Jump to content
Dogomania

Syla

Members
  • Posts

    4288
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Syla

  1. Teraz dopiero trafiłam na wątek.Będzie mieć starego, ślepego psa, to piszcie do mnie o kasę.Sama mam 21letniego Ediego, ślepego, chorego i już głuchego, demencja starcza już też doszła, niecały rok temu.Jest u mnie już ponad 7 latek i to facet mojego życia.Nie jest już wesoło, ale On jest.To najstarszy pies, tu gdzie mieszkam i w naszej zwierzęcej przychodni weterynaryjnej."Musisz być do maja, bo 8 latek, u mnie, będziemy obchodzić a Twoje 22 urodziny"Wiem, że to głupie, ale u mnie to działa.Psy i koty, co dawno miały odejść, żyją dłużej.Jak widzę cierpienie i nieuleczalną chorobę, to usypiam, weterynarz to robi w moim mieszkaniu,choć cierpię niemożebnie.Stare koty też mam i to starocie bezzębne,po nowotworach.Pozdrawiam.
  2. Wpłacę kochanej Bjutce, dla Pegi 50 zł.Zadzieram kiecę i lecę, dopóki mam jeszcze kasę....hihihihi.Pozdrawiam serdecznie sympatyczki Peguni.
  3. Pewnie dlatego zawsze lubiłam te stare i mniejsze.To nie norma, bo na kucyki, konie, też wpłacam, a z Psitula, też wpłacałam na te większe.Wystarczy napisać,jeszcze tu zaglądam.Pozdrawiam.
  4. Skoro jest mdk8....to wszystko ok.Gdyby potrzebna była kasa, proszę pisać.Zawsze pomagam.
  5. Wlazłam dopiero dzisiaj.Nie potrzeba kasy, idę dalej.Mówiłam mdk8,tzn.pisałam, że sprawdzę "co smyczysz za sobą".Jeszcze mi została Babcia, a wszelkiej maści i rasy babci, kocham najbardziej, dziadki też.Tylko takie mam, ale nigdy nie miałam dużego psa, nie onka.Mieszkanie w bloku nie sprzyja onkom, choć nie wyklucza adopcji.
  6. Piękny pies, bez dwóch zdań.Dexterkę też skądś kojarzę, pewnie stąd, że przepiękne zdjęcia robi.Na razie mieszkam w bloku,drugie piętro, mój ponad 21letni Edi, ślepek żyje, nie szukam innego, ale chętnie wpłacę Devonkowi.Moje koty też muszą zaakceptować kolejnego członka rodziny, ale to jeszcze nie teraz.Niech Edi żyje nawet do 30stki.Zawsze żałuję, że nie mam chałupy.Działo by się trochę i jeszcze więcej.Za to biorę te małe starocie i bardzo już niepełnosprawne też.Poproszę o numer konta.Doszłam do tego, że jest u Dexterki.Nie jest jeszcze stary, warto mu szukać domu.Żeby się tylko nie zasiedział, bo to bywa problemem.Mogę zapłacić za ogłoszenia w Dzienniku Zachodnim.Mieliśmy kiedyś psa, dziadyga jak 150, po sprawdzeniu domu, poszedł i dotąd nie wrócił.Myślę, że warto.Ogłoszenia były z DZ.
  7. Dzięki za odzew.Bardzo dziękuję, bo po połowie Julka i jakiś pies, co go "smyczysz za sobą". Ten, który najbardziej potrzebuje.Zdjęcia łatwiej mi robić telefonem i je tak wysyłać.Mam aparat fotograficzny, ale ma już swoje lata.Też już mam swoje lata i nic tu nie umiem, po zmianach, wcześniej potrafiłam nawet zdjęcia dać.O dziwo!Nie lubię zman i nie lubię FB.Jestem, bo jestem a i tak mnie tam nie ma.Kilka lat temu, na dogomanii, to człowiek czuł się jak w rodzinie. Żal,że teraz już tak nie ma i już nie będzie.Zaglądnę na Twój bazarek, bardzo chętnie.No to do kiedyś.Jak się kasuje, to co smyczę za sobą?
  8. Może być blok, bo Julka nie jest najmłodsza, ale powinien to być parter.Z windą też bywa, że nie działa.To już stara sunia, niestety i jak łapy siądą, najwcześniej te tylnie..dysplazja.Nie tylko ta rasa to ma.Jeszcze też nie wiadomo, jak pod nieobecność Pana, będzie się zachowywać.Wysłałam na konto Murki, obiecane 200 zł dla Julki.Murka ma dużo pracy i obowiązków.Czy znalazłaby się osoba, która zrobi bazarek dla Julki i jeszcze jednego psa?Łatwiej mi wysłać zdjęcia na telefon, bo nie wiem, co z moim aparatem fotograficznym.Też już zapomniałam tu prawie wszystko, a dogo się zmieniło.Koszty wysyłki rzeczy biorę na siebie.
