Ciotka chrzestna też zaciska kciuki i powtarza jak mantrę, że za długie czekanie to jest dobre śniadanie:loveu:
A teraz muszę się wygadać, bo mnie trzęsie:angryy: Wsiadam z Filusiem do autobusu. Filuś na rękach, ludzi sporo, a tu jakiś chłop usiłuje mnie wypchnąć, wrzeszcząc "gdzie sie pchasz z tym zapchlonym kundlem", won z tym kundlem" itd.itp. Aż się kierowca wtrącił , kazał mu się zamknąć i nie tarasować przejścia. Oczywiście drugi mądrala się znalażl i zaczął perorować, że miejsce psa to jest w budzie a nie w autobusie i to jeszcze na rękach:crazyeye: