Jump to content
Dogomania

fiorsteinbock

Members
  • Posts

    15513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fiorsteinbock

  1. [quote name='fiorsteinbock']Cioteczko Kochana :) dogomaniak Roland_De, ktory deklarowal wplaty na Saszke, to nie kto inny jak Pan Bartosz, który jest z Saszka od samego poczatku :) Wpisywalam zawsze w rozliczeniu Bartosz Z, nie wiedzac, ze P. Bartosz jest dogomaniakiem.[/QUOTE] Znalazłam. Zaraz napiszę pw do pana Bartosza.
  2. Wielkie dzięki! Na dogo też jest, bo pamiętam, że ktos mi podpowiedział o deklaracji dogomaniaka i napisałam do niego a to się okazał pan Bartosz.
  3. Chciałam powiadomić panią Jadwigę J. i p. Bartosza Z. o odejściu Saszki. Pamietacie nick z dogo p. Bartosza? Brzośka, kojarzę, że znalazłaś na GoldenLife pana Bartka. Mogłabyś napisać o Saszce? Przeszukuję również pocztę w celu odnalezienia adresu mailowego do pani Jadwigi i Jej córki - ale nie mam :( Pani Jadwigo, jeśli czyta Pani wątek - proszę napisać na maila: fiorsteinbock@gmail.com - będę wdzięczna.
  4. Cioteczki, koleżanka Lisia, Saszka odeszła za TM. Zostały nam tylko ich wspolne zdjęcia i wspomnienia o niezwykle madrej i pięknej Saszce :(
  5. Brzośka, długu nie mamy - doszła moja deklaracja i właściwie jesteśmy 86groszy na plusie. Mam przyszykowane łańcuszki srebrne, które miały być na saszkowy bazarek, wystawię a dochód przeznaczymy na inna bidę.
  6. Wiersz, który wkleiła Unixena rozwalił mnie na łopatki. Każda psia duszyczka zasługuje na tak piękne słowa!
  7. Dziękuję, że zagladacie na wątek - w naszych sercach wciąż żyje. Kiedyś wszyscy sie spotkamy, musimy troszke zaczekac.
  8. Zapamiętajmy Ją taką, wesołą, pogodną i mądrą: Z najsłodszym spojrzeniem pod Słońcem:
  9. Kochani, Saszka biega już za TM (*) Wczoraj ulżyliśmy Jej cierpieniom i zakończyliśmy pasmo bólu, na który nie zasługiwała. Do końca ziemskiej drogi Saszki była przy niej Kasia, trzymała ją za szyjkę, głaskała po brzuszku i Saszka bardzo spokojnie usnęła. Była niezwykle mądrym psem, co zawsze podkreślała Kasia - psem, z którego emanował spokój i nieokreślona majestatyczność. Taka była Nasza Saszka. Jak wiecie guz się rozrastał, poza częścią widoczną na zewnątrz pyszczka, guz zaatakował podniebienie - jego powierzchnia stała się ogromna. Nie wygraliśmy tej walki. Nie chcieliśmy na siłę trzymać Saszki przy życiu aby przekonać się czy w końcu chemia zadziała, bo ból jaki przeżywała był niehumanitarny. Jej oczy zaczynały gasnąć i myślę, że gdyby potrafiła mówić - poprosiłaby o pomoc. Bardzo ważne jest dla mnie, że Saszka odeszła kochana - miała u Kasi prawdziwy dom, prawdopodobnie dom jakiego nigdy nie miała. Wiem, że ostatnie dwa lata wynagrodziły Saszce poprzednie, te gorsze. Trafiła do Azyla w złym stanie, weci okreslali ją chyba na 13 lat a po przyjezdzie do Kasi i odpowiedniej opiece Saszka odmłodniała. Parametry watrobowe wróciły do normy a Saszka nabrała wigoru. Wystarczyło kilka tygodni i pies był nie do poznania. Pózniej zaczeły się problemy z nadziąślakiem, idyllę przerwała choroba :( Do końca życia Saszka była bardzo sprawna intelektualnie dlatego uważam, że musieliśmy pozwolić Jej odejść z godnością.
