Jump to content
Dogomania

J_ulia

Members
  • Posts

    5203
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by J_ulia

  1. Dziękuję ślicznie :) jakoś zorganizuje odbiór fantów. Mam dobre wieści... leki zaczęły działać ! Figunia jak jej sie pomogło wstać chodziła samodzielnie po podwórku ! Wolno, bo wolno zataczając się , ale szła... :) Zjadła kolacyjne i poszła spokojnie spać...
  2. Jutro postaram się zrobić lepsze zdjęcia . Baterie w aparacie się rozładowały. Wyniki krwi Faktura:
  3. Rozliczenie na dzień 11 II 2010. Wpłaty stałe (listopad): agata51.......................................... ...... 10 zł Wpłaty jednorazowe(listopad): gonia66................................................... 30 zł Aldrunka...................................................30 zł Teresa Borsz............................................. 100 zł Dark........................................................30 zł Ihabe i TŻ..................................................20 zł Sąsiadka...................................................20 zł Jasza......................................................10 zł Wpłaty jednorazowe (grudzień) JOMA.....................................................50 zł madcat1981............................................ 10 zł bico........................................................50 zł Wpłaty stałe (grudzień): agata51.....................................................10 zł Wpłaty stałe (styczeń): agata51.....................................................10 zl Środki przekazane przez Ihabe: Środki ze skarpety Figuni:...................... 181 zł Przelew ze skarpety Gliwickiej:............... 199 zł Przelew ze skarpety Gliwickeiej...............130 zł Bazarek 1...................................................61 zł Bazarek 2...................................................78 zł Bazarek 3...................................................10 zł Bazarek 4....................................................10 zł =============================================== Razem .......................................... 1049 zł Wydatki: 1.) Koszt tylko operacji 550 zł i ubrano 30 zł= 580 zł 2.) Podkłady higieniczne Seni Soft 5 sztuk 7,90 zł 3.) Koszty opieki po operacyjnej.... 50 zł (zapłaciłam tylko za koszt leków,materiałów,opatrunków , moja Pani Doktor nie wzięła złotówki za wykonanie, a na zastrzyki to nawet do Niej do domu w niedziel jeździłam ) 4.) Fiprex (kropelki na odpchlenie)- 22 zł 5.) Kontrolne RTG- 65,00 zł 6.) Diagnostyka i wstępne leczenie niedowładu tylnich łap- 317 zł Razem : 1041,90 zł Obecny stan konta Figi a czekają nas kolejne zabiegi i jeszcze jedna operacja.... 1049,00 zł -1041,90 zł = plus 7,10 zł – dzięki pomocy z Gliwickiej skarpety w kwocie 130 zł Figa jest do jutra na plusie. [FONT=&quot]A jutro trzeba wykupić leki na receptę ( a to nie małe pieniądze ) i jechać na kolejną kroplówkę (ok. 40 zł)[/FONT][FONT=&quot] Będzie:[/FONT][FONT=&quot] Deklaracje jednorazowe: Agnieszka88 (po 30 listopada)........ zł? a.piurek (po 30 listopada).............. zł? ============================= razem ............................. ?[/FONT]
  4. Ja też teraz nie ma jak na dogo siąść i szukać i nawet nie wiem gdzie...:( :( :( . Byłabym wdzięczna za pomoc kogoś w tej kwestii bo nigdy z kundelkowej skarpety nie korzystałam i nawet nie wiem jak się za to zabrać... Będę w schronie na chwilkę - rozmawiałam już z p. Basia obiecała ,że coś pomogą... Nie wiem jak będzie z odbiorem tych fantów bo nie ma niestety prawka , ale się postaram jakoś to zorganizować. Tylko samej jest mi to strasznie trudno ogarnąć - dzisiaj cały dzień u wet, jutro tak samo... Koszmar... W domu tez Figą trzeba się zając... co chwilę biegam i do niej zaglądam... czeka mnie chyba druga nieprzespana noc.. Biedny , biedny piesek i teraz naprawdę na dogo nie mam czasu... A tu tak cicho....
