Jump to content
Dogomania

Syla

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Syla

  1. Odrabiam zaległości i odwiedzam.Uwielbiam takie "łóżkowe" zdjęcia i takowych mam więcej, niż tych "spacerowych" Zozolina, jak natrafisz na bliźniaczkę Coluni, ale taką staruszkę, to daj znać.Cola jest naprawdę przecudna.Chętnie bym Ci ją ukradła.Miałam ukochanego niby ratlerka i ważył ponad 4 kg, był u mnie prawie 15 miesięcy.Lejek był bezzębnny, głuchy, ślepy i z uszkodzeniem neurologicznym,chodził w kółeczko i robił pod siebie.Dużo by pisać, ale przypomniał sobie, co to domek i wołał na siku i kupę, średnio co 4 godziny, nawet w nocy.Budził się i wow, wow....ubierałam coś na strój nocny i leciałam na dworek.Teraz opowiem Wam anegdotę.Przez 2 lata opiekowałałam się dziewczynką, Zuzanką.Zaczęłam jak miała pół roczku.Wtedy, nie miała jeszcze 2 latek, ale bardzo mądra i rezolutna była.Uwielbiała Lejeczka i tuliła się do niego codziennie.Kiedyś wydawało mi się, że tuli go za mocno i mówię: Zuzanko, nie ściskaj tak Lele, bo jego to może boleć i jeszcze cię ugryzie.Ta malutka dziewczynka odpowiedziała mi tak: Ciocia,nie gadaj głupot, Lele nie ma ząbków wcale.Wiec pytam Zuzię: Co się z jego ząbkami stało? Zuzia na to: Lele ząbki już dawno umarły i zrobiła "puste rączki" Potem znalazłam w sosnowieckim schronisku bliźniaczkę Lejka, ale nie była u mnie długo.Nazwałam ją Nola.Nolunia była bardzo chora, miała niewydolność wątroby.Też była ślepa i głucha i chodziła w kółeczko.Była niesamowicie podobna do Lejka, jak dwie krople wody, nawet waga ta sama.Pojechałam po nią osobiście, ale tylko tyle, że próbowałam, że była leczona, robiłam jej kroplówki i umarła na moich rękach.Nic więcej nie mogłam, dla niej, zrobić.Lejeczka sama uśpiłam.Najpierw wchłonęło mu się jedno oczko, potem zaczęło drugie, ale ślepemu psu oczy niepotrzebne.Niestety zaczęły zanikać mięśnie, nie miał sił chodzić.Przystępowałam do tej decyzji, byłam u weta,wcześniej, 2 razy i dopiero za trzecim razem, to zrobiłam.Do dzisiaj za nim bardzo tęsknię, ale nie żałuję, ani dnia, ani godziny.Bardzo wiele mnie nauczył, jak postępować ze staruszkami i jak je kochać, pomimo ich starczych wad.Moja 20latka wczoraj niedomagała, a dzisiaj jak zazdrosna dzierlatka, znowu nasikała ślepkowi na legowisko.One też mają swoje "zagrania"
  2. Odwiedzam Franusia, po kilkudniowej przerwie.Właśnie wpłaciłam 20 zł, za wrzesień i październik.
  3. Odwiedzam Czacziego.Nie usunęłam z substrykcji, po prostu, kilka dni mnie nie było.
  4. [quote name='kora78']ok, jutro rano franio jedzie do figuni. reszta bedziemy sie martiwc pozniej. trzymac kciuki!!![/QUOTE] Trzymam bardzo i mocno, za Frania i Figunię.Oboje na f, powinno być ok, nawet musi być ok.Nie ma innej opcji.
  5. [quote name='Figunia']Dziewczyny ja nadal jestem chętna, jakby co. Ale nie mam tel. komórkowego, to raz. Wizyty żadnej nie miałam jeszcze, bo na dogo zarejestrowałam się niedawno, chyba w maju. Trochę dziewczyn z Dogo znam, dawałam fanty na bazarki, jeżdżę do schroniska i byłam na Dog Fun Festiwal ("promowałam" Zefirka z hoteliku LiluTosi). Chętna jak widzę do zaopiekowania się Franiem jest Syla i jesli jest osobą bardziej wiarygodną dla Was (co naturalne) i doświadczoną (niewątpliwie) to ja nie naciskam.[/QUOTE] Zupełnie, nie o to chodzi i nie chciałabym tak być zrozumiana.Nie uważam, że jestem bardziej wiarygodna, niż osoby będące krócej.Będę kiedyś bliżej Ostatniej Szansy.Teraz to tylko Gliwice.Chodzi o to, że teraz...to tylko jak mi ktoś przywiezie...po kilku dniach wezmie i odwiezie.
