elinka
Members-
Posts
3582 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by elinka
-
Corgi z Leśnej Jani.Skończylo się zanim sie zaczęło.TM.
elinka replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeny!!! Ale szokująca wiadomość!!!!!! :crazyeye: A już miała mieć lepsze życie. Prawdziwa ironia losu. :-(:-(:-( -
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
elinka replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Link "uszedł mojej uwadze":oops:choć akurat wątek czytam dokładnie:razz:[/QUOTE] [quote name='AGA35']też się zawstydziłam zę to przeoczyłam[/QUOTE] Usprawiedliwienia przyjęte. ;) :evil_lol: Ale Aga i Energy, gdybyście weszły na wątek [URL]http://www.dogomania.pl/threads/173932-Nowa-Dogomania[/URL] to dopiero tam byście zobaczyły jak ludzie nieuważnie czytają posty! :shake: Po zmianie Dogo na nowe tamten wątek powoli przeobraża się w wątek poradnikowy. Wątkowicze udzielają sobie tam wskazówek i porad jak pokonać techniczne problemy z tym nowym Dogo. Rozumiem, że Nowa Dogomania zawiera już przeszło tysiąc postów i dopiero co wchodząc ciężko jest nadrobić zaległości, ale niektórzy dosłownie dublują pytania nawet na tej samej stronie!!! Czasami już nerwów braknie. :oops: -
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
elinka replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Mogę poprosić link do tego wątku Kinia:p[/QUOTE] [quote name='AGA35']ja także poproszę o link jak byś mogła[/QUOTE] Dziewczyny, przecież link do wątku Misia jest zaledwie na poprzedniej stronie! :crazyeye: A tak na marginesie, regularnie co kilka postów stale powtarzają się te same pytania typu "napiszcie mi proszę numer konta Mukiego" i temu podobne. Jak można wygłaszać swoje opinie w postach jeśli się nie przeczytało wątku? -
[URL]http://www.swinskasprawa.pl/[/URL] - o przymusowych szczepieniach ?
-
Kudłacze w potrzebie - wątek dyskusyjny - PROSZĘ O NIE CYTOWANIE ZDJĘĆ
elinka replied to leni356's topic in Już w nowym domu
może jej chodzi o Kokosa? [url]http://www.dogomania.pl/threads/172113-MaA-y-biaA-y-pudel-juA-w-DT-szukamy-luksusowego-DS[/url] -
[URL]http://www.obornikionline.pl/images/azorek/historia/1983.jpg[/URL] - ale smutne spojrzenie. :-( Taki piękny pies musi szybko znaleźć domek. :cool3:
-
[quote name='ocelot']Basiu sugerujesz, że mam w trzecią zajść?:mad:[/QUOTE] :evil_lol::evil_lol::evil_lol: [quote name='ocelot']No właśnie... ja po jednej i drugiej ciąży schudłam bardziej niż przed... a tu się boję, że... niestety. kurcze marchewki moze i dobra rzecz?[/QUOTE] Dobrą rzeczą jest też spojrzenie na zegarek i odczekanie trzech minut. Pragnienie zapalenia papierosa po tym czasie przechodzi. Sama sprawdź. Ocelot, a chcesz wiedzieć co było u mnie przełomowym momentem gdy przestałam palić? Zaraz na drugi dzień po przestaniu palenia zaczęłam uczęszczać na pięciodniową odwykówkę prowadzoną przez Kościół Adwentystów Dnia Siódmego. O programie usłyszałam dzień wcześniej w naszym lokalnym radiu. Postanowiłam więc się przygotować, rzuciłam palenie i na następny dzień, już ze świeżym oddechem poszłam na wykłady. Tam tak naprawdę poznałam swój nałóg. Dowiedziałam się też jak przetrzymać najgorszy okres i co robić, aby nie sięgnąć po papierosa. Jednak na krótko przed rzuceniem palenia kupiłam sobie cały wagon najlepszych na tamte czasy papierosów - Marlboro. No bo jak rzucać to przecież z klasą! Pomyślałam, że przynajmniej na koniec niech napalę się tych najlepszych papierosów.:smokin: Trzy miesiące wcześniej w prezencie na urodziny dostałam też zapalniczkę żarową - na tamte czasy nowość! No, a tu na odwykówce mówią mi, że mam to wszystko... wyrzucić do