-
Posts
5203 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by J_ulia
-
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuję ślicznie :) jakoś zorganizuje odbiór fantów. Mam dobre wieści... leki zaczęły działać ! Figunia jak jej sie pomogło wstać chodziła samodzielnie po podwórku ! Wolno, bo wolno zataczając się , ale szła... :) Zjadła kolacyjne i poszła spokojnie spać... -
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jutro postaram się zrobić lepsze zdjęcia . Baterie w aparacie się rozładowały. Wyniki krwi Faktura: -
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozliczenie na dzień 11 II 2010. Wpłaty stałe (listopad): agata51.......................................... ...... 10 zł Wpłaty jednorazowe(listopad): gonia66................................................... 30 zł Aldrunka...................................................30 zł Teresa Borsz............................................. 100 zł Dark........................................................30 zł Ihabe i TŻ..................................................20 zł Sąsiadka...................................................20 zł Jasza......................................................10 zł Wpłaty jednorazowe (grudzień) JOMA.....................................................50 zł madcat1981............................................ 10 zł bico........................................................50 zł Wpłaty stałe (grudzień): agata51.....................................................10 zł Wpłaty stałe (styczeń): agata51.....................................................10 zl Środki przekazane przez Ihabe: Środki ze skarpety Figuni:...................... 181 zł Przelew ze skarpety Gliwickiej:............... 199 zł Przelew ze skarpety Gliwickeiej...............130 zł Bazarek 1...................................................61 zł Bazarek 2...................................................78 zł Bazarek 3...................................................10 zł Bazarek 4....................................................10 zł =============================================== Razem .......................................... 1049 zł Wydatki: 1.) Koszt tylko operacji 550 zł i ubrano 30 zł= 580 zł 2.) Podkłady higieniczne Seni Soft 5 sztuk 7,90 zł 3.) Koszty opieki po operacyjnej.... 50 zł (zapłaciłam tylko za koszt leków,materiałów,opatrunków , moja Pani Doktor nie wzięła złotówki za wykonanie, a na zastrzyki to nawet do Niej do domu w niedziel jeździłam ) 4.) Fiprex (kropelki na odpchlenie)- 22 zł 5.) Kontrolne RTG- 65,00 zł 6.) Diagnostyka i wstępne leczenie niedowładu tylnich łap- 317 zł Razem : 1041,90 zł Obecny stan konta Figi a czekają nas kolejne zabiegi i jeszcze jedna operacja.... 1049,00 zł -1041,90 zł = plus 7,10 zł – dzięki pomocy z Gliwickiej skarpety w kwocie 130 zł Figa jest do jutra na plusie. [FONT="]A jutro trzeba wykupić leki na receptę ( a to nie małe pieniądze ) i jechać na kolejną kroplówkę (ok. 40 zł)[/FONT][FONT="] Będzie:[/FONT][FONT="] Deklaracje jednorazowe: Agnieszka88 (po 30 listopada)........ zł? a.piurek (po 30 listopada).............. zł? ============================= razem ............................. ?[/FONT] -
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też teraz nie ma jak na dogo siąść i szukać i nawet nie wiem gdzie...:( :( :( . Byłabym wdzięczna za pomoc kogoś w tej kwestii bo nigdy z kundelkowej skarpety nie korzystałam i nawet nie wiem jak się za to zabrać... Będę w schronie na chwilkę - rozmawiałam już z p. Basia obiecała ,że coś pomogą... Nie wiem jak będzie z odbiorem tych fantów bo nie ma niestety prawka , ale się postaram jakoś to zorganizować. Tylko samej jest mi to strasznie trudno ogarnąć - dzisiaj cały dzień u wet, jutro tak samo... Koszmar... W domu tez Figą trzeba się zając... co chwilę biegam i do niej zaglądam... czeka mnie chyba druga nieprzespana noc.. Biedny , biedny piesek i teraz naprawdę na dogo nie mam czasu... A tu tak cicho.... -
