Jump to content
Dogomania

elinka

Members
  • Posts

    3582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinka

  1. Toyotko, absolutnie nie! Z Panią Reginą widuję się codziennie, a nawet kilka razy dziennie. Obecnie jesteśmy zaangażowane w zbieranie przedmiotów na bazarki dla Moli i Anatolka. Moli u p.Reginy czuje się bardzo dobrze, jej futerko lśni jak lusterko. Gdy idziemy do nich z Anatolkiem to Moli zawsze siada na przeciw nas się nam przygląda, po czym, gdy Sisi przestanie już hałasować (ta sunia to ma chyba ADHD) podchodzi do nas i prosi o głaski, głaski i jeszcze raz głaski. Moli jest mądra, grzeczna i spokojna. To idealny piesek dla kogoś samotnego i starszego.
  2. W Inowrocławiu na swój dom czeka 10letni buldog francuski. Zmarł jego Pan i psa w rodzinie już nie chciano. Obecnie Anatol przebywa w DT u elinki. wątek: [url]http://www.dogomania.pl/threads/216189-Buldog-francuski-szuka-domu-potrzebne-pieni%C4%85dze-na-karm%C4%99-i-weta-BDT-Inowroc%C5%82aw?p=17817747#post17817747[/url] [SIZE=3][B]Kontakt[/B]: [email]elinka06@wp.pl[/email] tel. [/SIZE][SIZE=4]660 815 112[/SIZE] [IMG]http://img36.imageshack.us/img36/478/zdjcie0847d.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/3787/zdjcie0856v.jpg[/IMG] [IMG]http://img404.imageshack.us/img404/5900/a012x.jpg[/IMG]
  3. Nygus trochę przypomina basenji, tylko ogon nieco chudszy
  4. [quote name='Dogo07']Coś dawno do Deniska nie zaglądała elinka :p.[/QUOTE] A nie prawda! Zaglądam codziennie, a nawet kilka razy dziennie [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/7/7_8_8.gif[/IMG]
  5. Na wątek natknęłam się dzisiaj na Skarpecie Kudłaczy. Przeczytałam kilka pierwszych stron, ale widzę, że sunia ma już DT. Zresztą i tak nie mogłabym pomóc, bo od wczoraj mam u siebie nowego tymczasowicza. Z kasą u mnie bardzo cienko, praktycznie dla Anatola mam tylko pół worka starej karmy po Pixelku (to poprzedni mój tymczasowicz)...
  6. Prawdziwe księżniczki w prawdziwym pałacu :loveu: Natalio, przy okazji porządków w papierach (a miałam w nich istny bałagan:mdleje:) znalazłam stare dokumenty Lilki oraz naklejki z numerem czipa. Musimy się jakoś spotkać, abym mogła Ci je przekazać.
  7. Ludwa, do bucików nie otwiera się link.
  8. A ja szukam kogoś do przeprowadzenia wizyty przed ad. na Bielanach/Krowodrze. Proszę, pomóżcie bo sprawa jest bardzo pilna. Obecna opiekunka psa jest bardzo ciężko chora, sytuacja jest poważna, czas naprawdę nagli. EDIT: Właśnie otrzymałam wiadomość od Florentynki, że pójdzie na tę wizytę. Dziękuję Florentynko. :smile:
  9. [quote name='nigra1981']psiak wielkosci Amiego do domku ale nie wiem czy jest sens przywozic go z tak daleka bo juz wiem ile sie trzeba nakombinowac z transportem.moze alinka podsunie mi jakiegos psa z Inowroclawia?a sa na 100% zdecydowani.tez na kotka ale to zalatwie przez kocia doline.czekam na odp.