Jump to content
Dogomania

Syla

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Syla

  1. [quote name='Dogo07']W sumie dzięki tej całej podróży to wiemy już trochę o Czaczim, że daje sobie radę ze zmianami, że ładnie jeździ samochodem, że akceptuje różnych ludzi, że nadaje się do mieszkania, nie musi mieć domku z ogródkiem. A jak było z zachowaniem czystości ?[/QUOTE] W mieszkaniu nic mi nie zrobił.Martwiłam się, bo na dworku też nie....stres na maksa.Dzwoniłam do Szczepona, żeby podziękować za dowiezienie Czacziego, dla mnie Czaka, na miejsce.Powiedział, że zatrzymali się 70 km od Gliwic i Czaczi zrobił wielką, wspaniałą kkkuuupppęęę.Przyjechał lżejszy :evil_lol:Siku nie widział, ale jak zrobił potem u Sylwii, to znaczy, że wszystko funkcjonuje :multi::evil_lol: Jak dla mnie to on czystość na 90% zachowuje.Możecie wierzyć, że wiem co to znaczy nie zachowywać.
  2. [quote name='dara9']Myślę, że ogłoszenia Kremci muszą być cały czas wznawiane. Teraz jak tak po Rudą zgłosiła się dziewczyna z ogłoszenia w internecie, po Chanelkę też, to sobie myślę, że te ogłoszenia mają moc. Co prawda czekać trochę trzeba było, ale efekt jest. Zdjęcia muszą być ładne, dobry opis, nie wiem co mogę wymyślić innego? Kremcia nie ma plakatu prawda? Może by zrobić? Co prawda jeszcze nie spotkałam się z adopcją psa z plakatu (ale krótki jest mój staż na dogo) ale myślę, że warto spróbować. Przydałoby się żeby w pierwszym poście były podlinkowane ogłoszenia Kremci...tak ciężko się połapać gdzie Kremcia ma aktualne ogłoszenie i jakbyśmy kogoś prosiły o zrobienie nowych ogłoszeń może niepotrzebnie dublować albo znowu nie zrobić chociaż ogłoszenie jest nieaktualne:roll:[/QUOTE] Chanelka przecież uciekła, nie zaglądałam dzisiaj, może się znalazła.Jeżeli chodzi o Rudą, to też jestem na bieżąco do wczoraj.Mój troszkę ponad roczny staż to też mało.Nie umiem nowych wątków zakładać, bazarków robić.Tylko zdjęcia dawać.__Lara może tam coś jeszcze ma z pieniążków, jakie jej wysłałam.Zobaczymy, a może dziewczyny od Kremci się odezwą.
  3. [quote name='sylwiaso']Już Szczepan odjechał i pisze:cioteczki śmiejcie się ze mnie!!chwile radości i płaczu!!!Czaczi klasa psina o wielki to on jest!!!puściliśmy go wolno pobiegał po terenie zrobił siusiu przywitał się ze mną Amelcią i całym towarzystwem a teraz poszedł do swojego kojca gdzie sąsiadką jest Bellunia obwąchali się i teraz leży obok budki!!!a ja przed chwilą żegnałam Iksika Szczepan nie mógł go wprowadzić do auta musiałam go wnieść na rękach!!i uciekłam nie chciałam patrzeć jak odjeżdżają!!!:-([/QUOTE] Dobrze, że w końcu siusiu zrobił, bo bałam się, że mu pęcherz pęknie.Mówiłam, że olbrzym.Pożegnania są trudne, trudniejsze, te na zawsze.Dzisiaj miałaś i radość i smutek, wręcz płacz.Nie ukrywam, ze liczymy na zdjęcia i co to za Bellunia?Może Czak nam się zakocha....
  4. [quote name='agata51']Kurczę, ile można się witać?![/QUOTE] Też to chciałam napisać, ale nie chciałam być "ta zołza"
  5. No nie ma.Może masz jakiś pomysł dara9, często tu zaglądasz, a ja też Śląsk.Może razem coś wymyślimy.Pozdrawiam z Gliwic.
  6. Jak __Lara wróci z podróży poślubnej, to pewnie zajrzy do ciebie, Kremciu.Na razie niech się cieszy swoim szczęściem i oby jak najdłużej to trwało.Pozdrawiam Kremcię i chorą ana666.
  7. Czy te pieniądze ode mnie, 25 zł, doszły?Nie mogę zrobić deklaracji, ale jednorazowo na pewno się dołożę.Pamiętajcie też, że Kajusia ma u mnie ponad 30 zł.
