-
Posts
5193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Dada M
-
ROZETKA - wyniszczona wiekowa dama, 19.10.2011 odeszła za TM
Dada M replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Może rzeczywiście zbyt wiele się spodziewam - Rozetka lwią część doby przesypia, ma swoje lata, nie ma co oczekiwać cudów. Ważne, że nic ją nie boli i że jest szczęśliwa :) Anja najbardziej rozbawiła mnie informacją, że Rozetka obraziła się na nich za to, że zawieźli ją na zabieg i zostawili samą. Podobno przez cały dzień po powrocie do domu chodziła obrażona ;) -
Niestety, brak odzewu z ogłoszeń. Co słychać u Tytka ? Wpłaciłam na razie 50 zł za grudzień, z bazarku świątecznego jest jeszcze wpłata od malibo57 - 50 zł - dziękuję :) Przelałam 153 zł (II rata za grudzień). Tym samym pod koniec roku Tytus wyszedł na zero, a właściwie na minus 7 zł ;)
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Cerber - Tofi w schronisku był radosnym psem, cieszył się ze spacerów, zmiana miejsca na DT powinna mu tylko dodatkowo polepszyć humor. Skoro pies jest osowiały, trzeba uważnie go obserwować - może coś go boli ? Nie znam przypadku psa, który popadłby w depresję z powodu opuszczenia schroniska, zamiany boksu na kanapę i katorgi w postaci codziennych spacerów :-/ A do Megi nie ma co go porównywać, ona jest idealna ;)
-
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Clo jak widać opanowała do perfekcji sztukę zrzucania na innych odpowiedzialności za swoje decyzje. Zawsze prosi kogoś innego o założenie wątku psu, którego ona chce zabrać, kolejną osobę o udostępnienie konta itd. - i nagle gdy pies już jest w hotelu - ze strony Clo cisza ... Ja już mam dość tych wszystkich wymówek - naprawdę, oprócz trzęsienia ziemi, Clo i jej bliskim przydarzyły się już chyba wszystkie możliwe nieszczęścia. Obiecała mi kilka miesięcy temu, że uzgodni z Magdyską25, w jakich ratach i kiedy spłaci swój dług wobec Grubcia. Do tej pory, oczywiście - cisza. Wątek Łatka: http://www.dogomania.pl/threads/145988-*ŁATEK*-o-czarującym-uśmiechu-już-ROK-w-DT-brakuje-deklaracji!!/page23 -
ROZETKA - wyniszczona wiekowa dama, 19.10.2011 odeszła za TM
Dada M replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozia chyba je co najmniej 3 posiłki dziennie (indyk lub kurczak z ryżem). Weci w Warszawie mówili, że najlepiej będzie, jak Rozetka będzie jeść gotowane jedzenie, ewentualnie jeśli opiekun nie będzie mieć czasu, by jej gotować - pozostaje karma Intestinal. Rozetka waży teraz 17,5 kg, 1 grudnia ważyła niecałe 16 kg. -
ROZETKA - wyniszczona wiekowa dama, 19.10.2011 odeszła za TM
Dada M replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na szczęście Rozetka bardzo dobrze zniosła zabieg :) Dr. Cichecki nie chciał się podjąć wycinania guzów - jego zdaniem nie należy ich w ogóle ruszać, gdyż to poważny zabieg i sunia będzie potem długo dochodzić do siebie, ryzyko też jest spore. Weci w Warszawie uzależniali możliwość operowania od poprawy stanu ogólnego Rozetki. Rozia czuje się dobrze, ale pomimo ogromnego apetytu przytyła tylko 1,5 kg. Gdy dr Cichecki ją zobaczył, ponoć zaczął zastanawiać się, czy w ogóle ryzykować z zabiegiem usunięcia kamienia ;) Dopiero gdy zobaczył wyniki badań, był pewny, że nie ma przeciwskazań. Rozia straciła tylko 3 zęby - Anja mówi, że wyraźnie widać, że zabieg przyniósł Rozetce dużą ulgę. Wieczorem Anja wpisze wszystkie wydatki i zrobię rozliczenie w 1 poście. -
Kochany Grubcio już za TM........[*]
Dada M replied to magdyska25's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Od clo - osoby odpowiedzialnej za Grubcia - nie dotarła żadna wpłata od 10 miesięcy (pomimo wielu obietnic, "jutro ureguluję dług" itd.). Sądzę, że jeśli do końca roku nie ureguluje tych wpłat - bagatela, to już 200 zł ! - pozostają tylko czarne kwiatki. I przykra nauczka na przyszłość - nie zrozumiem nigdy, jak można być tak nieodpowiedzialnym. Wieczorem zamówię karmę - 30 kg (15 kg dla Grubcia, 15 kg dla Lennona) - w większej ilości wyjdzie taniej. Czy Grubcio w ogóle załatwia jeszcze swoje potrzeby poza boksem czy już tylko pod siebie ? -
