-
Posts
15513 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fiorsteinbock
-
Stan Filipka sie pogarsza, w tej chwili może jedynie siedziec - nie jest w stanie stać. Noc była bardzo trudna, duszności go atakowały, piszczał, nie mógł zasnąc. Około 5.30 dostał ataku padaczki silniejszego niż wczesniej. O 6. dostał biotrakson. Jesc nie chce, pochlipal troszke mleka dla kocią, wody nie chce.
-
[quote name='mari23']pytałam wetkę - mówi że lek wycofano inny lekarz podpowiada Salazopyrin - to może być skuteczne na kokcydia, sulfonamid a Mikuś leży słabiutki, dostał kroplówkę i zastrzyki niestety zastrzyki, które dostał dzisiaj Kilusiek nie pomogły - leży i widać, że bardzo cierpi.... coraz bardziej :([/QUOTE] Marysiu, musialas nazwe pomylić ponieważ biotrakson jest lekiem nowej generacji - wlasnie kupilysmy z ogonkiem 3 fiolki i juz jedna dawke Filipek otrzymal. Wetka mowi, że jest to antybiotyk o szerokim spektrum dzialania, jesli nie pomoze to juz chyba nie wyjdzie z tego. Adusia, Filipek lezy i ciezko oddycha, zrobie mu jedzenie i dam pic. Bardzo chcial siku, moze dlatego popiskiwal :( Trzymajcie cioteczki kciuki :(
-
[quote name='pucka69']Dziewczyny, czy myślałyście o tym co Nesis pisała?[/QUOTE] Tak Cioteczko, jest to ludzki lek - proszek, wetka wypisze mi recepte i podamy jesli tylko beda mieli w aptece. Zaraz wszystko ide zalatwiac. Musimy przy biotraksonie zmienic ten drugi antybiotyk. Aha i pytalam o interferon, nie ma u siebie w gabinecie. A i ważne! Dawkowanie jakie leku biotrakson? Pani wetka znalazla dawkowaie dla dzieci powyzej 50 kg.
-
Marysiu, jestem myslami przy Was, przy Kilerku i calej gromadzie. Odnosnie stanu zdrowia Filipka. Nie ma goraczki, osłuchowo nie slychac aby bylo zapalenie płuc natomiast oddech jest świszczący i płytki, jakby sprawiał ból. Wetka daj mu 50/50 mówiąc, że w gorszym stanie przychodzą szczeniaczki. Dostał zastrzyk przeciwzapalny (zapominam nazwy), antybiotyk nadal synergal, jest on wykorzystywany równiez przy walce z gronkowcem. Apetyt ma, ale jest bardzo słaby, leci z łapek. Wczoraj robilismy nebulizację z soli fizjologicznej, [I]berodualu[/I] i pulmicortu, w dawka zmniejszonych niż dla dziecka. Dzisiaj bedziemy powtarzać. Czy pomoże, zobaczymy - gorzej chyba byc nie moze. W ciagu dnia robie mu inhalacje z samej soli fizjologicznej co wydaje sie pomagac, na chwile lecz dobre tyle. Zalecenia wetki to przebywanie w cieplym i dobrze wietrzonym pomieszczeniu oraz dobre jedzenie. I czekamy. Ale zwalczy albo przegra. Jestem zdruzgotana. Dlaczego te maluszki tyle muszą wycierpieć. Czym sobie zasłużyły na taki los?
-
Jutro dopiero moge isc do wetki, dzisiaj lecznica zamknieta. Wspomne jej o gronkowcu. U nas wiesci raczej malo budujące, Filipek cięzko oddycha, z nosa mu leci, nie ma sily chodzic. Przejdzie pare kroków i siada. Jednak apetyt ma nadal a kupki zupelnie ładne. Nie wiem z czym walczymy i czy wogole z tym walczymy :shake: za dużo niewiadomych, w którą stronę obrac leczenie? Filip ma podawany ditrivet i antybiotyk. Teraz czekamy tylko na cud. Mari, Filipek mial dwa ataki, dwa dni pod rzad ale wiecej nie wystapily. Przerywalam je luminalem. Co wiecej napisac... boje sie zagladac na watek :(
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
fiorsteinbock replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Wszystkiego Naljepszego w Nadchodzacym Roku :) -
[quote name='BIANKA1']Chyba od powiększonej wątroby .[/QUOTE] Wetka sprawdzala Filipkowi i nie jest mocno powiekszona, wlasciwie wcale nie. Ale bolesc przy ucisku byla wiec na pewno jest nadwrazliwa. Filipek caly czas mnie zaskakuje. Jak tylko sie przespi, leci do nas i macha ogonkiem. Jest szczesliwy, że nas widzi. Po podaniu paracetamolu wyraznie sie wyciszyl i dlugo pospal, wstal i z mega ziewnieciem i ogonkiem do gory.