  5. Niestety nie uda mi się w najbliższym tygodniu być u Saby ( ale mam zdjęcia przysłane przez nowych Państwa- jak tylko się troszkę ogarnę to je wstawię). Bardzo Was przepraszam ,ale moja Figa która jest u mnie na domu tymczasowym , dostał wczoraj porażenia tylnich kończyn :( , po dzisiejszej szczegółowej diagnostyce wyszło ,że miała kiedyś zgruchotaną miednicę , która sam się zrosła ( przez 10 lat był to pies żyjący w Brennej na metrowym łańcuchu przy budzie... ostaie dwa lat spędziła u Pani , która się nad nią ulitowała , niestey ona zwkródce zmarła , a Figa trafiła do schronu ...). Jest szansa ,że będzie jeszcze w miarę dobrze chodzić i na tym niestety muszę się teraz skupić... Jeżeli ktoś chciałby odwiedzić Figę to zapraszam , bo u niej tak cicho...a ja sam już nie daje rady... [url]http://www.dogomania.pl/threads/149238-10-letnia-Figa-juA-w-dt-POTRZEBNE-WSPARCIE-FINANSOWE-NA-LECZENIE/page30[/url]
  6. Wróciłyśmy... u weterynarza spędziłyśmy 3.5 godziny, ale była warto bo jest NADZIEJA.. Na 11.00 pojechałyśmy na wizytę. Przeprowadzono serie badań: zrobiono 2 zdjęcia rtg, morfologie, podano kroplówkę z glukozy, dostała ok. 6 zastrzyków z leków sterydowych (nie dało się tego uniknąć ) i nie steroidowych. Na zdjęciach miednicy wyszło ,że sunia miała ją bardzo poważnie złamaną zrosła się ona sam bez pomocy lekarskiej , co spowodowało ucisk na rdzeń kręgowy , a co w efekcie dało- spowodowany mechanicznie - ZESPÓŁ KOŃSKIEGO OGONA. Prawa strona jest widocznie słabsza, ale jest nadziej , bo Figa ma głębokie czucie zachowane ,ponadto po podaniu tych wszystkich leków udało jej się utrzymać na nogach i nawet przejść parę kroczków. Jednak to dopiero początek ... jutro ponownie musi jechać na kroplówkę i serię zastrzyków i tak przynajmniej przez tydzień. Morfologia wyszła dobrze, tylko cholesterol był nieznacznie podwyższony. Figa musi przyjmować: karboksylaze: 1 ampułka dziennie przez 5 dni (koszt około 45-55 zł ) nivalin 2,5 mil: 1 raz dziennie pod skórnie przez min. 14 dni (koszt ok. 80 zł), a później już rzadziej do końca życia... solo-merdol + glukoza w kroplówce: jeszcze jutro ranigast- codziennie już dożywotnio witamina C: 2x 1 tabletka dziennie Dieta : lekko strawna + siemie lniane + co drugi dzień przez tydzień: traumeel zeel discus KOSZT DZISIEJSZEJ WIZYTY 317 ZŁ , czyli figa jest na minusie na ok 100 zł , a to dopiero początek wydatków...:-( jutro muszę wykupić powyżej wymienione leki i zapłacić na jutrzejszą wizytę.(za chwilę zrobię szczegółowe rozliczenie i wstawię wyniki badań krwi i fakturę ). Figa była bardzo dzielnym pacjentem... prze 2.5 godziny podawania kroplówek...
  7. Dziękuje :( dołożę ze swoich może wystarczy na pierwsza wizytę , ale co lekami... i tą nieszczęsną operację wycięcia pozostałych guzów... to taki kochany pies...
  8. Niedawno wróciłam z Figą i nie wgląda to dobrze :( Około godziny 18 Figunia zaczęła mieć problemy ze wstawanie, o 19 w ogóle nie miał władzy w tylnich nogach i zaczęła strasznie dyszeć.... Nie było innego wyjścia trzeba było Figunie szybko pakować i zawieźć do weta. Całe szczęście moja pani doktor przyjęła nas mimo ,że od dawna nie miał już dyżuru. Okazało się ,że Figa nie ma czucia w tylnich kończynach... to może być wszystko, niewypadnięcie dysku, zapalnie korzonków, wylew, albo wynik przerzutów nowotworowych... Jak ja się boje... to niby tylko mój tymczas... a pokochałam ją tak bardzo.... Jutro Figa musi przejść specjalistyczne badania u neurologa w Tychach - koszt ok. 300 zł ... Figa ma na koncie ok. 130 zł które zbierała na operację.... :( :( :(
  9. Zgodnie z obietnicą ;) złożoną beli51 Barnaba w hoteliku :)
  10. Od dawna zaglądam na wątek z nadziej ,że Sara i Fiodor odnaleźli się w końcu cali i zdrowi ... Trzymam mocno kciuki ,żeby tym razem trop okazał się prawdziwy ...
