Na paluchu jest zimno, więc jakby tam trafił też by marzł. Myślę, że dobrze by było ocieplić słomą tą budę. być może pies był bezdomny i któryś ze stróżów go przygarnął.
Wiem, że SM nie ma prawa interweniować w mieszkaniach prywatnych, tam to tylko policja. Ale taki teren budowy...
Ale nie wiadomo czy na paluchu nie będzie miał gorzej. Tu ma przestrzeń, może się ruszać, tam zamkną go w małym kojcu z kilkoma psami. I tak źle i tak niedobrze:-(