Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. Piesek jest na paluchu na kwarantannie, w kojcu z małymi psami. Jego numer 2850/09. To fajny psiaczek. Niech ktoś chce takiego maleńkiego śliczniusiego chlopczyka....
  2. Ja się interesuję bidulkami, ale mało nas tutaj....:-(
  3. Dlaczego nikt nie zagląda do maleńkiej dziewczynki:-(
  4. Masz trudny orzech do zgryzienia. Ale pomyśl, jeśli miałby być w schronisku to czy ci Państwo z budą ciepłą i kotłownią nie są dużo lepszym rozwiązaniem? Ale też bym się zastanawiała.
  5. A ta pracownica nie może nimi się zająć? U siebie? Przy pomocy w dostarczeniu karmy czy zaszczepienia? Straszne, że taki człowiek czerpie radość z życia, prowadzi działalnośc i dwie psiny mu stoją na drodze do szczęścia...
  6. A co z prawą łapką? Czy to od tego kręgosłupka?:-(
  7. Większości społeczeństwu wykastrowany pies kojarzy się z inwalidą, tak jakby to był mężczyzna pozbawiony jąder. Więc może w tym przypadku jest podobnie. Może przyszły Pan poczyta na temat kastracji, to dowie się i zrozumie, że ma ona same zalety, a psu jądra są zbędne tak naprawdę. Trzymam kciuki
  8. Teraz przeczytałam ;-( tragedia. Znęcała sie nad zwierzętami, zagłodziła psa na śmierć, nie udzieliła mu/im pomocy;-( Ma status rodziny zastępczej, a doprowadziła do śmierci psa, sąd rodzinny powinien w trybie natychmiastowym odebrać jej prawo do bycia rodziną zastępczą. Dyrekcja szkoły powinna być przez prokuraturę powiadomiona i do chwili ogłoszenia wyroku powinna zostać zawieszona w obowiązakch pracowniczych. Jeśli faktycznie dopuściła sie tego wszystkiego, powinna stracić prawo wykonywania zawodu na długie lata. Zal tych dzieci, którym była zastępczą matką. ;-( degenerat a nie nauczyciel
  9. Trzymam kciuki też
  10. Reksiuniu biedaczku, Pańcia odeszła, sam siedzisz w pustym domku, Pańci wypatrujesz, kogokolwiek wyczekujesz aby poczuć zapach i dłoń człowieka. Nawet nie wiesz, ile tu obcych tobie ludzi myśli o tym byś trafił do kochanego swojego człowieka na zawsze:-(
  11. To Florek został adoptowany.... Znalazł się w normalnym kochanym domku....
  12. Oj, trzymam kciuki za Panią i Uziego. A czemu Uzi sie zmienił? On nadal jest w schronisku, tak? Czy czegoś nie doczytałam?
  13. Trzymam kciuki za znalezienie domku. Miałam niedawno znalezionego psa w domu, dzień w dzień były warki między nim a moją suką. Nie byłam w stanie zadzwonić do SM, by wzięli go na paluch. Po prostu koszmar, on był szczęśliwy, że jest w domu, ja płakałam nad jego losem, i sytuacją w domu, a po paru dniach znalazł sie właściciel:-) Zakończenie cudowne. Życzę mu domku i wspieram was myślowo.
  14. Co u Reksiuna? Kto z pieseczkiem wogóle wychodzi na dwór? Ciekawe czy pali mu sie czasem jakies światełko, lampka malutka, by nie siedział tak po ciemku zupełnie
  15. Po co facetowi problem. Załata dziury w ogrodzeniu i wypędzi psiaki. Takie psy to koszta, jedzenie, szczepienia, budy, a i jeszcze sanepid się czepnie. No cóż, łatwiej się pozbyć. A mogłby kawałek siatki w kącie rozciągnąć, dwie budy czy 1 większą postawić, i juz by kojec był. Może jakby z nim pogadać, to zgodziłby się na te psy, gdyby jedzenie im dostarczać, zaszczepić... Może choć jakis czas je przetrzyma jeszcze, zanim coś im sie znajdzie.