  8. Myślę, że brak odpowiedzi oznacza przyzwolenie.Ja dzisiaj znowu płaczę po Lejeczku.Dwa tygodnie.Tyle samo, co i Opalisia nie ma.Ten sam dzień i chyba nawet, ta sama godzina.Przynajmniej zbliżona.Niby trzeba żyć dalej, ale to jest jednak trudne.Najlepiej, jak mam cały dzień zajęty, wtedy wyłączam myślenie.
  9. Dwa tygodnie.Mam kilkanaście ostatnich zdjęć, ale zbieram się i zebrać nie mogę.Nie oglądam na razie nawet, jeszcze nie umiem.Dzisiaj piękny dzień.Słoneczko świeci, choć zimno i wiatr wieje.Edek jak zawsze głupieje, Żabcia zaczyna mu dorównywać w szczekaniu.Ciągle jeszcze jest wycofana.To jeszcze nie to, choć postępy robi.Wczoraj na nocleg przyjechał pies, dla mnie olbrzym.Czaczi.Fajny, łagodny i przytulaśny.Gdybyś był, to na pewno byś na niego zawarczał, a on taki bojący i by się wycofał.Edek warczał i szczekał, a Czaczi od razu odszedł.Spał na mojej kanapie, a ja na na materacu, na podłodze.Śmieszne, ale prawdziwe.Spędził dwa lata w schronie, biedak.Do Maurycego chciał dokoptować w nocy, bo do ludzia się garnie, ale miejsca nie miał i wrócił na kanapę.Chyba wiem już, dlaczego wolę takie malizny, takie jak ty.Mniej jedzą, mniej wydalają, mniej miejsca zajmują i nie ciągną na spacerkach jak woły pociągowe.Myślałam, że Edek ciągnie....bardzo się myliłam.Jak Czaczi pociągnął to leciałam, tam, gdzie on chciał.Już nie będę na ślepka narzekać.Po co to piszę?Jakoś tak mnie naszło.Zawsze gadałam do ciebie.Co z tego, że nie widziałeś i nie słyszałeś.Widocznie było mi to potrzebne i teraz tego mi chyba najbardziej brakuje, a ani Edek, ani Żabcia mi ciebie nie mogą zastąpić.Powiedziałam kiedyś, że jesteś moim psychoterapeutą, widocznie tak było.Tęsknię i ryczę jak tylko o tobie pomyślę.Sporo osób z osiedla o ciebie pyta, niejeden się popuka w głowę, ale wolę nie pisać, gdzie i jak głęboko to mam.Pa Lejeczku.Śpikaj sobie spokojnie mój śleputku-klekutku.
  10. Nie smutaj kora78 :loveu:Dobrze, że tak się skończyło.Mogło być znacznie gorzej.
  11. Witaj Witusiu...dawno nie zaglądałam do ciebie...
  12. Nie jest gruby, to prawda, ale chudzinką też mi się nie wydaje.Może dlatego, że jest spory.Nie mam doświadczenia w większych rozmiarach.Chyba nie dałabym rady go udźwignąć.Przy moich ok 156 cm wzrostu głową sięga mi do pasa.Spałam w pokoju, ale na materacu typu gąbka.Czaczi chyba kiedyś z ludźmi spał.Próbował synowi do łóżka się pakować, ale to jednoosobówka i nie było miejsca.Szczepon wcale nie był wczoraj zły, a ja dzwoniłam do niego jeszcze później niż Ty kora78.Dzisiaj też był miły, nawet rozmawialiśmy chwilkę.Widać, że lubi psy.Przy próbie pogłaskania przez Szczepona, Czaczi uchylał głowę, ale mnie tak samo wczoraj robił, na początku, a po godzinie i dzisiaj już było inaczej.Przy rozstaniu, sam będzie się dopominał o głaskanie.Szybko nabiera zaufania, jak widzi, że krzywdy mu nikt nie robi.Nie pomierzyłam go kora78.Tak mierzę, że już dwa razy kupiłam na bazarku niepasujące kubraczki :evil_lol: Zapomniałam dodać, że mam świniaka, w klatce.Czaczi podszedł, powąchał i zero zaineresowania, nie to co mój Edzio :mad:Kota spotkaliśmy rano, na łące, kolejnego pod kościołem, blisko przechodził i nic.Chodzenie na smyczy i troszkę komend tylko pouczyć i może iść do domku.
