Jump to content
Dogomania

wiking042

Members
  • Posts

    1274
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wiking042

  1. Jeśli zejdą wszystkie zadeklarowane wpłaty, wpłaty z bazarku książkowego plus to, co już mamy - to będzie 646zł. Lilith mówiła, że ma jakiś bazarek dla Lady, Anhata coś przygotowuje, no i Ty Monday - myślę, że lipiec mamy niezagrożony. A potem? Może Lady będzie już miała DS? Oby... :multi: Beata M mówiła mi po rozmowie z Magdą, że Lady nie powinna jednak iść do domu, gdzie są dzieci. Ludzie, u których będzie, powinni przynajmniej na początku wykazywać się dużą dozą wyrozumiałości, spokoju i cierpliwości. Jeśli ten pan z Poznania jest wciąż zainteresowany Lady, powinien to wiedzieć i uzbroić się w cierpliwość, aż Magda wyprowadzi Lady z tego lęku.
  2. Dostaliśmy extra 10,60zł od tuli! Dzięki, tula! :lol::multi:
  3. Dostaliśmy 50zł od bico. Serdecznie dziękujemy! :lol::multi:
  4. [quote name='baster i lusi']Chyba wiesz o kogo mi chodzi ,ta osoba ze swoich wpisów wyglądała mi na zachwianą emocjonalnie.Mówie o wpisach na dwu wątkach.Ale to tylko moje podejrzenia.Bo jaki miałby ktoś interes umawiać się i nie przyjść.To mi wyglada na celowe działanie.Przecież nawet gdyby się rozmyśliła,powinna dać znać.Nikt by jej głowy nie urwał.[/QUOTE] No fakt, mogła odwołać spotkanie... A, co tam... Przeszło, minęło...
  5. Myślę, że aż tak źle nie było... Dziewczyna rozmawiała sensownie i spontanicznie... Widocznie z jakiegoś powodu się rozmyśliła... Trudno, czekamy na następne kandydatury. Monday, jak tam odwiedzający, jest zainteresowanie?
  6. [quote name='Laura1108'](...) Tylko tak zastanawiam się nad jednym bo chyba w Polsce agresywne psy , które atakują są zabierane i poddawane obserwacji tak czy ja żyję marzeniami ??[/QUOTE] Chyba jednak żyjesz marzeniami... nie Ty jedna, życie nas wszystkich tutaj prostuje... :wallbash:
  7. Dzięki Voess, Ty też świetnie się na tym znasz i wspaniale to robisz. Opiekuj się małym, my zbieramy pieniądze na leczenie. Potem będziemy szukać domu Bądźmy dobrej myśli! :multi:
  8. [quote name='lilith27']Panu z Poznania Lady się podoba żona jego wacha się.......pisałam więc im, że na spokojnie wszystko musi być przemyślane wspominałam o umowie........ale na razie nic...cisza......... skoro Lady łobuzuje co mam mówić? Ci ludzie nie chcą psa niszczyciela..........[/QUOTE] [quote name='andzia69']Lady ma pewnie lęk separacyjny:([/QUOTE] Kompletnie nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że pan z Poznania powinien poczekać, jeśli zechce, aż Magda wyprowadzi Lady na ludzi... w końcu to też w jego interesie, będzie miał ułożonego psa. Mimo całej ogromnej sympatii do Lady, nie ryzykowałbym już teraz oddania jej komukolwiek tak na szybko... Mogłaby potem jeszcze szybciej wrócić z adopcji, jeśli nie narobiłaby jeszcze jakiegoś kłopotu...
  9. [quote name='anhata']Nie znam się na tym prawie... Ja 2 tyg. temu dostałam mandat od STRAŻY MIEJSKIEJ, bo moja Figa ( sięga do łydki) chozdiła bez smyczy ! W tamtym roku w bloku obok pies wychodził na spacer z właścicielem. Na klatce schodowej UGRYZŁ mieszkańca tejże klatki. CZłowiek śladu nie miał, ale zgłosił to na policję. Policja przybyła do domu właściciela tego psa, sprawdzali szczepienia i zagrozili, że psa mogą uśpić. Nie wiem czy ten niby pogryziony miał jakieś znajomości czy jak...[/QUOTE] Masz rację, Anhata! Jak tu, to karze się i straszy za byle pierdułę, Jak tam - to nie można nic zrobić!!! To jakaś paranoja! Nie wierzę w to, że tam nic nie można prawnie zrobić!