kosza! :crazyeye: :crazyeye: Nie chować pod poduszkę, nie zostawiać w szafce, nie wciskać do wazonów bo umysł jak komputer. Gdy zapali się czerwone światełko zaraz sobie przypomnimy, gdzie jest ta schowana paczka czy ten jeden papieros. Palaczem zostaje się do końca życia i nawet gdy nie palimy już kilka lat, w krytycznym momencie przypomnimy sobie o tym jednym papierosie schowanym w wazonie. A co dopiero, gdy nie palimy zaledwie od kilku dni! Ten schowany papieros po prostu wywierci nam dziurę w głowie. No to wzięłam ten wagon ślicznych papierosów Marlboro, otworzyłam sedes i trzęsąc się, cała oblana zimnym potem łamałam każdą sztukę z osobna i wrzucałam do ubikacji. Jeszcze na drugi dzień nie mogłam odżałować tego wagonu.:placz: Oczywiście, nie chciałam już palić, ale zastanawiałam się, czy nie lepiej było dać te papierosy komuś innemu niż wyrzucać je do ustępu? Na szczęście szybko zrozumiałam, że sama nie chcę się już truć i nikomu też nie będę w tym pomagać. W następnym tygodniu przyszła kolej na żarową zapalniczkę. Chociaż mama chciała ją zatrzymać do zapalania kuchenki gazowej, też ją wyrzuciłam. :sweetCyb: To wyrzucanie papierosów było dla mnie naprawdę kluczowym momentem. Do dzisiaj dokładnie pamiętam, jak się wtedy trzęsłam nad tą ubikacją, chociaż minęło już 14lat! Ale po tym wyrzucaniu wcale nie było łatwiej. Tak jak wszystkich, dręczyła mnie nieustanna myśl o zapaleniu papierosa. Gdy widziałam na ulicy, że ktoś pali papierosa zazdrościłam mu. Jeszcze długo po rzuceniu nikotyny miałam bardzo realne sny, że zapaliłam papierosa. Na szczęście budziłam się przerażona, a zaraz potem szczęśliwa, że to był tylko sen, że jednak nie wypaliłam tego papierosa.
-
[quote name='Basia1968'][B]Ocelot[/B] gdy ja miałam przerwę w paleniu to przez trzy miesiące przytyłam 9 kilo - tylko powiem Ci tak - ja jestem żarłok jakich mało - mimo, że ważę 44 kg to jem najwięcej z całej mojej rodzinki, do pracy biorę średnio cztery kanapki, drożdżówkę obowiązkowo i zazwyczaj około 14 jestem tak głodna, że idzie w ruch batonik. przychodze jem zupę w domu, robię drugie danie i tez jem, póxnije jakies kanapeczki około 20 - 21. Jak nie paliłam to dodatkowo jadłam z samego rana, po przyjściu do pracy od razu kanapkę kolejną, póxniej drożdżówka, później znowu kanapkę. Po pracy cały zestaw obiadowy, w międzyczasie krówki/ cukierki kupowałam po 30 dkg codziennie i to zjadałam tak po kryjomu z torebki nie dając nikomu w domu :evil_lol::evil_lol:/ Ja jestem żarłok więc i rzucając palenie jadłam ze zdwojoną siłą. Tylko, że ja uwielbiam słodycze, nie lubie na przykład jabłek - i to jest własnie przyczyna tycia.(...)[/B][/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye:. To ja tyle zjadam przez dwa, co ja mówię, trzy dni!!! A ja chciałam Ci doradzić, abyś porobiła sobie papieroski z marchewki i chrupała je, gdy tylko pomyślisz o zapaleniu papierosa.:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Ale na poważnie, gdy rzucałam palenie, nosiłam takie marchewki - papieroski ze sobą wszędzie. Miałam ich pełno w torebce, w kieszeniach, nawet w domu u moich rodziców marchewki leżały przygotowane już w lodówce. Miętusów, paluszków itp. nie jadałam bo wiedziałam, czym to może grozić. No, jedynie chrupki kukurydziane, ale i tak po pewnym czasie je ograniczyłam. Dużo, bardzo dużo jeździłam na rowerze. Tygodniowo ok.100km. Ale i tak po rzuceniu palenia przytyłam 6kg! Na szczęście z czasem wróciłam do swojej wagi. [SIZE=1]na marginesie po urodzeniu dziecka przytyłam jeszcze więcej, a tego już zrzucić nie mogę :placz:[/SIZE]
-
Sheyna w typie MALINOIS oraz jej dzieci już szczęśliwe w swoich domach!
