Jump to content
Dogomania

fiorsteinbock

Members
  • Posts

    15513
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fiorsteinbock

  1. Zagladam do dziewczynki. Grazynko, przepraszam ze tak rzadko jestem na watkach - ale sama wiesz co sie dzieje :( nie mam sily siedziec przed monitorem.
  2. Stan Filipka sie pogarsza, w tej chwili może jedynie siedziec - nie jest w stanie stać. Noc była bardzo trudna, duszności go atakowały, piszczał, nie mógł zasnąc. Około 5.30 dostał ataku padaczki silniejszego niż wczesniej. O 6. dostał biotrakson. Jesc nie chce, pochlipal troszke mleka dla kocią, wody nie chce.
  3. Filipek ma bardzo płytki i krótki oddech, świszcze i nie ma siły wstawać. Popiskuje. Robie mu inhalacje.
  4. <Marysiu, nadal trzymam kciuki za Twoich chlopców.
  5. [quote name='mari23']pytałam wetkę - mówi że lek wycofano inny lekarz podpowiada Salazopyrin - to może być skuteczne na kokcydia, sulfonamid a Mikuś leży słabiutki, dostał kroplówkę i zastrzyki niestety zastrzyki, które dostał dzisiaj Kilusiek nie pomogły - leży i widać, że bardzo cierpi.... coraz bardziej :([/QUOTE] Marysiu, musialas nazwe pomylić ponieważ biotrakson jest lekiem nowej generacji - wlasnie kupilysmy z ogonkiem 3 fiolki i juz jedna dawke Filipek otrzymal. Wetka mowi, że jest to antybiotyk o szerokim spektrum dzialania, jesli nie pomoze to juz chyba nie wyjdzie z tego. Adusia, Filipek lezy i ciezko oddycha, zrobie mu jedzenie i dam pic. Bardzo chcial siku, moze dlatego popiskiwal :( Trzymajcie cioteczki kciuki :(
  6. Grazynko, Seven wyglada dobrze - wierze, że jemu sie uda.
  7. [quote name='pucka69']Dziewczyny, czy myślałyście o tym co Nesis pisała?[/QUOTE] Tak Cioteczko, jest to ludzki lek - proszek, wetka wypisze mi recepte i podamy jesli tylko beda mieli w aptece. Zaraz wszystko ide zalatwiac. Musimy przy biotraksonie zmienic ten drugi antybiotyk. Aha i pytalam o interferon, nie ma u siebie w gabinecie. A i ważne! Dawkowanie jakie leku biotrakson? Pani wetka znalazla dawkowaie dla dzieci powyzej 50 kg.
  8. Marysiu, jestem myslami przy Was, przy Kilerku i calej gromadzie. Odnosnie stanu zdrowia Filipka. Nie ma goraczki, osłuchowo nie slychac aby bylo zapalenie płuc natomiast oddech jest świszczący i płytki, jakby sprawiał ból. Wetka daj mu 50/50 mówiąc, że w gorszym stanie przychodzą szczeniaczki. Dostał zastrzyk przeciwzapalny (zapominam nazwy), antybiotyk nadal synergal, jest on wykorzystywany równiez przy walce z gronkowcem. Apetyt ma, ale jest bardzo słaby, leci z łapek. Wczoraj robilismy nebulizację z soli fizjologicznej, [I]berodualu[/I] i pulmicortu, w dawka zmniejszonych niż dla dziecka. Dzisiaj bedziemy powtarzać. Czy pomoże, zobaczymy - gorzej chyba byc nie moze. W ciagu dnia robie mu inhalacje z samej soli fizjologicznej co wydaje sie pomagac, na chwile lecz dobre tyle. Zalecenia wetki to przebywanie w cieplym i dobrze wietrzonym pomieszczeniu oraz dobre jedzenie. I czekamy. Ale zwalczy albo przegra. Jestem zdruzgotana. Dlaczego te maluszki tyle muszą wycierpieć. Czym sobie zasłużyły na taki los?
  9. Agnieszka, tak bardzo wierzylam, że Oli przezyje. Matko kochana...
  10. Marysiu, Filipek już opaltulony i z termoforkiem. Badzmy dobrej mysli.
  11. Gratuluje dziewczyny! Fantastyczna wiadomosc.
  12. Jutro tez wspomne o posiewie. Dziewczyny, modlmy sie :-(
  13. Jutro dopiero moge isc do wetki, dzisiaj lecznica zamknieta. Wspomne jej o gronkowcu. U nas wiesci raczej malo budujące, Filipek cięzko oddycha, z nosa mu leci, nie ma sily chodzic. Przejdzie pare kroków i siada. Jednak apetyt ma nadal a kupki zupelnie ładne. Nie wiem z czym walczymy i czy wogole z tym walczymy :shake: za dużo niewiadomych, w którą stronę obrac leczenie? Filip ma podawany ditrivet i antybiotyk. Teraz czekamy tylko na cud. Mari, Filipek mial dwa ataki, dwa dni pod rzad ale wiecej nie wystapily. Przerywalam je luminalem. Co wiecej napisac... boje sie zagladac na watek :(
