-
Posts
943 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by asik007
-
Skrytek na 100% ma grzybicę. I tak jak piszesz zdrowy pies się nie zarazi tym bardziej, że Skrytek ma już szczepionki na grzyba, świerzba, nużeńca (te ostatnie były podane na wszelki wypadek) za sobą z tego co wiem to już dostał w poniedziałek drugie dawki. Ale istnieje możliwość bardzo mała, że jakis pies się zarazi. 100% pewności będzie po odrośnięciu nowj sierści więc trzeba liczyć jakieś sześć tygodni.
-
Amalamutko co tam u Werci pieszczoszka?
-
Podniosę Nestorka szukającego domku.
-
Właśnie wróciłam od Skrytka. Jest wszystko super! :multi::multi::multi: Skrytek super szczęśliwy, było dużo siusiu i kupka. I zjadł pięknie. No i ciekawostka Skrytek nie umie prawie nic zrobić bez merdania ogonkiem. Nawet jak je to nim merda. Już się nie drapie. No wogóle jest takie cudeńko, że tylko go zjeść z miłości można. Dzisiaj była na dyżurze taka młoda Pani Doktor i zrobiłyśmy Skrytkowi dużą klatkę, ma teraz jeszcze raz tyle miejsca. Wysłałyśmy ręcznikami i Skrytuś wydawał się być zaskoczony ale zadowolony. Teraz będzie mógł więcej chodzić. Ale jeśli przyjdzie jakiś inny piesek to wróci do małej. Miejmy nadzieję, że prędko się to nie stanie. Jutro obiecuję zdjęcia.
-
Bumer/Bamber znalazł super dom i super rodzinkę!!!
asik007 replied to agnest's topic in Już w nowym domu
Zuziu jesteś naprawdę aniołkiem i do tego sławnym czytałam w gazecie ;) Bardzo Ci dziekujemy.:Rose: -
Bumer/Bamber znalazł super dom i super rodzinkę!!!
asik007 replied to agnest's topic in Już w nowym domu
Bumer przebywa w jednym hoteliku z Werą i jest tam jeszcze pieszczoch rotek-Nestor -
Bumer/Bamber znalazł super dom i super rodzinkę!!!
asik007 replied to agnest's topic in Już w nowym domu
Śliczny i pewnie jeszcze tęskni. Dobrze amalamutka że wylądował u Ciebie -tam na pewno dojdzie do siebie biedaczek. -
Witaj amalamutko. Teraz będą informacje o psinkach z hoteliku na bieżąco-super. Podnoszę Wercie. Jest przepiękna.
-
Bumer/Bamber znalazł super dom i super rodzinkę!!!
asik007 replied to agnest's topic in Już w nowym domu
Piękny Bumer. -
Sznaucer miniaturowy i jego OSTATNIA SZANSA??? JUŻ w DOMU!!!!
asik007 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
O boże jaki on piękny i dostojny wogóle nie przypomina HIPCIA. :multi: Dzisiaj będę się widziała z mądrymi ludźmi to się zapytam. A czy on jest wykastrowany bo nie pamiętam? -
Wróciłam od Skrytka. Oczywiście zakochana. Nie znałam do tej pory psa, który by tak gadał i opowiadał. Skrytek nie ma dużej anemii. Ale ma 28 000 leukocytów i bierze teraz antybiotyk. Ma za dużo płytek. Ale to może być problem z trawieniem. Dzisiaj zauważyłam nowe rany na ciałku Skrytka. A czochrał się i gryzł strasznie. A było już dobrze. I niestety najprawdopodobniej jest to efekt tego że go dokarmiamy. ON NIE MOŻE JEŚĆ NIC OPRÓCZ KARMY ROYAL SKIN. Skrytek miał robioną zeskrobinę w dniu przyjazdu i nie wykryto nużeńca ani świerzba. Natomiast dostał wtedy szczepionkę na grzybicę, która będzie powtórzona w poniedziałek. W środę jak Skrytek miał narkozę ponownie była wzięta zeskrobina z dwóch miejsc. Również nie było tam nużeńca ani świerzba. Ale na wszelki wypadek dostał jakiś zastrzyk-szczepionkę? na nużeńca i świerzba, która też ma być powtórzona za 15 dni. Wet powiedział, że tego nużenieca i świerzba prawie na 100% nie ma ale zeskrobina nie była robiona z całej powierzchni ciała Skrytka tylko z niektórych miejsc i dlatego dostał ten zastrzyk. Ma tylko grzybicę jest leczona - chyba trochę spaprałyśmy sprawę dokarmiając go. Grzybica też już raczej nie zaraża ale 100% pewności nie ma. Myślę, że on jeszcze trochę tam posiedzi. Badanie krwi mają powtórzyć po kuracji antybiotykiem. Dopóki nie spadną te leukocyty i płytki to chyba będzie musiał tam zostać :placz:
-
[quote name='monika083']slodki jest :loveu: to taki mniejszy rottek ,czy na zdjeciach tak wyszlo?[/quote] Moniko to jest rotek jak najbardziej w typie, bardzo zawzięcie szukałyśmy mu tatułażu bo byłyśmy przekonane, że go ma. Ale on jest niesamowicie chudy. Tu z przodu to jeszcze ma trochę mięśni ale z tyłu to prawie wogóle go nie było. Taki chuderlasek. Powoli dojdzie do siebie.
