Fredziu123
Members-
Posts
245 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Fredziu123
-
Przepraszam za nieobecność ale nie mogłam być obecna na dogo. Kasiu jutro prześlę trochę zdjęć. Potrzebne są nowe ogłoszenia. Ja niestety nie umiem ich robić, więc jeśli ktoś się na tym zna to proszę o pomoc. Za ogłoszenia oczywiście zapłacę. Chciałabym żeby dotyczyły naszego regionu. Emi rośnie jak na drożdżach i pięknieje z każdym dniem. Apetyt dopisuje i humorek oczywiście też.
-
Kasiu nie tak, że z domkiem coś nie tak było. Sama widziałam, że Emi się tam nie nadaje, więc gdyby miała się tam męczyć Emi i jej właściciele to nie miałoby to sensu. Lepiej żeby była jeszcze u nas. Widać tak miało być. Ja dalej szukam choć powoli tracę nadzieję.
-
Ja na razie muszę ochłonąć z nadmiaru wrażeń. Ciężko mi było zostawić ją samą. Chociaż świadomość, że jest blisko dodawała mi otuchy. Bardzo się ucieszyła na nasz widok. Teraz wiem na pewno, że Emi potrzebuje domu gdzie może się wyszaleć. Mam na myśli dużo przestrzeni do biegania. Poza tym musiałby to być dom gdzie jeśli byłby psiak to taki który byłby dla niej kumplem do zabaw. Takie są moje spostrzeżenia po pierwszej wizycie.
-
Domek okazał się zgodny z naszymi oczekiwaniami. Ogrodzony z ogródkiem. Rodzinka też fajna, psie tematy nie są im obce. Natomiast psinka, którą wcześniej przygarnęli bardzo mała i trochę wystraszona nowym przybyszem. Postanowiliśmy wspólnie że zostawimy Emi i zobaczymy jak będziewyglądać sytuacja. Niestety po południu telefon, że niestety państwo się przeliczyli i muszą szukać mniejszego psiaka ze względu na swojego szczeniaka. Bali się że żywiołowa Emi może niechcący zrobić mu krzywdę. Trochę szkoda bo domek naprawdę fajny. Może uda mi się wkleić dzisiaj trochę zdjęć [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ceb5c12a9aa864c6.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ceb5c12a9aa864c6.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bef674012697952e.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bef674012697952e.html[/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6915352803b5c728.html"]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6915352803b5c728.html[/URL]
-
Ja też jestem ciekawa jak ten biedak znalazł się w schronisku. Jest śliczny tylko rzeczywiście strasznie wystraszony i nieufny
-
Jestem coraz bardziej niespokojna. Nie umiem sobie znależć miejsca. Mam nadzieję, że jak rzeczywiście zobaczą domek dwie pary oczu to będzie łatwiej. Poza tym bardzo mała odległość . W każdej chwili mogę tam być. Poza tym na tym osiedlu mieszka moja rodzina u której jestem dosyć często. Nie wiadomo jeszcze czy Emi się spodoba. Niestety po wizycie w nowym domku muszę jechać prosto na zajęcia więc uzbrojcie się w cierpliwość bo dopiero wieczorem napiszę jak wygląda sytuacja.