  6. [quote name='ostatniaszansa']Uwaga do Rawy Mazowieckiej nie dojeżdzaja żadne pociągi, my jaj nam auto odmówi współpracy jedziemy pks . 23 w niedziele Agnieszka jedzie do Olzy tak jakby między Rybnikiem i Tychami prawie pod samą granicą na Ostravę. Jedzie trasą m.in przez Katowice. Częstochowę , może ktoś jest w stanie tu do któregoś z tych miast przywieść Frania ? Na pewno bliżej jak Do Rawy . Ewa[/QUOTE] Czy Olza to ta miejscowość, na granicy z Czechami? Bywałam kiedyś rekreacyjnie.Jest wiele miejscowości o tej samej nazwie i znajdują się, zupełnie gdzieś indziej.Mieszkam teraz w Gliwicach, szkoda, że nie już w Pszowie, bo byłoby bliżej.W Pszowie będę, po przeprowadzce z Gliwic.Do Olzy nawet autobusy jeżdzą, z Pszowa.Też już "nocowałam" sznaucera od Kory, chyba pamięta, Nikus mi przywiózł.Z Czaczim to była jazda na resorach.Nie mam nic, przeciwko dużym psom, ale czuję, przed nimi respekt, trochę się boję.Nagotowałałam jedzonka, dla kilku psów, a on pochłonął dosłownie wszystko.Najpierw zeżarł michę, na podłodze, potem skoczył przednimi łapami na meble kuchenne i zeżarł michę mięsa, dosłownie, w minutę.Wyłożył mi się po spacerku na mojej kanapie, obok syna i nie miał zamiaru zejść i spać w kuchni, gdzie mu przygotowałałam posłanie.Spałam tej nocy na materacu, na podłodze.Nie zeżarł mojego Maurycego i za to mu chwała, a ja chyba zaćmy dostałałam, bo o syna się nie bałam. Nawet kilka dni u mnie, Przecinka, nie byłoby problemu.Gdyby coś, to proszę o informację.Wizyt to już miałam multum.
  7. [quote name='Chiquita&DeeDee']Tzn oni chcieli,ale ja wolałam na świeżym powietrzu z nią tam chodzić niż przyjechać jak będzie wybudzona całkiem, uważałam, że tak ona by wolała budzić się w moich rękach;) Zawsze jak mi mówią: 'można przyjechać za 2 godz' to ja jestem za pół:evil_lol: siedzę.. patrzę na nią.. głaskam..:loveu: Dlatego też mówię, że świra mam:p[/QUOTE] Nie wyszłam z gabinetu, podczas operacji usunięcia guza z pyska mojej 20letniej Żabci i nikt mnie nie wyprosił.Wet był za moim pobytem.Obok, w gabinecie przyjęć, trwały przyjęcia i ok.Byłam w mniejszym pokoiku, ale z moją Żabencją.Przy operacji Karenki, też byłam, nawet zdjęcia zrobiłam.Mój wet wie, że umiem dawać zastrzyki podskórne, domięśniowe i dożylne.Z kroplówkami też ok, nawet wenflona wkłuję i jest dobrze.Nie dam byle komu moich bid, bo to staruszki, ale mam takiego weta: Jacek Spólnicki, jemu dam i mam zaufanie.Można by było zrobić ranking fajnych wetów i tych, których lepiej unikać.Wiem, że zdania są zawsze podzielone, ale miast, w Polsce jest dużo.
  8. Bardzo się cieszę Bjutko, że nie zamknęłaś wątku swoich miłości.Fajnie zdjęcia pooglądać, tylko na widok Ramba mi serce zamarło.Oprócz starości, to jedno ucho normalne, a drugie klapnięte, albo poszrpane i takie bardzo smutne oczka.Zdjęcie na mopliku pokażę mojemu TZtowi, on się zna, na starych moplikach.Sam ma ETZ MZ 251 z 1990 roku i kocha te klimaty.Zaraz pozna co i zacz.Grzyby to okazy, ale ja się nie znam i nie przepadam jakoś.Widoki niebywałe, tylko sycić i cieszyć oczy.