elinka replied to Lilmo's topic in Już w nowym domu
Soema, zgłaszam się na wątku. ;) Niestety, nie mam pomysłu gdzie umieścić suczkę z maluchami. U mnie ze względu na 3,5 letnią córkę odpada. Suczka z małymi potrzebuje spokoju, a dziecko chociażby tylko swoją ruchliwością stale by ją niepokoiło. No i pies w obronie małych mógłby też ugryźć dziecko. Bardzo mi przykro, tym bardziej, że psy nie mają dachu nad głową, ale muszę brać wszystko pod uwagę. A jak duże są jej dzieci, tzn. chodzi mi o wiek szczeniaków? Jeśli pieski są na tyle samodzielne, aby nie być przy cycu mamy to jednego mogę wziąć do siebie na DT. Ze szczeniakiem nie byłoby już tych problemów, o których wspomniałam wyżej. -
[quote name='Iza i Avanti'](...) Jak urodziłam Zuzię, to powiedziałam, że babcia w niebie awanturę zrobiła i od razu mi mojego aniołka zesłali ;-)[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu:
-
[B]Alicja[/B] - wcale nie uważam Ciebie za "złą osobę". Po pierwsze się nie znamy, a po drugie jak określić zło w człowieku? Czy można w prostytutkę rzucać kamieniem? A ten, kto rzuci to jest lepszy czy gorszy? Uważam, że nie ma złych ludzi, są tylko złe czyny, których ludzie się dopuszczają. Ocenę zła w człowieku zostawiam Bogu, nie do mnie to należy. [B]Clockwork[/B] - to co robiła Iryskowa nie wolno przemilczeć! Sprawa może nawet kwalifikuje się do zgłoszenia na policję. I wcale nie musisz się tu nikomu tłumaczyć, a tym bardziej mi, że wypowiadasz na wątku swoje zdanie. Problem jest tylko w tym jak to robimy. Uwierz mi, mnie też zachowanie Iryskowej bulwersuje. Odezwałam się w tej sprawie wyłącznie z powodu tej niezbyt chlubnej nagonki. [B]Asior[/B] - to są ważne słowa pocieszenia dla Agagi. Wierzę, że nad narodzeniem dziecka zawsze czuwa Bóg. Dlatego czsami nie daje nam urodzić dziecka. U mnie właśnie tak było.
-
GasmeBoy, rozumiem Twoje rozżalenie i tak jak piszesz, sprawa ta mnie nie dotyczy to łatwiej mi tu wygłaszać te różne hasła. Wiem jak to jest, bo może w innej sprawie, ale też jeszcze niedawno z przejęcia na Dogo straciłam 5kg! [SIZE=1]No, ale z tego to akurat się cieszę. :evil_lol:[/SIZE] Jednak upłynęło już trochę tygodni, sprawy potoczyły się dalej i zobacz, nawet nie wylogowałam się na stałe z Dogo. Chyba dla mnie samej, że ciągle tu jestem po tamtych stresach jest to największą niespodzianką! Teraz już wiem, że prędzej czy później, ale dystans nadejdzie. Wierzę, że i Tobie się to uda. Najważniejsze jednak, abyśmy nie robili czegoś, czego później będziemy żałować. Bo nawet jeśli kogoś teraz obrazimy, później będzie nam z tym niedobrze. No i czy tak naprawdę zależy nam na sprawieniu komuś przykrości? Ufam, GameBoy (chociaż jeśli chodzi o Ciebie to chyba wiem bo spotkałyśmy się już wcześniej tu i tam), że tak jak inne dziewczyny na Dogo do mściwych nie należymy?