[/QUOTE] Nigro, na razie, niestety, nie mogę Ci pomóc. Jednego mojego tymczasowicza właśnie wyadoptowałam, a drugiego może zaadoptuja moi rodzice. Co prawda czekam teraz na przyjazd do mnie Pixi to może wtedy się skontaktujemy, ale też nie wiadomo czy przyjedzie, bo już zgłosił się po nią chętny domek z Krakowa. A czy posyłałaś tych znajomych do naszego schroniska? No i nie zaglądałam jeszcze na wątek Zuzki, ale tam też chyba jeszcze jej pieski czekają na domki. [quote name='Javena'][SIZE=4][COLOR=red]UWAGA ,PILNA WIADOMOSĆ. ZMARŁA JEDNA Z DOGOMANIACZEK , ZUZKA ,KTÓRA PROWADZIŁA DOM TYMCZASOWY. PILNIE POSZUKUJEMY TRZECH DOMÓW DLA SUCZEK. KAMY, OCZKI I PRYWATNEGO PSA ZUZKI.[/COLOR][/SIZE] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/206929-ALARM%21-Kama-traci-DT.-Pilnie-prosz%C4%99-o-kontakt-osoby-odpowiedzialne-za-psa%21%21%21/page14"]http://www.dogomania.pl/threads/206929-ALARM!-Kama-traci-DT.-Pilnie-prosz%C4%99-o-kontakt-osoby-odpowiedzialne-za-psa!!!/page14[/URL][/QUOTE] A o koty to faktycznie najlepiej pytać w [I]Kociej Dolinie.[/I]
  10. abro43, a czy oprócz tych suczek, gdy miały cieczkę miałaś w domu także psa czy tylko piszesz o tym, że wyprowadzałaś je na spacer w trakcie cieczki na smyczy? Bo to jest różnica. Moja Loula na ten przykład jest wysterylizowana, a Kabuś (jest u nas od 1,5 mies.) i tak do niej nieustannie się zaleca. Nic nie robi tylko cały czas chodzi za sunią, nawet nie ma czasu na jedzenie. Uznałam, że psiak za bardzo się męczy i też, choć nie zagraża tu potomstwem, zamierzam go wykastrować. Kabuś rozkojarzony jest w obecności tylko wysterylizowanej suczki, jak więc może zachować się pies, gdy suka ma cieczkę?
  11. [quote name='nigra1981']tez tam bylam i widzialam fotki przypiete do namiotu.fajne psiaki.tylko wtedy nie myslalam o piesku bo dopiero co adoptowalam kocurka.zanim sie zglosilam po Amiego bylam w schronisku w Bydgoszczy.w Inowroclawiu nie mialam okazji tylko zapakowalam sie w samochod gdy mąż jechal w trase.A tam cioteczki szok!Tyle osób zabieganych i tyle fantastycznych psow[B] ale na moje pytanie czy macie pieska ktory nie wykazywalby przypuszczalnie agresji do dziecka,nikt mi nie odpowiedzial.nie tylko nikt nie wiedzial ale nie zainteresowano sie ze na 100 % chce ktoregos adoptowac.[/B]Przeciez te 70 zl za pieska ratuje schronisko przed glodem a tyle wydalam za jazde po Amisia wiec nie robiloby mi roznicy.wyszlam glupsza niz wchodzilam.nikt sie nie zainteresowal ze chodze od baraku do baraku i pytam 45 minut.[/QUOTE] Na festynie adopcji nie ma, festyn ma na celu zasygnalizowanie społeczeństwu bezdomności zwierząt, po adopcję organizatorzy zapraszali do schroniska. To powinna być przemyślana decyzja, a wiadomo, jak to jest na festynie. Psiaki poruszają serca, wiele osób było tam wtedy przez przypadek, przy okazji spacerku po Solankach. Natomiast co do przypuszczalnej agresji psa ze schroniska do dziecka to dobrze, że nikt Ci nie udzielił zapewniającej odpowiedzi, bo takiej odpowiedzi nie ma. Nigdy nie wiadomo jak zachowa się pies ze schroniska w domu, tam nie przeprowadzają testów z dziećmi. Nie wiem jak jest z adopcjami w bydgoskim schronisku, ale to schronisko ma swój wątek na Dogo, o psiaka najlepiej popytać wolontariuszy. Generalnie jeśli w domu są małe dzieci to chętne rodziny odsyłam po psa do domów tymczasowych. Ale i tak trzeba pozostawić sobie margines, że pies w nowym miejscu może zupełnie inaczej się zachowywać.