  10. Qrde skonczyly mi sie czopki przeciwbólowe Pyralginy, ktore wetka dawala mi dla psów. A w aptece mowią, że juz nie produkują tych czopków. Jesli macie mozliwość jechac do Wrocławia, to chyba jedyne rozwiązanie zważywszy na opiekę weterynaryjną w Swidnicy :/
  11. [quote name='Ellig']Wysylam na pw.[/QUOTE] Dostarczono i dziękuje :)
  12. Dziewczyny, macie nr konta Igielki? Chcialam przesłac pare zlotych dla Nesi. Mozecie podesłac na PW? Bede wdzieczna.
  13. [quote name='Olga7']A może jakimś cudem udalo się by umieścić w Bezplatnym DT lub najwyzej za karmę i zwrot kosztów weta ?? Albo nawet nowy dom cudem ?? Jakaś litościwa duszyczka np.z FB może biedaka wypatrzy i serce zmięknie dla tego biedaka Hepi ?? Pytac i szukać zawsze można . Bo te platne DT to owszem są nawet ,ale też dajmy szansę komuś z sercem pomóc takiemu biedakowi .:razz:[/QUOTE] Zeby była jasność - propozycja szukania platnego DT zapadła dopiero kiedy okazało się, że grozi Hepiemu niebezpieczenstwo i musi zniknąc ze Swidnicy i tylko z tego powodu pozwoliłam sobie napisac o Płatnym dt u Kikou, czy zadzwonic do Giselli. Jeśli sytuacja sie wyklarowała i Hepi ma czas na szukanie darmowego tymczasu, to fantastycznie bo koszty hotelowania zostana przeznaczone na leczenie. Nie zamierzam (nie mam takiej władzy) nikomu z sercem ograniczać udzielanie pomocy za tzw. free.
  14. Dziewczyny, a może dt u LiluTosi, koło Wrocławia. Nie wiem jakie są ceny :/
  15. Kochana Niunia :) Ciesze sie ogromnie, że u Was już w porzadku. Gosiu a bedziesz powtarzala wyniki nerkowe?
  16. Rozmawiałam z Ulv, ale u niej nie ma obecnie miejsca - w kolejce czekaja juz dwa, inne psiaki :/
  17. Dziewczyny, a z innej beczki - szukamy mu DT platnego bo teraz sytuacja nagli, więc może zachęcę do deklaracji na rzecz Hepiego. Pijak, pijakiem ale pamietajmy, że dogses od poczatku prosi o pomoc w znalezieniu dla Hepiego spokojnej przystani. Wiec jako drugi wątek dyskusji, proponuję zaczac zbierac deklarację. Pierwszy miesiąc zasponsoruje cioteczka Panna Marple - dziękujemy!
  18. No dokladnie, nagminne sa ucieczki, jaki i kradzieże - wiec w razie W - Hepi uciekl badz zostal ukradziony pod Tesco w Swidnicy :)
  19. Zaglądam do psinek i nie wiem jak pomóc. Juz polowa grudnia i co dalej? Cioteczki, pomozcie znalezc DT dla tej parki.
  20. [quote name='paula_t']To, że "[COLOR=#000000][I]może zmienić zdanie i stwierdzić, że tak naprawdę to piesek sobie wychodzi sam na spacerki i ktoś mu Hepiego ukradł", to był tylko i wyłącznie przykład nieodnoszący się do tej konkretnej sytuacji. Mogę jedynie rozmawiać teoretycznie, niestety nie mam żadnego doświadczenia praktycznego związanego z ochroną praw zwierząt, ze zrzeczeniem się prawa własności, z odbieraniem praw właścicielom.[/I][/COLOR][/QUOTE] Niestety tak sie czesto dzieje i wówczas, bez zrzeczenia wlasciciela - jestesmy bezradni, psa trzeba oddac oprawcy. Ile bylo przykladow nawet na dogo, gdzie byly interwencje prywtnych osób, ktore ratowały psy np. sciagając z łancucha, czy zabierając z pseudo - psiaki zostały podleczone, doprowadzone do normalnego stanu i zglaszał sie wlasciciel po psa, ktory został mu "ukradziony". Zwracamy tu uwagę właśnie na te sprawy, dlatego aby przewidziec pewne ewent. ruchy wlasciciela i zabezpieczyc sie przed nimi. Jesli on się nigdy nie upomni o psa - to tym lepiej. dogses, a Ty moze przyjmij już postawę - że pies Ci zwiał na dzisiejszym spacerze. Sąd pewnie nie wymierzy sprawiedliwej kary oprawcy, wiec szlag z nim - a my sobie po cichu działajmy na rzecz Hepiego.
