-
Posts
11562 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Awit
-
Ja o nim myślę codziennie, a najbardziej, gdy idę na dwór, gdy widzę dygoczące moje suki, gdy marznę, gdy zerkam na termometr za oknem. Nie wiem jak on przeżył tą zimę, a już nie wyobrażam sobie by przeżył te obecne mrozy. Moje dziewczyny po chwili spacerku na 3 łapkach ledwo maszerują i ciągną mnie do domu, a jak on by miał leżeć na tej ziemi...:-( Już uzupełniam wpłaty. Dziękujemy:-)
-
Jeju jakie przerażone suczątko. Poker, to ostatnia sunia już poszła do domku, bo niedawno miałaś też sunieczkę po tej czarnej?
-
Tylko czy je uśpią...Jeśli już widzą....
-
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
Awit replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Czyli marlenka jeszcze się nie odzywa... A może sbd, któryś z 1szych postów swoich będziesz uaktualniała z wpłatami? -
Nasz Bakuś, a teraz Bax - już w swoim wspaniałym DS! Dziękuję ! ! !
Awit replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam właśnie, ta kobieta to jakaś chora osoba, nikt o zdrowym umyśle nie zakłada burdelu dla kopulujących psów. Całe szczęście, że Bakuś nie zdążył tam pojechać. -
Cudowna sunia Lenka juz w swoim wspanialym domu !!!!!!!!
Awit replied to Szarotka's topic in Już w nowym domu
Lenka ma dom?? Aż oczom nie wierzyłam widząc tytuł:-) I nie niszczy nic? A skąd domek? -
malutka sunia. brud, tułaczka, poród - a teraz? własny dom! :)
Awit replied to mru's topic in Już w nowym domu
Wiga do Majeczki nie da się wejść. -
Matko, jeść psy i koty, oszołomów, czyli to nie jedna osoba się wypowiedziała. Chore typy. A te psy pod płotami sąsiadów, co z nimi dalej, są, śpią, i idą bezdomne gdzieś w inne miejsce...? Staram się jak tylko mogę, nie myśleć, o tych psich tragediach i udaje mi się na chwilę raz na kilka/naście dni. I znowu ciągła nieustanna myśl o nich i ogromny ból duszy, serca czuję, taką koszmarna bezradność, i nie potrafię zrozumieć postępowania, zachowania ludzi, ich nieświadomości, że tyle psów cierpi. Nie jestem w stanie "normalnie" żyć, bez myślenia o psach, które są dla mnie obce, i nie powinny mnie obchodzić, przecież moje są szczęśliwe. A cała reszta to co tam. Mestudio, bądźmy pozytywnej myśli, że po feriach ktoś się zainteresuje małą.
-
Dropek vel Teddy-głodował pod bramą w mazowieckej wsi:-( W cudownym DS!!!!!!
Awit replied to Awit's topic in Już w nowym domu
Dziś dzwoniłam do Państwa, umówiłam się na piątek przed południem, bo przebywam na urlopie:-) Heh, mogłabym być "przy mężu"":-) A książeczka jeszcze nie doszła.... Mam nadzieję, że dojdzie na dniach, bo przed kastracją Dropek ma być zaszczepiony na wirusówki a są już Państwo wstępnie umówieni na zabieg:-) A bez książeczki nici:-( Już nie mogę się doczekać kiedy zobaczę tych dobrych ludzi i Dropeczka szczęśliwego:loveu: -
Kurcze, sytuacja kłopotliwa. Czy jest wykastrowany? Jeśli nie jest, to wykastruj go, teraz są o połowę tańsze zabiegi, ale nie oddawaj psa z jajkami. Poza tym, po zabiegu po 3 m-ach powinien się trochę uspokoić. Niech wejdą jakieś cioteczki, może coś doradzą. Wiesz, tu wszędzie mnóstwo z nas ma małe mieszkania, dzieci, i po kilka psów i kotów nawet.
-
Rozumiem, że macie dwa duże psy, niedługo urodzisz dziecko i podjęliście decyzję, że jednego z psiaków chcecie oddać.
-
Powrzucałaś go na jakieś strony? Dzwoniłaś do Straży miejskiej, na paluch, do psiego azylu? Może mieli zgłoszenia o zaginionym tym psie? Do okolicznych wetów dzwoniłaś? Czipa mu sprawdzałaś? Jak nie ma go na zaginionychpsach, to go wrzucę. Edit: Wrzuciłam na zaginionepsy.waw.pl Dałaś ogłoszenie na stronie palucha? Tylko podaj tam numer telefonu, bo mnóstwo ludzi nie korzysta z neta.
-
Mateńko, bidulek jaki. A ta fotka ze ścieżką jest powalająca, to takie smutne artystyczne zdjęcie "ścieżka bezdomnego psiaka"
-
Kubuś wspaniały, radosny piesek MA WSPANIAŁY DOM!!! :)
Awit replied to Paula95's topic in Już w nowym domu
Powodzenia na nowej drodze życia:-) -
[quote name='mru']no u siebie w domu na łańcuchu, a gdzie? czy zabieramy? a to nie takie łatwe - jedzenie, picie i budę ma.[/QUOTE] Albo zabrać za m-c, prosto na sterylkę i oddać im spowrotem bezpłodną.