  12. [quote name='nigra1981']z tej bezsensownej konwersacji ktos obcy mógłby wywnioskowac ze warunkiem adopcji psa,jest wysterylizowanie wszystkich suk w okolicy 100 km :smile: ja wiem ze jestescie przepracowane ale nie przesadzajcie.zgadzam sie z waszymi argumentami,ale to jak uczyc ksiedza pacierza.znam duze plusy sterylizacji i kastracji,i wiem ze kastrowane koty choruja na nerki poniewarz chormony odpowiadaja za prace innych narzadow.mimo to kastruje i sterylizuje.posiadam nie mniejsza wiedze na ten temat niz wy.:smile: zakończmy te wywody .mam wazne sprawy do zrobienia.np:czekam na umowe,jutro robie Amiemu badania watrobowe,za dwa dni odrobaczam i zakraplam na pchełki.A gdy wyniki okaza sie pozytywne to jeszcze w tym miesiącu będzie dziewczynka.[/QUOTE] ...yyy? Nam nie chodzi o 100km, ale o najbliższe otoczenie Amiego Żeby było jasne ja też się cieszę, że Ami trafił do swojego domu. Zawsze to kolejne uratowane psie życie. Kiedy na festynie na rzecz naszego schroniska w Solankach szukałam domku dla Pixelka słyszałam, jak przez megafony mówili, że w naszym schronie jest przeszło 200psów. Pixelek znalazł na tym festynie domek i już po dwóch tygodniach w nim zamieszkał, a ja zaraz zaczęłam sobie obliczać, że gdyby tak na każdego psa przypadało po 2tygodnie to po siedmiu latach schronisko by opustoszało. A gdyby tak jeszcze ktoś się do mnie przyłączył, a najlepiej dwie osoby to nasze schronisko można by już po dwóch latach zamknąć. Prawda, że to są bardzo optymistyczne rachunki? Kontynuując więc tę myśl fajnie by było, gdyby tak wszystkie suki w promieniu 100, a nawet więcej kilometrów były wysterylizowane [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_1_7v.gif[/IMG]
  13. [quote name='ulvhedinn']To popatrz uważnie: http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=eeF_-RJG37s No to ja kliknęłam na Metę. Ciekawe co decyduje o pierwszym miejscu, kondycja psa czy bardziej właściciela? ;):evil_lol::evil_lol: A tak na poważnie to oczywiście jestem pełna uznania. Podziwiam za optymizm, pogodę ducha i konsekwencję w działaniu.
  14. Ja do lubienia lub nie lubienia to nic nie mam, jedynie oczekuję względem nas wszystkich kulturalnego zachowania i języka. Nigra1981, napisałaś, że to kolejne laseczki czyli wnioskuję, że w otoczeniu Amiego będzie kilka suczek. Właścicielom przeważnie zawsze wydaje się, że są w stanie upilnować psa. Dlatego właśnie na Dogo kładziemy taki nacisk na sterylki i kastracje. Znam przypadek, że suczkę pokrył pies podczas spaceru na smyczy. Niejeden też raz doszło już do krzyżówki psa rasowego z kundelkiem, dowodem są w schronach te wszystkie psy w typie. Niestety, temat ten dotyczy wszystkich właścicieli psów, żeby nie oskarżano mnie o tendencyjne pytania: [QUOTE] [LIST] [*] [FONT=Arial][SIZE=3][I][B][COLOR=#FF0000]Kastracja i sterylizacja zapobiega przypadkowym ciążom, a co za tym idzie niekontrolowanemu przyrostowi naturalnemu psów. [/COLOR][/B] [/I][/SIZE][/FONT] [/LIST] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Tę zaletę kastracji naprawdę trudno jest przecenić.[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Nawet najlepiej wyszkolone psy i suki głuchną na nawoływania właścicieli, kiedy do głosu dochodzi popęd płciowy.[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Kiedy samiec poczuje samicę w rui staje się zdolny do nieprawdopodobnych wręcz wyczynów. Dwumetrowy płot, którego normalnie nie dałby rady przeskoczyć, nagle przestaje być przeszkodą. Suka w rui też zrobi wszystko, by tylko dostać się do samca.[/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Czasem wystarczy więc dosłownie chwila nieuwagi, najuważniejszego nawet właściciela![/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Arial][SIZE=2][B]Tylko kastracja i sterylizacja dają stuprocentowe zabezpieczenie przed niechcianym przychówkiem naszego pupila![/B][/SIZE][/FONT] [/QUOTE][URL]http://www.zwierzaki-kielce.za.pl/sterylizacja.htm[/URL]
  15. [quote name='nigra1981']Nowe fotki zrobione sa na dzialce u siostry szczelnie ogrodzonej.Tam Amy biega bez smyczki i uczy sie przychodzic na komende.bardzo dobrze mu to idzie.Ma tam kolejne dwie laseczki. :) Ma chlopak powodzenie!!!. [B]Jestem na dzien dzisiejszy na sto procent pewna ze tem pies bez powodu NIE UCIEKA!!! [/B]jEST BARDZO MĄDRYM PSEM I TEN,KTO MIAL GO CHOC PRZEZ CHWILE U SIEBIE W DOMKU,ZGODZI SIE ZE MNA.POZDRAWIAM WSZYSTKICH I DO NASTĘPNEGO RAZU.JESLI OCZYWISCIE WEJDZIECIE NA TEN WĄTEK. :) :)[/QUOTE] No pewnie, że pies bez powodu nie ucieka. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z przypadkiem, żeby pies uciekał bez powodu. Zwierzak zawsze ucieka z jakiegoś powodu. A czy te dwie laseczki są wysterylizowane?
