Jump to content
Dogomania

Awit

Members
  • Posts

    11562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Awit

  1. No cioteczki, nasz piesek z saskiego szuka domku stałego!!! Jakoś tak trudniej dogadują się z psiaczkiem katjaczek, i chyba będzie potrzebował domku. Psinek jest bardzo mądry, spokojny, reaguje na podstawowe komendy. Może katjaczek się zaloguje, to więcej nam o nim powie.
  2. Zdjęcia te co z blogu domu tymianka. Rozmawiałam z Panią Renatą, Teddy zmieni miejsce hotelikowania. Być może będzie można niedługo lepiej go poznać. Dopisać coś do ogłoszeń. Bądźmy dobrej myśli.
  3. Zadzwoniłam, pan nie był chyba zachwycony, nie wiem, może już ktoś też dzwonił, pies ma kwarantannę, łapa albo wrodzona, albo stary uraz, daje sobie radę. Tyle usłyszałam. I mój Rudy z ulicy, oddany 1,5 roku temu nadal tam jest:-( Aha, na str palucha zapraszają do wyprowadzenia psów 26XII 13-15godz na spacer, za pisemną zgodą biura adopcji, pan na moje zapytanie odpowiedział, że psy wychodzą z wolontariuszami, i nie z nikim innym. Teraz już sama nie wiem, co myśleć. Dwie przeciwstawne informacje.
  4. Nie chcę, ale muszę spytać, czy w pobliżu nie ma rzeki, jeziorka, stawu? Czy mogła wejść na lód....? Ja mam nadzieję, że jakimś cudem ktoś ją wziął i żyje szczęśliwa w domku. U nas pies w parku żył ileś tygodni. Uciekał jak tylko człowiek się zbliżał do krzaka pod którym mieszkał. Uciekal w panice, przerażony, robił rundę po parku. Nagle pewnego dnia, zaczął iść za obcą kobietą akurat gdy ludzie poszli próbować go złapać. Krok po kroczku i został zawinięty w koc i zawieziony do domu. Dla mnie to niemal jak cud. Być może Chanelka poczuła coś do kogoś i pozwoliła się wziąć...
  5. Albo ciężka choroba, albo sobie zażartowała. No chyba, że odcięli jej neta, komórkę. Dobrze, gdyby komuś udało się tam podjechać...
  6. Ale mąż to Tobie się udał, wspaniały, wyrozumiały i jakże kochający, który dla swojej kobiety zrobi niemal wszystko:-) Oczywiście nie zazdroszczę, gdyż mój z miłości do mnie sypia z dwoma sukami, sprząta ich kupy na dworze, wozi je autem, gdy potrzeba, jęczy, że sprzątał nie będzie bo to moje psy, ja za każdym razem obiecuję, że posprzątam kłaki, a w końcu sprząta sam;-) Był przeciwnikiem psa w domu, a tuli i całuje i zachwyca się każdą minką:-) My kobiety to potrafimy zrobić z faceta człowieka:-)
  7. Kochany, na razie obserwuje ręce, które karmią, a potem będzie na głaski oczekiwał:-)
  8. Bardzo dobrze, że pan był miły, odpowiedział na Twoje pytania, powiedział, że pies ma dobrze, bo miał kiedyś źle itd. To chyba dobry człowiek, o Kubę dba, karmi, zadbał o budę. Ja też cierpię będąc u teściów, po wizycie też. Dwa psy, matka i syn, uwiązane do bud. Jedzą kartofle, kości, mleko z chlebem. W dzień puszczane na chwilę, na noc, nie, bo by poooszły. I wiem i pocieszam się sama, że inne psy i tego nie mają. Ale jestem też świadoma, że gdyby inni byli moi teściowie, psy żyłyby lepiej... I to też takie ludzkie psy, a na mrozie i łańcuchu:-( Koniecznie spytaj pana, czy Kuba jest szczepiony, czy może nie potrzebuje niczego. No i czy chciałby towarzysza niedużego, ale ogrodzenie powinno być idealnie zabezpieczone. A czemu latem pan będzie tam częściej? Będzie tam mieszkał, czyli teraz mieszka gdzie indziej?
  9. CO za nowiny macie??
