-
Posts
8993 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
99
Everything posted by Mortes
-
Dzis rano zadzwoniłam do pana policjanta żeby się dokładnie umówić a pan policjant powiedzial że dzis ma "ważne wydarzenia w terenie" i dziś nie może ...:( Będę dzwoniła jutro ... ale teraz to ja moge dopiero w środę po południu lub dopiero w poniedzialek ale tez po poludniu :( Moge też w sobote ale nie wiem czy on pracuje .. zapytam jutro ... Biedaki ...mam nadzieje że ci ludzie poprawili im warunki ...az mnie skręca z ciekawości ...ale sama nie wejdę na te posesje ... Jeśli chodzi o Rudego to ...szkoda mi go ...jest zostawiony sam sobie ... podobno puszczaja go na noc z kojca . Chca wziąc kolejnego pieska (!!!!!!) co oczywiście odpowiednio skomentowałam ...ale przeciez zabronić im nie moge :(:(:(
-
[COLOR=#696969][CENTER][IMG]http://s28.postimg.org/txj5kt6e5/pol_pl_Umbra_Dekoracja_scienna_Blooma_biala_8442.jpg[/IMG][/CENTER] [/COLOR][CENTER] [/CENTER] [SIZE=5][CENTER][COLOR=#000000][COLOR=#696969][B][I][FONT=book antiqua] [SIZE=6]Serdecznie zapraszam na Bazarek kilometrowy dla Soni ; ) [/SIZE][/FONT][/I][/B][/COLOR][/COLOR][SIZE=4][I][FONT=book antiqua][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/251253-Dłuuuga-droga-Soni-do-domu-pomóżmy-jej-Bazarek-cegiełkowy-do-10-Marca-do-22-00?p=21910064#post21910064"][COLOR=#808080]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251253-Dłuuuga-droga-Soni-do-domu-pomóżmy-jej-Bazarek-cegiełkowy-do-10-Marca-do-22-00?p=21910064#post21910064[/COLOR][/URL][/B][/FONT][/I][/SIZE][/CENTER] [/SIZE]
-
[COLOR=#696969][CENTER][IMG]http://s28.postimg.org/txj5kt6e5/pol_pl_Umbra_Dekoracja_scienna_Blooma_biala_8442.jpg[/IMG][/CENTER] [/COLOR][CENTER][SIZE=5][/SIZE] [SIZE=5][/SIZE][/CENTER] [SIZE=5][CENTER][COLOR=#000000][COLOR=#696969][B][I][FONT=book antiqua] [SIZE=6]Serdecznie zapraszam na Bazarek kilometrowy dla Soni ; ) [/SIZE][/FONT][/I][/B][/COLOR][/COLOR][SIZE=4][I][FONT=book antiqua][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/251253-D%C5%82uuuga-droga-Soni-do-domu-pom%C3%B3%C5%BCmy-jej-Bazarek-cegie%C5%82kowy-do-10-Marca-do-22-00?p=21910064#post21910064"][COLOR=#808080]http://www.dogomania.pl/forum/threads/251253-D%C5%82uuuga-droga-Soni-do-domu-pom%C3%B3%C5%BCmy-jej-Bazarek-cegie%C5%82kowy-do-10-Marca-do-22-00?p=21910064#post21910064[/COLOR][/URL][/B][/FONT][/I][/SIZE][/CENTER] [/SIZE]
-
Zapomniałam napisać, że w walentynki Tunia ostatecznie rozprawiła się ze swoim ukochanym słonikiem... więc chyba jednak adopcja będzie pojedyncza...:eviltong:[CENTER] [IMG]http://s9.postimg.org/pzf8134v3/DSC_1054.jpg[/IMG] Dziś zapłaciłam za kolejny miesiąc jedzonka dla Tusi/Lusi.- 70 zł.[/CENTER]
-
Ciociu Grzenko, już zdążyłam wydać Twoje 20 zł dla Rudaska ;) Dziś byłam go odwiedzić i zawiozłam mu od Ciebie 6 kiełbasek. [IMG]http://s3.postimg.org/pcwnx2d5f/P1220424.jpg[/IMG] [IMG]http://s29.postimg.org/xbaot8rdz/P1220425.jpg[/IMG] Ciociu Grzenko, Rudasek Ci dziękuje i pozdrawia. :) [IMG]http://s29.postimg.org/9t8w123zb/P1220421.jpg[/IMG]
-
Rudzia właśnie jedzie do swojej Pani do Poznania. :) Tu pożegnanie z Krzysiem: [IMG]http://s3.postimg.org/6s8fpzrpv/P1220401.jpg[/IMG] Dzwoniłam do pana który wiezie Rudzię i nasza Rudka jest trochę zestresowana, ale grzeczna. Zapłaciłam już Panu 50 zł, także Ciociu Mazowszanko jak możesz to uzupełnij w wydatkach. Beatko, Pani Rudzi już wie, że będzie musiała się zająć jej zębami i dziąsłami... ;)
-
