Jump to content
Dogomania

Dada M

Members
  • Posts

    5193
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Dada M

  1. Jest szansa na DT dla Klary. Potrzebne byłyby tylko fundusze na badania, ewentualne leki i karmę. Czy ktoś chciałby zadeklarować stałe wpłaty na rzecz Klary ?
  2. Byłam dziś u Saby. Sunia ma się dobrze, choć coraz wyraźniej widać, że ma już drobne problemy z poruszaniem się, wynikające ze zmian zwyrodnieniowych. Dobrze by było, gdyby udało się znaleźć dla niej DT lub DS przed zimą :-/ Buda i kojec to nie będzie dla niej najlepsze rozwiązanie. Humor jej dopisuje, oczywiście najszczęśliwsza jest, gdy obok niej jest człowiek. Pani Agnieszka (właścicielka hotelu) zauważyła, że Saba czasem "płacze" nocami. Za dnia szczeka tylko wtedy, gdy widzi opiekunów lub wolontariuszy, albo tuż po tym, gdy znikają z jej pola widzenia. Ogólnie - tęskni za towarzystwem człowieka. Poza tym jest bardzo grzeczna, ładnie dogaduje się ze swoim kumplem z kojca (stety-niestety Cywil prawdopodobnie w piątek jedzie do DS, więc Sabcia zostanie sama). Fundusze zebrane na bazarku przygotowanym przez Vermine (bazarek wciąż trwa !!! - zapraszam:[url]http://www.dogomania.pl/threads/213297-DogoPrzepisy-Pomóż-oddanej-po-10-latach-Sabie-!-20.09-22-00[/url]) chciałabym przeznaczyć na zachipowanie Saby i wyróżnione allegro dla niej. Potrzebne będą jeszcze pieniądze na kontrolne badanie krwi i jakiś specyfik na stawy (tu już wet zadecyduje, czy będą to jakieś suplementy, czy leki typu caprodyl) - każda wpłata jednorazowa bardzo się przyda ! Może ktoś ma jakieś fanty na bazarek dla Saby ?
  3. Rozmawiałam wczoraj z panią Henryką, mamy więcej informacji o przeszłości Szagiego. Psiak nie ma jeszcze roku. Urodził się i wychował na posesji, gdzie przebywa co najmniej kilkanaście psów. Był na łańcuchu. Spodobał się któremuś z dalszych sąsiadów i właścicielka oddała go bez żalu, bo ponoć Szagi udusił kurę. Niestety pan, który go zabrał, wiedzę o psach ma znikomą - na dzień dobry wykąpał Szagiego i od razu wypuścił do przydomowego ogródka, z którego pies uciekł w mgnieniu oka. Pani Henryka dołoży się do opłaty za hotelik, porozsyłała też prośbę o pomoc do znajomych. Porozmawiam z Astaroth - chciałabym, żeby psiak trafił właśnie do niej - i dopytam, czy i kiedy znalazłoby się u niej miejsce dla Szagiego. Szagi robi postępy, od pani Henryki bierze jedzenie z ręki. Został odrobaczony.
  4. Przelałam 50 zł. Jak dziś czuje się Rozia ?
  5. Ja nie mam jej nr tel, APSA ma. Nie widziałam jej ostatnio w schronisku. Byłam ze Ślepkiem na spacerze, na wybiegu - humor mu dopisuje, ale fizycznie jest tak sobie. Z pewnością jest po zespole przedsionkowym - ma przekrzywioną głowę, puszczony luzem chodzi w kółko :-/ Póki co postaram się brać go na spacer co tydzień, tyle na razie możemy dla niego zrobić.
  6. Mtf - ta sunia, którą próbowałaś złapać wiosną w Zalesiu to chyba Mona z fundacji Przytul Psa, odłowiona przez nich w lipcu, w Piasecznie: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images39.fotosik.pl/814/1a906bcb89c231ffmed.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia Mony: [IMG]http://img691.imageshack.us/img691/2129/002loz.jpg[/IMG] [IMG]http://img593.imageshack.us/img593/8715/003tw.jpg[/IMG]
  7. Sambo_os1 - dziękuję za ogłoszenia, dopiero teraz zauważyłam :)
  8. Dziękuję za miłe słowa :) ale ostatnio robię raczej niewiele, nawet bazarków nie mogę wystawić ... Nie zrobiłabym nic, gdyby nie Wasza pomoc i zaangażowanie. Bardzo się cieszę, że na wątku Chojraka zostało choć kilka osób, które były tu na początku i że psiak może na Was liczyć :)
  9. Z Rosą jest taki problem, że nie sprawia zbyt miłego wrażenia przez kraty ;) Gdyby ktoś szukał psa stróżującego - to jest jej atut, ale jej wiek będzie odstraszał :-/
  10. [quote name='Noemi1']Czyżby Wafel także znalazł dom, że nikt tu nie zagląda???[/QUOTE] Ha, ha, chciałabym ;) Cieszę się, że Claudii się udało :)
  11. Berni dogadał się z Karolinką i wspólnie kombinują, jak się pozbyć Krecika ;)
  12. [quote name='magdyska25']Nie ma żadnych tel. w Jej sprawie?........[/QUOTE] Niestety nie. P. dyrektor wyraziła zgodę, by promować Sabę na oficjalnej stronie schroniska - być może to jest szansa, ostatnio odzew z ogłoszeń w schroniskowym kąciku adopcyjnym jest spory. Będę u Saby w piątek, sprawdzę, jak się miewa.