Niestety nie uda mi się w najbliższym tygodniu być u Saby ( ale mam zdjęcia przysłane przez nowych Państwa- jak tylko się troszkę ogarnę to je wstawię). Bardzo Was przepraszam ,ale moja Figa która jest u mnie na domu tymczasowym , dostał wczoraj porażenia tylnich kończyn :( , po dzisiejszej szczegółowej diagnostyce wyszło ,że miała kiedyś zgruchotaną miednicę , która sam się zrosła ( przez 10 lat był to pies żyjący w Brennej na metrowym łańcuchu przy budzie... ostaie dwa lat spędziła u Pani , która się nad nią ulitowała , niestey ona zwkródce zmarła , a Figa trafiła do schronu ...). Jest szansa ,że będzie jeszcze w miarę dobrze chodzić i na tym niestety muszę się teraz skupić... Jeżeli ktoś chciałby odwiedzić Figę to zapraszam , bo u niej tak cicho...a ja sam już nie daje rady... [url]http://www.dogomania.pl/threads/149238-10-letnia-Figa-juA-w-dt-POTRZEBNE-WSPARCIE-FINANSOWE-NA-LECZENIE/page30[/url]
-
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wróciłyśmy... u weterynarza spędziłyśmy 3.5 godziny, ale była warto bo jest NADZIEJA.. Na 11.00 pojechałyśmy na wizytę. Przeprowadzono serie badań: zrobiono 2 zdjęcia rtg, morfologie, podano kroplówkę z glukozy, dostała ok. 6 zastrzyków z leków sterydowych (nie dało się tego uniknąć ) i nie steroidowych. Na zdjęciach miednicy wyszło ,że sunia miała ją bardzo poważnie złamaną zrosła się ona sam bez pomocy lekarskiej , co spowodowało ucisk na rdzeń kręgowy , a co w efekcie dało- spowodowany mechanicznie - ZESPÓŁ KOŃSKIEGO OGONA. Prawa strona jest widocznie słabsza, ale jest nadziej , bo Figa ma głębokie czucie zachowane ,ponadto po podaniu tych wszystkich leków udało jej się utrzymać na nogach i nawet przejść parę kroczków. Jednak to dopiero początek ... jutro ponownie musi jechać na kroplówkę i serię zastrzyków i tak przynajmniej przez tydzień. Morfologia wyszła dobrze, tylko cholesterol był nieznacznie podwyższony. Figa musi przyjmować: karboksylaze: 1 ampułka dziennie przez 5 dni (koszt około 45-55 zł ) nivalin 2,5 mil: 1 raz dziennie pod skórnie przez min. 14 dni (koszt ok. 80 zł), a później już rzadziej do końca życia... solo-merdol + glukoza w kroplówce: jeszcze jutro ranigast- codziennie już dożywotnio witamina C: 2x 1 tabletka dziennie Dieta : lekko strawna + siemie lniane + co drugi dzień przez tydzień: traumeel zeel discus KOSZT DZISIEJSZEJ WIZYTY 317 ZŁ , czyli figa jest na minusie na ok 100 zł , a to dopiero początek wydatków...:-( jutro muszę wykupić powyżej wymienione leki i zapłacić na jutrzejszą wizytę.(za chwilę zrobię szczegółowe rozliczenie i wstawię wyniki badań krwi i fakturę ). Figa była bardzo dzielnym pacjentem... prze 2.5 godziny podawania kroplówek... -
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziękuje :( dołożę ze swoich może wystarczy na pierwsza wizytę , ale co lekami... i tą nieszczęsną operację wycięcia pozostałych guzów... to taki kochany pies... -
Figa biega za TM... dziekujemy Julci za miłość i opiekę...
J_ulia replied to iwona213's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niedawno wróciłam z Figą i nie wgląda to dobrze :( Około godziny 18 Figunia zaczęła mieć problemy ze wstawanie, o 19 w ogóle nie miał władzy w tylnich nogach i zaczęła strasznie dyszeć.... Nie było innego wyjścia trzeba było Figunie szybko pakować i zawieźć do weta. Całe szczęście moja pani doktor przyjęła nas mimo ,że od dawna nie miał już dyżuru. Okazało się ,że Figa nie ma czucia w tylnich kończynach... to może być wszystko, niewypadnięcie dysku, zapalnie korzonków, wylew, albo wynik przerzutów nowotworowych... Jak ja się boje... to niby tylko mój tymczas... a pokochałam ją tak bardzo.... Jutro Figa musi przejść specjalistyczne badania u neurologa w Tychach - koszt ok. 300 zł ... Figa ma na koncie ok. 130 zł które zbierała na operację.... :( :( :( -
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
J_ulia replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zgodnie z obietnicą ;) złożoną beli51 Barnaba w hoteliku :) -
Fiodor i Sara zaginęły!Szczecin i okolice - POMOCY!