  21. [quote name='dogses']Ale ten facet nie chce tego psa :( tak powiedział Straży Miejskiej i Policji. Nie wiem czy taki pijak się będzie trudził by go odzyskać :( Nie wiem, ale JA GO NIE ODDAM. To może po prostu będę udawać, że go u mnie nie ma?? Z tym, że wtedy cała sprawa nie będzie mogła zostać doprowadzona do końca. Wiem jedno. Nie oddam go temu facetowi mimo jakiegokolwiek prawa. Nawet nie wiem jak ten koleś się nazywa, gdzie mieszka. Mogłabym mu zaproponować np. kasę za to by się zrzekł praw do psa, ale ja nie wiem gdzie ten pies mieszkał :( boję się dopytywać - bo wtedy się dowie, że ja mam Hepiego.[/QUOTE] Teraz powiedział, że go nie chce - ale moze w kazdej chwili zmienić zdanie a Ty musisz miec wówczas zabezpieczenie, dlatego wydaję mi się, że gdyby TOZ objął go swoja opieką i wystąpił np. do sądu zakładając sprawę o znęcanie to na jakiś czas mamy sytuację zabezpieczona. Ale moge sie mylić. Nie proponuj mu kasy za odkupienie psa, bo pijak może zaczac żądać wiecej i więcej widząc, jak bardzo zależy Ci na Hepim :/ Najlepiej byloby uzyskac od niego zrzeczenie na pismie. A może tak, jutro jak bedziesz u weta, popros aby wystawila opinie o stanie psa - bedzie to dokument w ewent. sprawie o znęcanie - tylko kto bedzie skarżącym? Nie wiadomo czy Policja rozpocznie dochodzenie. Ty, jako członek TOZu możesz być w sprawie stroną, tzn. TOZ i wówczas powinni Ci udostępnić akta sprawy. W kazdym razie, zbieraj opinie o stanie zdr. psa - a jesli zrobi sie gorąco - pies zniknie.
  22. Ja mam u Kikou Saszkę i Lisia :)
  23. [quote name='Panna Marple']A michelle ma miejsce dla niego? Jeśli ma, płacę od razu za pierwszy miesiąc[/QUOTE] Niestety dziewczyny nie maja obecnie miejsca, rozmawiałam wlasnie z Giselle4. Wysłałam tez zapytanie o miejsce do Kikou, kolo Jeleniej Góry - dt domowe. Głownie przebywają tam staruszki ale może znajdzie sie i miejsce dla mlodszego, aczkolwiek z problemami zdrowotnymi psiaka. Na pewno byloby miejsce u LiluTosi, jednak na zewnatrz, w kojcu. Przynajmniej chwilowo w kojcu, pozniej moze zwolni sie cos w domowym dt.
  24. [SIZE=3][B]Dziewczyny!!! Nowe DT w tej chwili to sprawa śmierci i życia tego psa!!! [/B][/SIZE]
  25. Skontaktuj się z dziewczynami z TOZu wrocławskiego, bo nie masz zrzeczenia sie psa od wlasciciela i zgodnie z prawem w kazdej chwili moze On psa odebrac. Asia: 726 905 566 Marta: 668 980 123 Niestety na chwile obecna prawo jest po stronie wlasciciela. Jednak porozmawiaj z dziewczynami co mozna zrobic aby psa facetowi odebrac. Wiesz w praktyce pies może Ci w kazdej chwili uciec i nie masz na to wplywu - nikt nic Ci nie zrobi bo to nie Twoj pies i nie masz obowiązku go pilnowac (musimy miec dla niego inne miejsce). Nie ma psa, nie ma sprawy.
×
×
  • Create New...