Jump to content
Dogomania

elinka

Members
  • Posts

    3582
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by elinka

  1. Kareno, nie słuchaj Caragh. :shake::evil_lol::evil_lol: Tych zaczepnych psów aż tak dużo znowu nie ma. Często spotkanie I stopnia kończy się na wzajemnej obserwacji. Po drugie moja Kicia uwielbia wspinanie się na drzewa, nawet jak psa nie ma na horyzoncie to ochoczo wskakuje na pnie. Praktycznie na spacerze to biegam za nią od drzewa do drzewa. Okienka piwniczne to jej druga pasja, a trzecia to skubanie trawy. [SIZE=1](jak była, teraz można wyhodować trawkę w doniczce z supermarketu)[/SIZE] Mizianko jutro Kici przekażę, dziękuję.:loveu:
  2. [quote name='Karena']To ja poproszę taka instrukcję :-D[/QUOTE] W takim razie odpowiem na pytanie, może i Miauczerkowi kiedyś się ta instrukcja przyda? :smile: Karena, jeśli chcesz nauczyć kota spacerować na smyczy najpierw musisz go do tej smyczy przyzwyczaić. Kota trzeba przyzwyczaić do tego, że w ogóle ma coś na sobie ubrane. W tym celu kotu trzeba założyć szelki lub obrożę na szyję i już jej nie ściągać. Dobrze jest od czasu do czasu przypomnieć kotu, że ma coś na sobie, np. w trakcie zabawy nieznacznie pociągając za obrożę. Kot w ten sposób szybko też zrozumie, że nie ma czego się obawiać. A gdy kot przyzwyczai się już do obroży to kolej na smycz. Po prostu trzeba przypiąć smycz do obroży i niech kot chodzi z tą smyczą całe dnie po domu. Niech ją powłóczy swobodnie za sobą [SIZE=1]( najlepiej sprawdza się tu smycz łańcuszkowa)[/SIZE]. Trzeba tylko uważać, aby kiciuś nie oplatał się np. wokół nogi od krzesła. Kot lękliwy widząc, że coś się ciągnie za nim po podłodze w pierwszej chwili może uciec w kąt. Nie należy jednak zbytnio się tym przejmować. W końcu kiedyś z kąta wyjdzie[SIZE=1]. ( aby tego uniknąć dobrze jest wcześniej zapoznać kota ze smyczą poprzez wspólną zabawę )[/SIZE] Odważniejszy kot będzie chciał smycz złapać zębami. Inny znowu będzie się smyczą bawił. A to już dobry znak. W krytycznych momentach można kotu od smyczy odwrócić uwagę np. przywołując go do miski. W końcu kiedyś kot przestanie reagować na przypiętą smycz, będzie poruszać się z nią swobodnie po mieszkaniu. A gdy kot nie będzie się już bał smyczy trzeba zacząć od spacerów z kotem po mieszkaniu. Powinno to wyglądać tak, że kot idzie sobie gdzie chce, a Pańcia krok w krok podąża za nim. Dobrze jest od czasu do czasu niepostrzeżenie i dyskretnie pokierować kota w inną stronę, czasami go zatrzymać. Trzeba zauważyć, że spacer z kotem na smyczy różni się od spaceru z psem. W przypadku miauczków obowiązuje zasada, że to kot wyprowadza Pańcię na spacer, a nie Pańcia kota. Kot wybiera sobie drogę i prędkość spaceru. Pańcia tylko dyskretnie koryguje te wybory smyczą. Inaczej można napotkać silny protest, kot zaprze się łapkami, może nawet wyszarpnąć się z obroży. Będąc już na zewnątrz należy pamiętać, aby nigdy nie ciągnąć kota na siłę do siebie. Lepiej podejść do niego i wziąć go na ręce. Jeśli mieszkamy w mieście to na pierwszy spacer najlepiej wybrać spokojną porę dnia, z dala od ulicy i samochodów. Może to być nawet nocny spacer. Na początek kotu wystarczy posiedzenie sobie na smyczy przez chwilkę czy dwie przed klatką schodową. Później spacerowicz stanie się śmielszy, będzie przemykał od jednego okienka piwnicznego do drugiego, bo przecież tam są najciekawsze dla kotów zapachy. Zwierzak musi się przyzwyczajać stopniowo do gwaru miejskiego. Jeśli kot lubi wyglądać przez okno, to połowę drogi mamy już za sobą. I jeszcze jedno. Jeśli będąc na spacerze zauważymy, że z impetem biegnie w naszą stronę pies, najlepiej poluzować smycz, kot szybko wskoczy na pobliskie drzewo. Ale smyczy nie należy puszczać, można pozwolić kotu wejść najwyżej tylko na pień. Ja pierwszy raz smycz puściłam...prawie godzinę stałam wtedy pod drzewem i namawiałam Kicię do zejścia. :mad: :diabloti: [SIZE=1] [/SIZE]