J_ulia replied to polciuaa's topic in Już w nowym domu
Od dawna zaglądam na wątek z nadziej ,że Sara i Fiodor odnaleźli się w końcu cali i zdrowi ... Trzymam mocno kciuki ,żeby tym razem trop okazał się prawdziwy ... -
Jeszcze się nie odbyła, ale myślę sobie ,że tak do tygodnia uda mi się zrobić niespodziewane odwiedziny u Sabuni... Bo bardzo chciałbym ją w końcu zobaczyć. Rozmawiałam z panią Barbarą nową Pańcią Sabuni obiecał dzisiaj , albo jutro przysłać mi na maila zdjęcia :):)
-
Zgadzam się z tobą [B]Alicjo[/B]. Jeśli ktoś boi się psa i nawet nie chce pokonać tego strach , a pies doskonale to wyczuwa i wykorzystuje , to nie ma to sensu ... dobrze przynajmniej ,że sunia nie zdążyła się do nowego miejsca przyzwyczaić...
-
Nie było mnie przy tym, ale ponoć był bardzo załamany oddając sunię , jednak dziewczyna nie pozostawiła mu wyboru, zaczęła się Lizy panicznie bać... a to nie rokuje dobrze... W sobotę pojadę do Gliwic i posiedzę trochę z Liza , poobserwuje... Wiecie, byłam z Lizą na osobnym wybiegu, zdała od innych, [U]sama[/U] przez około 15-20 minut to niby nie dużo , ale w tym czasie sunia pozwoliła mi z sobą robić wszystko, siadał ,dawał łapę, aportowała, domagał się przytulania... nie była ani jednego sygnału wskazującego ,że sunia ma taki "trudny" charakter. Owszem raz wskoczyła na mnie z łapami , ale wystarczyło ostre "fe..." i zaraz się uspokoiła. Również przy opiekunach w schronisku zachowywał się bardzo dobrze, niezaleznie czy był to mężczyzna czy kobieta. Myślę, że jest to jak najbardziej przypadek reformowalny tylko trzeba chcieć i się nie bać. Ona naprawdę jest słodka... [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/7899/obraz037i.jpg[/IMG]
-
RYBNIK/SZUKAMY DT/pittbulkowata sunia w schronisku
J_ulia replied to Alicja's topic in Już w nowym domu
Jak ona podobna do Lizy ze schroniska w Gliwicach. Obiecuje ,że jak będą jakieś sensowne telefony w sprawie adopcji takiego właśnie bullka to zaraz dam wam znać . Przynajmniej tyle mogę zrobić. -
P. Asia przysyła mi zdjęcia robione telefonem komórkowym , ale poproszę Ją i o Barnabę. Jeśli dostane to wkleje mu na wątek. Obiecuje ze swojej strony ,że z Dark pod koniec lutego urządzimy i Guciowi i Barnabie prawdziwą , profesjonalną sesje fotograficzną ... ;)
-
Niestety nie mam dobrych wieści... Liza wróciła do schroniska.:placz::placz::placz: Dzisiaj niestety najpierw warczała , a później przygryzła w nogę (nie do krwi) nową Panią , kiedy były same w domu ( nie znamy szczegółów zajścia) ... Pan niestety musiał ją oddać , bo jego dziewczyna absolutnie nie dał mu innego wyjścia, bo boi się o swoje zdrowie... Odwiózł ją popołudniu zapłakany- rozkleił się chłop totalnie- widać ,że bardzo to przeżył. Dla niego Liza była prze kochana, przesłodka i bardzo karna, ale jak wyczuła ,że nowa Pani się jej boi to pokazała rogi... Muszę Wam powiedzieć, że to duży zaskoczenie dla mnie, bo poznałam Lize i ani Ja ani żaden pracownik nie miał z nią problemu. Owszem była troszkę nachalna, ale wystarczyło zdecydowanym głosem powiedzieć jej żeby przestał ,a momentalnie Liza pokorniała. Tylko że myślmy się jej nie bali... Trzeba w ogłoszeniach zaznaczyć, że osoba adoptująca musi mieć jakieś pojęcie o rasie, że musi być to dom bez dzieci i że warunkiem jest poznanie się wcześniejsze przyszłego opiekuna z Liza( parę wspólnych spacerów, zabaw...). a miał być tak fajnie....