  13. Na oko - bez zmian, postaram się zabrać go jutro na spacer. Wstępnie pytałam o miejsce dla niego w hoteliku u Asi, w Zielonej Górze. Osobny, ogrzewany pokój, na miejscu można sprawdzić, czy dogada się z jakąś suczką. Cena - 14 zł za dobę (z wyżywieniem), może uda się ją trochę obniżyć. Wiadomo, że chwilowo można tylko pomarzyć o hoteliku - trzeba skontaktować się z tą panią, która odwiedza Ślepowrona, może będzie chciała pomóc.
  14. [quote name='Dogo07']Myślałam żeby ogłaszać go jako poszukującego ds albo dt.[/QUOTE] Moim zdaniem Szagi obecnie nie nadaje się do adopcji "z ogłoszeń", powinien przejść najpierw przez doświadczony DT lub hotelik. Osoba, która zajmie się Szagim, musi wiedzieć, jak należy pracować z wycofanym psem, a przede wszystkim jak zadbać o to, by nie uciekł. Zdecydowanie wolałabym, żeby Szagi trafił do kogoś sprawdzonego, godnego zaufania - ciężko będzie znaleźć taką osobę przy pomocy ogłoszeń. Z drugiej strony - chwilowo nie ma innej opcji pomocy dla niego.
  15. Dzięki za zdjęcia :) Pomyślałam, że można tu wstawić zdjęcia Berniego - Tytus się nie pogniewa :)
  16. Szkoda, że miejsce przepadło. Okazało się, że Kusy ma powikłania po kastracji. Rana wygląda mocno nieciekawie, obejrzałam ją wczoraj osobiście. Psiak otrzymał leki i maść, mam nadzieję, że na tym zakończą się problemy. Kusy miał nowotwór jądra, guz był spory.
  17. Do innych psów ok, cieszy się na ich widok, nie wchodzi w konflikty, nie jest zaczepny. Suczki uwielbia. Do kotów - nie wiem. Rozmawiałam 2 dni temu z panią Henryką - Szagi przeniósł się teraz w okolice domu, w którym przebywa cieczkująca sunia. Mieszkańcom to nie przeszkadza, nie przeganiają go. Psiak jest chudy, ale nie je zbyt wiele - pani Henryka próbowała mu dawać już różne rzeczy, ale na ogół bierze jeden kęs i resztę zostawia (co z pewnością utrudni próbę odrobaczenia go). Cieszy się na widok pani Henryki, ale nie podchodzi zbyt blisko. Jeśli chodzi o ogłoszenia - chwilowo nie przyniosą zbyt wiele pożytku, bo nawet jeśli znajdzie się osoba zainteresowana, to zapewne nie będzie chciała wziąć psa z ulicy. Szagiego trzeba najpierw oswoić, wychować, sprawdzić, jaki ma charakter. Z drugiej strony - przydałoby się wydarzenie na FB, trzeba szukać wsparcia finansowego, teraz na dogomanii jest bardzo ciężko uzbierać deklaracje. Może gdyby zebrać choć część środków na opłatę hotelową, jakaś fundacja zgodziłaby się go przyjąć. Nevada - dzięki za zdjęcia :)
  18. [quote name='MagdaNS']DadaM, czy jest jakiś dług do uregulowania? Jako osoba, która się deklarowała na Lenonka czuję się w obowiązku pomóc w spłacie, jeśli mamy dług u Asi.[/QUOTE] Magda - dziękuję za chęć pomocy, ale długu nie ma. Czekam jeszcze na rozliczenie od Asi - wtedy będę wiedzieć dokładniej, co Lennon zostawił w spadku dla innych psiaków w potrzebie.
  19. [quote name='magdyska25']Szagi jest tam, gdzie niegdyś Kawa?[/QUOTE] Tak, tylko że Kawa była "pańska" (ale właściwie tak samo nieufna), a Szagi to całkowity bezdomniak. Niestety, Szagi jest wycofany, nieufny i trzyma się na dystans - nie jest to dziwne, skoro kiedyś był maltretowany. Ale nie jest to całkowity dzikus, myślę, że doświadczony DT jest w stanie wyprowadzić go na prostą.
  20. [quote name='DIF']Była blisko a do mnie nie zalazła!:mad::diabloti:[/QUOTE] Miałyśmy z Astaroth ważną misję do wykonania ;) Doprowadzenie do ładu skołtunionego, sfilcowanego i koszmarnie śmierdzącego staruszka zajęło nam tak dużo czasu, że ledwo zdążyłam na ostatni pks ;)
  21. Niewiele wiadomo. Podobno na widok psów się cieszy. Z pewnością nie jest zadziorny, bo nie przeżyłby na wsi, gdzie co drugi "pański" pies włóczy się samopas.
  22. [quote name='Poker']Może udałoby sie podać mu tabletkę w pasztetowej?[/QUOTE] Myślę, że nie byłoby z tym problemu, tylko psiak pewnie błyskawicznie podłapie robale ponownie. Pomagałam organizować pomoc dla kilku psiaków z tej wsi, wszystkie były regularnie odrobaczane przez panią Henrykę, a i tak potem się okazywało, że są niemiłosiernie zarobaczone. Jest jakaś fundacja zajmująca się tego typu kudłaczami ? Pisałam już do jednej z fundacji, ale nie mają funduszy na kolejnego psa - mogą pomóc udostępniając swoje zniżki w lecznicach. Teraz na dogo ciężko będzie uzbierać komplet deklaracji - a skoro psiak wymaga socjalizacji, nie ma co liczyć, że w miesiąc/dwa znajdziemy mu DS. Ale przecież nie może zostać na ulicy - nawet jeśli człowiek nie zrobi mu krzywdy, zaraz się zacznie jesienny okres kleszczowy.
  23. Będę dziś w schronisku, dopytam. Jest szansa.
  24. Oj, wyciskacza łez na pewno teraz nie stworzę - ostatnio dobrze mi idą tylko teksty do ogłoszeń na zasadzie "konkrety, suche fakty" ;)
×
×
  • Create New...