Nawet jak się uzbiera na transport choćby i 30 zł to ja będę bardzo wdzięczna :) Już za 2 dni muszę zapłacic Agasz kolejne 70 zł . Agasz coś mowiła o nowych szelkach dla Tusi . A i szelki Tuni przed wyjazdem muszę wymienić bo mała juz kilka razy je pogryzła i juz nie mam jak cerować . Przydałaby sie też obróżka bo dostałysmy od wetki ładny numerek szczepienia do zawieszenia . Tak że juz niebawem kwota jaką maja dziewczynki zmaleje o jakies 100 zl a jak nie uzbieramy na transport to będzie mniej o kolejne 170 zł i wtedy zostanie dla Tusi na 4 może 5 miesięcy pobytu u Agasz ...Oczywiście mam nadzieje że wcześniej znajdzie domek ale ...nigdy nie wiadomo ... a jeszcze nie daj boże wypadnie jakas nieprzewidziana wizyta u weta ...tak jak ostatnio juz miałam po Tusie jechać i zawozić ja do weterynarza bo Agasz mówiła że bolał ja brzuszek ... Gdyby nie skarbonka dziewczynek to nie miałabym za co zaplacic Wszystkim Cioteczkom które pomagaja , odwiedzaja , wspieraja Tusię i Tunie serdecznie dziękuje :) Ps. Jeżeli dziewczynki pójda do domków a pieniazki zostana to gwarantuję że zostaną spożytkowane na bezdomne psiaki z dogomanii co na pewno udokumentuje
-
b-b to kilometrów jest 360 w obie str :) Siostra powiedziała że transpotr Tuni wyniesie ok 160-170 zł
-
Rudzia już po kąpieli i po obiadku :) Zaliczyliśmy też wizytę u weterynarza ... Rudzia na razie wszystko co się wokół niej dzieje znosi dobrze ( może oprócz dwukrotnej kąpieli) ;) Niestety zapach był tak niemożliwy do wytrzymania że nawet ta dwukrotna kąpiel nie usunęła wszystkiego :( Pani doktor od razu wiedziała że to piesek ze schroniska... po zapachu ... od razu zaczęła wietrzyć gabinet ... Teraz Krzysiu już od godziny wyczesuje Rudzię i wycina jej kołtuny Tunia na nowego lokatora czmychnęła za wersalkę a moja Sonia jest okropna :( Trzeba ich cały czas pilnować bo Sonia rzuca się do ataku :( Zapomniała jak sama była bezdomna :shake: Nawet Fejfol obrósł już w piórka i poburkuje na Rudzie ...a przecież są "z jednego stada " :( Po wyjściu ze schroniska: U weterynarza: Po kąpieli : Jutro Wielki Dzień dla Rudzi :) Jedzie do swojego domku ...pierwszego w życiu...i mam nadzieje - ostatniego :) Bardzo korzystny transport załatwiła dla Rudzi bBeataczl :) Zapłacimy tylko 50 zł z Kielc do Poznania :) Beatko bardzo Ci dziekujemy :)
-
Jestem umówiona z panem policjantem na poniedziałek :)
-
Dziewczyny ślicznie dziękuję ;) Jesteście niesamowite :) Niestety transport Tuni jednak w przyszłym tygodni bo pani sie rozchorowała i nie mogłaby z Tunią wychodzić na spacerki ...
-
Mattilu, ślicznie dziękuję.:-) Kochani, plany się trochę zmieniły, zadzwoniła Pani od Tuni, ze już nie może się doczekać na mała i dlatego już w tą niedzielę jedziemy zTunieczką do Pani.:-) Trzjcie kciuki.
-
Jestem po rozmowie z siostrą :) Zgodziła się zawieżć Tunię :) za zwrot pieniazków za paliwo . Jak patrzyłam na mapie to jest 180 km od Kielc czyli w dwie strony 360 km . Potrzebujemy na paliwo ok 170 zł :(
-
Faktycznie :) Pani Rudzi to przemiła i świadoma osoba :) Widac że ma doświadczenie z bezdomniakami . Jesteśmy umówione na niedzielę :) Spotkamy sie na trasie ok 200 km od kielc . Dobrze że moja siostra jeszcze tym razem zgodziła sie nas podwiezc ...:( po ostatniej przygodzie z policjantami myślałam że sie zraziła ... i więcej mnie z żadnym psiakiem nigdzie nie zawiazie ... Tak więc jedziemy w niedziele ...:) Trzymajcie za nas kciuki ;) Rudziu ...twój domek juz czeka :)
-
Beatko, Tunie muszę raczej zawieżć sama i pomóc jej jakoś przeżyć ten pierwszy strach. Czyli z tym problemem muszę poradzić sobie sama. Natomiast po 23 lutego bardzo potrzebujemy transportu dla Białogonki Rudzi z Kielc do Poznania. Na początku marca potrzebujemy też transportu dla nie dużej suczki z białogardu do krakowa.