-
Jesli to samo co synergal to powinno pomoc, bo wczesniej mial podawany synergal, tak jak pisalam i postawil go na nogi. Bylo tak, że tylko zakonczylismy podawanie i zaczal sie rozsypywac :( Wetka przy mnie czytala w ksiazce, że antybiotyk oslabia kokcydia ale ich nie zabija, wiec przez okres podawania antybiotyku i kupki byly ladne i one fajnie funkcjonowal. Teraz nie wiem co napisac, wciaz mam nadzieje, poniewaz pomimo zlego samopoczucia, oslabienia Filip skoczyl do kota jak ten zaczal szukac w jego misce. Zaczal podgryzac zabawki i nawet pogonil Karoline jak probowala mu ją zabrac. Poza tym dostał paracetamol dla dzieci w syropie. I zaraz kolejna dawka leku na kokcydie. Dziewczyny, czy nadal czekamy na wyniki z laboratorium. Jak dobrze zrozumialam, Mimi w brzuszku nie miala wieel robali? To skad taki brzucholek?
-
Dolnośląskie schronisko-nadzieja umiera ostatnia.
fiorsteinbock replied to michelle04's topic in Już w nowym domu
Grazynko, dopeiro weszla na dolnoslaski. Zrobie ogloszenia, w jakich okolicach znaleziony? -
Stan Filipka sie nie zmienia, tzn. sa chwile, że jest rozluzniony i jakoś funkcjonuja, ale sa i te gdzie widac, ze cierpi. Wydaje mi sie, ze boli go brzuszek. Podalam mu nospe, nie widze poprawy... Nie moze nawet usnac, kreci sie, wstaje, siada, kladzie sie i tak caly czas... Oczy ma mokre, doslownie jakby od łez. Trzymajcie za niego kciuki, blagam. Musimy wygrac tę walkę.
-
Mari, placze z Toba bo zaczynam tracic nadzieje :( W najlepszej formie jest Seven i chyba Livia, Filipek - coż, z nim jest rożnie. Raz widac boleści, raz jest weselszy - nie wiem zupelnie co bedzie dalej. Dziewczyny, sekcja jest chyba konieczna bo nie dowiemy sie co w nich siedzi. Czy ktos wie jaki byl wynik sekcji Mamy maluszkow? Safii pisala, że czytala ją i mama umierała w cierpieniu, czy napisala co ją zabiło? Nie wiem co napisac wiecej, jest mi cholernie przykro, że malenka odeszla!
-
Cioteczki i ja dolaczam do zyczen szampanskiej zabawy :) Filipek dostał ditrivet, dawkujemy co 12 godzin po pol porcji dawki dziennej. Jako, że to maluch problem byl z rozporcowanie tabletki, musialam szukac pomocy w aptece. Wetka nie miala Baycox'u wiec leczymy sie ditrivetem 480mg. Apetyt do tej pory mial i szamal oraz ladnie pil wode, wiec zrezygnowalysmy z kroplowek. Przed chwila zjadl RC convalescence w formie kaszki i byl zachwycony, pasta pt. Calo-pet juz nie :) Dodalam do jedzenie i sie obrazil, nie chce ruszyc. A teraz polozyl sie i spi. Ulv widziala dzisiaj, że ewidentnie malucha boli brzuszek, podalysmy mu nospe. Ulv, w aptece nie chceili mi sprzedac bez recepty pyralginy w czopku :/ Co do charakterku, to moze niech sie Ulv wypowie :) Jak mawiaja, w malym cialku wielki duch i jeszcze wieksze ząbki.