  9. Canisek ma całość deklaracji i nie ma długów?Gdyby coś to mogę wpłacić.Wystarczy napisać i podać konto.Pozdrawiam serdecznie znajome osoby i nieznajome też.
  10. Chętnie dołożę się do Waszego dziadeczka, ale pewnie nie macie takiego starego jak mam ja.Mój 21latek śleputek Edi, kocha mnie bardzo, potrzebuje tylko mnie i śpi tylko ze mną.Gadajmy po ludzku.Wydajesz mi się znajoma.Zapodaj konto, jeszcze coś wysupłam.Chociaż tę 50tkę.Uwielbiam dziadki i zawsze każdemu pomogę.Byłam na Waszym bazarku, ale nie mam czasu go śledzić, choć kilka rzeczy bardzo mi się podobało.Może innym razem.Jak mi Edi odejdzie, będę potrzebowała wsparcia a u niego, to jak na karuzeli.Aż się boję, nawet myśleć.
  11. Pamiętasz mnie ewu?Nie daje mi to spokoju.jak nie to ok.Mieszkałam w Gliwicach.
  12. Witam.Nie wiem azalia, jak tu trafiłam.ewu znam.elik też , ale nie kojarzę.Nie po tobie.Potrzeba kasy to piszcie.Chcę, żeby Dogomania, dalej była Dogomanią.
  13. Ode macie na razie 200 zł i pójdzie to do Murki.Damy radę.Najgorsze są długi,albo kredyty,Gadałam z Murką dzisiaj i da upust jakiś Julce.To duży pies i rozumiem, że nie będzie duży...ale zawsze dobre to, niż nic.Zaglądajcie na bazarki, tam coś będzie dla Julki.Też od Was zależy, bo co znaczy...10 zł w tą ....czy we w tą.Dla niej to dużo.Kiedyś Dogomania naprawdę żyła.Pamiętam osiem lat temu.Wchodziłam, pisałam i było jak na czacie.Od razu ktoś odpisywał.Tutaj był swój klimat, osoby i czuło się jak "u siebie"Teraz tego już nie ma.Pojawił się FB, którego bardzo nie lubię.Szkoda, bo było naprawdę fajnie.
  14. Generalnie jesteście na minusie,Wiem, to jest duża sunia, nie waga Kurusiowa.Już wiem.ale fajno dziołcha.MDK8, nie zawłaszczam sobie innych osób.Nie szukam wydatków.One szukają mnie.
  15. Nie trzeba dziękować.Jestem stara baba od Kurusia. On był stary,Jestem stara.Damy radę.Też mam stare zwierzęta.Murce wyślę co miesiąc.Raz mniej, raz więcej.
  16. Głęboko gdzieś mam wszelkie podziękowania, nie jestem typem pokornym...tyle, ale bardzo miło mi Ciebie poznać, bo smyczysz za sobą bagaż bid.Nie mam czasu tam wchodzić, ale jesteś miłośniczką owczarków.Jakby coś, daj znać,że potrzeba kasy.Zawsze coś znajdę, na już, nie będzie to dużo, ale zawsze.Twoje ogony ogarnę, ale ne dzisiaj i nie wiem kiedy, bo wolę te malizny.
  17. Rzadko tu bywam.Mam namiary, od Murki, bo Kuruś umarł i zapytałam ją, czy ma jakąś bidę, staruszkę, albo dziadka, co potrzebuje kasy.Nie zrobię stałej deklaracji.Wpłacałam Bjucie chyba, albo Murce,bo miałam deklarację, ale potem nie dałam rady i wpłacałam od jakiegoś czasu Murce tylko i spłaciłam z naddatkiem też chyba.Moja sytuacja finansowa się poprawiła.Dalej to mogę robić, z adnotacją, że dla Julci?Dam radę po 50 zł, czasem 40, czy 30 tylko.Też mam stare i chore.Mój Edi ma ponad 21 latek, a bezzębny kot, po nowotworze usuniętym(460 zł)...kto to wie?Inne też nie mają metryki i ok.Chcę wpłacać comiesięcznie Murce.Z mojego wieloletniego doświadczenia wynika, że Murka jest bardzo uczciwą osobą i bardzo sobie cenię tę znajomość, choć jej nigdy nie widziałam na oczy, ani Ona mnie.Czasem się słyszymy i ok.Pozdrawiam Julcię i Murkę.
