-
Posts
141 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nat.
-
Psia mama ma na imię Natalia, a jej psie dzieci to Lufka i Trufla. 1. Ładne oczy masz, komu je dasz, Lufko? [url]http://img182.imageshack.us/img182/5698/lufkoaczemutymasztakiew.jpg[/url] 2. Uśmiech zdobi każdą twarz, i Lufki, i Trufli :). [url]http://img143.imageshack.us/img143/3954/pyszczkijakuhipopotamw.jpg[/url]
-
[quote name='Justy$ka'][CENTER][FONT=Lucida Calligraphy][SIZE=3][B]REGULAMIN[/B][/SIZE][/FONT][/CENTER] [SIZE=3] [/SIZE] [CENTER][FONT=Lucida Calligraphy][SIZE=3][FONT=Verdana][B]Psy do konkursu można zgłaszać od dnia 27 września do 27 października.[/B][/FONT][/SIZE][/FONT][/CENTER] [SIZE=3] [/SIZE] [FONT=Lucida Calligraphy][SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Przy zgłaszaniu psów podajemy 4 zdjęcia. [/FONT][/COLOR][COLOR=black][FONT=Verdana](Trzy do 3 pierwszych tematów + jedno wybrane)[/FONT][/COLOR] [/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Obok każdego zdjęcia piszemy numer do tematu danej fotografii.[/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black][FONT=Verdana]Nad zdjęciami prosimy również o podanie:[/FONT][/COLOR][/SIZE][SIZE=3] [B]Imienia Psa [/B] [B]Imienia Wlasciciela [/B][/SIZE] [/FONT][/quote] A nie można wziąć udziału np w 2 kategoriach? Trzeba we wszystkich od razu?
-
[quote name='kaLOlina'] -ustalmy-czlowiek nieraz je gorsze rzeczy niz jego pies [/quote] No właśnie, gdzieś ostatnio czytałam (Polityka? Gazeta Wyborcza?), że niejednokrotnie karma dla psów zawiera mniej "śmieci" niż sklepowa wędlina :). Moje psy i koty są na Purinie lub RC i nie wydaje mi się, żeby te karmy szkodziły im bardziej niż domowe jedzenie. Niewątpliwie natomiast kiepsko wpływają na nie różne psie ciasteczka kupowane na wagę - [B]zawsze [/B]kończy się problemami żołądkowymi :-(.
-
[quote name='TresuraPsowCywil']Witam, Zapraszamy do obejrzenia naszych zajęć i porozmawiania z kursantami - [URL="http://cywil.pl"]Cywil Tresura Psów - psie przedszkole, szkolenie psów[/URL] Pozdrawiam, Marcin[/quote] Weszłam na tę stronę, ale nie ma tam żadnych informacji o metodzie szkolenia...
-
[quote name='aniaijaga']Mi kiedyś kobieta w zoologiku powiedziała, że pies powinien zalatwiać się raz dziennie, lub nawet raz na dwa dni. Może ktoś oceni, czy to dobra rada- słysząc to trochę mnie zatkało.[/quote] Mnie się wydaje, że raz na dwa dni to strasznie rzadko. A czy to przypadkiem nie zależy od częstotliwości karmienia? Moje psiaki dostają dwa razy dziennie, rano i pod wieczór.
-
Zapewne będzie to dość głupie pytanie, ale skąd właściwie wiecie, ile razy dziennie powinien załatwiać się pies? Kupy zawsze oglądałam, ale nad częstotliwością nigdy nie myślałam :oops:. Dostają na zmianę Purinę i RC, po żadnym nigdy nie było problemów, więc do głowy mi nie przyszło, że częstotliwość to też może być problem.