  9. [quote name='Ingrid44']Dziekujemy Syla za rozliczenie :)[/QUOTE] To ja Tobie Ingridko, muszę bardzo podziękować, za wszystkie regularne wpłaty, tutaj i u Peguni.Podziękuj też swojej Mamie, która wpłaca, na Pegunię i pozdrów Ją od księgowej Pegi, czyli ode mnie...Sylwii.
  10. Ulachałam się setnie, czytając ostatnie Wasze posty i tego mi trzeba było...
  11. [quote name='ostatniaszansa']kuchnia to nazwa umowna, bo są tam m,in szafki kuchenne, wykorzystywane m,in na akscesoria dla psów, puszki, itp. stół , krzesła, fotel-leżanka. Mała nie jest. To był dom mieszkalny z pomieszczeniami gospodarczymi. Obecnie rezydują tam 4 grupy psów plus pomieszczenie dla opiekunki no i ta kuchnia. Nie o tym jedna chce tu pisać , dochodzi to pewnej paranoi , starszy psiak z domowych warunków , kompletnie zdezorientowany, wsród innych jak sami piszecie dużych psów. Duże zagrożenie pogryzienie ba nawet zagryzieniem. U nas nie ma hiltonu , ale to co zaoferowałysmy to spokój,czysto, sucho,( zima ogrzewanie) bezpieczeństwo, opieka weterynaryjna i sensowna karma, spacery na wybiegu, własne legowisko . Oczywiście, ze super byloby aby ten urokliwy pies znalażł dom, dobry dom , odpowiedzialnych opiekunów do końca swoich dni, ale domu jak na razie nie ma . Nie zamierzamy jednak nikogo przekonywać na siłę i udowadniać wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocnymi. O nas można poczytać, pooglądać, przyjechać zobaczyć, to nie zamknięte schronisko wręcz przeciwnie . Tu na dogo, na naszej stronie, i na fb. Obie z Agnieszką jesteśmy szczególnie wyczulone, uwrażliwone na starsze psy w schroniskach . Zaoferowałysmy pomoc za darmo, jedyny koszt - transport. Macie Koleżanki wątpliwości ? Wasze prawo. Jeżeli jest inna lepsza opcja to pozostaje się cieszyć i miec nadzieję, że ten biedak szybko opuści ten boks.Ewa i Agnieszka[/QUOTE] Dla mnie brzmi to bardzo sensownie i dobrze.Na 36 m2 miałam 3 psy, różnych gabarytów, kotkę i świniaka.Do tego, akurat, przez pół roku troje ludzi.Nie było komfortowo, ale ciasno, też nie.Miałam nie brać bardzo starej, chorej suni, bo ciasno? Była u mnie tylko 4 m-ce, niestety za TM, odeszła, ale dobrze, że była, Karenka kochana z Ostrowa Wielkopolskiego.Dla mnie studenci odpadają, ale to tylko moje zdanie.Nie przekreślam ludzi w wieku ponad 60 lat, nawet starszych, jeżeli chcą starszego psa, czy kota.Nie ma dla mnie znaczenia metraż mieszkania, jeżeli serca są wielkie...
  12. Uwzględniłam wpłaty od Bjuta, Ingrid44 i Syla, dzisiaj, więc rozliczam: Wpływy 6.058,20 zł - Wydatki 5.229,45 zł = 828,75 zł na dzień 15.09.2012 U Joasi 504,52, u mnie 324,23.
  13. [quote name='Ingrid44']Co slychac u Rambusia , jak zdrowko ?[/QUOTE] Z tego, co wiem to Rambuś już nie chodzi, Joasia kupuje mu pampersy, podkłady.Joasia miała tutaj wejść, ale odeszła jej bokserka niedawno i bardzo za nią rozpaczała, bo to była młoda, jeszcze, sunia i nikt się tego, nie spodziewał..Pewnie, a nawet, na pewno, nie ma też Joasia czasu.Drydnę do niej jutro i pogonię, żeby rozliczenie tu zrobiła. Mam wpłaty od: Bjuta - 10 zł :loveu: Ingrid44 - 40 zł :loveu:
  14. Faktycznie, podobny do naszego Rambusia, który jest u joaaa.Miło mi też widzieć, inne, bardzo znajome osoby.Wpiszcie mnie na 10 zł, więcej nie dam rady.Poproszę o konto, to wpłacę za wrzesień.