Misiek nie jest dziki :) Po prostu nieufny wobec obcych, ale 6 lat życia na ulicy go tego nauczyło. Misiem wciąż zajmuje się pani Ela - starsza pani mieszkająca prawie tuż obok ronda. Misiek jest w niej zakochany, wszędzie za nią chodzi i lwią część czasu spędza "pilnując" bramy do jej ogrodu. Do budy wraca tylko wtedy, gdy jest bardzo zimno. Jest osoba (osoby ?) która sponsoruje mu jedzenie - raz w tygodniu ktoś przyjeżdża do pani Eli z odpowiednią ilością mięsa, ryżu, kaszy itd. Pani Ela może z Miśkiem zrobić wszystko (nawet namówić go na wizytę u weterynarza - Misiek po prostu posłusznie drepcze za nią do gabinetu), jak psiak kogoś polubi, bez problemu pozwala się głaskać. Jakoś 2 lata temu próbowałam coś zorganizować dla Miśka - namówiłam okoliczną fundację, by wzięli go pod opiekę, były plakaty z jego zdjęciami, ogłoszenia adopcyjne, wzruszający tekst na kilku stronach internetowych. Namówiłam też panią Elę, by pomogła mi go przetransportować do weterynarza (badania, a potem kastracja - później miał jechać do hotelu). Sąsiedzi protestowali - bo pies ma przecież porządną budę, mnóstwo jedzenia, nikt nie pozwoli mu krzywdy zrobić, wszyscy go tu znają i on tu jest szczęśliwy. W sumie Misiek sam zadecydował - nie pozwolił się złapać, nawet pani Eli się nie udało. Przemyślałam sprawę i stwierdziłam, że faktycznie życie Miśka nie jest takie złe - ma pełną miskę, schronienie, człowieka, do którego jest bardzo przywiązany i dużo swobody, z której potrafi mądrze korzystać (wie, jak bezpiecznie przejść przez ulicę, zbliża się tylko do ludzi, których zna, nigdy nie wchodzi w drogę innym psom). Myślę, że naprawdę jest szczęśliwy - nie wiem, czy w hotelu kojcowym byłoby mu lepiej (zważywszy na to, że mógłby po prostu męczyć się w zamknięciu). Jest raczej mało adopcyjnym psem, więc należy założyć, że pobyt w hotelu mógłby być dożywotni. Dopóki żyje pani Ela - sądzę, że trzeba zostawić to tak, jak jest (choć przydałoby się Miśka wykastrować). Chyba że znalazłby się dla niego sponsor i domowy DT, z opcją dożywotnią.
-
Hmm, przeszukałam swoje notatki i wygląda na to, że Chojrak po opuszczeniu schroniska w ogóle nie był szczepiony. Także konieczne będą szczepienia na wirusówki i przeciw wściekliźnie.
-
W końcu są :diabloti: Ogłoszenia z bazarku: Nikon 1. http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/16460.html 2. http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1012...wajcarski.html 3. http://warszawa.szerlok.pl/oferta/pi...mu-ID4fyH.html 4. http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=70410 5. http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa...4015,Lw==.html 6. http://www.kupsprzedaj.pl/secure/sho...860194&cid=159 7. http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierza...AdIdZ248205307 8. http://warszawa.olx.pl/item_page.php?Id=146298631&g=6 9. http://www.adin.pl/ogloszenia/128161.html 10. http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/...sy/Nikon,28701 11. http://aukcjezwierzat.pl/aukcja13176...ka-na-dom.html 12. http://krakow.cwirek.pl/oddam-przyjm...53ld15a8b.html 13. http://www.morusek.pl/ogloszenie/39267/podglad/ 14. http://petsy.pl/ogloszenia/2/1/4/11408.html 15. http://owi.pl/ogloszenie/Pies_w_typi..._na_dom,264773 16. http://www.psiamania.pl/advertisemen...k-szwajcarski- 17. http://www.petworld.pl/ogloszenie/ps...a-na-dom/24874 18. http://www.pineska.pl/?controlCode=c...036&do=confirm 19. http://www.pajeczyna.pl/Spolecznosc-..._owczarek.html 20. http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=96476 21. http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=148167 22. http://www.hodowcy.com.pl/11318 23. http://www.tusprzedaj.pl/temp-21492/...ka-na-dom.html 24. http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/...na-dom-oferta/ 25. http://www.oglosze.pl/oferta38643_pi...zuka_domu.html 26. http://www.zwierzeta.swiatogloszen.n...tid=3&Itemid=0 27. http://www.top-ogloszenia.com/oglosz...19/254768.html