-
Moje szczęście, kiedy braliśmy je ze schroniska w połowie lipca wyglądało tak: [URL="http://www.psianiol.org.pl/adopcje?species=d&status=2&page=9&id=1297"]Fundacja Azylu pod Psim Aniołem[/URL] (link, bo nie chcę wklejać nie swojego zdjęcia) A teraz jest tak: [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/7606/najlepszazabawkatotakak.jpg[/IMG] [IMG]http://img59.imageshack.us/i/najlepszazabawkatotakak.jpg/[/IMG][URL="http://g.imageshack.us/img197/lufkotejzabawkiniewolno.jpg/1/"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/[IMG=http://img197.imageshack.us/img197/lufkotejzabawkiniewolno.jpg/1/w320.png][/IMG][/URL][IMG]http://img197.imageshack.us/img197/1047/lufkotejzabawkiniewolno.jpg[/IMG] Nie wiem, czy bardzo się zmieniła, ale wydaje mi się, że ma teraz szczęśliwe spojrzenie i wyraz pyszczka :) [IMG]http://img197.imageshack.us/i/lufkotejzabawkiniewolno.jpg/[/IMG]
-
Jak bardzo jestescie przywiazani do swych czworonogow???
nat. replied to Beamic's topic in Owczarek niemiecki
Bardzo! Ostatnio wyjechaliśmy na kilka dni i umierałam ze zdenerwowania, bo było to moje pierwsze rozstanie z obecnymi zwierzętami. Bałam się, że psy będą smutne i osowiałe, a koty obrażone, ale to ja byłam osowiała :D. Zwierzęta niemalże nie zauważyły różnicy miedzy nami, a naszymi znajomymi. Najchętniej nie rozstawałabym się z nimi nawet na chwilę :). -
Spaniel bretonski juz w nowym domu. Dziekujemy.
nat. replied to monika55's topic in Już w nowym domu
To ja mogę zadeklarować 30, żeby było do 100. Ale pierwszą wpłatę mogę robić dopiero na początku października, bo mam już puste konto :(. Jeśli ktoś będzie robić bazarek, mogę przekazać kilka rzeczy na sprzedaż. -
Dzięki! Też zgłosiłam się na to szkolenie. Może w końcu będę mogła chodzić z nimi na normalne spacery :cool3:
-
Jest jeszcze jeden całkiem niezły sposób na rozwiązanie tego problemu - zamykana od góry kuweta z drzwiczkami. Oczywiście szczeniak się zmieści, ale jak podrośnie nie da rady dostać się do zawartości.
-
Dzięki, napisałam wczoraj do nich mail z kilkoma pytaniami i czekam na odpowiedź:). Jeśli cena nie będzie kosmiczna zdecyduję się na ich szkolenie.
-
[quote name='Laima'][B]nat. [/B]a jakie witaminy dawałaś? Twoje psy były wtedy szczeniakami, czy jako dorosłe grzebały w kuwecie? Pytam, bo kociętom raczej nie powinno się podawać witamin, z psami pewnie jest podobnie(?)[/quote] Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że kociętom nie powinno podawać się witamin. Na szczęście w przypadku moich nie było takiej potrzeby :). Ale właściwie czemu nie? Pomijając to, jak fajnie podaje się kotom tabletki :D Witaminy zalecił weterynarz, obydwie miały około 6 miesięcy. Trafiły do mnie w takim wieku, jedna z ulicy, druga ze schroniska, więc w ich wypadku mogło to być niezbędne. Skoro u Ciebie jest szczeniak, wydaje mi się, że jeśli od początku jest dobrze karmiony, może w ogóle nie być takiej potrzeby. A witaminy nazywają się Wita-Vet.
-
Z doświadczenia wiem, że psiaki niestety zaglądają do kuwety, ale zazwyczaj z braku witamin. Moje po około 2-miesięcznej kuracji witaminowej przestały zwracać na kocie kupska uwagę :)
-
Czy znacie może dobrą szkołę dla psów, której zajęcia odbywają się w Warszawie na Polach Mokotowskich? Nie dam rady dojeżdżać z psami komunikacją miejską, a Pola mam niemalże pod domem. Chodzi mi oczywiście o szkolenie metodą pozytywną, głównie posłuszeństwo, ale przydałoby się też trochę socjalizacji. Psiaki są w wieku 8 miesięcy i 1,5 roku. Do tej pory znalazłam szkołę Azorres, ale mam wątpliwości, szczególnie po przeczytaniu wątku o niej na forum. No i cena dosyć wysoka (850 zł od psa). A może wszędzie są takie ceny?