-
[quote name='GameBoy']a ja mam dobre wyniki :cunao::cunao::cunao::laola::laola::laola: nic wiecej ze strachu nie napisze ot tak mnie ponioslo :eviltong:[/QUOTE] [B]GameBoy[/B] - wspaniale!!! Trzymam kciuki. :thumbs: [quote name='agaga21']od lutego. z pierwszym dzieckiem od razu się udało.[/QUOTE] [B]agaga21[/B] - nie martw się. Od lutego to jeszcze nie tak długo. Czy nie myślałaś o pomocy ze strony medycyny? Ja w pół roku po urodzeniu córeczki następne dziecko poroniłam, a teraz minęły już trzy lata i nic. W sumie, patrząc na mój wiek, to już się poddałam. [quote name='GameBoy'][quote name='Promyczek'] [B]ja sie tym co ona pisze nie przejmuje[/B], nie dotyka mnie to w zaden sposob, gdyby ten temat byl dla mnie przykry wyjatkowo to bym sie tu nie odwazyla nic napisac, tak jak pozostale dziewczyny zreszta, ktore mialy podobny problem[/QUOTE] [B]GameBoy[/B] - nie przejmowanie się niezdrowymi postami i e-mailami od kogokolwiek to najlepsze i najrozsądniejsze podejście. Oczywiście, nasza wrażliwość może być różnie stopniowana. Dlatego dystans, jeśli chodzi o publiczne fora w necie, jest najbardziej pożądany. Niemniej bardzo współczuję dziewczynom, które zraniła Iryskowa. :sad: To co uprawiała tu na Dogo i nadal uprawia Iryskowa było i jest obrzydliwością. Jej zamierzona pogarda i kpina jest niewybaczalna. Jednak co niektórzy tutaj też się nie popisali. W czym drwina niby bardziej rozsądnych osób jest lepsza od drwiny Iryskowej? Chyba nie trudno można zauważyć, że charakter wypowiedzi obu tych stron końcem końców sprowadza do tego samego. Zamiast piętnować poczynania Iryskowej, dziewczyny zaczęły piętnować ją samą. Mało tego, rozpoczęły się osobowe wycieczki, dostało się nawet jej znajomym. Takie zachowanie, obojętnie czy to Iryskowej, czy to kogoś innego bardzo mi się nie podoba i dlatego wyraziłam tu na wątku swój protest. I jeszcze jedno! Określenie człowieka mianem kurwi***szona, toto czy stworzeniem nigdy nie będzie dla mnie normalnym, obojętnie z czyich ust to by nie wychodziło.
-
Agmarek, piękny przykład.:loveu: Teraz muszę uciekać, ale wieczorem coś dopiszę.
-
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
elinka replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
[quote name='jagoda1403']Ja nie daje sobie rady z tymi banerkami :([/QUOTE] Jagoda, masz PW -
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
elinka replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
a ja dopiero się uczę, ale zrobiłam to tak: kopiuję banerek, wklejam w sygnaturę, zaznaczam i za pomocą ikonki [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/editor/createlink.png[/IMG] podkleiłam na banerek link z adresem odnośnika danej strony -
Mała Terrierkowata Frotka szczęśliwa u Małej Czarnej :)
elinka replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Mała, szybko zdrowiej bo kto tu będzie nam zdjęcia Froci wklejał? -
Basia, to spróbuj jeszcze raz! Ja rzucałam palenie pewnie z dziewięć razy. Może tym razem, wiedząc już jak to było ostatnio, przetrzymasz te trudniejsze chwile?
-
......................
-
Biedny pies. Oby jak najszybciej znalazł domek, w którym podanie zupki nigdy nie będzie kłopotem. gonia66, dziękuję za link.
-
[quote name='O1us_89']Elinka-Dzieki... Naprawde nie wiem co mam teraz o tym wszytskim myslec z jednej strony mysle, ze nie jestem jeszcze przygotowana na bycie mama, ale zycie lui platac figle no i dzieci nie biora sie z powietrza wiec teraz pozostaje mi sie tylko cieszyc (jezeli jestem w ciazy), jednak mam jeszcze cicha nadzieje, ze to falszywy alarm... Echh... Dobrze, ze chociaz na swojego faceta moge liczyc (bo On juz chcialby miec dziecko i podejrzewam, ze trzyma kciuki, zebym byla jednak w ciazy)... To jak mowicie normalnie do rodzinnego isc po to skierowanie na badanie krwi??? Matko jak ja sie boje zastrzykow!!! Brrr...[/QUOTE] Czy lekarz rodzinny wystawi Ci takie skierowanie to nie wiem, bo nie robiłam takich badań. Może badanie trzeba zrobić na własny koszt, a może skierowanie wystawia ginekolog? Jestem natomiast pewna, że Twój lekarz domowy właściwie Cię pokieruje i powie co masz robić dalej. Ale chyba Asior trochę lepiej się w tych sprawach orientuje. O1us, nieoczekiwana ciąża to niesamowita wiadomość dla młodej (i pewnie każdej innej) dziewczyny. Nic dziwnego, że teraz plączesz się w swoich myślach i emocjach. Ale zobaczysz, z czasem wszystko się unormuje, Twoja radość z dziecka będzie rosła razem z Twoim brzuszkiem.