  11. Jeszcze się nie odbyła, ale myślę sobie ,że tak do tygodnia uda mi się zrobić niespodziewane odwiedziny u Sabuni... Bo bardzo chciałbym ją w końcu zobaczyć. Rozmawiałam z panią Barbarą nową Pańcią Sabuni obiecał dzisiaj , albo jutro przysłać mi na maila zdjęcia :):)
  12. Zgadzam się z tobą [B]Alicjo[/B]. Jeśli ktoś boi się psa i nawet nie chce pokonać tego strach , a pies doskonale to wyczuwa i wykorzystuje , to nie ma to sensu ... dobrze przynajmniej ,że sunia nie zdążyła się do nowego miejsca przyzwyczaić...
  13. Nie było mnie przy tym, ale ponoć był bardzo załamany oddając sunię , jednak dziewczyna nie pozostawiła mu wyboru, zaczęła się Lizy panicznie bać... a to nie rokuje dobrze... W sobotę pojadę do Gliwic i posiedzę trochę z Liza , poobserwuje... Wiecie, byłam z Lizą na osobnym wybiegu, zdała od innych, [U]sama[/U] przez około 15-20 minut to niby nie dużo , ale w tym czasie sunia pozwoliła mi z sobą robić wszystko, siadał ,dawał łapę, aportowała, domagał się przytulania... nie była ani jednego sygnału wskazującego ,że sunia ma taki "trudny" charakter. Owszem raz wskoczyła na mnie z łapami , ale wystarczyło ostre "fe..." i zaraz się uspokoiła. Również przy opiekunach w schronisku zachowywał się bardzo dobrze, niezaleznie czy był to mężczyzna czy kobieta. Myślę, że jest to jak najbardziej przypadek reformowalny tylko trzeba chcieć i się nie bać. Ona naprawdę jest słodka... [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/7899/obraz037i.jpg[/IMG]
  14. Jak ona podobna do Lizy ze schroniska w Gliwicach. Obiecuje ,że jak będą jakieś sensowne telefony w sprawie adopcji takiego właśnie bullka to zaraz dam wam znać . Przynajmniej tyle mogę zrobić.
  15. P. Asia przysyła mi zdjęcia robione telefonem komórkowym , ale poproszę Ją i o Barnabę. Jeśli dostane to wkleje mu na wątek. Obiecuje ze swojej strony ,że z Dark pod koniec lutego urządzimy i Guciowi i Barnabie prawdziwą , profesjonalną sesje fotograficzną ... ;)
  16. Niestety nie mam dobrych wieści... Liza wróciła do schroniska.:placz::placz::placz: Dzisiaj niestety najpierw warczała , a później przygryzła w nogę (nie do krwi) nową Panią , kiedy były same w domu ( nie znamy szczegółów zajścia) ... Pan niestety musiał ją oddać , bo jego dziewczyna absolutnie nie dał mu innego wyjścia, bo boi się o swoje zdrowie... Odwiózł ją popołudniu zapłakany- rozkleił się chłop totalnie- widać ,że bardzo to przeżył. Dla niego Liza była prze kochana, przesłodka i bardzo karna, ale jak wyczuła ,że nowa Pani się jej boi to pokazała rogi... Muszę Wam powiedzieć, że to duży zaskoczenie dla mnie, bo poznałam Lize i ani Ja ani żaden pracownik nie miał z nią problemu. Owszem była troszkę nachalna, ale wystarczyło zdecydowanym głosem powiedzieć jej żeby przestał ,a momentalnie Liza pokorniała. Tylko że myślmy się jej nie bali... Trzeba w ogłoszeniach zaznaczyć, że osoba adoptująca musi mieć jakieś pojęcie o rasie, że musi być to dom bez dzieci i że warunkiem jest poznanie się wcześniejsze przyszłego opiekuna z Liza( parę wspólnych spacerów, zabaw...). a miał być tak fajnie....