-
Coś się ruszyło !!! Dzwoniła pani która jest zainteresowana adopcją Emi. Ma już młodą suczkę też z adopcji. Pani mieszka bardzo blisko nas. Dosłownie 5 minut drogi. To mnie bardzo cieszy bo ważne jest żebym mogła mieć kontakt z przyszłą rodziną i chociaż od czasu do czasu ją zobaczyć. Pani mieszka w domu z ogrodem, który jest ogrodzony. W sobotę jadę razem z Togą zobaczyć i prześwietlić ewentualny domek. Toga ma duże doświadczenie jeśli chodzi o adopcje więc będę się czuła pewniej. Trzymajcie kciuki żeby był to TEN domek wymarzony i żebym mogła spać spokojnie. Po sobotniej wizycie dam znać jak wygląda sytuacja
-
Jak na razie żadnego telefonu. Szczerze mówiąc nie jestem zaskoczona bo przy tej ilości psiaków do przygarnięcia nie powinno to dziwić. Ja dalej pytam wśród znajomych ale większość ma już swoich pupili i ciężko jest namówić na drugiego psiaka. Zresztą nic na siłę. Emunia ma się dobrze. Problemów z łapą nie ma. Jest zdrowym , radosnym psiakiem :multi:
-
Problemy z internetem znowu dały znać o sobie dlatego nie zaglądałam. Niestety jak na razie wielka cisza. Sprawdzałam na alegro trochę wejść jest ale jak na razie żadnego telefonu. Emi czuje się dobrze i jak zwykle rozrabia. Strasznie fajna z niej sunieczka. Prawdziwy skarb. Niesamowicie wdzięczna i zawsze pierwsza nas wita. Nie ma z nią problemów. Nowy domek na pewno byłby z nią szczęśliwy....
-
No niestety cichutko .... Na razie nie było żadnego telefonu. Sprawdzałam na alegro, było trochę wejść, ale na razie cicho. Emi z resztą towarzystwa dużo biega bo u nas pogoda nie najgorsza co mnie bardzo cieszy. Cały czas robią porządki koło domu :razz:.
-
Niestety jak na razie w sprawie domku cisza. Nikt się nie odezwał. Myślę , że trzeba cierpliwie czekać. Może odezwie się ten wymarzony. Póki co Emi szaleje i nie odstępuje nas na krok. Czasami zabić się można, ale co zrobić jak ona taka wdzięczna. Bardzo lubi rozrabiać z naszą Florcią, dlatego nazywamy je diabelskim duecikiem :diabloti:. Pilnują domu tak, że nasi znajomi boją się do nas wejść. Chociaż nie są grożne. Jak będzie się coś działo w sprawie ogłoszeń to zaraz dam znać
-
Boni bardzo dziękuję za ciepłe i chwytające za serce słowa. Tak pięknie to ujęłaś, że aż się poryczałam. Mam nadzieję, że Emunia znajdzie ten najkochańszy i najlepszy pod słońcem domek. Należy się jej to bo jej życie musiało być ciężkie. U nas jest szczęśliwa i chciałabym żeby to się nie zmieniło. Walkę o życie wygrała, czy wygra walkę o nowy domek ?
-
Ja niezależnie od ogłoszeń będę szukać dalej wśród znajomych. Na razie pomysły mi się skończyły. Może mnie cudownie olśni :roll:. Niestety jutro i pojutrze będe nieobecna za co przepraszam
-
Niestety w sprawie domków cisza. Próbowałam szukać wśród swoich znajomych. Czułabym się lepiej wiedząc, że mogę ją odwiedzić od czasu do czasu... Ciężko będzie zaufać zupełnie obcej osobie. Ja na pewno ciężko przeżyję rozstanie z Emi, aż łza się w oku kręci. Chyba muszę skorzystać z waszej pomocy. Myślę o ogłoszeniach ale tylko na naszą okolicę. Emunia czuje się dobrze, przestała już kuleć. Bardzo lubi wygrzewać się na słoneczku razem z kotami. Pomaga w ogrodzie i obgryza wszystkie obcięte gałązki a potem je układa. Strasznie kochana z niej psina. Jak wracam z pracy to ona pierwsza jest przy mnie. Radości nie ma końca
-
Rzeczywiście leczenie Emi jest bardzo kosztowne. Trzeba bedzie jeszcze małą wysterylizować więc znowu pieniądze. Bardzo żałuję, że nie możecie zobaczyć jaka jest szczęśliwa i radosna. Szczepienie zniosła bardzo dzielnie tylko wcześniej miała małe opory i nie chciała wejść do auta. Potem już było dobrze. Przytyła już dwa kilogramy co mnie bardzo cieszy. Cała banda biega po ogrodzie i rozrabia
