-
Posts
1089 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Divi
-
Maleńki kłębek nieszczęścia - *DIVA* - MA WSPANIAŁY DOM!!!
Divi replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Wet tez tak powiedziała, że w schronisku by nikt nie zauważył :-( powstały by kamienie i Didka by sie zamęczyła z bólu. A tak wyleczymy psinke i będzie oki:multi:. -
Maleńki kłębek nieszczęścia - *DIVA* - MA WSPANIAŁY DOM!!!
Divi replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Na pewno :) już nie pisak przy siusianiu, a z czasem będzie jeszcze lepiej. -
Maleńki kłębek nieszczęścia - *DIVA* - MA WSPANIAŁY DOM!!!
Divi replied to fizia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Energy']Czyli to nie jest zwykłe zapalenie pęcherza:shake: Maleńka:loveu:Divi wymiziaj ją proszę ode mnie:p[/QUOTE] Didunia nie ma zapalenia pęcherza tylko piasek w pęcherzu i na dodatek jakieś bakterie jeszcze.:-( -
Czyli co zaczynamy ogłaszać Władka ? Ja nigdy nie pisałam tekstów :oops: ale jak nikt się nie zgłosi doświadczony to może coś w tym stylu. Psi staruszek o imieniu Władek szuka kochanego domku. Piesek przez 2 lata przebywał w schronisku w Zabrzu, obecnie mieszka w hoteliku gdzie próbuje zapomnieć o swojej przeszłości. Władek potrzebuje naprawdę nie wiele pełnej miski, własnego miejsca do spania i najważniejsze dobrego Pana, u które boku będzie mógł wieść spokojne życie. To tak na szybko, napisała już o hoteliku bo będzie tam nie długo.
-
[quote name='Mysia_']mam dla Was niespodzianke :cool3::loveu: Takie foteczki Władkowi zrobił fotograf - Pan Tomczak, zdjęcia możemy wykorzystywac do ogłoszeń, itd. itd :cool3: [IMG]http://i28.tinypic.com/18oe1u.jpg[/IMG] [IMG]http://i29.tinypic.com/2mqoy9j.jpg[/IMG][/quote] Jaka kochana mordka :loveu:.
-
Lady -totalny brak kasy, suczka wróci do schronu
Divi replied to lilith27's topic in Już w nowym domu
Jaka piękność mała:loveu: -
Maleńki kłębek nieszczęścia - *DIVA* - MA WSPANIAŁY DOM!!!
Divi replied to fizia's topic in Już w nowym domu
Didka wymizerowana :) A co do zdrowia to niestety nie cały czas leczymy, zmieniliśmy karmę na specjalną, brała antybiotyki, a jutro niosę jej siczki do badania zobaczymy jakie będą wyniki. Ale wet powiedział ze długie leczenie przed nami :(. -
Ja na jedzenie kupy polecam pieprz. Miałam kiedyś taki problem dziadek mój posypywał kupe piepszem Binek wąchał psikał, 2 razy zjadł i sie odłuczył, ale Dziadek sypał tym piepszem jeszcze długo zawsze miał go przy sobie na spacerze.
-
[quote name='fizia']o mam - 861 - faktycznie przecudny piesek z urocza minką, ma jakieś 3-4 lata, w schronisku od 29 sierpnia 2008 - już rok, no chyba, że już ma dom - oby! [URL="http://javascript<b></b>:window.close()"][IMG]http://www.schronisko.klomnice.pl/picture.php?img=YWRvcHR1al9wc2EvODYxLzg2MS5qcGc=&show=full[/IMG][/URL][/QUOTE] Czy wiadomo coś na temat tej psinki czy jest jeszcze w schronisku ??:loveu:
-
Co do kotów to nie mowie, że są głupie. Wiem że są mądre i cwane(ale moim zdaniem też fałszywe), no i ja nie lubie służyć więc wole pieski:loveu:. A kotów się boje. Z Władziem to taki problem, że on nie ma zaufania o ludzi i potrafi ugryźć niestety ehh ale wierze, że u Wiosny się przekona, że nie wszyscy ludzie są źli. A wtedy znajdziemy dla chłopaka kochany domek . Władziu pakuj się pomału bo już nie długo opuszczasz schronisko i będzie tylko lepiej. Ciotki i wujkowie pomóżcie chłopakowi niech zobaczy lepszy świat bez krat.
-
Jaka piękna ogromniacha psina:loveu: będę trzymać kciuki i podnosić.:happy1:
-
A można jakieś 3, 4 lata temu wynosiłam śmieci, a koło śmietnika było dużo kotów wychodząc z pomieszcznia gdzie był kosz jeden buras był na dachu najpierw strasznie się nastroszył i dziwnie miałczał, jak wychodziłam skoczył mi na plecy i nie źle mnie podrapał. A rok temu koleżanka poprosiła mnie o opiekę nad kotem zgodziłam się chociaż myślałam, że umre. Kotka gryzła mnie drapała, a nawed jej nie dotykałam. Miała swoj pokój jedzenie, kuwete czystą. To był koszmarny tydzień. Koty mnie nie lubią , a ja wole z daleka od nich. Ale to nie znaczy,że nie mam dla nich serca mam, ale z daleka.
-
:multi::multi::multi: jaki szczęsliwy jaki kochany, nio i Pancie wspaniałe, że przygarneły pyszczka.:loveu: Ehh życiu nie sądziłam, że można tak się cieszyć ze szczęścia psinki widzianej tylko na zdjęciu.
-
Jesli chodzi o koty to panicznie się ich boje i niestery nie ufam. Ale szkoda mi,że ludzie maja takie podejście jak ten Pan o którym pisałam. Pochodze z małego miasta tam zawsze było dużo bezdomniaków kotów, a psów nie wiele. Ale oczwiście wiem, że sa ludzie którzy pomagają kotom i bardzo dobrze. Ja nie uogulniam tylko piszę co niestety wdzię.