-
Nie wiem, jak jest z drewnianym, bo moje koty używają silikonowego i ten na pewno psiakom nie szkodzi, bo rzeczywiście nie omieszkały spróbować zawartości kuwety :D. Załatwiania się na zewnątrz uczyłam je jednak tradycyjną, gazetową metodą, żeby przypadkiem potem nie próbowały korzystać z kuwety :).
-
Spacer przed wyjściem trwa około 40 minut, zabieramy zawsze obydwa psy, dzięki czemu mogą się pobawić, ale zdarza się też tak, że zostaje np. po 2 godzinnym spacerze i sytuacja po powrocie wygląda tak samo. Na razie łóżko zabezpieczamy folią, a na to psia kapa (bo inaczej folia skończyłaby rozerwana na strzępy :D), która oczywiście po powrocie do domu ląduje w pralce, ale krzesła to chyba rzeczywiście lepsze rozwiązanie. Z pozostałymi zwierzakami dogadała się bardzo dobrze, szczególnie z drugą suczką, która ma około 1,5 roku (około, bo psiak trafił do nas rok temu "prosto z ulicy" i dokładnego wieku nie możemy stwierdzić) i najmłodszym też "około" 4-miesięcznym kotem. Jak była uczona - krok po kroku, czyli najpierw krótka nieobecność, kilkunastominutowa, a potem stopniowo coraz dłuższa. Co do przepoconej koszulki - czy ta metoda nie skończy się tym, że potem będzie brała sobie nasze rzeczy sama? Trochę się tego obawiam, bo dwie pary butów już poszły do kosza :D. Dodam jeszcze, że zostawiamy zwierzętom włączone radio, a kiedy mamy wrócić po zmierzchu - również zapalone światło. Zawsze mówię im, żeby poszły spać i kiedy wrócimy. Nie żegnam się z nimi wylewnie, ani też nie witam. Nigdy nie wyją pod drzwiami. Największy problem polega na tym, że sama nie do końca potrafię znaleźć w tym jakąś regułę, bo zdarza się i tak (chociaż niestety rzadko), że zostaje na 4 godziny i nic nie nabroi, ale i tak, że zostanie na 40 minut i po powrocie mamy sprzątanie :(.
-
Witam! Około 2 miesiąc temu zaadoptowaliśmy ze schroniska suczkę, która w tej chwili ma mniej-więcej 8 miesięcy. To jej pierwszy domek, wcześniej wychowywała się z innymi psami na ulicy. Jest dość bojaźliwa, ale w porównaniu do początków - zrobiła ogromne postępy. Pojawił się jednak problem, kiedy wychodzimy z domu, a mianowicie - pies załatwia się wówczas na łóżko. Domyślam się, że jest to wynik stresu, jaki powoduje nasze wyjście. Dodam, że mamy jeszcze jedną suczkę i trzy koty, więc nie zostaje zupełnie sama. Staraliśmy się przyzwyczajać ją "krok po kroku", czyli od krótszych do dłuższych nieobecności, ale nie odniosło to pożądanego skutku. Od razu zaznaczę, że rozwiązanie typu kojec czy klatka nie wchodzą w grę, bo naszym głównym celem jest nie to, żeby nie zastawać za każdym razem łóżka w moczu i odchodach, ale to, żeby piesek się tak nie denerwował. Nie mamy też możliwości zamykania psa w innym pomieszczeniu, bo mieszkamy w kawalerce (zresztą takie rozwiązanie też nie wydaje nam się mniej stresujące dla psinki). Czy komuś udało się rozwiązać podobny problem? A może znacie jakiegoś dobrego behawiorystę z Warszawy, który mógłby coś poradzić? Bardzo proszę o pomoc!