  18. Ciężka noc była...ale teraz śpi i jestem dobrej myśli, bo czopki i inne leki mam, nawet kroplówki, te nawadniające.Od syna załapałam choróbsko, bo ma zapalenie oskrzeli i go trzyma. Mnie zaraził od soboty.Jednak jestem cały czas w kontakcie z wetem i zobaczymy.Już się nad Edaskiem nie trzęsę (trzęsę się i tak, udaję,że nie). Dlaczego?Tyle kryzysów, co On miał to mało kto.Teraz nie może mnie zostawić, bo wie, bo ma być do maja chociaż.To będzie już 8 lat u mnie i jego 22 lata.Co ma być, to i tak będzie.Jak widać zawsze warto mieć nadzieję.Jak mu odpuszczam i pozwalam na odejście, to Edziowi się poprawia.Jak mu mówię, że od razu biorę, jego następcę, to też ma się lepiej.Wiem, że to głupie i nienormalne, ale u mnie to działa.Działało też w przypadku sparaliżowanej Sarny.Działa też w przypadku kwiatów, bo jako wariatka gadam z kwiatami.Mówię...do marniejącego kwiata, tak.Jak nie pozbierasz się do 2 tygodni, to ja się ciebie pozbędę, pójdziesz na śmietnik i żegnaj.Trudno.Jeszcze żadnego domowego nie wyniosłam na śmietnik. Jednoroczne, z balkonu tak, ale to inna inkszość.
  19. Edi wita, bo ma się znowu lepiej i czasami mam jak na karuzeli.Bardzo źle, a po kilku dniach lepiej i znowu mam nadzieję, bo kocham mojego śleputa, bardziej niż męża.Edi nigdy mnie nie zwiódł, nie oszukał, nie okłamał, nie uderzył, nie pije alkoholu,nie wyzywa, nie stosuje przemocy słownej ani fizycznej.Wszystko i na temat. Mam zdjęcia w telefonie, jak je tutaj dać? Nie potrafię po tych zmianach.
  20. Szczeniaki szybko znajdują dom.Ładny jest, bardzo fajny.Będzie chyba większy i lepszy byłby dom z ogrodem.Jednak kocham takie ponad 15 latek i z defektami.Robinowi wyślę parę zł.Na bilet do nowego domku. Ten rudy ze zdjęć mi się podoba.Nie wiem co to za zwierzak, ale Żaba i Sarna były rude.Beżowy, to kto?.To chyba młode psy, skoro tak je zawłaszczył sobie, ten Robin z lasu.Młode mnie nie interesują,tylko bardzo stare, chore i niepełnosprawne.
  21. Szkoda, że Kurusia już nie ma, ale gdyby każdy psi staruszek miał tak dobrze, jak Kuruś u Was, to świat byłby piękny.Zbyt piękny, żeby to było prawdziwe....Życzę Kurusiowi spotkania z ziomalami i powiedzenia im, że nie zawsze człowiek jest zły.Czasami bywa dobry.Spoczywaj w spokoju Kurusiu..Dzięki Kasiu za sms-a o odejściu Kurusia, Pozdrawiam Hotelik u Murki. Czy Julka ma swój wątek na dogomanii?Bywam rzadko i jeszcze zamęt sieję...ale życie toczy się dalej...jak widać.
  22. Zdjęć tu nie umiem dawać.Mogę komuś wysłać na maila.Pozdrawiam bardzo serdecznie ja i zwierzęca rodzinka.Ludzka też, ale, wolę tę zwierzęcą
  23. Witam u Ediego.Mojego śleputka ukochanego.Edi jeszcze żyje.Gdybym napisała, że ma się dobrze tobym skłamała.Ciągle choruje, ale miewa też lepsze dni.Czego chcieć od 21letniego psa?Ślepy był jak się w nim zakochałam.Dobrze, że mnie nigdy nie widział hihihi.W maju, 7 maja, tego roku, była rocznica: 7 latek Ediego u mnie, jak mi go Nikuś przywiózł.To rocznica niebywała, wiem i cieszę się razem z Edkiem.Ciągle jesteśmy u weta, ale też wiem, że kiedyś, to nie wystarczy i wiem też, że Edi pomalutku zabiera się, by odejść za TM.Tego samego dnia odejdzie część mnie.Już miałam umówionego weta w maju, tak było źle z Edim, ale to majowy weekend był i dobrze.Daliśmy radę, po kroplówkach i lekach.Eduś był ze mną w Turawie, w tym roku, ale nie chodził za dużo, nigdzie go nie brałam.Miał ochotę, to chodził sobie i sikał gdzie chciał, między drzewami.Po schodach coraz gorzej ,coraz wolniej, nie słyszy,serce daje do wiwatu, ale dalej jest taki piękny i kochany, jak był, bo jest.Nie wiem czy sobie poradzę, ciężko będzie....mam układ, z moim wetem, że jak będę pewna, to zrobi to u mnie w mieszkaniu.Jak zawsze.Na pewno nie zostanie zutylizowany.Zostanie pochowany przy Pusi z Szarej Przystani i Sarence z Psitula, na polu mojego znajomego.W maju mu to obiecałam, ale już jest sierpień.Ciągle mu mówię wytrzymaj do kiedyś i tą datę wydłużam.
