Jump to content
Dogomania

asik007

Members
  • Posts

    943
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by asik007

  1. [quote name='Anna_33']Mysle, ze tym siusianiem, to trzeba szybko porady u weta zasiegnac. Pewnie zbadac mocz itd. A skora..wiekszosc psow z Boguszyc ma z nia dlugo problemy. Moze ktos ma jakies sprawdzone juz rady? Obu tych psiakow absolutnie bym teraz nie poznala)) A juz stylizacja na pudelka - nie sadzilam, ze sie uda ))[/quote] Aniu mam w domu od dwóch tygodni sunię lessi, która mieszkała w lesie. Załatwia się raz dziennie-niestety w domu. Ale cieszę się, że się załatwia bo przez pierwsze dwie i pół doby nic nie robiła. Na spacery wychodzi ale nie przepada za nimi, jak wraca do domu to cieszy się jak głupia. Rozmawiałam z collcaty i to jest spowodowane stresem. Ale jak piesek się pewniej w domu poczuje to mu to przejdzie.
  2. [quote name='Selenga']Cioteczki z Radomia zajęły się sprawdzeniem DT. Monday postara się dzisiaj podjechać tam.[/quote] Dzięki Selenga jesteś wielka.:loveu: Czyli czekamy na wiadomości jakie jest to DT.
  3. Skrytek ma allegro. :multi::multi::multi:Dzięki wielkie Agnest dostaniesz osobiście buziaczki od Skrytka jak będziemy go zawozić do DT. Dopilnuję osobiście :evil_lol: [url=http://www.allegro.pl/item736404971_skrytek_ma_tylko_rok_a_przezyl_juz_pieklo.html]SKRYTEK MA TYLKO ROK A PRZEŻYŁ JUŻ PIEKŁO (736404971) - Aukcje internetowe Allegro[/url]
  4. Napisała do mnie Pani od DT zaprasza nas na wizytę aby sprawdzić warunki w jakich będzie Skrytek. Myślę, że to będzie super domek tymczasowy. Selenga dzięki wielkie musimy kogoś znaleść kto tam pojedzie. Byłam przed chwilą w lecznicy ale ludzie stoją w kolejce więc nikt ze mną nie porozmawia. Spróbuję jutro rano. Skrytek musi być wykastrowany i pozaszczepiany i może w piątek albo w sobotę zawiozę go na tymczas.
  5. [quote name='Selenga']Przepraszam, że się wtrącam, ale ten dom jest zupełnie nowy, nie sprawdzony jeszcze, żaden pies w nim nie był Może dobrze by było poprosić dziewczyny z Radomia żeby najpierw tam zajrzały, porozmawiały z Panią, obejrzały warunki? Wierzę, że Pani ma dobre intencje i że to będzie super miejsce, ale jednak byłabym spokojniejsza gdyby ktoś to obejrzał na miejscu...[/quote] Selenga masz rację tylko trzeba znaleść kogoś zaufanego z Radomia albo z Warszawy. No to szukamy i bardzo proszę róbmy coś bo Skrytek nie powinien już dłużej siedzieć w klatce.
  6. No i ani ogłoszeń ani zainteresowania naszym Skryteczkiem. Dzisiaj jadę do lecznicy porozmawiam o jego stanie zdrowia jeśli będzie wszystko ok to skontaktuję się z Madzią czy jest jeszcze kasa i poproszę o kastrację. I mam do was pytanie znalazłam DT gdzie Skrytek mógłby być jedynym pieskiem nie znam tej Pani ale jakiś DT jest potrzebny bo hotel według mnie odpada. Skrytek musi być cały czas z człowiekiem to może po niedługim okresie przebywania będzie psim ideałem. Tu jest wątek tego DT [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f937/tymczasowy-dom-platny-129998/[/URL] Rozmawiałam z tą Panią ,Pani mieszka między Warszawą a Radomiem mogę Skrytka zawieść. Co o tym myślicie chyba, że macie inne propozycje. Agatko co o tym myślisz?
  7. Bożenko co tam u Trini?
  8. Do końca września Dingo ma zapłacone za hotelik trzymajcie pieniążki na póżniej.
  9. A mnie się podoba fruwający Kastor. Jest obłędny. ;) [URL="http://img297.imageshack.us/i/300809514.jpg/"][IMG]http://img297.imageshack.us/img297/2577/300809514.jpg[/IMG][/URL]
  10. O Boże ale fajnie, w końcu, nareszcie :multi:. Ale się cieszę :multi:. Proszę ucałować Blekiego od cioci Asi:sweetCyb:. I proszę pisać i pisać i zdjęcia wklejać. I tak się cieszę, że już się zadomowił i fajnie że ma taką super rodzinkę. Pozdrowionka dla wszystkich :hand:
  11. Tak Soema domek nadal poszukiwany, ale najpierw sterylka. Jak coś będziesz wiedziała o domku to pisz. Dzięki wielkie za pomoc :lol:
  12. [quote name='CoolCaty']Jeśli chodzi o Valentino. Miałam jeden telefon w jego sprawie, nie pamiętam od kogo, chyba od Chandler z pytaniem jaki jest duży. Jak osoba z którą rozmawiałam na pewno pamięta, powiedziałam, ze tego psa to ja praktycznie nie znam i że wydaje mi się, że sięga w kłębie poniżej kolana. No to się chyba zgadza, prawda? Nie wiem kto robił Valentino zdjęcia i kto jest odpowiedzialny za adopcję. Pojechałam w czwartek do Boguszyc i tam poproszono mnie o zabranie Valentina i że nowi właściciele przyjada po niego następnego dnia. Pojawili się następnego dnia, psa zobaczyli, poprosili o ogolenie i wykąpanie. I tyle ode mnie na temat Valentino. Sorry, ale kto odpowiada za jego adopcję? Do kogo ja miałam dzwonić jak zobaczyłam, ze ma jedno mniejsze oko i kiedy? Przeciez nie jestem wróżką i nie byłam w stanie tego zrobić nie mając żadnych namiarów ani nie znając osób adoptujacych psa. Telefon dzwoni do mnie non stop. Nikogo nie obchodzi, że jestem w pracy, ze operuję, że próbuję coś zjeść. Wszyscy dobijają się do mnie - lekarza weterynarii, który ma się zajmowac leczeniem zwierząt a nie adopcjami. Ja nie dam rady wszystkiego ogarnąć. A adopcja do Warki. Nie odbyłaby się absolutnie. Transport był poszukiwany, jeśli dom okazałby się sensowny. Jak Marleka do mnie zadzwoniła z informacjami o przyszłej włascicielce, to powiedziałam jej, ze pies tam nie pójdzie, bo laska jest delikatnie mówiąc dziwna, a ona mi opowiedziała dokładnie co to za osoba. Nie przeinaczajcie dziewczyny faktów. I proszę, dzwońcie w sprawie adopcji do osoby, która się nią zajmuje, a nie ze wszystkim do mnie, bo ja poprostu nie jestem w stanie wszystkiego ogarnąć. Tak samo z adopcją Dingo. Prosze dzwonić na policję, nie do mnie. Ja mam już tego dosyć, nie daję poprostu rady ani fizycznie ani psychicznie.[/quote] No i CollCaty nie wytrzymała i wcale jej się nie dziwię. Od rana do wieczora zajmuje się psami leczy, strzyże, kąpie robi psinkom ogłoszenia. Czasami się zastanawiam kiedy ona śpi. Po raz pierwszy uczestnicze w takiej dyskusji bo uważam, że szkoda mojej energii. Ale niestety wiele osób nie zastanawiając się pisze różne rzeczy, które są krzywdzące dla innych. Nie wszystkie kwestie dotyczące zachowania psów jak i ich nowych właścicieli jesteśmy w stanie przewidzieć. Takie życie, tak już jest i nie ma co dyskutować. A na zakończenie gdyby niektóre osoby, które piszą na tym wątku były chociaż w połowie tak zaangażowane jak CollCaty to w Boguszycach nie było by już psów.
  13. No gdzie Ci nowi właściciele? Bumerek to psiak przytulanka i nikt nie chce go przytulać? :-(
  14. Zdjęcia przepiękne i Nestor taki piękny i taki szczęśliwy a jeszcze niedawno nie miał siły chodzić jak go Asia z lasu przyniosła. Cieszę się, że nowi Panciowie też zadowoleni.
  15. Agnest widzę, żę sesja zdjęciowa się udała Skrytek śliczniutki.:lol:
  16. Podniosę psinkę.
  17. Domek wspaniały :multi::multi::multi:. Panciowie wspaniali :multi::multi::multi:. I czekamy na wiadomości i fotorelacje z nowego domku. Tak długo Bleki czekał na swoich ludziów ale znalazł najlepszych na świecie.
  18. Boże jak on ma tam dobrze :multi::multi::multi:. Jest prześliczny i taki zadowolony. Tak się cieszę.
  19. O dziękujemy ślicznie ciociu i bardzo dziękujemy za zaangażowanie w leczeniu naszej pociechy. A przede wszystkim za cierpliwość do przewrażliwionej panci :oops:.
  20. [quote name='ocelot']Ale powiem Ci, że pędem ich oczarowała;)[/quote] Bo ona jest taka przylepka, każdemu z nas stara się przypodobać, jest bardzo posłuszna, wystarczy wyjść na kilka sekund do innego pomieszczenia a sunia już na powitanie macha ogonem. Mojego psa co chwilę całuje. Każdemu schodzi z drogi. Pies ideał każdemu takiego życzę. Myślę, że ona mieszkała u kogoś w domu bo nie załatwia się, wie jak się zachować nie boi się odkurzacza i innych urządzeń, pięknie jeździ samochodem. I chyba boi się, że ją zostawimy bo nie przepada za wychodzeniem na dwór a jak już wyjdzie to pędem wraca do domu i bardzo się cieszy że do niego wróciła. I jak taką sunię oddać? Byłam przygotowana na pół dziką collie a tu takie cudo do mnie trafiło. Właśnie wróciliśmy od wet i stadko dostało tabletki na odrobaczenie. Bo po suni tasiemce to dzisiaj chodziły po sierści. W przyszłym tygodniu mamy szczepienia i badania krwi. Trochę się o nią martwię ma dużo bąbli po kleszczach ale mam nadzieję że bedzie dobrze.
  21. Taką miałam nadzieję ale wiedziałam, że jak reszta rodziny się w suni nie zakocha to nic z tego nie będzie. Dlatego najpierw powoli i z oporami wyprosiłam DT. A wczoraj to już panowie zaczęli się denerwować, że na forum jeszcze DT i ktoś ją zabierze. :evil_lol:
  22. Jutro jadę z Blekim do Wałbrzycha po jego wytęskniony i tak długo wyczekiwany domek. :multi::multi::multi:
  23. Ciekawe jak tam Nestor się zachowuje w nowym domku. Prosimy o zdjęcia i jakieś wieści.
  24. Piękna i taka kochana dzidzia oby jak najszybciej znalazła kochający domek.
  25. Zuziu zmień tytuł wątku bo moi panowie niedługo mnie zamęczą. I bardzo się boją, że się ktoś znajdzie i ją zabierze. Sunia ma na imię Sisi i zostaje u mnie na DS.
×
×
  • Create New...