Jump to content
Dogomania

nuleczka

Members
  • Posts

    195
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by nuleczka

  1. Przejdzie albo i nie. Jeśli właściciel nie jest atrakcyjny dla psa, to ten szuka zabawy i zainteresowania u innych psów i będzie uciekał. Znam psy, które, pomimo że dawno osiągnęły dojrzałość, to im nie przeszło, bo właściciel nudny i nie pracuje z psem, nie robi z nim nic poza wyjścia na spacery. Ja mam zawsze ze sobą zabawki i smakołyki, to jest wersja ekstremalna, bo mam 3 piłeczki, drewniany aport i fresbee, do tego torebke smaczków. Moja psica zawsze biegła do psów jak była szczeniakiem, pracuję z nią stale, ale dopiero jak miała jakieś półtora roku to zauważyłam widoczne efekty mojej pracy. Jako nagrody stosuję czasem piłkę, czasem aport, czasem coś do zjedzenia, a czasem przez cały spacer nic nie wyciągam. Jest to zestaw spacerowy, pies widzi te zabawki tylko na spacerze i to ja decyduję kiedy je mam wyciągnąć, a kiedy schować i w co się bawimy. Efekt jest znakomity, polecam, do tego jeszcze ćwiczenie skupienia na przewodniku i mamy spokojny spacer
  2. Oj, dawno tu mnie nie było, szok, że to Gutka dopadło. Życzę zdrówka. A co do Częstochowy, skąd jestem, to dobrze mi się wydawało, że właścicielka rudej czupryny, która na wystawie kręciła się koło budek z jedzonkiem, jest mi skądś znana. Świadoma możliwości omamów siedziałam cicho. Buziaki dla Was
  3. można spróbować "spalić miskę", czyli jedzonko jako nagroda za wykonanie komend na spacerze. U mojego psa to działa, bo nie je suchej z miski, tylko musi ją sobie upolować, wtedy je aż miło, je powoli, bo musi najpierw się do jedzonka dostać. Polecam próbować różnych metod
  4. Przez chwile był materiał z Kaukazami, był i zniknął...
  5. A ja podpowiem, że ogromnym zainteresowaniem cieszyć się będą nasze rodzime myśliwskie rasy, o których wciąż tak mało się mówi, zdecydowanie za mało. Na pewno przepiękny Gończy Polski, który ma ogromną rzeszę miłośników, Ogar, tak różny od Gończaka, chociaż o wspólnej historii. Mamy coraz więcej rewelacyjnych hodowli, są ludzie totalnie zakręceni, którzy pracują z psiakami i mają wiele do powiedzenia na ten temat
  6. Przekleiłam tylko linka, przeglądając stronę schronu rzucił mi się w oczy. Nic więcej nie wiem
  7. [url]http://czestochowa.schronisko.net/adopcja-id-69473.html[/url] airedale terier w schronisku w Częstochowie
  8. Szukam teraz nowego miejsca na wyprawę, niezbyt dalekiego od Częstochowy, okolice Kroczyc (Skały Kroczyckie, Góra Zborów super), Siamoszyc zaliczone, w okolicy Ogrodzieńca trudno o nocleg z psem, nie chce psa męczyć daleką drogą (max 2-3h), więc gdzie by tu.....
  9. Nam najlepiej było w Górach Stołowych, poza sezonem, Bieszczady średnio (może kiedyś się zbiorę na opis szlaków przebytych z psem), najlepsza jest dla nas Jura Krakowsko-Częstochowska, ze względu na bliskość, naszym ukochanym miejscem są Sokole Góry koło Olsztyna, szlaki super oznaczone, można sobie zrobić wycieczkę godzinną, ale można też 3-4 godzinną, dodatkowo Mały Giewont i inne skały do odwiedzenia, trasę można sobie urozmaicić w zależności od nastroju. Tłumów nie ma, chociaż w niedziele po obiedzie robi się gwarno przy wejściach na szlaki
  10. W tym zdążyłam się zorientować, mało to nie kosztuje
  11. I ja się dołączę do dyskusji. Mam lękliwego psa, bardzo niepewnego siebie, cały czas myślę jak jej jeszcze mogę pomóc. Wymyśliłam klatkę. Przekonała mnie książka Jona Katza ,Wszystko co usłyszałem od moich psów, tam klatka służy jako narzędzie szkoleniowe, jako oaza spokoju. Pies jest dla mnie członkiem rodziny, śpi z nami na łóżku, zabieram ją na wakacje, gdzie często ma problem z zaakceptowaniem nowego miejsca, nie mogę jej nawet na chwilę zostawić samą w pokoju, bo baaardzo się stresuje. Poza tym w domu stresują ją hałasy z zewnątrz, widać, że nie chce już się tym przejmować, nie ma na to siły, szuka u nas wsparcia. Dodam że pracuję z nią cały czas, prowadzimy trening uspokajający, ma dużo spacerów, robię wszystko żeby była szczęśliwym psiakiem. Myślę że klatka będzie dla niej dobrym rozwiązaniem, kilka tygodni przyzwyczajania i mam nadzieję znajdzie swoją oazę spokoju, klatka przyda się na wyjazdy itd itd. Klatka to super sprawa, ale umiejętnie wykorzystana. Zabieram się do szukania klatki
  12. Hehe no ja nie z tych, ja tylko puszczam luzem wszędzie gdzie się da, żeby mogła uprzykszyć innym górskie wycieczki:diabloti::eviltong:. A tak na serio, to nie właże tam gdzie nie wolno z psiakiem, a że bez niej to urlop nie ma sensu, więc wybieram miejsca przyjazne zwierzętom. DZięki za info, na pewno skorzystam
  13. 'Wszędzie' oznaczało że męczące trasy też nas interesują. A pytanie dotyczyło ciekawych i dostępnych dla psów tras
  14. [quote name='Ania i Salma']Pod koniec sierpnia jedziemy na wesele do Rzeszowa. Chcielibysmy połaczyc to z wakacyjnym wyjazdem w Bieszczady, bo w tych górach jeszcze nie bylismy :p Niestety Salcia ma juz swoje lata i coraz czesciej dokuczają jej stawy :shake: Mozecie polecić miejsca w ktore mozna bez problemu jechać z psem (gdzie mozna wedrowac z psem i gdzie znajda sie lokale gastronomiczne w ktorych wpuszczaja z czworonogami) oraz gdzie trasy nie sa, ze wzgledu na Salcie, zbyt wymagające?[/QUOTE] Dołączam się do pytania. Też jadę w Bieszczady, ale my możemy łazić wszędzie, bo psiak młody i energiczny. Gdzie można w kilka osób z psiakiem zanocować i gdzie pójść na włóczęgę?
  15. Dawno się nie ujawniałam, ale zaglądam do Was regularnie, zawsze po "łykendzie" czekam na nowe foty. Moja psica ma psiapiółę- teriera tybetańskiego, kudłatego, takiego mopowatego, jak widzę co ona na sobie/ze sobą wynosi ze spaceru, to się zastanawiam ile czasu trzeba poświęcić na doprowadzenie do porządku tych dwóch wiecznie tłukących się zbirów. Ile ja bym dała żeby moja psica miała siostre! Tarmoszenia życzę wiele.
  16. Próbowałam karcić na różne sposoby moją suczkę, zwłaszcza że była/jest upartym gównojadem, zdarzało jej się to na każdym spacerze. Teraz stosuję NIe Wolno i ignoruję, chowam zabawki. Nie działa od razu, ale mała bardzo rzadko teraz się rzuca na takie smrody. Często też mówię 'e e' taki dźwięk smieszny, ale łatwo ropoznawalny dla psa. A poza tym wpycham w nią smaki, rzucam piłeczki, im starsza tym większą jest to dla niej nagrodą samą w sobie
  17. Buuu A ja miałam dzisiaj napisać, że szwy ściągnięte i super chruper. A tu doopa. Na dwie godziny przed ściągnięciem szwów, ja sobie przymknęłam oko, by odespać nocną zmianę (poprosiłam mamę o pilnowanie zgagi) a ta dorwała się do szwów pomimo abażurku. Lała jej się krew, wyglądało to jak po jakiejś masakrze. Wizyta u weta, ten uspokaja, przemywa ranę, ściąga szwy, daje antybiotyki, leki przeciwświądowe i przeciwzapalne i kolejne dni jako lampionik i pilnowanie do co najmniej poniedziałku. Zrobiła sobie niezłą rane, krew jej się sączyła przez kilka godzin. Znowu pilnowanie na spacerach, omijanie z daleka psich przyjaciół i tłumaczenie, że chora, że po operacji. Jazda....mam nadzieje że w poniedziałek jej się zagoi i wrócimy do normalności
  18. Nie mogłam dzisiaj uwierzyć własnym oczom. Postanowiłam dzisiaj 'spalić miske' i co:crazyeye:??? Efekt oszałamiający! :multi:Pochowałam w mieszkaniu małe kupki suchej karmy i kazałam Nuli szukać....nie pamiętam kiedy zjadła takie ilości suchej, bez dosmaczania! A jaką radochę miała! Nie miała nawet czasu szczekać na gościa, bo tu taka zabawa była, rewelacyjny sposób na urozmaicenie psu posiłku:klacz: najadła się , jak świnka:diabloti:
  19. Poryczałam się. Mnie ruszyło, ale czy ruszyłoby to tych, do których film powinien w głównej mierze trafić? Tych, których główną cechą jest brak wrażliwości i rozwój empatii na poziomie drewnianego stołka? Ale każdy sposób jest dobry, trzeba próbować, poruszać problem, chwała ci za to Mateusz!!!