- 1131 replies
-
- amstaff
- pies w potrzebie
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Kikou mówi, że u Chojraka wszystko ok - choć wciąż regularnie pojawia się charakterystyczny kaszel. Z samochodem problem jest poważny - więc Chojrak wciąż jest szczęśliwy, bo towarzyszy Kikou w każdej wyprawie ;) Podobno boi się jakichś 2 czy 3 małych psów i ucieka przed nimi na fotel albo na kanapę - Kikou nie wie, co Chojraka tak przeraża, bo ponoć te małe psiaki są przyjaźnie nastawione ;) Ogólnie, cytuję, "Chojrak jest niesamowitą ciapą" ;) W najbliższym czasie trzeba będzie go zaszczepić. Za kilka dni powinny być nowe zdjęcia Chojraka :)
-
ROZETKA - wyniszczona wiekowa dama, 19.10.2011 odeszła za TM
Dada M replied to Dada M's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozetka jutro jedzie do Łodzi. Na miejscu mają sprawdzić stan serducha i zadecydować, czy zajmą się tylko zębami, czy też wytną także guzy. Rozia jest umówiona na 15.00, zostanie na noc w klinice. Anja ma napisać do dogomaniaczek z Łodzi, żeby odwiedziły Rozetkę wieczorem. Trzymajcie kciuki ! Poza tym Rozetka ma się bardzo dobrze - ma niesamowity apetyt (choć spektakularnych zmian w wyglądzie nie ma - ale trochę mniej widać wystające kości). Dużo śpi, gdy nie śpi, krąży za Anją. I cały czas pcha się na łóżko :) -
Oto Ramzes, pies wspaniały, ma charakter doskonały!
Dada M replied to APSA's topic in Już w nowym domu
Pięknie wygląda na tych zdjęciach :) -
staruszek jamniczek ma wrócić do schronu. Ma dom
Dada M replied to pajda's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']Czy w umowie adopcyjnej schronu jest zapis o zakazie przekazywania psa osobom trzecim?[/QUOTE] Tak. Więc jeśli ktoś będzie miał ochotę być złośliwym, odbiorą psa. Nie zapominajcie, że to schronisko jest specyficzne - duże znaczenie odgrywają animozje międzyludzkie, powracający co jakiś czas stan napięcia pomiędzy "górą" a wolontariuszami - jednostkowe przypadki mogą być rozpatrywane kosztem psa, niestety. Na razie jest spokój - co dobrze wróży poszukiwaniom DS dla Teofila, ale lepiej dmuchać na zimne. Absoloutnie nie podawajcie nazwy schroniska, w tytule ogłoszeń nie piszcie o kalectwie psiaka (tzn. używajcie raczej sformułowań typu "okaleczony jamnik" niż "jamnik bez żuchwy"). My już raz musieliśmy się tłumaczyć z powodu ogłoszenia, stąd ostrożność. -
Filozoficzny Dziobak - zasnął na zawsze ...
Dada M replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jeśli chodzi o Celinę - napisała do mnie Pani w sprawie Żelki. Przesłałam jej zdjęcia Celiny, opis i nr tel Morisowej. Pani ma się skonsultować z rodziną. Trzymam kciuki, żeby Dziobak miał więcej miejsca na łóżku ;) -
Rudzia z rakiem kośc żyła szczęśliwie u Apsy. Za TM
Dada M replied to morisowa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nie, mówiłam, że ta sunia będzie żyła jeszcze kilka lat :diabloti: I że pewnie nie ma nowotworu :cool3: Złe przeczucia miałam, gdy jechałyśmy do schroniska (Wadera :(, jak się okazało). A więc to już oficjalne - uaktywniło się moje trzecie oko :vamp: -
staruszek jamniczek ma wrócić do schronu. Ma dom
Dada M replied to pajda's topic in Już w nowym domu
Z ogłoszeniami musicie uważać .... Osoby pracujące w schronisku przeglądają portale ogłoszeniowe, a Teofil na pewno został zapamiętany. Gdy dowiedzą się, że psiak szuka DS, choć przecież został oficjalnie adoptowany, będą problemy (schronisko nie wydaje psów do DT).