-
Posts
15513 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by fiorsteinbock
-
Analizujemy z Adusia sytuacje i doszlysmy do wniosku, że jednak Oli, Oskarek i teraz Mikus sa silniejsi od np. Mimi i Filipka, poniewaz zauważcie, że oni dłużejs ie zmagają z choroba, walcza. Filipek i Mimi od czasu wystapienie duszności niestety szybko odeszli, wydaje mi sie, że ich organizmy byly slabsze. Dlatego wierze, ze Mikus wygra!
-
[quote name='Drzagodha']Albo za jakiś czas stwierdzisz, że zostaje u Was :evil_lol:[/QUOTE] Ciotki, takie rozwiazanie jest brane pod uwage :) Na wiosne zaczynamy budowe, metraz sie powiekszy - jakos przetrwamy do przeprowadzki. Najwyzej DT na jakis czas zostanie zawieszone ;) Nie mam cisnienia aby szukac mu domu, gdyby trafil sie naprawde dobry to pewnie bym go oddala. Przeszkoda wczesniej bylo jego siusianie i skakanie do psow, odstraszalo potencjalne domki i tak sobie mysle, jesli to jest przeszkoda... to pocalujcie sie w d... Dlatego TZ odpowiada na moje pytania: czy zostawiamy u siebie Kaja - "przeciez i tak nikt go nie chce..." :) ................... Sytuacja sprzed 2 minut. Widze, ze Kaj bezglosnie straszy Nuke, czyli marszczy wargi pokazujac zeby! I pochyla sie nad czyms na dywanie! a na dywniae, kawalek wolowinki... kot Seti wyniosl z kuchni! Upolowal krowe a Kaj mu zabral :) Na szczescie wolowina przeznaczona jest dla zwierzat, inaczej zostalibysmy bez obiadu ;)
-
U nas w domu atmosfera smutna, nawet Kajek jest nieswój. Wczoraj odszedł Filipek, przegrał walke z czymś, czego nie umiemy nazwać. Kajek bardzo lubił malucha, lizał mu oczka, dupkę, chcial sie z nim bawić. Generalnie cieszyła go obecność psiaka. Jednakże Kajek jest wyczulony na nastrój człowieka i udzielił mu się nasz :( Jest taki skołowany, że zabrałam go ze sobą do pracy - abyśmy razem cieszyli się soba.
-
[quote name='giselle4'][INDENT]dostalam pieniazki od wrobelterrorystki-350zl z rozpiska na jakie psiaki [B]Lisio otrzymal-30zl[/B] [B]Edytko podaj numer konta [/B] [B]zaraz przeleje:)[/B] [B]dziekujemy cioci Oli[/B] [/INDENT][/QUOTE] Juz wysyłam :) Dziękuje bardzo!!! Ksieguje wlansie wpłaty od Ajuli i margaret :) dziekuje cioteczki!
-
Sara jest już w bezpłatnym domu tymczasowym.
fiorsteinbock replied to Havanka's topic in Już w nowym domu
Ale pieknine wyglada nasz Starsza Pani :) Miziam za uszkiem cala ekipe! -
Kesh-wracil do Dt..potrzebuje wsparcia i nowego domu.pomozcie
fiorsteinbock replied to giselle4's topic in Już w nowym domu
Zaglądam do Kesha i miziam za uszkiem! -
Wkurzają mnie takie sytuacje, bo my sie uczymy na życiu/smierci zwierzat. Uczyc sie można w kuchni, przy pieczeniu ciasta a nie bawić życiem. Tak jak piszesz Olu "dlaczego jak mają powiedziane że to prawdopodobnie nosówka nie szukają innych przyczyn.." Nie ma co ukrywać, że gdybysmy wczesniej wiedziały o gronkowcu sytuacja dziś wygladala by inaczej. Ale Safii nie miala czasu nam o tym wspomniec, bo tworzyla kwieciste poematy i peany tudzież dramaty w kilku aktach... Psy umierają przez arogancje i ignorancje ludzka!!!
-
Ulv, wyslalam rano priorytetem: [LIST] [*]tabletkę Synolux 250mg [*]2 x biotrakson 1g [*]listki luminalu [*]paracetamol w syropie [*]Ditravet podzielony w listkach na wage psa: 2100g [/LIST] Nam sie nie przydadzą, ale Twoim podopiecznym napewno. Kiedy zbierałam leki, sprzatałam transporterek, serce się sciskalo. Pomimo, iż mamy małe mieszkanie, zazwierzęcone, gdzie trudno narzekac na wolną przestrzeń - brakuje nam Filipka. Codziennych rytuałow związanych z opieką nad Nim.
-
Zagladam za watek z wielkim strachem, boje sie o Mikusia - bardzo cierpi. A poczucie, że mała istota wije się z bólu, podczas gdy my nie umiemy pomóc - jest rozsadzające. Nazbierało się we mnie dużo złości, żalu i chce mi sie wrzeszczec. Najwieksze poczucie winy mam w stos. do siebie, że nie zajęłam się nim jak powinnam. Moglam zrobić bad. krwi, moczu, posiew w momencie jak do mnie trafił. Sugerowałam się tylko nosówka i robalami, zaślepiła mnie ignorancja. Nic więcej nie chce pisac, aby żółcią nie zalać wątku. Pozostały jeszcze trzy szczeniaczki i niech Bog da im siłe, a jeśli ma inne plany wobec tych istot, niech oszczędzi im cierpienia! Bo do cholery, nie zaslugują na TO!