  16. AgoG, bardzo fajnie opisujesz swoje życie z Pomponikiem. Z wielką przyjemnością zaglądam na ten wątek :loveu:
  17. Jejku, jak te pieski są szczęśliwe, że mogą kochać swojego człowieka. Po Duszku to szczególnie widać.
  18. Roszpunko, a o którą gwiazdę chodzi? Czy możesz podać numer postu?
  19. [QUOTE][B]Czy sterylizacja podczas cieczki, ciąży czy ciąży urojonej jest niebezpieczna?[/B] Staramy się operować w trakcie tzw. ciszy hormonalnej, czyli od 60 dni po ostatniej rui do miesiąca przed spodziewaną kolejną cieczką. Wtedy zabieg jest bezpieczniejszy. Teoretycznie można sterylizować suczkę w trakcie cieczki, ale według mnie jest więcej przeciw niż za. Jeśli zrobimy to w pierwszym jej etapie, grozi krwotok, bo tkanki są mocno ukrwione. W drugim etapie sterylizacja może doprowadzić do wystąpienia ciąży urojonej. Także rany po zabiegu przeprowadzonym podczas ciąży urojonej, gdy produkowane jest mleko, będą się gorzej goiły. [/QUOTE][SIZE=1][URL]http://www.psy.pl/archiwum-miesiecznika/art6298,czas-na-sterylizacje.html[/URL][/SIZE]
  20. najbezpieczniejsza sterylka jest w połowie odstępu pomiędzy dwoma cieczkami czyli w trzecim miesiącu po cieczce
  21. [quote name='martaipieski'] DOSTAŁAM WIADOMOŚĆ ŻE TAKI JEST W schronisku w wlkp. ALE NIESTETY NIC O NIM NIE WIEM Czy coś już wiadomo o tym piesku? W którym schronisku dokładniej on przebywa?
  22. terier pszeniczny fajniej brzmi niż pudel, rasa nie jest tak znana więc dla potencjalnego poszukującego bardziej intrygująca
  23. [quote name='Nutusia']A propos smyczy - ja mam u siebie cały czas obrożę i smycz, z którymi przyjechał Ami, bo Figu mu potem założyła swoje. Poproszę adres, na który mam je odesłać. [B]Aha, i chętnie zapłacę za przesłanie misia - ile i komu?[/B][/QUOTE] Nutusia, dziękuje ślicznie, ale naprawdę nie trzeba. Gdybym wiedziała, że takie historie z tym misiem wyjdą to bym w ogóle o nim nikomu nie wspominała. Misiu jest teraz w cieplutkim BDT w Warszawie, jego tymczasowa Pańcia pisała, że czasami jeździ w moje strony to kiedyś go przywiezie. A na razie misiu zajada się miodzikiem i robi zapasy na zimę.[IMG]http://www.animaatjes.nl/plaatjes/b/beren/30.gif[/IMG]
  24. http://images8.fotosik.pl/174/7b9b728eecbfa48c.jpg - hihi, ale trafnie dobrane te różowe kolorki :eviltong: http://img140.imageshack.us/img140/7403/dscf1990gq9.jpg- aj, jaka paskudna rana! Aż nie mogę na to patrzeć. Dobrze, że to już przeszłość. :razz:
×
×
  • Create New...