Kaidar
Members-
Posts
586 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kaidar
-
mój pierwszy york też miał chorobę lokomocyjną.. ale obecny nie ma..
-
zgadzam się z tym...
-
a i to mój Maxik [IMG]http://www.flog.pl/media/foto/kaidar_71815a5de78ab0d30056bc9869d5d221.jpg[/IMG]
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Kaidar replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
tak jak mówiłam dodaję zdjęcie mojego szczeniaczka[IMG]http://www.flog.pl/media/foto/kaidar_71815a5de78ab0d30056bc9869d5d221.jpg[/IMG] [IMG]http://www.flog.pl/media/foto/kaidar_46e53c92f5079bd07e553fdeb36d80b9.jpg[/IMG] [IMG]http://www.flog.pl/media/foto/kaidar_c981a002e0a0b3d2de690e8874bda3d4.jpg[/IMG] więcej będzie w mojej galerii jeśli zaakceptują zdjęcia -
wagę podałam tylko po to żeby nakreślić że tak powiem wielkość yorka anie po to żeby przy pomocy wagi określać jakość włosa...
-
jestem przerażona... niby chęci miał dobre ale nie na darmo się mówi "dobrymi chęciami piekło wybrukowane"...
-
mój pierwszy york co ważył 2,5 kg to miał ładny włos, nie osłabiony.. widać było włosie że zadbany jest... obecny szczeniaczek yorka (obecnie waży 1,8 kg a ma niecałe 3 miesiące więc będzie z tych większych) ma taką gęstą sierść... więc osobiście uważam że to zależy od osobnika...
-
Grozny pies rasy Amstaff zaatakowal dziecko i zagryzl psa
Kaidar replied to kell46's topic in Pogryzienia
[quote name='Rybka_39']PS Przypomniało mi się jak york obszczekał moją sukę i chciał dziabnąć w nos- gdyby moja suka zagryzła wtedy tego yorka, spaliłabym się chyba ze wstydu(na szczęście odeszła zniesmaczona), jeśli wiem, że mój pies może stanowić zagrożenie to pilnuję go ( co prawda właścicielki yorka też to dotyczy:mad::mad:), ale o tym, ze york zagryzł innego psa raczej nie przeczytamy w prasie. [/quote] to mi przypomniało sytuacje w których duże psy które zwykle szczekały na inne psy i bywały momentami według słów właścicieli (widać było że znali swoje psy bo trzymali krótko na smyczy jak inny pies przechodził obok) bywały agresywne to przy moim yorku dosłownie dębiały... milkły niesamowicie... właściciele byli w takich sytuacjach zaskoczeni że ich pies jaki by nie był potrafi przy innym być taki spokojny.. nie potrafię tego wytłumaczyć w żaden sensowny sposób.. właściciele których spotykałam także... ale do podejrzanych psów nie puszczałam psa nawet do wspomnianych w moim poście o takim charakterze psów... jak widziałam że chcą podejść z ciekawości to kucałam przy swoim i powolutku się z nim zbliżałam pod warunkiem że i właścicielka też podobnie z ostrożnością podchodziła... -
[quote name='Brezyl']Oczywiscie Daga masz rację. Jedno ale... wpływ na paniczny lęk psa przed hałasem miała niemal na 100 % padaczka. Nadwraźliwość na dźwięki jest charakterystyczna dla psów mających ataki padaczkowe, niezależnie od przyczyny tych ataków.[/quote] to z padaczką to prawda.. Kuba miał atak padaczkowy w wieku 4 lat którego niestety nie przeżył.. Kuba w końcu się jakoś przyzwyczaił do odkurzacza i nie uciekał ale nie na tym się skupiłam pisząc posta.. poza tym w moim przypadku przytulanie miała charakter taki że gdy się przestraszył był głaskany i uspokajany słowami że już dobrze, że już wszystko w porządku... ale nie w przypadku ataku który miał... przytulenie go do siebie naprawdę go uspokoiło bo rozluźnił się własnie dlatego że był przy kimś przy kim był bezpieczny....chciałam pokazać że sąsiedztwo też może mieć wpływ na poziom stresu i strachu psa.. w poście opisałam zachowanie sąsiada.. nieraz widziałam jak Kuba przy mnie uciekał pod stolik gdy za ścianą sąsiad trzasnął drzwiami (czy to w domu czy tymi na klatce).. chcę też dodać że słychać było bardzo dobrze te trzaskania nawet przy włączonym telewizorze.. mieszkałam na siódmym piętrze a sąsiedzi z czwartego piętra słyszeli trzaskania drzwiami... na to chciałam zwrócić uwagę że sąsiedztwo może mieć wpływ na strach psa.. nie mówię że na wszystkie... ale na niektóre może mieć... widziałam to po swoim Kubie gdy nieraz chował się pod stolik albo uciekał z podkulonym ogonem do innego pokoju a w oczach miał strach... nieraz jak szłam do pokoju do którego uciekł patrzył na mnie oczami w których było zdanie "nie zostawiaj mnie, boję się"...
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Kaidar replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
albo lepiej.. jak zapytają ponownie czy zmieni barwę sierści jak urośnie to zapytaj tą osobę czy zmieni kolor skóry za kilka lat (bądź też jak dorośnie jeśli to będzie dziecko) :P -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Kaidar replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
i bardzo dobra odpowiedź... w moim przypadku to było że wygląda jak maskotka... był też taki czas że niektórzy się pytali jakie baterie kupuje do zabawki że jest ona taka żywotna :D ale się dziwili kiedy się dowiadywali że to nie zabawka :D :D -
Lista yorków na forum - prosimy nie komentować!