-
U Gucia wszystko dobrze :) Chłopak nareszcie zaczął przybierać na wadze :):):). Dostaje leki na tarczyce- 2 malutkie tabletki dziennie i są efekty. Uspokoił się , wyciszył i nareszcie tyje . Bardzo dobrze się czuje i nie tęskni za mamą...Poproszę panią Asie o jakieś zdjęcia chłopaka.
-
U Gucia wszytko dobrze :):):).
-
Miałam dzisiaj dwa telefony w sprawie Svenka - porażka totalna. 1.) Jak gościu usłyszał ,że Sven wykastrowany to usłyszałam : " Kurde a takie fajne szczeniaki by z moją suka mieli...":angryy:... komentarz dalszy zbędny .... 2.) Facet chciał psa do pilnowani posesji. Pies miałby mieszkać w budzie i na dzień być na łańcuchu... :mad:Gościu powiedziła ,że on chce amstaffa bo to takie groźne psy,on potrzebuje psa do stróżowania i na co mu "kundel" w domu... Jak się rozłączyłam to dzwonił jeszcze trzy razy... musiałam jego numer zablokować... Też chciał Svenka....:angryy: Nie ma chłopak szczęścia na razie...:shake:
-
Zapisuje sobie wątek. Szkoda ,że na chwile obecną nie ma jak pomóc, ale będę zaglądać.
-
[quote name='Alicja'][B Jeden kubrak ma sobie wybrać Naomi a drugi niech mają ciapki na pożyczanie ;)[/B][/QUOTE] Naomi już sobie wybrała ;) z tego co wiem już dziewczynka go nawet przymierzała. Drugi kubraczek przywdziała dzisiaj Donna jak na sterylizację jechała ,żeby jej kuperek nie zmarzł ;)
-
[quote name='fioneczka']szkoda ze żaden domek nie wziął pod uwagę Noemi :( ... jej tak bardzo potrzeba miłości ale pewnie i na nią przyjdzie pora ... byle szybko [/QUOTE] Naomi na chwile obecna nie jest do adopcji. To jest ten problem. Sunia będzie mogła iść do domku , kiedy zostaną spełnione dwa warunki: 1.) Wyzdrowieje i dojdzie do siebie po operacji 2.) Zostanie wysterylizowana- bez tego nie ma mowy o wydaniu psa. Jedynym wyjściem by mogła opuścić schroniska na chwilę obecną jest dom tymczasowy na zasadzie, że sunia do wyzdrowienia i sterylizacji pozostanie "własnością" schroniska. Wracają do Lizy i Donny. Liza z miejsca zawojowała swoich przyszłych Państwo :) Została wymizaan, wycałowana, wyprzytulana. I Państwo i Liza byli sobą zachwyceni. Już grzeje kuperek w nowym domku. Donna również od razu podbiła serducha nowej rodzinki , szczególnie nowemu Panu. Sunia miała trafić do nowego domku dopiero w piątek , bo czekała na sterylizację , a nie była wysterylizowana ( jak zrozumiałam). Ta sprawa dzisiaj o 14.00- został załatwiona. Przyszły Pan zdążył już dzwonić do pani Basi z zapytaniem jak się sunia czuje, czy wszytko w porządku i że jednak wolałby, żeby Donna dochodziła do siebie jednak w domku, a nie w schronisku. Dlatego wziął nawet urlop i przyjedzie po suni już jutro. ps: kubraczki doszły :)
-
Ja tylko na chwilkę - szczegóły wieczorkiem. Mam bardzo dobre wieści !!! Liza już w nowym domku, a Donna pojedzie do niego w piątek :):):):) Dobrze te kciuki trzymałyście Cioteczki ;)