  10. Powiem szczerze, że w ogóle nie zwróciłem wcześniej uwagi, że w tytule jest amstaff i wcale nie powiązałem tej tragedii z rasą psa. [B]Bo winy trzeba szukać u ludzi![/B] Tymi ludźmi trzeba się zając, żeby zapobiec kolejnemu nieszczęściu, a psu stworzyć odpowiednie warunki egzystencji! Tam powinna wkroczyć policja i pod groźbą jakiejś dotkliwej kary powinno się wyegzekwować odpowiednie zabezpieczenie zwierząt tak z jednej, jak i drugiej strony. Może pies jest do ludzi łagodny, może nie - to powinien być problem przede wszystkim [B]TYCH LUDZI[/B], bo to oni tam mieszkają i mają dzieci. A mnie głównie chodzi o to, żeby Ci ludzie - jedni i drudzy - [B]wzięli udział w rozwiązaniu konsekwencji tej tragedii[/B], żeby poczuli się odpowiedzialni za to co się stało i guzik mnie obchodzi, czy są biedni, czy nie, i nie stać ich na to, czy na tamto! To po co im psy, których nie potrafią upilnować, nakarmić i wychować?! Po co im psy, które łażą samopas, rozmnażają się, przymierają głodem, a w końcu się zagryzają na ich oczach, [B]na oczach dzieci[/B]?! Jeśli komuś [B]to[/B] nie wystarcza, aby otworzył oczy i coś zrobił, to może widmo kary tego dokona. [B]Nie mówię: kara. Mówię: widmo kary[/B]. Współczuję biedy, ale nie mam litości dla głupoty, a z głupoty i bezmyślności stało się, co się stało.
  11. [quote name='red'](...) Zmieniłam tytuł wątku na mixamstaffa, bo obrońcy amstaffów nie dają żyć, skoro to faktycznie mix, w pierwszej wersji mialam inną informację, ale prostuje- tak jak pisała wolontariuszka jest to potężny mix, suka. (...)[/QUOTE] [quote name='ania z poznania'](...) Czy w takim razie można prosić o zmianę tytułu wątku?[/QUOTE] Chciałem zestawić tylko te dwa cytaty, ale mówią, że muszę napisać chociaż 10 znaków, to piszę...
  12. Beata dzwoniła do mnie przez chwilę, ale musieliśmy przerwać. Zdążyła mi tylko powiedzieć, że z Lady są kłopoty. Wylądowała w kojcu [B]i z niego wyszła[/B] nie wiadomo jak, bo jeszcze żadnemu psu Magdy do tej pory się to nie udało. Powarkuje też na dziecko Magdy... Magda mówi, że Lady ma lęk przed samotnością..., że może być trudniej niż z Zośką, ale że jest do wyprowadzenia... Nic więcej na razie nie wiem... Przy okazji: hej, Radomianie, przeczytajcie ten post [url]http://www.dogomania.pl/threads/184227-Mia%C5%82-by%C4%87-szcz%C4%99%C5%9Bliwy-prze%C5%BCy%C5%82-piek%C5%82o-w-quot-kochaj%C4%85cym-quot-domu!-POM%C3%93%C5%BBCIE-POSZ%C4%98!?p=14872714&viewfull=1#post14872714[/url] Może i u nas dałoby się spróbować w ten sposób ogłaszać psy na DAMI?
  13. Beata dzwoniła do mnie przez chwilę, ale musieliśmy przerwać. Zdążyła mi tylko powiedzieć, że z Lady są kłopoty. Wylądowała w kojcu [B]i z niego wyszła[/B] nie wiadomo jak, bo jeszcze żadnemu psu Magdy do tej pory się to nie udało. Powarkuje też na dziecko Magdy... Magda mówi, że Lady ma lęk przed samotnością..., że może być trudniej niż z Zośką, ale że jest do wyprowadzenia... Nic więcej na razie nie wiem... Przy okazji: hej, Radomianie, przeczytajcie ten post [url]http://www.dogomania.pl/threads/184227-Mia%C5%82-by%C4%87-szcz%C4%99%C5%9Bliwy-prze%C5%BCy%C5%82-piek%C5%82o-w-quot-kochaj%C4%85cym-quot-domu!-POM%C3%93%C5%BBCIE-POSZ%C4%98!?p=14872714&viewfull=1#post14872714[/url] Może i u nas dałoby się spróbować w ten sposób ogłaszać psy na DAMI?
  14. Hej, Radomianie, przeczytajcie ten post [url]http://www.dogomania.pl/threads/184227-Mia%C5%82-by%C4%87-szcz%C4%99%C5%9Bliwy-prze%C5%BCy%C5%82-piek%C5%82o-w-quot-kochaj%C4%85cym-quot-domu!-POM%C3%93%C5%BBCIE-POSZ%C4%98!?p=14872714&viewfull=1#post14872714[/url] Może i u nas dałoby się spróbować w ten sposób ogłaszać psy na DAMI?
  15. [quote name='tula']Fakt cholernie nieodpowiedzialna i do tego bez jakiejkolwiek kultury. Wiedziała przecież że będziecie dzisiaj na nią czekać. Kolejny niewypał niestety, ale tak to juz się zdarza. Napisz jej chociaż smsa Wiking że zachowała się bardzo nieładnie, należy jej się.[/QUOTE] Ja jej wysłałem dwa mmsy ze spaceru z Redą - nie dostałem potwierdzenia odebrania. A..., już mi się nie chce nią głowy zawracać...