-
Rzeczywiście jutro jedziemy na szczepienie. Ja po tym ciągłym jeżdżeniu do weta. mam trochę dosyć , Emi pewnie też. Cóż zrobić jak trzeba. Jutro bede rozmawiać z jeszcze jednym domkiem. Znowu niepewność bo nie wiem co z tego wyjdzie. Bardzo sie cieszę, że cała gromadka zgadza się. Nasz jamniś Fredzio czasami przywołuje dziewczyny do porządku jak za bardzo rozrabiają. One są rzeczywiście jak sól i pieprz. Florcia była psem łańcuchowym, teraz jest psem kanapowym :lol: Miała bidula ciężkie życie, nawet nie szczekała bo była tak wystraszona. Teraz nadrabia zaległości :multi:
-
W dalszym ciągu czekam na odpowiedz drugiego domku. Jest też zainteresowana rodzina z polecenia mojej koleżanki, ale w tej chwili mają remont domu i to troche potrwa. Póki co Emi ma sie super. Przestała kuleć ale w dalszym ciągu je tabletki. Bardzo lubi biegać i szaaleje z resztą bandy. Nawet koty prowokuje do zabawy. Sunia pięknieje z każdym dniem. Apetyt też dopisuje więc w niczym nie przypomina psa sprzed miesiąca. Na prośbę Kasi przesyłam zdjęcia Florci, naszej suczki, która też jest na szczęście zdrowa. [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2a345a82f441d2bc.html[/url] [url]http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6748da7f77aebf37.html[/url]
-
Dzisiaj już wiem, że jeden domek nie wypalił. Czekam jeszcze na odpowiedż drugiego domku. Bardzo bym chciała żeby to był domek z naszej okolicy bo wtedy byłoby łatwiej z podjeciem decyzji. Moglibyśmy ją przynajmniej od czasu do czasu odwiedzać. Podpowiedzcie jak moge najszybciej i najprościej wkleić zdjecia bo mamy z tym problem.
-
Siostra sie wacha bo ma psa chorego na padaczke i obawia sie że ataki mogą sie nasilić. Jej Cezar jest już starszym psiakiem , a Emi to istny żywioł. Nie wiem czy to był dobry pomysł. Mam na uwadze dwa domki i to blisko nas. Też nie wiem czy wypali . Najchetniej oddałabym ją komuś kogo znam żeby spać spokojnie. Jest strasznie kochana i rozstanie bedzie cieżkie zarówno dla niej jak i dla nas. Ja już nie sypiam po nocach. Dlatego musze mieć pewność, że bedzie jej tak dobrze jak u nas. Na pewno sami wiecie jak to jest..... Rozliczenie zrobiłam na str. 5 chociaż nie wiem czy tak może być. Najwyżej zrobie to jeszcze raz. Bardzo wszystkim dziekuje za wpłaty . Emi posyła całuski. Lika dzieki za propozycje, ale zobacze co mi wyjdzie. Na pewno dam znać. Zdjecia całej bandy łacznie z Fredzikiem prześle jutro
-
U nas były niestety duże opady śniegu i dogo chodzi jak ruski czołg. Napisze tylko, że Emi czuje sie już bardzo dobrze. Zresztą nasza Florcia też. Obie dziewczyny bardzo sie lubią i rozrabiają tak że momentami wszystko fruwa. Na razie gotuje w dwóch kociołkach dla rodziny i sierściuchów. Czasami jest zabawnie bo pytają co mogą zjeść :lol: W najbliższym czasie postaram sie zrobić rozliczenie
-
Kochani nie spodziewałam sie takiej fajnej reakcji z waszej strony. Szczerze to myślałam, że wylejecie na mnie wiadro pomyj. I jeszcze to że zostałam cioteczką to już super !!!!!! Decyzja była cieżka bo trudno jest prosić o pomoc. Widze na dogo ile psinek potrzebuje pomocy. To wszystko jest trudne do ogarniecia i aż serce sie kraje, że nie można pomóc wszystkim. Tym bardziej doceniam waszą pomoc. Emunia czuje sie bardzo dobrze i dzisiaj ucieszył ją widok śniegu. Dziewczyna szalała z radości. Z łapką coraz lepiej chociaż są momenty , że utyka. Trzeba jeszcze poczekać troche a na pewno bedzie lepiej. Jeśli chodzi o nowy domek to " zmiekczam" moją siostre. U niej miałaby super no i ja spałabym spokojnie. Nie wiem co z tego wyjdzie. Trzymajcie kciuki !!!!!