Kaidar replied to marlena924's topic in Yorkshire terrier
[B]Imię [/B]: Max ;) [B]Płeć[/B] : piesek [B]Właścicielka[/B]: ja :) [B]Data urodzenia[/B] : 22.03.2009 [B]Waga[/B] : obecnie 1.8 kg [B]Co lubi[/B]: jeść, bawić się, wszędzie zaglądać, wszystkiego pilnować [B]Hodowla[/B]: Klejnot Lussy [B]Ulubione zajęcie:[/B] zabawa, ganianie, łapanie robaczków, gryzienie zakmów zdjęcie Maxa :) [IMG]http://www.flog.pl/media/foto/kaidar_71815a5de78ab0d30056bc9869d5d221.jpg[/IMG] -
obecny mój york wabi się Max :)
-
no ja nie miałam takiego oczekiwania bo się nie spodziewałam że rodzice kupią :P do mnie do domu w sumie nie jest aż tak strasznie daleko bo jedzie się zaledwie maksymalnie 1 h i 20 minut
-
jakbym swojego widziała :D tyle że mój Kuba ( [*]) to miał taki języczek bez szklanki :P po prostu mu czasem "wyskakiwał" z pyszczka :P
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Kaidar replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
do sędziny to jeszcze mi daleko... źle się wyraziłam... pomagałam sędzinie... ale może kiedyś będę :D:D dobry początek był... w sumie to sędzia oceniała a ja wpisywałam tylko... a że zapamiętałam ocenę :P:P -
mój obecny szczeniaczek nazywa się Max :P
-
od dzisiaj mam yorka (22 czerwca skończy 3 miesiące).. wzięłam go od matki która była oceniana dzisiaj na wystawie psów w Lublinie i dostała ona jedną z lepszych ocen.. jak zobaczę w kartę to napiszę z jakiej hodowli bo w tej chwili nie pamiętam...
-
PIERWSZE KROCZKI... czyli nowe osoby na forum i powitania!
Kaidar replied to Ewunia's topic in Yorkshire terrier
Od dzisiaj mam malutkiego szczeniaczka w domu rasy york :) Będzie ważył około 3-3,5 kg i wabi się Max. Został wzięty od suczki którą dzisiaj na wystawie oceniałam :P Ma od razu książeczkę, pierwsze szczepienia, odrobaczony i rodowód.. Zdjęcia dodam jak mu porobię :) Z hodowli "Klejnot Lussy" -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
Kaidar replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
łaaał... do tej pory myślałam że york to też psiak.. ale według tych dziewczyn to chyba nie należy :cool3:... czego to się można nie dowiedzieć od takich ludzi :D:D:D:D -
mój uciekał sam do innego pokoju gdy było odkurzane.. albo jak nie miał gdzie to braliśmy Kubę na ręce i przytulaliśmy go... poza tym odkurzacz to u Kuby był mały pikuś.. najbardziej się bał jak sąsiad w bloku trzaskał wszystkim co się dało u siebie w bloku (oknami, drzwiami balkonowymi, drzwiami od klatki schodowej, rzucał wszystkim na klatce schodowej)... sąsiad niestety mieszkał obok naszego mieszkania.. od sąsiada Kuba nabawił się lekkiej nerwicy - bał się zwykłego tąpnięcia (tak mocno sąsiad trzaskał przez kilka lat) - chcę dodać że sąsiad miał kilkanaście spraw o kolegium.. na szczęście się wyprowadziliśmy i przez kilka miesięcy Kuba miał spokój i ciszę (niestety parę miesięcy po wyprowadzce do domku jednorodzinnego Kuba miał atak padaczkowy dość ostry i nie przeżył :( )..
-
mój to na początku jak puszczał gazy to odwracał się i wąchał pod ogonkiem.. potem jak podrósł to jak puszczał smrodliwe nie odwracał się.. odwracał się jak były takie ciche.. potem się tak wycwanił że jak puścił to robił tak że w ogóle nie reagował tak jakby to nie on.. najgorsze było to że potrafił takiego smroda puścić i to pod samym nosem :D a nie raz tak robił :D raz też była taka akcja że wujek puścił bąka dość głośnego i Kuba myślał że to on i się odwrócił powąchać, zaraz po tym uciekł z łóżka :D:D
-
w Zamościu opłata za psa wynosi koło 30 zł.. przez pierwsze 3 lata płaciliśmy co roku podatek za psa... 4tego roku jak poszliśmy powiedzieli nam że już nie trzeba było płacić podatku.. skoro urzędniczka nam sama powiedziała że w tamtym roku nie trzeba było płacić to nie płaciliśmy
-
mój Kubuś był zachipowany przy pierwszej wizycie u weterynarza... zachipowaliśmy go że tak to ujmę "na wszelki wypadek"... mam na myśli w razie gdyby jakimś sposobem uciekł czy coś takiego żeby łatwiej było go znaleźć jak trafi na przykład do schroniska albo jesli go ktoś by znalazł....
-
miałam podobne sytuacje ale u mnie to przebiegało znacznie spokojniej... jedynie ludzie zadawali pytania w stylu "jaki jest", "czy grzeczny jest", "czy nie hałasuje" itp.. jak im mówiłam że jest grzeczny, spokojny, nie hałasuje chyba że chce się bawić to wtedy tylko a tak jest bardzo spokojniutki to w lekkim szoku byli... a jeszcze bardziej się dziwili jak im opowiadałam jak bardzo dużo rzeczy rozumie... to jedyne co odpowiadali to tylko "fajniutki jest" albo "ładniutki"... mój mimo woli się nauczył komend typu "zaczekaj na nas", "stój", "nie wolno", "zwolnij", "zejdź na bok", "chodź" albo "idziemy"... najbardziej reagował na słowo "spacerek"... jedyne co mu opornie szło to "siad" i "leżeć"...