  15. Pegi ma wpłaty od: Mysia_ - 20 zł :loveu: za 2 m-ce Ingrid44 -40 zł :loveu: za 2 m-ce Mama Ingrid44 - 40 zł :loveu: za 2 m-ce Jolanta08 - 50 zł :loveu: dodatkowo, jednorazowo. Bardzo dziękujemy za pamięć !!! Wpływy 6.108,72 zł - Wydatki 5.885 zł = 223,72 zł na dzień 13.09.2012
  16. To nie pinczer chyba...raczej ten praski ratler.Dla mnie za młody, za zdrowy.Szybko znajdzie fajny domek, bo prześliczny jest.Cudny jak, mało który.Tylko brac i kochać...
  17. Oby to był "ten domek", ale gdyby nie, to szukamy dalej...._Aga_ jest z Tarnowa.
  18. Piękne zdjęcia suniek.Widzę, Ewanko, że mamy podobne gusta.Zdradź mi na uszko, skąd masz Ori.
  19. Wychodzę z dwójką, ale większych psów i sobie radzę nieźle, choć dziadzio Edziu ma ADHD, a 20latka ma swoje humory..Z trójeczką maluszków, nie byłoby problemu i coraz bardziej dojrzewam, do adopcji, ale to jak już zmniejszy mi się liczebność, a zwiększy metraż mieszkalny.Roxunia jest cudna, ale jakoś wolę te krótkowłose, jak Colunia.
  20. [quote name='Martika@Aischa']Ciocia kochana i jakie wieści po wizycie ???[/QUOTE] Chcesz mnie rozładować ze złości? Akurat ta, zawsze będzie, złość i żal, tak samo, jak w przypadku Karen.Na wątku Żabci napisałam o świniaku. [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/191100-Żabcia-ma-dożywotnie-DT-przepiękny-Reksiu-szuka-domku!/page91[/URL]
  21. [quote name='gosia2313']No na pewno w schronisku nie ma i nigdy nie będzie jak w domu czy chociaż w dobrym hoteliku. Zawsze jest przepełnienie - aktualnie chyba około 260 psów O.o Więc nie ma szans (chyba, że pies jest agresywny i jest na BO) żeby zwierze siedziało samo w boksie. Na pewno schronisko ma swoje + i -. Jeśli pies miałby się gdzieś szwędać i mógłby zostać pobity przez jakichś pijaków, potrącony przez samochód i potem umierać gdzieś w rowie, to na pewno schronisko lepsze, przynajmniej ma opiekę weta, jedzenie i jakiś dach nad głową no i szansę na dom. Ale niestety z powodu przepsienia może dojść do pogryzienia albo niestety do zagryzienia, ale tego raczej nie da się uniknąć, bo nikt nie będzie stał nad głową każdego psa i pilnował 24 godziny na dobę :( Ja przed 2011r do schroniska nie jeździłam, ale z opowieści wiem, że było bardzo źle ! Od września 2011 jak weszła Nadzieja Na Dom - zmieniło się bardzo dużo. Przede wszystkim szansę na spacer, a przy tym na zdjęcia, poznanie i szukanie domu dostały TTB, które wcześniej zostały zablokowane i nie wychodziłby na spacer, bo niby agresywne. A prawda jest taka, że może na ponad 20 (orientacyjnie strzelam) TTB tylko 1 suka została uśpiona z powodu agresji od września 2011r. Zmienił się wet - teraz jest p. Edyta Hyla z LUPUSa, część na pewno ją zna albo kojarzy, z tego co słyszałam opinie innych to wszyscy ją chwalą. Stara się za wszelką cenę wyleczyć, nie usypia tylko dlatego, że ma takie kaprys, albo bo pies stary. Każdy ma szansę znaleźć dom. Oczywiście zdarzają się takie przypadki, których nie da się uratować, ale tak jak z pogryzieniami na to już nie mamy wpływu. Jest nowa strona schroniska, która jest (wieem, że mam leni i czasem mi się nie chce noo :|) w miarę regularnie aktualizowana. jest schroniskowy FB prowadzony przez Dorin91, który też jest już dość popularny - ludzie chętnie przesyłają zdjęcia adoptowanych zwierzaków, które można pokazać publicznie. Można zabierać psy (które tego wymagają) podczas kwarantanny na DT, np. jakieś słabe, które na pewno sobie nie poradzą, ale z oświadczeniem, że gdyby się