-
Posts
490 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bundustar
-
[quote name='Asiaczek']Alez są, są. To tylko u nas w Polsce baski są dopiero od 1991 roku... Wypadki przy pracy - zawsze były, sa i będa. Tego nie da się uninąć. Ale tez trzeba o tym pisac, mówić a nie zamiatac pod dywan, jak to niektórzy robią. Poza tym, bez tych wypadków przy pracy nie ma postępu. Wezmy penicylinę czy tam jeszcze coś innego. Ah, te wypadki...:) Weźcie pod uwagę jeszcze i to, że nie wszyscy mają w sobie zyłkę eksplorera; ja nie mam. Prochu nie wymyślę, ale na pewno z duża ciekawością będę obserwowała to, co dzieje się w baskach, z ich umaszczeniami. Co się rodzi, jakiej "jakości" są szczenięta... Jeszcze jeden aspekt umaszczeń. Czy kolor piaskowy u basków to jest jeden z tych umaszczeń , o którym pisze Bundustar, że jest "mniej lub bardziej nasycony"? Czy jest to już zupełnie inne umaszczenie. Mnie - pod katem umaszczenia - nie za bardzo podobają się takie piaskowe, beżowe baski. Może wpływ na to ma angielska nazwa umaszczenia "red/white", czerwono/białe. I stąd lubię takie nasycone, wręcz czerwone baski. I dlatego nie miałabym nic przeciwko, aby uaktywnił się kolor mahoniowy u basków. Ah, co to by była za frajda dla oczu... marzenia.... Tak, marzenia, ale na pewno nie wypadki przy pracy:) Pzdr.[/QUOTE] Jeśli mowa o upodobaniach Asiu, to mnie również się bardziej podobają te wyraziste kolory: czarny to czarny - jak u Kluseczki, rudy to aż w cynamon - tak jak Benuś - wyraźny, a przy tri i pręgusach to też dla mnie naj jak każdy z kolorów jest "ostry i wyraźny" i "rysuje granicę". To tylko moje widzenie, wiadomo, że różnice są i będą, bez nich nudno i monotonnie ;) jednak sama natura daje tak wiele, że nie przepadam za "ludzkimi eksperymentami" taka jestem ;) Postęp zbyt często zakrawa na ostrą komercję w ostatnim czasie i może dlatego mam taki a nie inny stosunek do tego, choć i z całą penością ma swoje zalety ... jakoś chyba "japońskie wypadki" mnie chyba przygnębiły i pogłębiły moją niechęć do prochu, energii jądrowej, a na penicylinę jestem uczulona ;)
-
[quote name='Asiaczek']Oj, można ich sporo zjeść.... do herbatki czy kawki popołudniowej pasują jak ulał:) Pzdr.[/QUOTE] NOOOO MOŻNA ;) potwierdzam :) :) :) Asiu Twój Braciszek uapakował we mnie tyle rożków, że do dziś bokami wystają ;) ;) ;) ale PYSZNE były, niech żałują Ci co się nie załapali, mogę polecić i aż zazdroszczę kosztowania w Opolu :) Dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam serdecznie :) :) :)
-
[quote name='lourdnes']I to mnie bardzo cieszy- wszyscy mamy prawo do własnego zdania ale jakie by nie było nie jest warte kłótni -to tylko teoretyczna wymiana poglądów:)Czas pomyka do przodu tak tworząc jak i niszcząc więc jeśli coś ma być to i tak będzie i odwrotnie.Nie mniej w jedności siła a ja jeśli bedę mogła cos pomóc w genetyce to bardzo chętnie :)[/QUOTE] Fajnie :) też nie widzę powodów do kłótni tylko do wymiany poglądów, no i trochę jak "papierek lakmusowy" ;) Pozdrawiam
-
