-
Posts
195 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by nuleczka
-
ja zielone forum tylko podglądam,regularnie, w sumie to codziennie tam jestem, noo dobra kilka razy dziennie, jak tylko włącze komputer(każdy ma jakąś słabość;). Jak zobaczę gończe z forum na wystawie to się cieszę jak dziecko, zagaduję ich, miziam psiaki, robię wywiady. Na żywca, oprócz wystaw spotkałam tylko raz gościa na spacerze z gończym, za bardzo nie wiedział co ma a ja bym psiaka mu najchętniej zjadła, taka nawiedzona hehe. A masz zdjęcia jaga? Jak ci się z nim pracowało? Jakim był psem? No że już nie wspomnę, że zdjęcie Arona też by się przydało. Na zielonym smyka już widziałam, jak takie maleństwo mogło zniszczyć cokolwiek, taki aniołek hehe
-
[url]www.[B]forum[/url][/B].[B]polskigonczy[/B].avx.[B]pl[/B]/ to jest właściwa strona, wszystko jasne
-
Cieszę się że macie wątek swój. Pytanko od razu, co wspólnego z twoim psem ma ta suka [B]Verena Petrus et Lupus FCI[/B] ? Matka twojego szczeniora? daj kres moim wątpliwosciom i wyjaśnij. A poza tym pokaż zbója
-
[QUOTE]Szukam kontaktu z kolegami/koleżankami którzy mają doświadczenie z tą rasą. [/QUOTE] polskigonczy.pl tam jest wszystko co można chcieć wiedzieć o gończych, mnóstwo osób polujących z gończymi, mnóstwo hodowców, ogólnie gończo zakręceni ludzie. Masz pierwszego dzikarza Rzeczypospolitej, gratuluje! Jak pracowałeś z jagiem, to będziesz też potrafił z gończym, o niebo prostszy pies w obsłudze no i ta pasja! Z włóczką można ze szczeniorem popracować, potem zagroda. Ach co to są za psy! Chętnie poczytałabym o waszej współpracy, wątek macie gdzieś? MilczeQ poprosimy zdjęcia, co u was słychać?
-
[QUOTE]Ja też mam Gończego Polskiego. Planuję z nim polować. [/QUOTE] pies jest z hodowli? Jesteś myśliwym/dianą? Uważam że taki pies jak gończy musi coś robić, bo to typowy pracoholik z nadmiarem energii
-
[QUOTE]Nie miło jest słyszeć o własnym psie "kundel", to dość przykre, nie uważasz[/QUOTE] nie uważam [QUOTE]mogę na Ty[/QUOTE] jasne! [QUOTE]Nie przesadzamy tutaj troszkę?[/QUOTE] ani odrobinę No ale żeby wątek Bohuna nie stał się polem bitwy i próbami przeciągnięcia kogoś;) na ciemną stronę mocy:mad: to ja już skończę. Jeśli będziesz chciała podyskutować to wiesz gdzie mnie szukać. [QUOTE]Ćwiczymy z nim ciągle.[/QUOTE] i o to chodzi Tylko pokaż nam tego przystojniaka, bo z tego co widzę ma cudny łeb, samczy, jak to mądrzy ludzie mówią. Ciekawa jestem jaką ma budowę, czy jest z gigantów, [QUOTE]i tak na wystawy żadne nie będę chodzić[/QUOTE] aj z tym to pojechałaś, ring gończych jest najpiękniejszy ze wszystkich, nic tylko je wszystkie wycałować! Najchętniej zabrałabym całą stawkę do domu!