znalazł właściciel - trzeba psa oddać. Co tam jeszcze? W gabinecie mogą niektórzy wolontariusze pomagać, korzyść dla wetki - można pomóc, więcej zrobić, w takim samym czasie, korzyść dla wolontariusza, zdobędzie jakieś doświadczenie praktyczne jeśli np. uczy się na jakimś medycznym/zwierzęcym kierunku. Bierzemy co jakiś czas udział (z psami albo bez - zależy) w różnych akcjach promujących schronisko i przy okazji zbiórka pieniędzy na psiaki. Wcześniej akcje były z fundacji SOS, ale nie można było zabierać psów. Byliśmy z psami na akcji adopcyjnej w Auchanie, na kilku meczach futbolu amerykańskiego i na marszu organizacji w Sosnowcu. Bez schroniskowych psiaków m.in na Roweriadzie i teraz na Dożynkach w Dąbrowie. Psiaki które są chude można wziąć na dokarmianie, jest (no teraz trzeba zrobić znów taki) boks gdzie siedzi kilka, 4-5, szkieletów, które oprócz gotowanego i schroniskowej suchej karmy dostają po misce karmy wysokoenergetycznej wymieszanej z mięsem z puszki. No i sprawdza się to, bo z 6 psów, które były teraz na dokarmianiu tylko 1 musi tam zostać, bo dalej jest chudy (1 adoptowany i 4 tłuściochy) Zapomniałam jeszcze o tym, że schronisko współpracuje (współpracowało już wcześniej też) z Fundacją Boksery w Potrzebie, która przejmuje nasze schroniskowe Boksie i zajmuje się nimi, szczególnie tymi chorymi, do znalezienia domu. Psami z gr. V zajmuje się Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom SOS Husky - północniaki są wydawane do adopcji tylko po zatwierdzeniu przez Anitę. Wychodzą we wtorki po południu na spacer z osobami, które kręci ciągnięcie na smyczy :D To samo z TTB - adopcje tylko po sprawdzeniu domu, spotkaniu z psem i zatwierdzeniu przez Jenny. Wychodzą w niedzielę i wtorki z bardziej doświadczonymi wolontariuszami. Jeszcze w tygodniu mogą wychodzić (zależy czy znajdą się chętni) we wtorek/czwartek psy z izolatek.[/QUOTE] Dzięki Gosieńko, jakoś dalej w to nie wierzę.Pamiętam co było jak wyciągałam stamtąd Nolcię.Gdyby nie kłamstwa i trzymanie psa, ponad termin, to może żyłaby dłużej, u mnie, pomimo starości, ślepoty i choroby.Za długo to trwało, zwodzenie i zwlekanie, zanim dostałam zgodę, by ją zabrać.Jeszcze łaskę mi robiono.Gdyby nie wątek na dogo, to może odeszłaby bez widu i słychu.Nadałam jej imię, jak ją zobaczyłam, pojechałam po nią osobiście.Już, mimo leczenia specjalistycznego, nic nie dało się zrobić.Niestety, była niespełna miesiąc u mnie.Nie miała żadnej książeczki, nic, tylko gówniany świstek papieru, nic nie wart.Zachowałam, na pamiątkę, gównianą pamiątkę, po Nolce, którą wydano mi, tylko dlatego, że fajna dziewczyna, chcąca ją ratować, wątek zrobiła.
  22. Odwiedzam Milvę, wpłacę po 10tym kochana....
  23. Witam Ewanko.Uda Ci się, na pewno, zintegrować stado.Dogadają się i dotrą, na pewno.Jesteś bardzo mądrą osobą i poradzisz sobie, jak zawsze.
  24. [quote name='Bjuta']Na wątku Mongołka się pokazał nasz przystojniak z okładem z Pegi i chyba Maji? Nie nie wiem jak ta druga sunia się nazywa. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e4703824aeec2b5b.html"][IMG]http://images36.fotosik.pl/266/e4703824aeec2b5bgen.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e4703824aeec2b5b.html#"]poprzednie[/URL][/QUOTE] Nie jest to staruszek Edziu przypadkiem?
  25. [quote name='Martika@Aischa']Zaglądam do Sabci ........[/QUOTE] Też zaglądam, ale mam teraz problemy ze świniakiem i być może wrócę, dzisiaj, od weta, z jego truchełkiem.
×
×
  • Create New...