  14. Kochane Cioteczki, dziekujemy za życzenia i za odwiedziny! My rowniez przesylam moc najserdeczniejszych życzen noworocznych. Aby rok 2012 byl choc odrobine łaskawszy dla naszych czworonoznych Przyjacioł a wowczas i my odnajdziemy spokoj i szczescie!!! Pozdrawiamy szampańsko, choc bezalkoholowo :)
  15. Wszystkiego Naljepszego w Nadchodzacym Roku :)
  16. [quote name='BIANKA1']Chyba od powiększonej wątroby .[/QUOTE] Wetka sprawdzala Filipkowi i nie jest mocno powiekszona, wlasciwie wcale nie. Ale bolesc przy ucisku byla wiec na pewno jest nadwrazliwa. Filipek caly czas mnie zaskakuje. Jak tylko sie przespi, leci do nas i macha ogonkiem. Jest szczesliwy, że nas widzi. Po podaniu paracetamolu wyraznie sie wyciszyl i dlugo pospal, wstal i z mega ziewnieciem i ogonkiem do gory.
  17. Jesli to samo co synergal to powinno pomoc, bo wczesniej mial podawany synergal, tak jak pisalam i postawil go na nogi. Bylo tak, że tylko zakonczylismy podawanie i zaczal sie rozsypywac :( Wetka przy mnie czytala w ksiazce, że antybiotyk oslabia kokcydia ale ich nie zabija, wiec przez okres podawania antybiotyku i kupki byly ladne i one fajnie funkcjonowal. Teraz nie wiem co napisac, wciaz mam nadzieje, poniewaz pomimo zlego samopoczucia, oslabienia Filip skoczyl do kota jak ten zaczal szukac w jego misce. Zaczal podgryzac zabawki i nawet pogonil Karoline jak probowala mu ją zabrac. Poza tym dostał paracetamol dla dzieci w syropie. I zaraz kolejna dawka leku na kokcydie. Dziewczyny, czy nadal czekamy na wyniki z laboratorium. Jak dobrze zrozumialam, Mimi w brzuszku nie miala wieel robali? To skad taki brzucholek?
  18. [quote name='giselle4']Edytko trzymam kciuki za Filipka[/QUOTE] Dzieki Grazynko. Dzwonilam przed chwila do p. wetki i dodatkowo podam mu antybiotyk synulox. Oddech ma przyspieszony, jakby biegal i byl zmeczony...Zaczal sie katar. Temp. 38,2st.
  19. Grazynko, dopeiro weszla na dolnoslaski. Zrobie ogloszenia, w jakich okolicach znaleziony?
  20. Stan Filipka sie nie zmienia, tzn. sa chwile, że jest rozluzniony i jakoś funkcjonuja, ale sa i te gdzie widac, ze cierpi. Wydaje mi sie, ze boli go brzuszek. Podalam mu nospe, nie widze poprawy... Nie moze nawet usnac, kreci sie, wstaje, siada, kladzie sie i tak caly czas... Oczy ma mokre, doslownie jakby od łez. Trzymajcie za niego kciuki, blagam. Musimy wygrac tę walkę.
  21. Mari, placze z Toba bo zaczynam tracic nadzieje :( W najlepszej formie jest Seven i chyba Livia, Filipek - coż, z nim jest rożnie. Raz widac boleści, raz jest weselszy - nie wiem zupelnie co bedzie dalej. Dziewczyny, sekcja jest chyba konieczna bo nie dowiemy sie co w nich siedzi. Czy ktos wie jaki byl wynik sekcji Mamy maluszkow? Safii pisala, że czytala ją i mama umierała w cierpieniu, czy napisala co ją zabiło? Nie wiem co napisac wiecej, jest mi cholernie przykro, że malenka odeszla!
  22. Cioteczki i ja dolaczam do zyczen szampanskiej zabawy :) Filipek dostał ditrivet, dawkujemy co 12 godzin po pol porcji dawki dziennej. Jako, że to maluch problem byl z rozporcowanie tabletki, musialam szukac pomocy w aptece. Wetka nie miala Baycox'u wiec leczymy sie ditrivetem 480mg. Apetyt do tej pory mial i szamal oraz ladnie pil wode, wiec zrezygnowalysmy z kroplowek. Przed chwila zjadl RC convalescence w formie kaszki i byl zachwycony, pasta pt. Calo-pet juz nie :) Dodalam do jedzenie i sie obrazil, nie chce ruszyc. A teraz polozyl sie i spi. Ulv widziala dzisiaj, że ewidentnie malucha boli brzuszek, podalysmy mu nospe. Ulv, w aptece nie chceili mi sprzedac bez recepty pyralginy w czopku :/ Co do charakterku, to moze niech sie Ulv wypowie :) Jak mawiaja, w malym cialku wielki duch i jeszcze wieksze ząbki.
  23. Cioteczki, niestety mam chorego malucha u siebie i na nim glownie musze sie skupic bo ma kokcydie :/ Moge tylko zagladac i wspierac.
×
×
  • Create New...