  3. Wcale ta droga nie jest taka daleka. Kota można bardzo szybko nauczyć chodzenia na smyczy. I zupełnie bezstresowo. Jeżeli Caragh, kiedyś zdecydujesz się na spacery z Miauczerem na smyczy to daj znać, napiszę instrukcję jak to zrobić. ;) Miauczer gaduła. Ten kot jest niesamowity! :loveu:
  4. [quote name='Caragh']A no wlasnie nie dosc, ze zaznaczyl juz 2 torby i kilka razy podloge, to jeszcze czesto miauczal do okna... u nas na osiedlu biega za duzo kotek... teraz sie rujki koncza to i Miauczer sie troche uspokoil, ale wciaz jednak tak sie zachowuje, dlatego pisze, ze nie ma innej opcji jak kastracja i to od razu jak bedzie mozna.[/QUOTE] Caragh, masz rację, że Miauczerek na oknie miauczy do kotek, ale nie tylko. Podejrzewam, że on po prostu chce wyjść na zewnątrz. W końcu jeszcze nie tak dawno biegał sobie na wolności, polował na myszy i ptaki, grzebał po śmietnikach, myszkował po piwnicach. Miauczer poznał już smak ulicy/wolności. Dlatego teraz się upomina. Jak już wspominałam, gdy moja kotka tylko wyczuje, że coś może wskórać to biega bez ustanku od okna do drzwi i od drzwi do okna rozpaczliwie miaucząc, aby ją tylko wyprowadzić na spacer. Na zewnątrz wystarczy jej 5-10 minut. Po spacerze w domu już tak nie miauczy, jest spokojniejsza. Kicia była wysterylizowana i o samca jej nie chodzi. Jednakże Miauczer jeszcze nie jest wyciachany, co dopiero był zaszczepiony, ale może warto by go też od czasu do czasu wyprowadzić na spacer na smyczy? Co myślisz o tym Caragh? Fiorst, i co z tym kotem sąsiada? Czy Twój TZ w końcu przyniósł go do domu?
  5. Nie koniecznie. U nas miała być teraz tylko zabrakło na ten cel talarków w magistracie [SIZE=1](lub przekonania władnych :razz: )[/SIZE].
  6. A może w Katowicach jest lub będzie program bezpłatnej sterylizacji bezpańskich kotów? No bo chociaż Miauczer ma już dużo cioteczek i jednego wujka [SIZE=1](TZ Fiorst ;))[/SIZE] , z wielkim powodzeniem skradł serduszko Caragh i nas tu wszystkich to jednak nadal jest bezpańskim kotem.
  7. Nie było mnie 1,5 dnia, a tu proszę jakie wiadomości!!! :multi::multi::multi:
  8. Mój TZ w sumie też nie jest złym chłopakiem, ale kiedy pojechałam z córką na wakacje i zostawiłyśmy mu pod opieką dwie świnki morskie+dwie klatki do sprzątania to po powrocie powiedział nam, że miał więcej pracy niż chłop przy świniach w chlewie. :cool1::evil_lol::evil_lol: [quote name='Doda_'](...) ja mam 2 psy, 3 szczury, 2 swinki morskie, 2 papugi nimfy i jedna falistka, plus pająki :evil_lol:.(...)[/QUOTE] Ojej, jak dużo! :huh: Dodo, jak dajesz sobie radę z tyloma zwierzakami? A do tego znajdujesz jeszcze czas na tropienie dzikusów po ulicach! Jesteś niesamowitą Dogo-szczuro-świnko-papugo-brrrr!pająko-kocio-Maniaczką :happy1: . Koniecznie prosimy o zdjęcia Twoich podopiecznych. :p
  9. [SIZE=1]Fiorst, z powodu Filipka tak mi przykro [/SIZE]:-(
  10. nieeee no Foirst, po prostu zabrakło mi słów. A więc po kolei: Uszasta jest bardzo piękną damą. A jak błyszczy!!! :-o [URL="http://img252.imageshack.us/i/uszy.jpg/"]Imageshack - uszy - Uploaded by fiorsteinbock[/URL] i żeby zwierzaki przegadywały właścicieli? to super sprawa!!! :eviltong: [SIZE=1](co znaczy skrót TM?)[/SIZE] [URL="http://img252.imageshack.us/i/nuka.jpg/"]Imageshack - nuka - Uploaded by fiorsteinbock[/URL] to zdjęcie jest najsłodsze :loveu::loveu::loveu: [URL="http://img252.imageshack.us/i/nukaicezar.jpg/"]Imageshack - nukaicezar - Uploaded by fiorsteinbock[/URL] rzeczywiście Cezarek lekko poddenerwowany...świetnie uchwycone emocje :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [URL="http://img21.imageshack.us/i/panwiewiora.jpg/"]Imageshack - panwiewiora - Uploaded by fiorsteinbock[/URL] Fiorst, i Ty nam nic nie mówiłaś, że masz w domu Sfinksa? :mad: [URL="http://img21.imageshack.us/i/sisor.jpg/"]Imageshack - sisor - Uploaded by fiorsteinbock[/URL] Jednym słowem Fiorst, masz piękne zwierzaki :fadein:
  11. Dziewczynki, a co Wy na to gdybyśmy poprosiły Fiorst o jakieś zdjątko Cezarka i Nuki? Dlaczego ma mieć zwierzaczki tylko dla siebie? :rolleyes:
  12. Dodo, ze względu na bezpieczeństwo jazdy samochodem kota powinno się przewozić w transporterku. Kot to nie pies, nie rozumie podróży samochodem i jest uparty. Może nieoczekiwanie wskoczyć na plecy kierowcy, albo z racji swej piórczej wagi podczas gwałtownego hamowania polecieć na przednie okno samochodu. Noooooooo, Miauczer jest tu wyjątkiem...w końcu 4,8kg żywej wagi to nie byle co!!! :diabloti: PS. Kicia nie tylko, że zadowolona, ale gdy tylko jestem u rodziców ciągle się przymila i prosi o spacer. Po prostu miaucząc prowadzi mnie prosto pod drzwi. A byś widziała, co robi gdy tylko wyprowadzę na sikanie psa. Biega bez ustanku od okna do drzwi i lamentuje. Jej miauczenie słychać nawet na korytarzu. :p
  13. to zajrzyjcie tutaj: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=149310"]Jest transport WARSZAWA-BYDGOSZCZ - Dogomania Forum[/URL] EDIT: Niestety, to już nie aktualne. Przepraszam :oops:.
  14. Jak to nie na smyczy, Kicia wyprasza sobie!!! :onfire: :evil_lol::evil_lol: [IMG]http://img34.imageshack.us/img34/6093/0225img6843.jpg[/IMG]
  15. No to Caragh powodzenia :happy1:. Nie wiem, ile czasu pomieszka u Ciebie Miauczer, ale moja Kicia z transporterkiem walczy już tak od 9-ciu lat! Dokładnie tak samo "łapki w kratki" i użalające "miau", gdy tylko drzwiczki się za nią zamkną. No, a że jest dziewczynką to i sikanie musi być do otwartego transporterka, albo jeszcze lepiej na but Pańci za karę, że ją do tego okropnego transporterka wkładała. :diabloti:
  16. [quote name='Dogo07']Może nie powinnam się wtrącać ponieważ nie mogę nic pomóc. Ale dlaczego te maluchy od dużej suni nie trafiły na dt tylko te wszystkie małe czarne ?[/QUOTE] Dogo07 - bo one już nie są takie ładne i nie ma pewności czy DT nie będzie musiał stać się DS? [quote name='Holly1']Dziwi mnie trochę że nie można mu jej odebrać.Czy on ma jej książeczke gdzie widnieją jego dane? Czy płaci podatek roczny za psa ? czy pies jest zaczipowany tzn. zameldowany w jakimś konkretnym miejscu, kurcze nie dba gość o tego psa a nie chce oddać, może by można było go postraszyć konsekwencjami...? sama już nie wiem.Aż boje się pomyśleć że te maluchy w takim zimnym, albo znajdą się jakieś dzieciary i je zabiorą Bóg wie gdzie... Nie da rady ich wyciągnąć wcześniej dziewczyny?[/QUOTE] Holli1 ma rację! Proponuję tak: jedno z szczeniąt Jasnej (córkę) przyślijcie do mnie na DT, a mamę z synkiem zabierzcie do Pani Prezes na hotelik. Tylko takie widzę rozwiązanie dla tych psów. Porta już mnie nie potrzebuje, Coli ma bardzo dużo ogłoszeń. Ja na razie nie pracuję, jednym maluchem mogę się zająć. Trochę przeraża mnie, że szczeniak aż taki młody, ale Cioteczki, jeśli pomożecie damy radę. Na okres zimy piesek może schronić się u mnie. I też zamiast płacić za hotelik uzbierane pieniądze przydadzą się na szczepienia małej. To moja propozycja. :p
  17. [quote name='deer_1987']Ja nie chcialm takich z testami bo po pierwsze za drogie, po drugie zakladasz je dlugo - z 15 min minimalnie, w sumie u nas pasy ze wzgledu na ciekawosc sherry wlazenia miedzy nas... kup szelki razem z pasem na rozmiar do psa. zalezy jakiej to rasy i jak duzo jeszcze urosnie[/QUOTE] nie wiadomo ile urośnie, bo to rasowy kundelek ze schroniska. Ale raczej duży nie będzie, teraz waży 5,70kg.