Oj widzę, że temat się rozkręcił ;) Cieszę się, że pojawiły się zdjęcia w takim zestawieniu bo teraz można zadać pytanie: i co ładne??? - pewnie rzecz gustu, a kto to będzie chciał mieć u siebie???, a kto będzie chciał takie kolory dalej hodować??? No dobra, może ktoś się zdecyduje bo to w końcu piesek i pewnie też fajny. Z tymi kolorami to ja sobie myślę, że warto zerknąć co u źródeł się dzieje, może źle oglądałam program ale zostało mi w pamięci, że "naturalnie" żyjące basenji w Afryce pozostają bodaj w trzech maściach, są one mniej lub bardziej nasycone ale jednak tylko te, nie rodzą się żadne łaciate, prążkowane, niebieskie itd... Można oczywiście argumentować o rozwoju i ciekawości, również o cofaniu, więc bez obrazy powiem, że w tej kwestii wolę się cofać ;) Chyba nie tylko ja, bo z tego co słyszałam to ciągle są starania by importować psiaki od "tubylców" by powrócić do pierwotnych cech, jest kilka z tym problemów, m.innymi brak odporności na "nasze" (pewnie z ciekawości wyhodowane) wirusy ale istotnym jest też powód taki że "tubylcy" nie chcą sprzedawać swoich psów, kochają je, są do nich przywiązani i tyle. Oczywiście ludzie będą robić i tak po swojemu, jasne, jest jakieś przeświadczenie, że można się bawić w stwórcę i zobaczyć co wyjdzie :( a nóż, widelec ktoś proch wymyśli ;) tak przez ciekawość i żeby się nie uwsteczniać ;) Niby można wszystko ustalić, przewidzieć i sprawdzić, a jednak wciąż się pojawiają "wypadki przy pracy", ja bym jednak ich nie chciała :( Ale aby wszystko było jasne to nie obrażam się na nikogo ani nie mam za złe, że inaczej myśli, ja myślę tak i tyle ;) Pozdrawiam
-
[quote name='zielona']Przepraszam Bundustar,zaśmieciłam Ci galerię.Nie tu powinniśmy pisać o maściach.[/QUOTE] To galeria BUSZKI, też przepraszam, już uciekam, i kończę tą dywagację ;)
-
[quote name='zielona']Basenji pierwsi sprowadzili anglicy.Były to lata 40 ubiegłego wieku.Moda panująca wówczas(meloniki i smokingi) odzwierciedlały elegancje w ostrych kolorach.Basenji w ostrych kolorach prezentował się imponująco.Czyż błękitny whippet nie jest piękny? Anglicy narzucili pewną modę maści u basenji.Wiele lat walczyli z tymi pośrednimi.To tak jakby teraz wprowadzić 4 kolory u whippeta a resztę do kosza.Dziś by ten numer nie przeszedł.Dogi niemieckie oceniane są w trzech kolorach.Rude z pręgusami,czarne z płaszczowymi i arlekinami i błękitne.Cóż za problem pokazać basenji w całej krasie?Pomału się to rozwija.Projekt avongara krzyżuje np.trindle z "nativami" i prowadzi kartotekę urodzeń i maści. [FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=black]Fumanizi Oelan Oede [/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=black][FONT=Arial][SIZE=2][COLOR=black]Faraa Oelan Oede[/COLOR][/SIZE][/FONT][/COLOR][/SIZE][/FONT] Po coś to robią. Trindel to ic innego jak pręgowany trocolor. DD Kbrk atat po pokryciu psem rudo-białym wyjdą brindle i rudo-białe[/QUOTE] Jednak "pierwotniaki" wolę aby nimi pozostały, a "sztucznie kreowane" rasy niech sobie ktoś jak chce miesza dalej. Ciekawość, która powinna być motorem rozwoju, jednak często prowadzi do katastrof i nie jestem zwolennikiem gdy jest jedynym argumentem do eksperymentów. "Po coś to robią" - mnie nie przekonuje bo trąci zwykłym egoizmem :(
-