-
Rzeczywiście koszty leczenia Emi bardzo wzrosły. Myśle, że jest to kwota około 900 zł. Trzeba jej końcem miesiąca zrobić komplet szczepień no i oczywiście w swoim czasie sterylizacje. Wiec to nie koniec wydatków. Moja Florcia też musi być ponownie szczepiona. Wiec znowu w krótkim czasie spore wydatki. Ponieważ moja sytuacja finansowa jest nie najlepsza i z pracą niepewnie bo szykują sie zmiany zwróciłam sie o pomoc do Stowarzyszenia Braci Mniejszych. Oni zaglądali na ten wątek wiec postanowiłam zapytać o dalsze finansowanie Emi. W kasie co prawda mają pusto ale nie odmówili mi pomocy. W końcu moge spać choć troche spokojniej. Oczywiście Emi zostaje u nas do czasu aż nie znajdziemy jej kochającego, mądrego , odpowiedzialnego domku takiego jak nasz. Pisze to ze łzami w oczach bo rozstanie bedzie na pewno bardzo cieżkie. Póki co dziewczyna bedzie zdrowiała u nas. Ja dalej bede wszystko pilotowała i podejmowała decyzje odnośnie nowego domku. Bardzo wszystkim dziekuje i prosze o zaglądanie na wątek. Bede sie bardzo cieszyć jeśli zechcecie odwiedzać Emi.
-
Przepraszam za wczorajszą nieobecność na dogo, ale był problem. Mała jest już po prześwietleniu. Na szczeście moje domysły, że mogła być potrącona nie potwierdziły sie :multi:. Dostała dzisiaj tabletki przeciwbólowe - Scanodyl i tabletki o nazwie ArthroVet. Te drugie są z chondroityną i glukozaminą. Podejrzewam, że wcześniej była byle jak karmiona i taraz stąd te problemy. Wiadomo szczenior szybko rośnie. My na pewno małą podtuczymy :lol:. Wet. powiedział żeby ograniczyć jej bieganie przynajmniej na razie. Niestety jest to niemożliwe bo wszystkie lubią sie bawić. Mam nadzieje, że lekarstwa pomogą. Póki co zaopatrzyłam sie w pasztet i bedziemy małej przemycać tabletki. Bardzo wszystkim dziekuje za pieniążki bo dwa chore psy w tym samym czasie to ogromny wydatek. pierwszy raz bede robić rozliczenie wiec gdyby było coś nie tak to nie ja :p. Oczywiście żartuje Koszty leczenia : 582,71 Wpłaty : Boni - Bobo - 70 zł Zofija - 15 zł ewa36 - 100 zł Agnieszka - 100 zł Asia - 100 zł Kasia bazarek - 115 zł danka1234 - 200 zł Razem - 700 zł
-
Życie Pinesi wisi na włosku ... Pineska odeszła ... [']
Fredziu123 replied to Pinesk@'s topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wydawać by sie mogło, że szczeście uśmiechneło sie do Pinesi. Dobrze że jest pod troskliwą opieką. Gdyby nie Kasia to pewnie by jej już nie było -
Jazgotku jesteś śliczny. Myśle, że w nowym domku psinka przestanie jazgotać.