  16. [quote name='Monday']Ale Fart włożył łapkę w ogrodzenie. Czyli tak jakby "wszedł" na teren tamtego psa. Ja tak zozumiałam.[/QUOTE] Monday, a gdy następnym razem [B]dziecko włoży tam rękę???![/B] Powinno się powiadomić policję, a właściciela zobowiązać do zajęcia się psem i do partycypacji w kosztach leczenia...
  17. [quote name='gerberek']a dlaczego to jeszcze nie zostalo zgloszone na policje?[/QUOTE] Nie wiem, czy to jest jednoznaczne, ale było zgłoszone straży miejskiej i facet dostał nawet (tylko!) mandat.
  18. [quote name='tula']Może nie będzie go można pociągnąc do odpowiedzialności za to pogryzienie ale co z tą zagryzioną sunią, czy też weszła sobie na posesję tego debila? Chyba to można by zgłosić na policję? No i co z głodzeniem psów, przecież można facetowi życie pozatruwać i robic mu notoryczne kontrole? Voess wielkie dzięki za opiekę nad Farcikiem. (...)[/QUOTE] Też tak uważam. Zostawienie tego tak sobie to przyzwolenie na kolejne nieszczęście. Tym ludziom trzeba to uzmysłowić, jeśli nie po dobroci, to pod groźbą kary. Głodzenie psów też podchodzi chyba pod jakieś paragrafy, jest też pewnie jedną z przyczyn agresji. Jeśli nie stać ich na jedzenie, to powinno się im psy odebrać i zakazać posiadania następnych. Nie wiem, co to nasze debilne prawo stanowi w tej kwestii...
  19. Ja też pozmieniałem swoje dzisiejsze plany... trudno. Dzwoniłem, ale dziewczyna nie odbiera. Myślę, że kolejny etap mamy znów za sobą. :-( Czekamy na następne telefony. Na pewno ktoś sensowny się w końcu odezwie... :roll:
  20. [quote name='red'] (...) Nie mam konta w internecie, ale będę informować się w banku o wpłatach i prowadzić rozliczenie.[/QUOTE] Posyłam 50zł na Farcika. Może kolejny bazarek książkowy przeznaczyć na Farcika? Już przeglądam książki...
  21. Cieszę się , że następny psina będzie wkrótce szczęśliwy. Mam nadzieję, że pańcia również.
  22. Jestem już zły i rozczarowany, ale nie tracę nadziei... Dziewczyna jeszcze nie zadzwoniła... Nie jestem w stanie zrozumieć takiego zachowania, jeśli nie zadzwoni... Przydałby się chociaż jakiś sms z wyjaśnieniem, bo człowiek siedzi i czeka, odkładając swoje sprawy na później... Coraz czarniej to widzę... :-(
  23. Rozmawiałem z wolontariuszką, która pierwsza ratowała tego psa. Spotkaliśmy ją w schronisku. Z pieskiem jest niedobrze. Miał przejść dzisiaj drugą operację. Jest w Pankracym. Wczoraj po całym zajściu byli tam red i wlodi i ta wolontariuszka ze strażą miejską. Ale ponoć nic prawnie z tego nie będzie. Właściciel amstafa dostał tylko mandat za brak aktualnych szczepień psa. Nie będzie dlatego, że to ten piesek podszedł do ogrodzenia sąsiada i amstaf złapał go za łapę i już nie puścił, dopóki nie urwał. Pies uciekł potem do budy, a dopiero w nocy dzieci właściciela tego pieska powiadomiły tę wolontariuszkę. Rana była bardzo zabrudzona, wdała się już prawdopodobnie jakaś martwica... Nie dzwoniłem już do wlodiego. [B]Ale to nie koniec historii tego amstafa. On kilka dni temu zagryzł innego psa tych ludzi już na ich terenie! I oni tego nigdzie nie zgłosili![/B] Nie wiem, co z pieskiem w tej chwili. nie wiem, czy jakieś środki prawne mogą być tu jeszcze podjęte. U tych ludzi są małe dzieci i inne psy, a amstaf ponoć ma możliwość wychodzenia poza swoją posesję gdzieś z tyłu nieogrodzonego domu... Może red jeszcze coś napisze, ona zna się bardzo dobrze z tą wolontariuszką...
  24. [B]Jutro odwiedziny. Reda na dzisiejszym spacerze zachowywała się wzorowo, choć jak pozwoliłem jej trochę pobrykać, to MNIE POWALIŁA NA ZIEMIĘ! Ale jest bardzo delikatna i mądra. Na inne psy, te w boksach, reaguje z ciekawością. Naprawdę nie dostrzegam w niej odrobiny agresji. Wierzę, że jutro obie panie przypadną sobie do gustu...[/B] [IMG]http://i46.tinypic.com/34445ed.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/20l8b8.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/122cglu.jpg[/IMG]
  25. [quote name='AnnaA']Trzymam kciuki, ostrożnie![/QUOTE] Dzięki, Aniu, my też...
×
×
  • Create New...