-
Polecam poczytać o hodowlach i pseudo(niezarejestrowana w ZK, sprzedające kundle, czyli psy o nieudokumentowanym pochodzeniu). Sprzedawanie psów bez rodowodów jest od tego roku nielegalne. Więc wedle prawa kupiłaś kundla. Jest wiele ciekawych artykułów mówiących o historii gończego, o odtwarzaniu rasy (księga wstępna jest wciąż otwarta), o znaczeniu połączeń hodowlanych, o celach hodowli. Poza tym to psy o dość poważnych problemach charakterologicznych, o czym głośno się nie mówi, a nieprzemyślany miot nie wnosi nic ważnego do rasy a tylko zapełni kieszeń sprzedającego. Na każdej wystawie rozmawiam z właścicielami i hodowcami gończych, widzę jak psy się zachowują w sytacji stresowej, mogę z psami nawiązać kontakt i to sobie cenię najbardziej w zarejestrowanych hodowlach. Tak czy inaczej masz już psiaka. Pracuj z nim jak najwięcej, już od teraz, bo to zaowocuje. Największy nacisk połóż na socjalizację z ludźmi i psami, bo tu może się pojawić problem po osiągnięciu dojrzałości przez psa. Chciałaś czy nie masz mój wywód, wybacz mnie, zafiksowanej na gończych. Czekam na zdjęcia i relację z codzienności z gończym
-
Witamy Bohuna. Coś o rodzicach napisz, polują? Co chcesz robić z psiakiem, bo gończy nie nadaje się na kanapę, chyba że po intensywnej pracy, to zalegnie i na pół dnia. No i dlaczego akurat ta rasa? I to jeszcze z pseudohodowli, nie bałaś się? Widziałaś rodziców? Ja mam fioła na punkcie gończych, i im więcej wiem, tym bardziej mam świadomość że ta rasa to wyzwanie, że zmienia życie, albo je dokumentnie utruje! [QUOTE]Ostatnio bardzo mnie interesuje pies tej rasy[/QUOTE] Polecam zielone forum gończakowe, tam wszystkiego się dowiesz, nawet tego, czego nie chcesz. Śledzenie codziennego życia tych psów najlepiej uświadamia w kwestii rasy
-
Przepiękny psiur. Masz sforę typowo myśliwską, psiaki polują? Wrzucaj zdjęcia, bo mała jest niesamowicie fotogeniczna
-
[QUOTE]ja zamawialam z [URL="http://abamax.pinger.pl/m/10471909/abamax-ubranka-i-legowiska-dla-psow"]ABAMAX[/URL] [/QUOTE] Ja też, od forumowej [B]gosiaja[/B]. kubraczek uszyty na wymiar, bez dodatkowych opłat, a cena naprawdę rozsądna. Polecam. Jesteśmy na etapie zaprzyjaźniania się z ubrankiem, ale szczerze mam nadzieję że ten sezon zimowy mamy juz za sobą.
-
[QUOTE]a Lasek Aniołowski mamy przespacerowany wzdłuz i wszerz- prawda nuleczka? [/QUOTE] oj prawdę ta kobieta prawi, nasze psice od szczeniaka razem eksplorują każdy dostępny krzaczek A co do pracy w tym... ekhm grajdole to szczerze, życzę dużo szczęścia
- 83 replies
-
- częstochowa
- czewa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Tak zarekomendowałaś swojego psiaka, że trudno odmówić. Daj znać jak już się przeprowadzisz. gdybyś odkopała stary wątek spacerów w czewie, to są zdjęcia właśnie z okolic Lasku Aniołowskiego, aktywnie się socjalizowałyśmy. To był rok 2010 zdaje się
- 83 replies
-
- częstochowa
- czewa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Hej, żeby nie było że nie ma dogomaniaków z Częstochowy! Jestem z Czewy, ale ze względu, że moja psica czuje się mało komfortowo przy dużych psach, a widzę że masz haszczaka, to wspólny spacerek raczej odpada. Mój ulubiony teren spacerowy to okolice Lasku Aniołowskiego, dzielnica północ, blisko trasy. Jest tu fantastyczna psia społeczność, wszyscy się znamy. Drugie miejsce, to Sokole Góry koło Olsztyna, tam naprawde polecam, fantastyczne miejsce, na rower, na spacer, zaprzęg też chyba dałoby radę
- 83 replies
-
- częstochowa
- czewa
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Od niedawna jest w sprzedaży długo wyczekiwana książka Jacka Gałuszki "Aria,równaj-skuteczna nauka chodzenia na luźnej smyczy", serdecznie polecam
-
[I]Pora umierać[/I], film o parze przyjaciół- starszej kobiecie i border collie, rewelacyjny
-
ja stosowałam rumen tabs+ świeże żwacze (kupowane na necie- rewelacja, na tyle świeże, że przez opakowanie czuć je). Po około pół roku przeszło, teraz stosuje tylko żwacze profilaktycznie. Miałam duży problem z moim gównojadem, szukała obsesyjnie kup, a wiosną żarła wszystkie, psie, ludzkie, innych zwierząt, co popadło. Od roku nie zjadła żadnej, absolutnie żadnej kupy
-
Przez 26 lat życia mieszkałam na wsi. To, co się działo z psami u mnie na podwórku to dla mnie trauma dzieciństwa. W pewnym momencie, już jak byłam nastolatką nie było żadnego psa, na szczęście. Psy sąsiada też łatwo nie mają. Wierzę, że są tacy, którzy traktują psa jak czującą wrażliwą istotę. Jestem tam, na wsi, dość często odwiedzając rodziców. Moją psicę pokochali, dla mamy jest bardzo ważna, ale hmmm mężczyźni tam to dziwni ludzie. Sterylizacja? Przecież to wg dużej liczby osób okaleczanie psa, pozbawianie "tej jedynej przyjemności". Przecież wiadro wody każdy ma na podwórku, to nie kosztuje wiele zachodu wrzucić szczeniaki do niego. Ja kiedyś swojego psa znalazłam w stawie za domem, drugi wegetował przy łańcuchu po łokcie w bagnie, zabijanie psa bo kaczątko gonił i się bawił nim, aż zamęczył. Norma dla nich. Coś jeszcze?