-
[quote name='ilmina']Nawet jeśli miała dostęp do wody i jedzenia? Bo podobno jadła i piła normalnie. Mnie się wydaje, że one musialy być już chore zanim trafiły do schroniska. Ale to tylko moje przypuszczenia. Ktoś na FB napisał, że warto podawać wit B, bo wspomaga układ nerwowy, więc Wam przekazuję. Safii podobno widziała wyniki sekcji...Nescca też podobno je zna. Ale nikt ich nie ma fizycznie, bo dysponuje nimi chyba tylko Pani kierowniczka schroniska.[/QUOTE] Filipek dostał dwukrotnie witB, w tej chwili już nie może dostac poniewaz podajemy tabletki na kokcydie - tyle mi pani weterynarz przekazala.
-
Filipek napil sie odrobine mleka, pochlipal RC convalescence - ktore mi sie konczy, musze skad zalatwic kolejne saszetki. Nadal sie nie wypróznil. Temperature mierzyłam - 37,3st. Wróbelku, ogromne podziekowania za wsparcie. Ja sie zastanawiam czy Safii widziala jakiekolwiek raporty... jesli widziala i przekazala nam wiedze, jaką przekazała to wkrótce my bedziemy wklejać skany, sekcji szczeniaków!
-
Znalazła takie wpisy: [quote name='Safii']Nie czytałam wszystkiego co pojawiło się dziś na wątku. Jestem w stałym kontakcie tel. z Agą. [COLOR=red][B]Ulv - wiem już wszystko - nie wiem jak Ci dziękować!!![/B][/COLOR] [COLOR=red][/COLOR] [COLOR=red][B]Bardzo dziękuję też Biance, za ofiarność i poświęcenie.[/B][/COLOR] [U]Krzykacze[/U] - to nie prawda, że nikt nie miał zamiaru odebrać szczeniąt od Bianki. Umowa podpisana była [B]na opiekę do 20 grudnia[/B] i stawałam na głowie, żeby znaleźć rozwiązanie. Czy Wy naprawdę myślicie, że JA nic nie robię? Nie pamiętam już jak wygląda normalny dzień życia bo od dnia, gdy pierwszy raz pojechałam zobaczyć psy na Bugajskiej (min. mama szczeniąt) moje życie to - koszmar z którego nie mogę się obudzić. Robię co mogę, żeby ludzie odpowiedzialni za tą tragedię ponieśli konsekwencje. Dziś czytałam wyniki sekcji zwłok suniek - nóż się w kieszeni otwiera. Dwa tygodnie umierały u mnie szczeniaki. Teraz Wiki. Łatwo się krytykuje przed monitorem - tym, co nic nie robią zawsze łatwo wyrazać opinie. Aga ma mój nr.wie, że jestem pod tel.[/QUOTE] oraz [quote name='Safii']Boże - jakie one są piękne !!! Ja ciągle myślę o ich mamnie. Po tym, co przeczytałam w wynikach sekcji, wiem, jak cierpiała..... Nie mogę przestać o tym myśleć :( Jej mądrych oczach, ktorymi na mnie patrzyła. Wet był. METR od niej - codziennie i nic nie zrobiono. Ciągle słyszałam, że czuje się dobrze... a ona umierała - powolnie, w cierpieniach, karmiąc swoje dzieci... Wystarczyło podać jej płyny - żyła by!!! Skrajne odwodnienie....... ja tego nie pojmuję :([/QUOTE] Jak bardzo żałuję, że nie drążyłam tematu pytając o wyniki sekcji :shake:
-
Własnie, może okazac sie, ze caly czas błądzimy... Do tego kolezanka mowi mi, ze gronkowiec może byc skolonizowany i wowczas jest bardzo trudno dobrać antybiotyk. Filipek nie bral kroplowek, bo do wczoraj ładnie jadl, dzisiaj tylko się napił. Mari, zapytaj prosze o nazwe antybiotyku - ja nie wiem czego sie chwytac.
-
Filipek w drodze do weta miał atak. Jest starsznie oslabiony i boli go brzuszek, od dwoch dni nie kupka. Dostał zastrzyk przeciwbol. odpowiednik Nospy i do odbytu płyn na wyproznianie, ale nie pomogl. Wetka wymacala jelitka, które są płaskie i takie jakby rozpulchnione - więc wg. Niej coś tam dalej siedzi. Wydzielina ropna leci z noska, oddech jest straszny :( I brzuszek... Temp. 37,2st - nadal walczy, ale mam monitorować i jak spadnie poniżej pewnego poziomu, powinnismy mu pomóc zakończyć cierpienie. Wetka też jest zdania, że to bakteria go wykańcza. Dlaczego tak późno dowiadujemy sie o wynikach sekcji zwłok, skoro były znane już dawno!!! Na poprzednim watku kojarze, że Safii pisała, że widziała sekcje raport z sekcji i sunia bardzo cierpiala - czy to dotyczylo ich Mamy czy tej drugiej suczki? Pamietacie może? Przeciwbolowe srodek pieknei działa, śpi jak aniołek. Wciąż mamy nadzieje, ze wygra tę walkę. On i Mikuś, bo chyba ich stan jest najbardziej podobny do siebie.