-
Beatko, Tunie muszę raczej zawieżć sama i pomóc jej jakoś przeżyć ten pierwszy strach. Czyli z tym problemem muszę poradzić sobie sama. Natomiast po 23 lutego bardzo potrzebujemy transportu dla Białogonki Rudzi z Kielc do Poznania. Na początku marca potrzebujemy też transportu dla nie dużej suczki z białogardu do krakowa.
-
[quote name='Nutusia']Bardzo dobry pomysł - ja też, jeśli mogę, wolę zawozić osobiście tymczasy. A domek zgłasza chęć i możliwość dorzucenia się do kosztów transportu?...[/QUOTE] No cóż ...wspomniałam Pani że my to wszystko z prywatnych pieniazków i że miło jest jak przyszły domek może pare złotych dorzucić ....ale pani nie pociągneła tematu. Wydaje mi się że zrozumiała o co chodzi i jak Tunia do niej dojedzie to być może Pani da pare groszy... ale konkretnie nic nie mówiła A bazarek na drogę do nowego domku bardzo by się przydał :) Ja niestety mam teraz mocno ograniczony dostęp do komputera ( córka przyjechała na miesiąc i sa bitwy o komputer ;(
-
Jolantina ja oczywiście chcę bardzo zawiezć Tunię ale ...nie mam czym ... maje autko w takiej długiej trasy może nie wytrzymac ...Często pomagała mi w takich dłuższych transportach siostra ale po ostatnim razie gdy wiozłysmy Gizmo i Naj i dostała mandat to nie wiem czy sie zgodzi ... Na razie mysle jak to ogarnac ...
-
Moi Drodzy przyszła Pani Tuni nie jest zmotoryzowana wiec cały transport spada na nas ... Nie wiem co o tym myślicie ale ja nie wyobrażam sobie zebym nie zawiozła Tuni osobiście i nie pomogła jej w nowym miejscu choć ze 2 godzinki ... pochodzimy z nia razem z pania , posiedzimy razem przy niej i może jakos uda mi sie niespostrzezenie uciec jak juz Tunia odrobine sie oswoi ... Niestety to jest 180 km od Kielc...:(
-
Faktycznie psiaki chudna w ekspresowym tempie :( Niektórych psiaków to cięzko już rozpoznać :( Niektóre Białogonki na niekorzyśc zmieniły sie też psychocznie :( Kilka jest chorych ale nie mogę tu wymienić które bo jeszcze jakis pożal sie Boże pseudo " weteryniarz" będzie przeprowadzał na nich jakieś swoje wynaturzone doswiadczenia ;( Chcialabym napisac wiele strasznych rzeczy ...ale od pewnego czasu wiem że mamy tu na wątku " niepożądanych obserwatorów" i boje sie żeby nie zapłaciły bolesnej ceny za moje słowa Białogonki - najbardziej krzywdzone psy w kieleckim schronisku :( Moi Drodzy szykuje sie fajny domek dla Rudzi w Poznaniu :) Pani jest z fundacji pro zwierzęcej i ma 4 kotki :) Rudzia przeszła pozytywnie test na kotki , chodzi tez na smyczy :) Po 23.02 musimy pomysleć o transporcie :) A może ktos jest z Poznania i zrobiłby nam wizytę PA? :)
-
Bercik i Rudzik znowu razem... za Tęczowym Mostem...
Mortes replied to Mortes's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[CENTER]Strasznie, strasznie mi przykro, że Rudzik być może przegrywa tą nierówna walkę, dobrze że nie odchodzi sam w zimnym schroniskowym boksie. Rudziku do końca jesteśmy z Tobą... [IMG]http://s22.postimg.org/47w18fatt/rruuudzzzziiiikkkkkkkkkk.jpg[/IMG] [/CENTER] -
Pudle i pudlowate w potrzebie proszą o pomoc !!!
Mortes replied to Energy's topic in Już w nowym domu
Moi Drodzy dzię rano dostałam telefon od osoby której kompletnie nie znam że jej znajoma po śmierci swojej mamy nie ma co zrobić z jej 14-sto letnim bialym pudelkiem :( Pani ta w środę wyjezdża do Niemiec i najprawdopodobniej pudelek trafi do kieleckiego schroniska gdzie zwierzęta przeżywaja niesamowity dramat pod watpliwą opieką ludzi bezdomnych ... Kilka zwierząt ostatnio padło w boksie:( Obawiam sie że taki staruszek sobie nie poradzi :( Proszę o jakąkolwiek pomoc dla niego !!!