  18. [quote name='deer_1987']przypomne jak to wygladaja te trixie co my mamy bo dalam linka do tematu jednej osobie na dogo [/QUOTE] deer, przeczytałam cały wątek, dziękuję za link.:loveu: Teraz muszę tylko wybrać, które pasy kupić? Na te najdroższe, z atestem to mnie nie stać, ale może kupię te, w których właśnie Twój psiak jeździ. Psa mam od miesiąca, jest to 5-cio miesięczny szczeniak, nie wiem, czy jego kręgosłup by wytrzymał gwałtowne szarpnięcie, ale zawsze takie pasy lepsze niż lot psa przez przednią szybę auta. Może trzeba mocniej szelki ściągnąć? Nigdy takich pasów nie miałam, zapewne jak je kupię wszystko się wyjaśni. ;)
  19. [quote name='Doda_'](...)Ogloszenie miauczera w alegratce.pl zmienilam, nowe [URL="http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2189521_pi_kny_m_dry_kot_porzucony_pomozcie_b.html"]Ogłoszenie nr 2189521 jest nieaktywne [/URL]Zajrzyjcie i napiszcie, co trzeba by dopisac? (...)[/QUOTE] Doda, zrobiłaś Miauczerowi bardzo dobre ogłoszenie! :loveu: :loveu: Jedynie w warunkach adopcji nie wspominałabym o tym domku niewychodzącym. Takie uwarunkowanie może co niektórych zniechęcić. No bo co do umowy adopcyjnej to chociaż jest to też warunek, ale ma pozytywny oddźwięk. Co innego jeśli chodzi o ten domek, niezbyt to dobrze brzmi. Później, jak już ktoś się zdecyduje na Miauczerka, można mu wyjaśnić w czym rzecz. To taka moja skromna uwaga. :oops:;) [quote name='Doda_']Musze jeszcze zrobic bazarki. Przydalyby sie pieniazki na wyroznione allegro, na pewno nie jedno. A teraz miauczerek ma 20 zl + 23 zl z ostatniego bazarku, razem 43,- to bedzie na kastrację.[/QUOTE] U mnie w tym miesiącu to już nawet grosika w portfelu nie ma. :placz: Jeśli w grudniu coś tam wpadnie [SIZE=1](chociaż mówią, że nadzieja to prawdopodobnie matka głupich)[/SIZE] to jakoś podzielę się z Miauczerkiem.
  20. Otrzymałam odpowiedź od znajomego. Niestety, terierkowi trzeba nadal szukać domu. :sad:
  21. no to wysłałam 3zł co by przebić przelew :eviltong:
  22. Frotko, bardzo, bardzo Ci współczuję! :-( No cóż, Pańci sobie nie wybieramy! :glaszcze: Czarna, no wiesz coooo! Ciągle oczerniasz tą biedną Frotkę. :motz:Czy to dziwne, że psinka widząc torbę pełną smakołyków nie chciała jej oddać? :-o Ja też widząc :sabber: + :drinka: zrobiłabym to :wallbash: i jeszcze to :x, gdyby ktoś chciał mi taką torbę odebrać. :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  23. Dziewczyny, przestańcie z tymi glistami! Ważne, że wylazły (czyt. pomogło). :eviltong: Jak pisała Holly1, Tofik będzie odrobaczany jeszcze raz, tym razem już odpowiednią psią tabletką, żaden robal się nie wymknie. :diabloti: Dzisiaj u nas sypie śniegiem, biedna Jasna i jej dzieci. :-( Dlatego powtórzę pytanie: Asiu, czy coś już wiadomo w sprawie suni?
  24. a czy przy okienku jest gdzieś taniej?
×
×
  • Create New...