  13. [quote name='sylwiaso']A tu ciocia sylwia,Amelcia i cały"brzozowy lasek"czeka na Czacziego wszystko przygotowane!!!!:multi::multi::multi:[/QUOTE] Witam drogą imienniczkę.Jak tylko dotrą do Ciebie, to daj tutaj znać.Nie wyłączę kompa do tego czasu :lol:
  14. Dokładnie o godzinie siódmej Czaczi wsiadł do samochodu bardzo miłego pana, który po niego przyjechał.Wskoczył bardzo chętnie.Całą noc smacznie przespał.Co prawda było mu troszkę za gorąco, ja jestem ciepłolubna.Posapywał sobie, lekko pochrapywał.Do kuchni poszedł się napić.Mnie obwąchał, bo spałam jednak na materacu i wskoczył sobie, jak gdyby całe życie nic innego nie robił, na kanapę.A co, po tylu nocach w schronisku należało mu się.Rano zjadł z pół kilo suchego, popił i o 6 15 wyszliśmy już z domu, było jeszcze ciemno.Znowu nie zrobił siku ani kupki.Obszczekał przechodzącego faceta.Chciał uciekać na widok farorzowego bernardyna, choć tamten był za płotem.Jak dłużyło mu się czekanie, to aż się położył.Uprzedziłam pana o jedzeniu i braku załatwienia się.Pan powiedział, że gdzieś sobie popas zrobią.Tak więc wszystko ok.Szczęśliwej podróży piesku i wszystkiego dobrego, w drodze do lepszego życia :loveu: [IMG]http://images46.fotosik.pl/337/9a9219297e224627med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/333/2ddf56e927f783e1med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/333/c4d4840b19bdbacbmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/352/9f72404c5f8cb5f7med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/333/547fe54a57575acemed.jpg[/IMG]
  15. Bałam się troszkę, na początku, dlatego smyczy mu nie odpięłam od razu.Teraz już jest nawet bez obroży.On jest naprawdę fantastyczny :loveu: [IMG]http://images35.fotosik.pl/192/fa9163a889fc1e57med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/356/0364b9ad5a5110d4med.jpg[/IMG] [IMG]http://images43.fotosik.pl/356/7f528539a70623c1med.jpg[/IMG] [SIZE=3][FONT=Times New Roman][IMG]http://images43.fotosik.pl/356/d25c0cf9633a0a09med.jpg[/IMG][/FONT][/SIZE] [IMG]http://images39.fotosik.pl/352/746417503d0bba69med.jpg[/IMG]
  16. W sytuacjach stresowych, bezwiednie, używam niecenzuralnych słów.Jak zobaczyłam Czacziego, jeszcze w klatce, to byłam przerażona :crazyeye::evil_lol:Niech lepiej Nikuś nie opisze mojej reakcji :evil_lol:Po prostu nie spodziewałam się tak dużego psa ;)Widziałam go przecież na zdjęciach i wydawał mi się mniejszy.Jeszcze pytałam Nikusia przez telefon, jaki on jest.Nikuś powiedział mi, że mniejszy niż jego psy, ale większy niż moje :evil_lol::evil_lol::evil_lol:Edi, mój śleputek, warczał i szczekał na Czacziego.Dla własnego bezpieczeństwa został przywiązany do fotela i tak spędzi dzisiejszą noc.Babcia Żabcia też szczekała, ale tylko, żeby szczekać.Została przywiązana do kaloryfera, ale już lata luzem i jest ok.Najpierw dostał pić i jeść.Wypił na raz, chyba ze 3 litry wody.Wcześniej naszykowałam dwie miski i musiałam je zamienić na bardzo duże michy!Dostał kiełbaski, szyneczki, michę gotowanego mięsa z ryżem i warzywami.Na tyle pewnie poczuł się w mojej kuchni, że wskoczył mi na blat kuchenny i pożarł mięso i warzywa z talerza, zostawione dla moich dwóch psiaków.Zdążyłam zdjęcia nawet zrobić.Oj, apetyt to on ma nieziemski ;)Dobrał się też do kosza ze śmieciami i poczęstował się wyrzuconymi kośćmi:mad:Wszystko go interesuje, obwąchuje.Jak przy kompie usiadłam to przyszedł do mnie i tym wielgachnym nosem mnie trącał, domagał się głaskania.Poszliśmy na dworek.Chodziliśmy ponad pół godziny, ale nic nie zrobił, nawet siku nie było.Cały czas z nosem przy ziemi.Duży stres dzisiaj przeżył.Wcześniej przygotowałam wielkoludowi duży materac w kuchni, pod oknem, ale gdzie tam....zapomnij.Po spacerku wskoczył na kanapę, zaczął sie tarzać, wycierać, łapami zaczepiać, ogon non-stop w akcji merdania.Jak