  20. Uwielbiam merlaczki. Zgłaszam się jako fanka Fircyka, ach ale marzy mi się taki psiak....BUziaki xxx i mizianko dla chłopaka
  21. Skusiłam się ostatnio na reklamowane 'suszone mięso wołowe z dodatkiem probiotyków' Maced. Podobno działa jako dosmaczacz, ale chyba tylko według producenta, jak psica tylko to poczuje to omija z daleka, choćby nie wiem jak była głodna.
  22. [quote name='Agaszka']Nuleczka a mogłabyś przesłać namiary na te kwatery w Wambierzycach. Chciałam ze swoja psica pojechać na weekend majowy i własnie szukam kwater jakiś. Dzieki[/QUOTE] [CENTER][B] [COLOR=#000000]MARIAN GANCARSKI[/COLOR][/B][/CENTER] [CENTER] [COLOR=#000000]Gospodarstwo Agroturystyczne[/COLOR][/CENTER] [CENTER] [COLOR=#000000]Skansen - mini ZOO[/COLOR][/CENTER] [CENTER] [COLOR=#000000]57-411 Wambierzyce [/COLOR][/CENTER] [CENTER] [COLOR=#000000]ul. Wiejska 52[/COLOR][/CENTER] [CENTER] [COLOR=#000000]tel. (010...74) 871 91 84[/COLOR][/CENTER] [CENTER][B] [COLOR=#0000ff]www.gory.info.pl/skansen [/COLOR][/B][/CENTER]
  23. A tak i Konga- w życiu nie widziałam takiego w sklepie. No i ciasteczka psie, na treningi zabieram mieszankę różnych dropsów, pasków mięsnych, ciasteczek, parówek, które muszę kompletować w sklepach internetowych. No i penisy wołowe, w Kakadu u nas są, ale w takiej cenie, że uuuuu szkoda gadać, a moja psica je kocha......
  24. CZyli podsumowując: więcej karm, saszetki, obroże, szelki, smycze, a czy widział ktoś w sklepie haltery albo takie specjalne narzuty na tylnie siedzenie? A takie świżutkie żwacze? Bo ja tylko takie jakieś stare wynędzniałe uszka po 3.50 sztuka. Albo normalne latające freesbe, co jeszcze? A ubranka? Jak ktoś ma doga i zimno mu w dupsko, chciałby może jakąś derke, którą trzeba przymierzyć, jak tu wejśc do zoologa który jest w centrum handlowym?
  25. Hawanka, nie jestem ekspertem, ale też mam w domu niejadka. Zmiana karm nic nie dała, oprócz tego, że wiem których absolutnie nie tknie. Do 6 miesiąca jadła troche więcej niż połowe dziennej dawki karmy, aż w końcu tadaaam dorzuciłam jej do karmy odrobine jogurtu, zjadała wszystko! Ale znowu jej się znudziło i znowu odmawiała jedzenia, potrafiła kilka dni nie jeść. Teraz ma rok i dalej jest wybredna. Dosmaczanie karm to już u nas norma, najważniejsze, żeby zachęcić ją jakimś innym, smakowitym zapachem,a to poleję odrobiną rosołku, a to zmieszam z kawałeczkiem (podgrzanego, bo lepiej pachnie) kurczaczka czy innego mięska, zjada wszystko! Niektórzy poradzą, że jak pies nie chce jeść to micha do góry i dziękuję (to często działa), po kilku takich akcjach zmądrzeje i zje wszystko. Ja też tak robiłam, efekt był taki że miałam głodnego psa, który szukał jedzenia na spacerach w pobliskich krzakach, a jadła niewiele karmy w domu. Życzę dużo cierpliwości i powodzenia
×
×
  • Create New...