Nasz jamniś Fredzio był przyjacielem Balbinki. Razem dzieliły swoje smutne życie w Starnicach. Były ze sobą bardzo zżyte. Bardzo chcieliśmy zabrać do domu obie bidule, niestety nie było to możliwe. Tak bardzo cieszyliśmy się kiedy Balbinka znalazła swój nowy domek - wspaniały domek. Popłakałam się z radości, teraz są to łzy smutku. Mieliśmy nadzieję, że może kiedyś się zobaczą. Teraz niestety nie jest to możliwe. Kasiu, wiedz, że twoje poświęcenie i dobre serce doceniają nie tylko twoje psiaczki, ale my również.Dzięki Tobie mamy naszego kochanego Fredzika. Bardzo współczujemy rodzinie Balbinki , sercem jesteśmy z wami.
,