-
Posts
3368 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anawa
-
Nie jestem pewna, czy użyto mojego tekstu. W moim była informacja o łapce.
-
Pies pirenejski(?) już w swoim wspaniałym domu :)
anawa replied to anawa's topic in Już w nowym domu
Mam nadzieję, że pienio będzie szczęśliwy i już [B][COLOR=red]NIKT, NIGDY[/COLOR][/B] nie założy mu łańcucha na szyję....... -
[quote name='agata51'] Trzeba tu ściągnąć więcej ciotek i wujków.[/QUOTE] O to chodzi! Pomóżcie! Już wkrótce więcej szczegółów o piesku......
-
Baster - pies z lasu - pomóż mi znaleźć dla niego dom
anawa replied to gabat's topic in Już w nowym domu
Wcale nie nudne, Baster jest cudny :) Może przestanie się mnie w końcu bać i da się kiedyś przytulić ;) Gabat, [B]WIELKIE DZIĘKI[/B] za pomoc........... :)- 382 replies
-
- baster
- owczarek niemiecki
-
(and 1 more)
Tagged with:
-
Pies pirenejski(?) już w swoim wspaniałym domu :)
anawa replied to anawa's topic in Już w nowym domu
Gabat, baaaaaaaaaardzo Ci dziękuje za pomoc :Rose: Razem uratowalismy tego psa :multi: -
Pies pirenejski(?) już w swoim wspaniałym domu :)
anawa replied to anawa's topic in Już w nowym domu
Szukałam pieska od godziny 10.00. Pomagał mi Gabat (ten od Bastera z lasu). O 17.00 poddaliśmy się - byłam załamana. Pozostało tylko odwiezienie Gabata do domu. Wyjechaliśmy na trasę katowicką. Od rana głowa kęciła mi się wokół szyi i na szczęście mi to pozostało. Kątem oka zauważyłam pod drzewem, przy samej trasie, zwinięty kłębek, który okazał sie być naszą zgubą. W pierwszej chwili pies bardzo sie przestraszył ale dostał jeść i odprężył się. Bał się jednak smyczy i kagańca, samochody obok przejeżdżały bardzo szybko, musielismy go odciąnąć jak najdalej od ulicy i tym samym samochodu. Niezbędna była pomoc moich weterynarzy. Jak zwykle okazali się niezawodni. Przyjechali terenowym autem, z zastrzykiem uspakajającym. Kiedy lek zaczął działać, panowie z trudem wnieśli psa do samochodu i pojechaliśmy do lecznicy, gdzie opatrzona została rana po łańcuchu. Na szczęście nie wygląda źle i pies rokuje dobrze. Pozostał na noc w lecznicy. Może uda się znaleźć mu dom na miejscu, bo weci mają dwa domy na oku. Jeśli ta opcja nie wypali, to jutro wieczorem odwożę benia (który, nawiasem mówiąc jest chyba bardziej moskiewskim stróżującym) do Radomska, do fundacji bernardynów, gdzie jest oczekiwany i ma tymczasowe miejsce do czasu znalezienia ds. Po raz drugi życie dało mi nauczkę, że nigdy nie należy się poddawać.............. -
Pies pirenejski(?) już w swoim wspaniałym domu :)
anawa replied to anawa's topic in Już w nowym domu
Pewnie, że mu dam................... żeby tylko tu był.............. Dziś dostał jeść ale wcale nie rzucał się na jedzenie, choć pełną miskę karmy zjadł...... Jest słodki. Mam nadzieję, że go uratuję. -
Pies pirenejski(?) już w swoim wspaniałym domu :)
anawa replied to anawa's topic in Już w nowym domu
Skontaktowałam się z fundacją Bernardyn. Jeśli pies będzie tu jeszcze jutro i uda mi sie go wsadzić do samochodu to mam kurs do Radomska i obietnicę, że przyjmą go do siebie. -
Porzucony czy sam uwolnił się z piekła? [IMG]http://www.wgraj.net/img.php/53734.gif[/IMG] Na oko ma 6-8 lat. Poza okropna raną na szyi wygląda zdrowo. [IMG]http://www.wgraj.net/img.php/53735.gif[/IMG] Jest wielki, łagodny i garnie sie do pieszczot. [IMG]http://www.wgraj.net/img.php/53736.gif[/IMG] Dziś rano pojawił się w mojej okolicy. Szuka schronienia w okolicznych domach ale jest skutecznie przepędzany przez psich rezydentów. Biega w tę i z powrotem z nadzieją na pomoc, której, poza nakarmieniem, nie mogę mu udzielić. Potrzebny jest na gwałt dom, który go przetrzyma chociaż kilka dni. Potrzebne są ogłoszenia i pomoc miłośników tej rasy......... [IMG]http://www.wgraj.net/img.php/53737.gif[/IMG] Kiedy wpatrywał się we mnie swoimi smutnymi oczami obiecałam mu, że pomogę.......... Teraz potrzebuję Waszej pomocy....... [IMG]http://www.wgraj.net/img.php/53739.gif[/IMG] [IMG]http://www.wgraj.net/img.php/53740.gif[/IMG]
-
Hero - bronił większego od siebie. Nigdy go nie zapomnimy.
anawa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Hej................... tylko nie traćmy nadziei!!!!!!! -
Na co czekamy? Zastanawiają się?