-
[quote name='O1us_89']Aha, dziekuje za odpowiedz a mam takie pytanie, czy moge isc do lekarza rodzinnego i powiedziec, ze chce skierowanie na badanie krwi pod katem sprawdzenia wlasnie czy jestem w ciazy i czy taki lekarz da mi skierowanie (moze to glupie, ale zupelnie nie orientuje sie w tych sprawach z lekarzami) Pewnie ciezko sie czyta, ale nie mam polskich znakow:D[/QUOTE] [B]O1us_89[/B], żadne pytanie nie jest głupie, jeżeli chodzi o Twoje dziecko. Śmiało i obowiązkowo pytaj się lekarza o wszystko.
-
[quote name='Asior']elinka, a ja dziwię się Tobie, ze Ty jej jeszcze bronisz... Czy to, że ta dziewucha jest zakompleksioną i nie zrównoważoną emocjonalnie osobą, która w kilka dni po porodzie zegarkowej obrażała ją i wyśmiewała ją w bardzo okrutny sposób, to powód żebyśmy musiały znosić jej obraźliwe słowa??? Czy Ty chciała byś dostawać wulgarne maile co chwile??? Ją w pierwszej kolejności powinien zająć się lekarz bo na matkę to ona na pewno się nie nadaje... naprawdę dziwię się jej matce, ze nic z tym nie e zrobi... :shake: NIE obrażamy tej osoby tak jak ona nas... a takie luźnie podśmiechiwania, choć trochę pomagają nam rozładować narastającą niechęć do tej laski......[/QUOTE] [B]Asior[/B] - ależ ja wcale Iryskowej nie bronię! Jej zachowanie jest karygodne, i jak to wspomniała Magda100, może warto by było nawet zgłosić to na policję? Może ukróciło by to trochę Iryskową i jej zapędy na przykład z obraźliwymi e-mailami. Komputer mam od niedawna, ale wydaje mi się, że istnieje w poczcie taka opcja, iż można zablokować przychodzące wiadomości od niechcianej osoby? Tymczasem na wątku pojawiają się prośby o zacytowanie ostatniego listu od tej dziewczyny. No to pytam się jak to jest? Wiadomości te nie są miłe dla Waszych oczu czy miłe? Skoro większą przyjemność sprawi możliwość pośmiania się niż obraźliwa treść to chyba ta Iryskowa nie jest aż taka zła? Z powodu Zegarkowej też mi było bardzo przykro. Ufam jednak, że Zegarkowa nie wzięła zbytnio sobie do serca tych durnych uwag. W końcu miała okazję poznać Iryskową już wcześniej na wątku. Ale Asior, czy takie luźne podśmiechiwanie się z kogoś na publicznym forum, komentarze typu stworzenie, dedykacja obraźliwej piosenki czy też prośby o cytat nie lepszego w stylu e-maila to jest to już tylko kwestia rozładowania narastającej niechęci? Czy nie są to próby udowodnienia, kto jest bardziej błyskotliwy w docinkach? Czy nie uważasz, że mądrość i rozwaga powinny wziąć tu górę? Niestety, odnoszę wrażenie jakby to tu niektórym sprawiało przyjemność. Choć pierwsza burza była zrozumiała, tej się już troszeczkę dziwię. Wybacz, ale takie jest moje zdanie na ten temat. [B]Iza[/B] - niestety, jak to wspomniałam wyżej, z przyczyn czysto technicznych nie miałam możliwości od początku wątku się udzielać, ale w miarę dokładnie przeczytałam wszystkie jego strony.