-
Witam. Właśnie wróciłam od Skrytka. Jest przekochany,rozmerdany i uśmiechnięty. Ale pod gardłem zrobił mu się taki guz. Nie jest duży ale widoczny. Nie byłam w stanie spokojnie porozmawiać z wet bo mieli poród i tysiące innych pacjentów a na korytarzu kolejkę czekających. Na szybko obejrzeli Skrytka i powiedzieli, że to zgrubienie jest tylko na skórze. Obiecuję, że pojadę do lecznicy około 23.00 wezmę kartkę i przepisze wszystkie badania i co miał robione.
-
Nestor bo tak się nazywa nasz pieszczoch jest niesamowitym farciarzem, bo w tym lesie wypatrzyła go Asia, która ma hotelik dla zwierząt i przebywa w nim za darmo. Hotelik znajduję się w Kotowicach w okolicach Rogóźna. Asia jest w nim zakochana. Jest łagodny-ciągle merda ogonem i skacze na wysokość Asi twarzy żeby tylko jej skraść buziaka. Inne psy wogóle mu nie przeszkadzają a teraz hicior-wczoraj chodził po nim kot. Taki jest nasz Rottweiler. Jutro będą nowe zdjęcia to wstawimy.
-
Zuziu ja staram się wszystko opisywać ale to nie tylko ja tam jeżdżę. Jest jeszcze wspaniała cioteczka Agata, która kulinarnie tak rozpieszcza Skrytka,że jak jadę wieczorkiem po jej wizycie to Skrytuś nawet patrzeć nie chcę na jedzenie. Agatka już dzisiaj była. I Bozena, która też dzisiaj jedzie do Skrytka. A ja dopiero wieczorkiem pojadę.
-
[quote name='Asior']no coty.... skrytek maleńki to każdy go mozę wziąć na ręce i wnieść po schodach... nawet jakaś babcia...[/quote] Pewnie kiedyś tak będzie ale na chwilę obecną Skrytek ma dużego stresa jeśli ktoś go podnosi albo dotyka w okolicach pupy lub tylnich łapek. Przydałby się DT gdzie mógłby sam sobie regulować kiedy chce wyjść pochodzić i na jak długo. Wiem, że moje marzenia to prawie utopia ale może?
-
No dobra teraz o Skrytku z dnia dzisiejszego. Jak mnie zobaczył to wyskoczył z klatki zanim podsunęłam koszyk. I tak pięknie i długo się cieszył jak zdrowy, szczęśliwy piesek. Jest niesamowity. Chyba się zakochałam. Ale on już na wszystkich ludzi dobrze reaguje. Myślę, że już go nic nie boli i może dlatego jest taki radosny. Ta pęknięta miednica już się zrosła i nie będą nic robić. Są dni kiedy on ładnie chodzi więc jest nadzieja, że wszystko będzie ok. Ale jeśli w przyszłości by kulał to trzeba będzie usunąć mu jakąś część kości udowej. Nie chcę wymyślać a nie pamiętam nazwy. Zauważyłam, że jemu ta pupa i nóżki się trzęsą tylko wtedy jak za dużo pochodzi i je nadwyręży. Zrobił piękną kupę ale z robaczkami. Podobno dzisiaj rano dostał tabletki na odrobaczenie i dlatego wyszły. Agato twój przysmak znikł w 1 minutę i zmęczony Skrytek (bo dałam mu na końcu wizyty) jeszcze raz z klatki wyszedł po jeszcze jeden kawałek. Na razie jeszcze nie wiedzą kiedy go wypiszą.
-
Dzwoniłam własnie do kliniki. Skrytek się wybudził i jest wesolutki. Niedługo jadę do niego to go nakarmię.I dam mu buzi od wszystkich cioteczek. Krew poszła do analizy. Biochemia w porządku. I najgorsze ma złamanie miednicy w dwóch miejscach. Pani doktor powiedziała, że złamanie jest stare. Czekają na szefa żeby obejrzał zdjęcie. No to albo samochód albo człowiek mu to zafundował.