[quote name='Doris&Grenio']Ja jednak apeluje o zachowanie spokoju :) i uważam, ze wiele osob traktuje psa jako członka rodziny i wiec co robi decysujac sie na psiaka:) Ja np. widze, ze nasz basek nie słucha i to irytuje, ale staram sie lagodnie i stanowczo go trenować....wiem, ze duuzo pracy przed nami:) Co cieszy tym bardziej kiedy zawołany przychodzi albo siada lub daje łapke :) Myslę, ze jak piesek jest już starszy i przyzwyczajony do zasad to jest łatwiej i wtedy trzeba uważać na dziecko (chociaz dla mnie to oczywiste).[/QUOTE] Nooo, na to liczę :) :) :) fajnie mieć świadomość, że psiak wszystko umie i rozumie a i tak zrobi jeśli zechce ;) na całe szczęście mamy takie ogromnie inteligentne i kochane "uparciuchy" ;) i je rozumiemy :)
-
[quote name='lourdnes']Spokojnie na razie to tylko debata;) a pogadać zawsze przecież mozemy.Co do wyglądu to myslę ,ze by był taki jak czarno- czy rudo-biały basek ale zamiast tych kolorów byłby błękitno biały :evil_lol: Genetyka to potężne narzędzie i zwykły zapis na kartce takiego kojarzenia pod warunkiem znajomości kodu genetycznego rodziców poda wszystkie możliwości maści jakie wyjdą z takiego kojarzenia.Nie trzeba nawet psów oglądać a będzie się wiedziało co przekazują.Kod genetyczny rodziców też łatwo ustalić wiec możemy wszyscy spac spokojnie:)Po to jest ta genetyka żeby nie było gdybania i przypadków a konkrety:evil_lol: Ustalimy co ma być;)[/QUOTE] UFF, dzięki, wolę aby na etapie gdybania i papieru pozostało, jakoś futurystyczne wizje mnie wytrącają, wiem, że genetyka może wiele zdziałać ale eksperymenty na genach, niestety, się mogą dziwnie potoczyć. Nie chcę dziwolągów tylko piękne basenji :) :) :) bo co jeśli wraz z kolorem jakiś gen spłata psikusa ;) i zmieni coś jeszcze ;) ;) ;) trzecie oko? brak ogona? falującą sierść? albo jeszcze jakieś "cudo" ;) ;) ;)
-
[quote name='zielona']Tak też można hahaha. Ale doskonałym przykładem jest dog niemiecki błękitny.Z dwóch błękitnych zawsze będzie błękitny bo one mają po dwa "dd"[/QUOTE] Dogi niemieckie to rozumiem ale jak będzie wyglądać "błękitne basenji" i co? z białymi znaczeniami czy może jakaś wersja tri??? nie no nie róbcie krzywdy rasie, zobaczcie w "korelu" jak to wygląda :(
-
[quote name='lourdnes']Ja miałam to samo jak konie na zawodach lali za stodołą bo skakać nie chciały brrrrrrr. Niektórzy nie powinni mieć zwierząt i to co sie ostatnio dzieje jak słucham w tv to jakiś horror .Z człowiekiem potworem zwierzak nie ma szans i czasem sie zastanawiam im więcej takich wiadomości do mnie dociera czy aby nie powinno sie robic jakiś testów na posiadanie zwierząt i wysokich kar dla oprawców .I teraz jeszcze jak w takiej rodzinie jest dziecko to czego sie później po nim spodziewać? Nieby to skrajne przypadki ale czy napewno?[/QUOTE] Chyba nie takie skrajne, niestety, bo jak na wystawie rozmawiałam z "kimś" zainteresowanym basenji i mówiłam o konsekwencji w układaniu to usłyszałam: " no wiem, wiem trzeba twardą ręką...." i tu mnie krew zalała, więc często proponuję zapracowanym rodzicom aby kupili pluszaka bo więcej z tego przyjemności będzie, nie trzeba w deszczu na spacer, sprzątać nie trzeba, karmić nie trzeba, dużo ludzi, i tych dorosłych których "stać na wiele" powinno sobie takiego pluszowego kupować nawet za bajońskie sumy, żeby mogli się pochwalić znajomym co mają wyjątkowego bo psa to bym im w życiu nie sprzedała, żadnego!