liznie, to jestem cała mokra.To wielka maskota, do super mizania i kochania.Jest niesłychanie łagodny, odsuwa sie od moich szczekaczy.Nie odezwał sie jeszcze.Piszę tutaj, a Czaczi rozwalony na kanapie, drzemie sobie, ale jest bardzo czujny.Jak wychodzę z pokoju to od razu głowa do góry.Syn na początku bał się go troszkę.Teraz już siedzi na fotelu, obok kanapy i głaszcze słodziaka za uszami.Za godzinkę pójdziemy jeszcze raz na dworek.Chodzę bardzo późno z moimi i czasami się boję.Z takim olbrzymem nie bałabym się na pewno :loveu:Dzwoniłam, kora78, do tego pana i umówiłam się na rano.Tak więc wszystko ok z jednym wyjątkiem.Nie będę miała dzisiaj gdzie spać :eviltong:Chyba jednak ten materac w kuchni będzie dla mnie :lol:Koniec elaboratu.Zdjęcia będą. [IMG]http://images46.fotosik.pl/337/629e18c319c55109med.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/356/fa8de7e5b62a7167med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/352/1a96070e42d17224med.jpg[/IMG] [IMG]http://images37.fotosik.pl/333/42586735c098b2ddmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images49.fotosik.pl/356/71bee7b258c82262med.jpg[/IMG]
  17. Nikuś czeka na przejęcie Czacziego.Umówili się i jakoś nie mogą się spotkać :lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:Jak będzie w pobliżu mnie to da mi cynka.Kora jak coś będziesz wiedzieć co z jutrem to daj mi od razu znać. Nikuś już go ma w aucie, super dziewczyny.
  18. [quote name='fiorsteinbock']Cioteczko, osobiscie chlopaka nie znam, ale wiem, ze Ciebie nie pozre! Nasze dolnoslaskie, męskie pierwiastki to gentleman'i :) O! moze za to mocno wycalowac!!![/QUOTE] Uwielbiam się całować, więc nie będzie problemu :evil_lol:Zresztą mój Edziuniek codziennie do czysta mnie wylizuje :eviltong:Pewnie dzięki temu nie mam jeszcze widocznych zmarszczek :lol:Polecam cioteczki, lizanie działa odmładzająco.Zapomniałam kory zapytać: kasza, ryż czy makaron.Ciekawe co Czaczi woli bardziej...
  19. Rozmawiałam z kora78.Czaczi je gotowane w schronisku.To duży pies i już wstawiłam spory gar.Niestety, nie jestem zmotoryzowana, ale kora ma zapytać cioteczki gliwickie, może akurat któraś da radę podrzucić Czacziego do Jaworzna.Mam nadzieję, że Czaczi mnie nie pożre, a może tak mi się spodoba, że Wam go nie oddam ;):evil_lol::evil_lol::evil_lol:Z Nikusiem mam kontakt.Napiszę wieczorem, jak już u mnie będzie, co i jak.Jak jeszcze jasno będzie na dworku to cyknę kilka zdjęć.Muszę bardzo uważać, bo mój śleputek nie toleruje innych samców, a z babcią Żabcią powinno być ok.
  20. Cudne te zdjęcia.Taki mały i na umarciu.....tutaj ma posłanko i pięknie na nim wygląda...
  21. [quote name='Bjuta'][quote name='Syla'] Będzie dobrze! Księgujesz tak jak się należy - Kapsliczkowi wszystko do października włącznie (zaległości też) - cały spadek przechodzi na Pegi (chyba, że ktoś zaprotestuje) i co wpływa na listopad to już Pegusiowe.[/QUOTE] Godo sie tak: Rozumia ale ni moga pojońć.
  22. Bardzo się cieszę Cezarku, że masz swój najfaniejszy domek.Burajek, mimo, że w hoteliku, a go nie znalazł.Tak też bywa.Pozdrawiam.
  23. Super jak Bartuś pojedzie, nic tylko sie cieszyć.
  24. [quote name='kora78']jeszcze cos w piatek jedzie szczepn z pieskiem do sylwii. rano, ze slaska nocleg na jutro daje czacziemu syla kochana :) jak sie nikus zgodzi na jutro na transport ode mnie do gliwic, to w pt moze sie uda czacziego ze szczeponem wyslac jutro dogrywam, dzis koncze z dogo[/QUOTE] Kończ dziołcha, kończ i idż spać.Tysz puda nynać.Dychni se, bo jutro cołkim inszy dziyń bydzie.
  25. [quote name='Bjuta']Ghanima podtrzymała deklarację na Pegi! :loveu:[/QUOTE Dostałam od Ghanimy 50 zł dla Kapsliczka...data 19.10. Napisała mi też lika.Jak pośle to kurcze mam potem zawijaniec z tymi wpłatami....brać sznora i iść na gora....
×
×
  • Create New...