  16. Suńka urocza. Jeśli wychodzi na zewnątrz na potrzeby, to wg mnie w domu też nie bedzie robiła, bo stróżówka to jej dom. Być może na smyczy kiedyś chodziła, jak miała domek....
  17. A tak naprawde nie wiemy, jak do poparzenia doszło. Gdyby wpadł do wrzątku miałby całe łapki, a łapki ma chyba zdrowe, całą dolną połowę widać oparzoną. Tak jakby ta woda chlusnęła na jego brzuszek
  18. Ta kobieta, ponoć matka, stawia gar z wrzątkiem na podłogę i wychodzi z pomieszczenia. Naraża dziecko na poparzenie, dziecko wrzuca psa do wrzątku, bo matka nie zapewnia dziecku odpowiedniej opieki, a brak opieki to zaniedbanie, zaniedbanie podchodzi pod przemoc wobec dziecka. A to jest karalne. Byc może kobieta po raz 1szy to zrobiła, byc może, oby.... Teraz szczeniak, następnym razem może byc dziecko. Dobrze, że kobieta pomyślała i poszła po pomoc, więc można mieć nadzieję, że był to naprawdę NIESZCZĘŚLIWY WYPADEK. Wielkie szczęście, że wiedziała gdzie iść, że przychodnia była czynna. Wielkie uznanie dla Pana, Panie Januszu. Biedny psiaczek, tyle cierpienia w tak maleńkim ciałeczku. Prawie połowa ciałka tak strasznie poparzona, niewiarygodne. Tragiczne.
  19. Piękne zdjęcia, sunia dumna z domku, przepięknie naturalnie dumna.
  20. Jeśli wypatrzy go ktos w czasie kwarantanny, i trafi do dobrego domku, będzie dobrze. Jeśli, nie daj Boże trafi po kwarantannie do jakiegoś kojca z psami, może go juz nikt nie zobaczyć... A niestety bywa tak, że małego psiaka ktoś mądry postanowi przenieść do ogólnego kojca. Chyba, że po kwarantannie zostanie nadal w klatce koło biura, wtedy będzie widoczny. Szkoda mi bardzo tego maleństwa:-( ale i tak dobrze, że żyje.
  21. Kaj śliczny, wszystkie śliczne psiaki:-)
  22. Ale przeżycie. Migotka mądra, na ulicy pies zaatakował, więc zwiała do domu, gdzie jest bezpiecznie:-) Niczym moja sunia, będąc szczeniakiem przejechał ja pan na rowerze, w poprzek i wzdłuż, na chodniku blisko dużego skrzyżowania, a ta bidula w szoku popędziła przed siebie, akurat w dobrym kierunku do domu, szczęściara miała zielone światło przed blokiem. dopadłam ją pod klatką. Starszą sukę zostawiłam luzem na miejscu zdarzenia, faceta pilnowała...Teraz ze śmiechem wspominam, ale przeżycie koszmarne... Pomimo naszych doświadczeń, nie wyobrażamy sobie co jeszcze może się przytrafić naszym zwierzakom. Biedny Morisek, oby szybko wyzdrowiał.
  23. No i ile jeszcze życia przed nim..Jak ujrzałam moją Teresę na paluchu, to się najpierw zakochałam od 1szego wejrzenia:-) jest w miarę młoda, ale jej wiek akurat nie odgrywał żadnej roli. Pieseczki, które przeżyły ileś lat są cudowne, mądre, zrównoważone, takie dojrzałe i życiowo doświadczone. I taki 7latek do mieszkania, dla osoby pracującej, czy młodszej czy starszej jest wprost idealany.
  24. Oj, dobrze, że przeżył. A jak tam trafił?
×
×
  • Create New...