Mój Boże, tragedia:-(
Słuchaj a czy to tak trudno skontaktowac się z właścicielem?
Sm był w domu, tam nikt nie otworzył, pies formalnie do nich należy.
Schronisko nie ma procedur na takie sytuacje?
Powinni policję zawiadomić, że właściciel porzucil psa, to jest zaniedbanie wobec zwierzęcia, a więc łamanie ustawy o ochronie zwierząt.
Do tego niewywiązywanie się z umowy, gdzie jest zawarte, iż w przypadku rezygnacji właściciel zobowiązuje się do oddania psa do schroniska.
Mogą być różne powody błąkania się Lusi. Może wyjechali, komuś powierzyli opiekę. Może mieli wypadek czy co.
A poza tym, znajdują na ulicy porzucone zwierzę, właściele nie otwierają, tzn, że coś się źle dzieje w tej rodzinie.
I tu właśnie widoczny jest brak współpracy w Polsce różnych instytucji ze sobą.