  10. Nie jestem wetem, ale osłabienie w starości, to zapewne wg tamtych wetów nie kwalifikowało się do leczenia w klinice. Ja wczoraj w parku widziałam b. dużego psa, staruszka, ledwo szedł, kuśtykał, a jak chwilę postał to zwyczajnie tak lekko upadał na jeden bok. Więc u staruszków mogą występować różne problemy. Ale też uważam, że dobrze, że zostanie zbadany.
  11. Jak na razie te same stare cioteczki wpatrują się w Budryska. Bo jeszcze gdyby był zwykłym takim kundlem.... Ale to jest naprawdę taki ładny pies...
  12. Super super!!:-) Tam będzie dużo ludzi, mam nadzieję, że nie będzie za bardzo zestresowana i że będziecie na nią baaardzo uważać. Matko, żeby tylko nikt jej nie wypuścił niechcący z domu. Niech one mają zawsze obróżki na sobie. A kot, będzie tak sobie luzem chodził, nie wyskoczy przez otwarte okno? Inga pisała o zamknięciu wątku, czy miałaś Agusia zamknąć wątek??
  13. Aaa, przeoczyłam że za butelkę go kupiono. To nie nie, wiadomo że bez czipa. A, że nie wygląda na wiejskiego, to znaczy, że nie wygląda na typowego psa uwiązanego do budy, jakie ja widuję od dzieciństwa na wsiach gdzie bywam. Być może w różnych częściach naszego kraju, psy są w jakiejś linii spokrewnione i dlatego wyglądają podobnie. A czasem trafi się jakiejś innej urody np kupiony, podarowany itp.
  14. Kurcze, może to dla nich szansa....
  15. Coś pięknego, zobacz, kilka dni i sunia stała się członkiem rodziny:-) Z dnia na dzień takie postępy poczyniła. Ale to wielka zasługa Waszego domu i podejścia do niej:-) Ale Ty masz wspaniale, jeśli możesz pracować mając swojego psa. A jak pies ma dobrze:-) Czy znalazł się jakiś domek dla Maji na czas wyjazdu?
  16. Przygarnięta sunia ze wsi cioci, też panicznie bała się wejść do domu. Jak już się udało, to od razu odkryła łóżko:-)
  17. Bubu czy Wasze Stowarzyszenie jest na liście opp z 1%?
  18. A kto się z nimi może dogadać, Twoja mama może?
  19. Nie dodzwoniłam się na paluch. Jutro będę dzwoniła.
  20. Heniu a może Ciapka ktoś wziął, kto tak jak Ty obserwował psiaki.... Ja kiedyś jakoś tak weszłam na wątek Misi, jak jeszcze hasała na wolności. I mój spokój się skończył:-) Uspokoiłam się, jak Misia została podstępem złapana. A potem strasznie chciałam aby Misia została u Jaszy:-) Mam nadzieję, że los Atosa potoczy się równie szczęśliwie:-)
  21. Robaczek, Ty weź i wypluj to co powiedziałaś z tym pechem. Tak zwyczajnie se spluń. Tylko zrób to, bo ja jestem przesądna. A jak chłopaki będą miały kłopot z domkiem, to chyba nie chcesz mieć wyrzutów, że to dlatego, że nie wyplułaś tego co powiedziałaś....:-)
  22. Tylko, że ta debilna Pani zapewne gdzie indziej dokona zakupu żywego prezentu. I będzie kolejny bezdomny za jakiś czas. Skąd się bierze takie chore myślenie???? A pies jest piękny, piękny. Nie wygląda na wiejskiego psa. Być może też był kiedyś prezentem, a w efekcie wylądował porzucony na wsi. Jak tylko będzie możliwość, sprawdźcie czy nie ma chipa.
  23. A Iwanki nie ma............ Chyba sobie zakpiła ze wszystkich. Czyżby kolejna żartownisia z ludzkich emocji.... Jeśli się mylę, to oczywiście tutaj ją przeproszę. Chciałabym się mylić. Wtedy część z tych naszych bid, znalazłoby się w domku tymczasowym. To samo napisałam na jej wątku. Szkoda, wielka szkoda, że pojawia się osoba wyzbyta wszelkich uczuć, daje nadzieję nam, a my obiecujemy psom, że jeszcze kilka dni i zaczną nowe wspaniałe życie. A my cieszymy się jak dzieci, a ona ma ubaw po pachy. Dziwny zbieg okoliczności, brak neta, brak kontaktu telefonicznego..... Dobrze, że ogłoszenia Kubusia są jeszcze aktualne. A z ogłoszeń nie dzwonił nikt??
×
×
  • Create New...