Wow, ale zdjęcia :) Przepraszam, że ja nie dałam rady tam dotrzeć do tej pory, ale różna przeciwności nas dotykają... 27 czerwca zginęła w wypadku moja ukochan sunia - Holly - zmojego awatara... Do tej pory ciężko mi się otrząsnąć :( Mam nadzieję, że w ciągu 2 tyg (mój TZ ma taką pracę, że bardziej uściślić tego nie mogę) uda się nam tam pojechać.
najważniejsze, że Chłopaki mają dobrze :)