  24. To już jest taki weteran, jak mój Edi, który ma ok 21 latek.Obejrzałam filmik i Kuruś jest bardzo podobny do mojego Lejka z Gliwic i do Noli z Sosnowca.Jeszcze może Majka z Sochaczewa i moja Vikusia, ale jej takiej nie widziałam, miała chore serce i musiałam ją uśpić, jak miała 12 lat, nie doczekała starości, jest na moim profilu.To moja Vikusia...tyle lat i tyle jeszcze emocji.Teraz najważniejszy jest Edi, bo miewa fajne dni, a potem kryzys i to taki, że ja już wzywam weta, ale ze Sarną mam doświadczenie i nie uśpię go, dopóki nie poczuję to, co czułam, w przypadku Sarenki z Psitula.Miałam wtedy pewność, bo wyprowadzić sunię z paraliżu, gdzie jeszcze potem pół roku żyła normalnie i chodziła?Jak już potem siadła, to już było wiadomo, że nie da się nic zrobić.Sarenka nigdy nie zaufała człowiekowi, nawet mnie całkowicie, tak bardzo ją człowiek skrzywdził.Odeszła, przy mnie i u mnie, w moim mieszkaniu, na moim stole kuchennym, którego nie używam na co dzień.Wcale nie cierpiała.Została pochowana na polu znajomego , obok Pusi, z Szarej Przystani i Hecktora.Koty też mam i też stare, nawet takie bez zębów.Hecktora znalazłam przy drodze.Stan krytyczny i od razu do weta.Franiczek Marcin powiedział, że jeżeli przeżyje noc to będzie żył i 2 lata u mnie jeszcze potem był.Teraz tez mam różnorakie staruszki, ale do końca będę z Kurusiem.
  25. Wysłałam Pegi 50 zł dzisiaj,Do Bjutki mojej.Tylko tyle, bo wyjeżdżam.Inne pieski też dostały np.Kuruś.To pierwszy mój wyjazd od....nie pamiętam kiedy.Od wielu lat.Jak zostanie z wyjazdu, to podzielę zwierzęta.Moje i te moje, ale nie moje.Nie moje, bo nie mieszkają u mnie, ale moje bo mieszkają gdzie indziej, dlatego, że płacę na nie.Jest lato i jest fajnie.Nie lubię lata....za ciepło.Lubię wiosnę i to co po lecie.Kocham jesień, ale taką wczesną, jak jeszcze liście są na drzewach i zimno nie daje się we znaki.Dzisiaj jest całkiem miło, więc pozdrawiam wszystkich i wracam 8lipca, ale odezwę się 11 lipca....gdyby coś.Najbardziej lubię te stare, powyżej 15 latek, ślepe, głuche i niepełnosprawne.Zawsze wpłacam na takie bidy.Mój osobisty Edi, żyje, jedzie ze mną do Turawy.U mnie ponad 7 lat.On ma ponad 21 latek.Ślepy, głuchy i już po schodach nie ten teges.Jak wejdzie do jeziora, to zrobię zdjęcia.Bywało, że już był wet wzywany,żeby Edka uśpić, ale jakoś tak mam, że wiem, kiedy chcą odejść moje zwierzęta.Jak jeszcze Edek nie był u mnie, to kilka osób wpłacało na niego.Zawsze za to dziękuję i te osoby to wiedzą, bo tutaj są.Ja pamiętam i bardzo dziękuję za mojego śleputka.To pies mojego życia.Dzięki Wam, go mam i kochać mogę niemożebnie.
×
×
  • Create New...