-
[quote name='Korenia']D to geny dominujące, a d to recesywne, żeby uwidocznił się gen recesywny fenotypowo, rodzice muszą mieć genotyp z przynajmniej jednym genie recesywnym w genotypie :) Przy genotypie rodziców Dd i Dd jest 25% 'prawdopodobieństwo' (możliwe są DD Dd Dd i dd), a przy Dd i dd 50% (Dd dd Dd dd) :)[/QUOTE] Wszystko to bardzo ciekawe, i chylę czoła nad Waszą wiedzą genetyczną, tylko po co wyhodowywać niebieskie basenji ?
-
[quote name='Doris&Grenio']Oj wydaje mi się, ze jednak wielu ludzi dba o relacje i tłumaczy dziecku, ze np. piesek jest członkiem rodziny!Przeciez od pierwszej chwili zycia dziecko ma stycznosc ze zwierzakiem i co najważniesze WIDZI JAK RODZICE SIE ZACHOWUJA i jak traktuja np.pieska. Jesteśmy odpowiedzialnymi, dorosłymi ludzmi... Zgroza to co przeczytałam...sama miałam na mysli raczej zazdrosc pieska o nowa osobe w rodzinie....[/QUOTE] Tak też pojmuję relacje w rodzinie i domyślałam się jakie były intencje pytania :) jednak zbyt dużo razy widzę jak dzieci są z psiakami na spacerach i co wtedy robią jak rodziców nie ma, czasem też sami rodzice nie dają dobrego przykładu i raczej Poznań nie jest odosobnionym w tym względzie skupiskiem miejskim. Rodzice często zagonieni, pracujący, zwyczajnie nie mają na wszystko czasu, a dzieci jak dzieci mają różne pomysły. Dużo się mówi ostatnio o dbałości i ralacjach ze zwierzętami może to coś zmieni, nie tylko zachowania na pokaz ;) Zdarza się, że właściciel woła "uwolnionego" ze smyczy psiaka, a jak ten po jakim czasie daje się złapać to dostaje na dooopkę smyczą, gdy reaguję i tłumaczę jaką to będzie powodowało reakcję (nie mówiąc już o samym fakcie bicia psa) to z regóły słyszę, że "PAŃSTWO" są już doświadczeni, nie jest to ich pierwszy pies i zawsze "to działało" !!! Wiem, że to przykre, mnie boli strasznie i dlatego bez względu w jakim wieku są to ludzie "wtrącam się" i "zwracam uwagę"!!!
-
[quote name='lourdnes']Taaa widziałam już prezent Tomeckiego dla Cienkiej jak przerobil swoje rudzielce na czarne- dobre :)[/QUOTE] Myślę sobie, że to naj mniej szkodliwe, takie kolorowanie ;) i każdy może mieć takie jakie sobie tylko wymyśli ;) ;) ;)
-
[quote name='lourdnes']Sunię tez juz wypatrzyłam -ale na razie nie dam rady na więcej szkodników :( -jest cudna , te jej ślepka wymiatają :loveu: a piesiu bedzie bardzo męski z tym czarniusim łebkiem.Nawstawiałyście tych czarnych basków i mi teraz smutno ,ze mieszkam w cholernym ciasnym bloku :-( ....ale kiedyś...ranczo na wsi...i ...szalejące baski ...w liczbie większej niz 2:evil_lol: Trzymajcie za mnie kciuki;)[/QUOTE] mieszkam w kamienicy, mam istotny metraż ale za to czwarte wysokie piętro bez windy i jakoś z dwoma jest ok ;) trzeba się tylko nieco wysilić ;) ale za to kondycja jaka ;) nie muszę na siłkę chodzić ;)
-
[quote name='lourdnes']Super pomysł a gdzie uplować takowe swiatełko ?:)[/QUOTE] To może być latarka z małym snopem światła, wieczorem działa doskonale, a ja mam wskaźnik laserowy z latarką i wtedy jest zabawa na zmianę białym i czerwonym światełkiem, nawet na słońcu jest laser widoczny tylko trzeba bardzo uważać aby w oczy nie świecić no i nie dawać dzieciaczkom do zabawy bo to ryzykowne :)