-
Agata51 - dzięki za deklarację. To mamy już 20 zł. Jeszcze tylko 430 zł i załatwiam miejsce u Jamora - to specjalista od depresji..... Dziewczyny, może brak we mnie wiary ale to zapewne wynika z doświadczenia. Na Kojota zebrałam 100 zł deklaracji a resztę, 350 zł płaciłam sama. Teraz tracę pracę więc już nie mogę się podjąć takiego wyzwania.
-
Nie wiem, jak Wy to robicie - ja nie mogłam od wczoraj wejść na Dogo....... Pies jest cały czas w schronie. Pani z gminy, gdzie został odłowiony, jest w stałym kontakcie ze schroniskiem. W przyszłym tygodniu dostanę zdjęcia a na razie ustaliłam, że pies jest łagodny, jest w boksie z czterema innymi psami i nie ma z nimi żadnych kłopotów a więc akceptuje inne psy. Ma w tej chwili ok. 4 lat. Mógł być bity bo bardzo bał się ludzi ale w tej chwili już się przyzwyczaił i nie boi się swoich opiekunów w schronisku, niemniej jednak adoptujący powinien okazać trochę cierpliwości, bo na początku znajomości Welsh może się znów bać. Pies jest już "własnością" schronu a mimo to mamy obietnicę z gminy, gdzie go odłowiono, że sfinansują jego kastrację i zaczipowanie. Schronisko jest poinformowane, że "pracujemy" nad adopcją Welsha. Cantadorra, jak tylko dostanę zdjęcia to biorę się za ogłoszenia. Numer telefonu będzie podany do koleżanki, która pilotuję sprawę więc jeśli Ci bedzie potrzebny, to wyślę Ci na pw. Schron jest koło Kutna a więc ok 100 km ode mnie i Aliny S. Byłam tam, wyciągając Kumpla-Kojota. Totalne odludzie...... Gdyby był ktoś chętny na pieska z moich okolic, to moge oczywiście zawieźć. Gorzej, jak będą chętni z innych regionów Polski.....
-
Dostałam i już odpisałam.... Postaram się jak najszybciej wyciągnąć nowe informacje i zdjęcia i biorę się za ogłaszanie. Jak najbardziej liczę na fuks i dom stały. W obecnej sytuacji nie mogę podjąć się opłacania tymczasu.
-
Chciałabym, żebyscie wiedziały, że ten schron w Kotliskach k/Kutna jest na odludziu, wśród pól, z daleka od miasta, nie ma tam wolontariatu ani strony internetowej. Moim zdaniem psy dostają tam bilet w jedną stronę......................... Dlatego los Welsha i każdego innego psa w tym schronie jest w naszych rękach. Gdybym kiedyś nie wyciągnęła stamtąd Kumpla-Kojota............... eh..........boje się nawet mysleć..........
-
Dzięki dziewczyny, że jesteście.......... Może razem coś poradzimy............ Cantadorra, nie mam pojęcia, jakie tam jest radio, bo to nie moje tereny. Jeśli puszczać jakieś komunikaty, to nie tam, bo wieś dookoła i jakiś burak może zechcieć go na łańcuch wziąć.......tfu............ Pies został znaleziony w podwarszawskiej gminie więc jeśli radio to jakaś warszawska rozgłośnia........ A masz gdzieś dojścia?
-
Odszedl Barni:(zostal tylko smutek:(zegnaj Piesku:(
anawa replied to DORA1020's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jesteśmy z Barnabą ale on już bezpieczny, a tu nowa bida Barnabo-podobna........... http://www.dogomania.pl/threads/181095-ON-depresja-pilnie-potrzebny-dt-lub-ds Czy to sie nigdy nie skończy????? -
Hero - bronił większego od siebie. Nigdy go nie zapomnimy.
anawa replied to Tola's topic in Już w nowym domu
Pamiętamy o Tobie, Hero.............. Kochane dziewczyny będą przeszukiwać schron i wreszcie Cię znajdą....... -
Pani z gminy jest w dobrym kontakcie ze schronem i nawet raz na kwartał tam jeździ. Poprosiłam już o zdjęcia i więcej informacji.
-
Najchętniej o ds. Przerasta mnie wizja zbiórki na tymczas w obliczu utraty pracy. Wierzę, że na owczarka, z Waszą pomocą, szybko znajdzie się chętny dom...........
-
[quote name='Szarotka']O Kutnie to tylko pamietam to co spiewal Rosiewicz :):)[/QUOTE] Ja nie pamiętam, co śpiewał ale pewnie spiewał wesoło, jak to Rosiewicz, a tam wcale nie jest wesoło.......
-
[quote name='Szarotka']To chyba gdzies niedaleko Ciebie ??[/QUOTE] Niezupełnie, chociaż nie bardzo daleko................ to koło Kutna.
-
[quote name='funia']Jaki piekny smutas ,ciocie spraszac trzeba[/QUOTE] No właśnie, trzeba ten wątek trochę "rozweselić" i dać nadzieję pieskowi. Jest mi tym bliższy, że przebywa w tym samym schronie, co wcześniej Kumpel-Kojot ;(
-
..........mam nadzieje na duzo zdjęć.................
-
....i krótkiego pobytu u Jamora [IMG]http://i785.photobucket.com/albums/yy135/anawa/Welsh/P1040916.jpg[/IMG] [IMG]http://img153.imageshack.us/img153/7882/welsh3.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/283/c2af162074b000e3med.jpg[/IMG] [IMG]http://images40.fotosik.pl/283/6ae55be762553641med.jpg[/IMG]