  17. U Gucia wszystko dobrze :) Chłopak nareszcie zaczął przybierać na wadze :):):). Dostaje leki na tarczyce- 2 malutkie tabletki dziennie i są efekty. Uspokoił się , wyciszył i nareszcie tyje . Bardzo dobrze się czuje i nie tęskni za mamą...Poproszę panią Asie o jakieś zdjęcia chłopaka.
  18. U Gucia wszytko dobrze :):):).
  19. Miałam dzisiaj dwa telefony w sprawie Svenka - porażka totalna. 1.) Jak gościu usłyszał ,że Sven wykastrowany to usłyszałam : " Kurde a takie fajne szczeniaki by z moją suka mieli...":angryy:... komentarz dalszy zbędny .... 2.) Facet chciał psa do pilnowani posesji. Pies miałby mieszkać w budzie i na dzień być na łańcuchu... :mad:Gościu powiedziła ,że on chce amstaffa bo to takie groźne psy,on potrzebuje psa do stróżowania i na co mu "kundel" w domu... Jak się rozłączyłam to dzwonił jeszcze trzy razy... musiałam jego numer zablokować... Też chciał Svenka....:angryy: Nie ma chłopak szczęścia na razie...:shake:
  20. Zapisuje sobie wątek. Szkoda ,że na chwile obecną nie ma jak pomóc, ale będę zaglądać.
  21. Ja zaglądam codziennie z nadzieja na dobre wieści ... a tu nic ;( Rudasku nie wygłupiaj się... daj się znaleźć
  22. [quote name='Alicja'][B Jeden kubrak ma sobie wybrać Naomi a drugi niech mają ciapki na pożyczanie ;)[/B][/QUOTE] Naomi już sobie wybrała ;) z tego co wiem już dziewczynka go nawet przymierzała. Drugi kubraczek przywdziała dzisiaj Donna jak na sterylizację jechała ,żeby jej kuperek nie zmarzł ;)
  23. [quote name='fioneczka']szkoda ze żaden domek nie wziął pod uwagę Noemi :( ... jej tak bardzo potrzeba miłości ale pewnie i na nią przyjdzie pora ... byle szybko [/QUOTE] Naomi na chwile obecna nie jest do adopcji. To jest ten problem. Sunia będzie mogła iść do domku , kiedy zostaną spełnione dwa warunki: 1.) Wyzdrowieje i dojdzie do siebie po operacji 2.) Zostanie wysterylizowana- bez tego nie ma mowy o wydaniu psa. Jedynym wyjściem by mogła opuścić schroniska na chwilę obecną jest dom tymczasowy na zasadzie, że sunia do wyzdrowienia i sterylizacji pozostanie "własnością" schroniska. Wracają do Lizy i Donny. Liza z miejsca zawojowała swoich przyszłych Państwo :) Została wymizaan, wycałowana, wyprzytulana. I Państwo i Liza byli sobą zachwyceni. Już grzeje kuperek w nowym domku. Donna również od razu podbiła serducha nowej rodzinki , szczególnie nowemu Panu. Sunia miała trafić do nowego domku dopiero w piątek , bo czekała na sterylizację , a nie była wysterylizowana ( jak zrozumiałam). Ta sprawa dzisiaj o 14.00- został załatwiona. Przyszły Pan zdążył już dzwonić do pani Basi z zapytaniem jak się sunia czuje, czy wszytko w porządku i że jednak wolałby, żeby Donna dochodziła do siebie jednak w domku, a nie w schronisku. Dlatego wziął nawet urlop i przyjedzie po suni już jutro. ps: kubraczki doszły :)
  24. Ja tylko na chwilkę - szczegóły wieczorkiem. Mam bardzo dobre wieści !!! Liza już w nowym domku, a Donna pojedzie do niego w piątek :):):):) Dobrze te kciuki trzymałyście Cioteczki ;)
×
×
  • Create New...