynowe...:shake:
  15. Danusiu, pomarz trochę z aparatem fotograficznym w ręce i uciesz nasze oczy widokami z Twojej sielskiej krainy i zdjęciami Twoich szczśliwych czworonogów.Tym, to dobrze:multi:notoryczne szczęście w Arkadii u Dany:multi:
  16. [FONT=century gothic]Odwiedziłam Cię, Franusiu:loveu: [/FONT]
  17. [quote name='agusiazet']Czyli tak na prawdę Twoja znajoma uratowłaa Buraskowi życia, bo na tym progu pewnie skazany byłby na powolną śmierć![/QUOTE] Z pewnością nie sprzyja zdrowiu spanie na mrozie na kamiennym progu..dobrze, ze Burasek ma teraz ciepły kąt, a nasze zadanie to pomyśleć, co dalej. Co będzie najlepsze dla Buraska. Najlepiej zna go opiekunka Buraskowa i tak jest związana emocjonalnie z Buraskiem, jak dowiedziałam się z rozmowy, że na pewno podejmie właściwe kroki dotyczące domu dla psiny. Burasek to domowy piesek i taki dom jest mu potrzebny i jeszcze człowiek, na stopach którego mógłby się położyć. Tak pewnie miał u swojego pana, a teraz odsypia noce spędzone w zimnie i strachu na progu domu... Inna sprawa to koszty leczenia. Juz teraz Burasek potrzebuje kasy na lekarstwa i leczenie pęcherza.
  18. [quote name='Olena84']W Krakowie jest hotel Amok - kojce. Co z Renata - dzwoniłyście?[/QUOTE] Osoba opiekująca się Buraskiem rozmawiała z Renatą i ze mną. Będziemy poinformowane o decyzjach dotyczących psiny. Tak jak pisała elaja, nie ma mowy o zimnym progu przed opuszczonym domem. Burasek jest bezpieczny i zadbany. O dalszym jego losie dowiemy się na wątku.
  19. [quote name='sleepingbyday']jaka tam awantura - konkurs się zrobił :-)[/QUOTE] [quote name='Olena84']Przynajmnie Aramis ze 3 razy był na górze;)[/QUOTE] Właśnie!!! Aramis hopaj po raz czwarty[IMG]http://forum.legionisci.com/images/smilies/z_rotfl.gif[/IMG]
  20. Chyba na klasykę Pawełek jeszcze musi poczekać, aż pokryje się patyną wieków. Albo doceni go pokolenie wnuków...:shake: kto tak twierdził? Nagroda czeka dla osoby, która udzieli poprawnej odpowiedzi...;)
  21. Proszę zadzwońcie do Renaty. Renata już pomogła wielu, wielu psiakom znaleźć DS. I mieszka chyba w pobliżu Was, a w każdym razie nie tak daleko jak ja. Renata jest z Tarnowa. Ogłoszenia to jedna sprawa, ale to może długo potrwać,a Burasek ma naprawdę mało czasu- zima, brak domu ciepłego, niebezpieczeństaw czyhające na niego na drodze...i serce boli, bo pan zniknął nagle. Cały swiat Buraskowy legł w gruzach.:shake: Ja bedę nadal w kontakcie z wątkiem i Wami i Renatą, ale najważniejszy jest kontakt opiekunki Buraskowej z osobą pod podanym telefonem. Mam nadzieję, że psina znajdzie szybko dom...
  22. [quote name='Renata N'][B]Dzień dobry, o pomoc poprosiła mnie danka4u1. Proszę,aby skontaktowała się ze mną osoba umiejąca powiedzieć coś o psiaku, jego charakterze i stosunku do innych zwierząt. Mój tel. 605784399[/B][/QUOTE] Dziewczyny zadzwońcie do Renaty.Moze przed Buraskiem nowe , szczęśliwe życie:loveu:
  23. Dzwoniłam pod nr podany na ogłoszeniach, gdyż chodziło mi o wielkość Buraska. Miałam dziś wiadomość od koleżanki, o której pisałam w poprzednim poscie, gdy prosiłam o pomoc dla psiny i pytała właśnie o wielkośc psa. Jesli nie uda mi się potem dodzwonić pod 664****, napiszcie tutaj.
  24. [quote name='sleepingbyday']w tym momencie można jedynie zacytowac klasykę literatury: "i to prawda, że to była nieprawda" :-). kto powie, skąd cytata, dostanie niespodziankę :cool3:. jak poda adres pocztowy...[/QUOTE] Paweł Beręsewicz" Czy wojna jest dla dziewczyn?" Prawda?;)
  25. Przybyłam tutaj na wezwanie Lidan. Nie wiem, co napisać...:shake: biedny- i śliczny, ufny- [I]tylko kundel[/I]- :shake: Tak jak ktos napisał, potrzebuje domu z człowiekiem, który zastąpiłby mu pana, który nagle zniknął....ale w tej chwili ważniejsze jest bezpieczeństwo Buraska, bo wybieganie na drogę może źle się skończyć. Czy Burasek ma wydarzenie na FB? Zawsze może się okazać, że ktoś pomoże w znalezieniu domu, albo sam adoptuje biedaka. Smutno mi bardzo i nie wiem, jak pomóc. Czy ktoś rozsyła zaproszenia na wątek? Im nas więcej, tym lepiej dla Buraska. Siedzę i myślę i noc już nie moja, a tam Burasek sam na progu...Napisałam do znajomej z Fb. Moż cos poradzi. Chyba jest z Waszych okolic. Trzeba mieć nadzieję, tylko czasu mało. Idzie zima...
×
×
  • Create New...