-
Byliśmy w sierpniu w Jastarni, w przyczepie kempingowej. Do psiej plaży ok. 1,5 km lasami, wejście nr 55. rewelacyjna plaża, mało ludzi w porównaniu z tym co się działo naokoło. Dużo pozytywnych ludzi, psiaki bawiły się między sobą, mój pies miał tyle wrażeń że odsypiała tydzień. Pogoda nas nie rozpieszczała, więc wszystkie trasy złaźiliśmy, w deszczu oczywiście. Spacer z Helu do JAstarni zajął nam 6 godzin, idąc tylko lasami. Hel- nic ładnego, zwłaszcza w strugach deszczu hehe, plaża brzydka, port taki przemysłowy. Trasa z fortyfikacjami bardzo ciekawa, po drodze można spotkać wiele ciekawych budowli, zwłaszcza okopy w doskonałym stanie ciągnące się kilometrami. Okolice Hel Bór do Juraty to odcinek najcięższy, uparliśmy się iść cały czas lasami, ale ścieżek trzeba szukać, bo nagle się urywają, a jeśli są to piaszczyste i zryte jakby zaorane. Natomiast od Juraty, to już luzik. Widać na całym Helu dużo śladów dzików, nawet buchtowiska były, obawiałam się nieco, co by nie trafić na nie, bo w poszukiwaniu możliwości dalszego przejścia wchodziliśmy na tereny podmokłe i gęsto zarośnięte,gdzie dawno człowieka nie było. W samej Jastarni ścieżka edukacyjna "Torfowe Kłyle", o długości prawie 2 km, przeszliśmy ją dwukrotnie, bardzo urokliwe, z widokiem na Zatokę, nie było ludzi, ale może dlatego że znów padało heheh. Nie była to ścieżka dla pań w klapeczkach, raczej taka do umazania się błotem
-
Sama będę wdzięczna za info, ale z tego co wiem to w Czewie lipa w tym temacie
-
Beza i reszta - czyli galeria szalonych bab (i nie tylko)
nuleczka replied to Eriu's topic in Foto Blogi
Dorotka nam się wymknęła zagramanice i ma niecne plany przemycić psa. Mam nadzieję, że tam na północy mają internet i w końcu zajrzy na dogo, nie można tak zaniedbywać bloga -
Rewelacyjna wiadomość, Kreon wczoraj został adoptowany. Jestem po rozmowie z dziewczyną, która włożyła wiele serca i czasu w jego szczęście. Cuda się zdarzają. Kreon przeszedł metamorfozę, w hoteliku włożono w niego wiele pracy, potem DT i tadaaam. Umie chodzić na smyczy, nauczył się ufać ludziom. Kreon ma swój domek. Uratowany!!!!
-
Chciałam podziękować osobom, które wsparły finansowo Kreona, aż mi się łezka zakręciła w oku. To cudowne, że ktoś znajduje czas i wygospodaruje pare groszy dla jakiegoś psiaka. Psiaka- Kreona. Kreon uwielbia spacery, fantastycznie się trzyma człowieka. Jak wołałam swoją zmanierowaną sukę, to on był przy mnie pierwszy. Kreon nie wie jak pokonać swoją nieśmiałość, trzeba go tego nauczyć!
-
Najbardziej jest mu potrzebny DT, trzeba się przebić przez mur do niego. W takim stanie nikt go nie weźmie, bo to dzikus straszny
-
Cichutko tuta. Kreon dalej jest w hotelu, niestety nie ma tam mowy o wystarczającej socjalizacji. Powinien być blisko człowieka, powinien uczyć się człowieka. Ma jeszcze jakiś tydzień zapewniony w hotelu, gdyby w tym czasie zwolniło się miejsce w którymś z fundacyjnych DT, Kreon mógłby z niego skorzystać, ale teraz wiadomo ludzie wyjeżdżają na urlopy , nie chcą brać kłopotu na głowę