-
[quote name='lourdnes']OOOO a co trzeba z czym zeby wyszlo błękitne?:)[/QUOTE] Najlepiej photoshop ;) ;) ;)
-
[quote name='Doris&Grenio']Ja jestem w szoku..co sie dzieje z psem jak odpalimy kominek..patrzy godzinami w ogien i sie rozkłada na cała swoja długosc... Staramy sie z nim biegac zwłaszcza po ogrodzie jak nie trzeba smyczki..a wypadny do parku to dla niego taka przygoda, ze w niedziele po 2 godzinach spał poł dnia i cała noc...[/QUOTE] Oooo właśnie o to chodzi :) i jak psiak jest taki wybiegany i wybawiony to nie ma problemu z niszczeniem. Na wybieganie bez użycia własnych mięśni polecam kocie zabawki, zwłaszcza gonitwa za światełkiem ;) tylko proszę uważać aby w oczy nie świecić, zabawa fantastyczna dla obu stron ;)
-
[quote name='Doris&Grenio']Właśnie dobrze, ze piszmy o dzieciach bo ten mały gryzon nic takiemu 4latkowi nie zrobi...ale pewnie za bardzo krótki czas i ja bede sie starac o dzidzie i sie zastanawiam, czy piesek sie łatwo pogodzi z nową osoba w rodzinie..?? W Szczecinie basenji jest równie egzotyczne jak blondynka w RPA...[/QUOTE] Tego jak psiaki godzą się na dziecko w rodzinie, nowe, to nie umiem powiedzieć. Niestety nie jestem szczególnym zwolennikiem łączenia psa z dziećmi kilkuletnimi z/g na niewielkie zrozumienie maluchów dla odrębności i szacunku do zwierzęcia i bardzo mało jest takich ludzi, którzy tego bardzo pilnują dbając o zdrowe relacje. Później słyszę o maltretowanych kotach i psach i jest mi ogromnie z tym źle. Ostatnio jak byłam u mojego Veta to "poznałam" Panią przedszkolankę, której dwulatek zamęczył kilkuletniego kota na śmierć :( :( :( ZGROZA!!! Kibicuję "młodym związkom" z małymi dziećmi lub planami na nie, aby udawało się im poświęcić tyle uwagi, aby takie sytuacje nie miały miejsca. Pozdrawiam
-
[quote name='Doris&Grenio']Gorzej kiedy 4 latek ucieka i szkodnik Go lapka chce powalic i trafia pazurkami w policzek..oj grubo sie trzeb tłumaczyc siostrze:D Jednak miłość jest obustronna...moj chrzesniak nazwał swojego pluszaka Amigi (na czesc pieska swojej mamusi chrzestnej)i chodzi z nim do przedszkola... Ostatnio wpadł nawet na pomysl by swojego yorka zamienic na nszego Amigi:lol:[/QUOTE] Moja córcia swego czasu wpadła na pomysł, że piesek będzie z nią do szkoły chodził ;) i nawet chyba raz był ;) ale to było baaardzo dawno :) Teraz jak spotkała nas na spacerze wycieczka z przedszkolakami to ku mojemu zdziwieniu Pani pięknie przedstawiła rasę, powiedział dzieciaczkom skąd pochodzi, zwróciła uwagę na charakterystyczne cechy i na koniec powiedziała: i zobaczcie jeden jest rudo-biały, a drugi....i tu dzieciaczki gromkim głosem: carno-biały ;) Dzieci kochają psiaki, a od śladów na policzku to nie wiem czy lepsze by było jak by za nogawkę lub nogę przytrzymał i zęby choć mleczne to by mogły być w tarapatach ;) Życzę samych miłych doświadczeń z podrastającymi malcami i tym na dwóch i na czterech nóżkach :)
-
[quote name='Doris&Grenio']Na dowód, ze jestem łobuzem [IMG]http://i52.tinypic.com/v75njs.jpg[/IMG][/QUOTE] ale ale...to zdjęcie jest "na boczku" ;) futerkowy szkodnik chce się bawić z "drugim szczeniaczkiem" ;) dla basenji "odgryzanie głowy" to super zabawa :cool3: a jak się udało przeciwnika sprowadzić do parteru to zabawa ma inny wymiar :evil_lol: bo wszystko jest w zasięgu pyszczka :diabloti:
-
[quote name='Doris&Grenio']No trudno....a że broja to wiem sama po naszym Amigo..wczoraj miał napad szału i gryzienia......:crazyeye: Kiedys oszaleje.. :lol:[/QUOTE] Kiedyś...będzie spokojniej ;) Benuś jak skończył rok i trochę to się "ustabilizował" i teraz to jeszcze więcej przyjemności :) :) :) choć prawda taka, że ja go bardzo systematycznie i konkretnie "wybiegiwałam" tak do 1,5 roku to codziennie ok. dwie godziny biegania i intensywnej zabawy z innymi psami, a teraz to dwa razy w tygodniu biegi po lesie ze zwierzątkami i za zwierzątkami ;) czasem i po trzy, cztery godziny, a w domu zabawa z psiapsiółką ale już nie tak dużo jak wcześniej ;) reszta czasu to przytulanie i spanie na miękkich podusiach pod kocusiem ;) Pozdrawiam
-
[quote name='Doris&Grenio']Cyz wszystkie już maja domek??[/QUOTE] Prawie cały miot był razerwowany jeszcze przed urodzeniem maluchów i wszystkie są w nowych domkach tak od ok.połowy lutego ;) tak więc broją już, broją ;) rosną i cieszą nowych właścicieli :) :) :)
-
To na deser dla BABCI BUSZKI I JEJ PANI uzupełnienie miotu Nirse KAMARIA i BUNDUSTAR African Elite :) :) :) Ruda córcia: ZAINA: :) :) :) [IMG]http://img830.imageshack.us/img830/1447/zaina.jpg[/IMG] I czarna córcia: ZARIFA: :) :) :) [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/9179/zarifa.png[/IMG] Dziękuję NOWYM WŁAŚCICIELOM I Tobie KRZYSIU :) :) :) Pozdrawiam WSZYSTKICH wielbicieli tego miotu ;)
-
[quote name='lourdnes']Cudeńka , dziewczynka przeurocza :loveu:tylko tulkać.Pysie ma tak słodką ,że aż rozczula :loveu::loveu::loveu:. Z hodowlą i kryciem basków tylko w Polsce i Polskimi nie zabieram głosu (chociaż wydaje mi sie ,że dobrze dolewać świeżej krwi a nasze kochane cuda i tak przecież pochodzą z Afryki;))-ja jestem od koni;) a tutaj preferuje krycie ogierami niemieckimi.Dla przykładu nasz Graf jest importem z niemiec z 4 sławami w rodowodzie (np dziadek światowej sławy dresażysta Raphael po Ramiro Z).Reszta koni szlachetna półkrew niemiecko-polska. Ja jestem zdecydowanie za mieszaniem krwi ;)Przynajmniej w koniach :evil_lol: Czekam na więcej fotek tych cudeniek:multi:I napalam sie na czarnego baska ;)A pręgusa ...to już Buszki wie gdzie szukać jak jej zginie :eviltong:[/QUOTE] Ależ ja nie mam nic do mieszania, i do importów też nic nie mam, chciałabym tylko aby doceniano również KRAJOWE SZCZENIACZKI i by nie stawiano importów obligatoryjnie wyżej, bo nie zawsze na to zasługują :) trzeba oceniać konkretne sztuki za ich konkretne zalety :), a nie gloryfikować obce rodowody tylko dlatego, że są obce :) P.S. Znam linię Ramiro, swego czasu byłam stałym bywalcem zawodów i "koniarzy" doceniam za ich zdrowe podejście do hodowli :) Pozdrawiam
-
Drugi z przewidzianych na dziś prezentów :) :) :) córeczka BENUSIA - ZALIRA :) :) :) [IMG]http://img857.imageshack.us/img857/1732/zalira.png[/IMG] zdjęcie mogłoby być bardziej wyraźne ale to dynamiczna dziewczyna ;) ciągle w biegu ;) I znów podziękowania dla NOWYCH PAŃSTWA i KRZYSIA :) :) :) Pozdrawiam