-
Posts
10277 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by koosiek
-
Może usuń nazwę fundacji, albo umieść w innym miejscu - bo telefony są do osób prywatnych. Zresztą wystarczy logo. I może tą fotkę w prawym górnym roku zamień na tą: [URL]http://img97.imageshack.us/img97/8076/67866899.jpg[/URL] , bo na tamtej wygląda na dużego, już kilku osobom musiałyśmy tłumaczyć, że jest tylko do kolan, bo widząc fotki z Szydłowca myśleli, że jest duży. A i dodaj proszę po opisie wyglądu zdanie "Ma wyraźne ubytki sierści". Dzięki!
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
koosiek replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Ale Asti ma wypasioną :) A taka zwykła kosztuje 50 groszy. Nie jest może taka trwała, ale zawsze to coś. O, albo numerki azylowe - w końcu to fundacyjne psy. A może już mają numerki? [B]Czy Anioł miał do obroży przyczepiony numerek?[/B] -
Proponuję tak: "27 grudnia [B]zaginął pies w trakcie leczenia[/B]. Jest [B]średni[/B], [B]owczarkowaty[/B], [B]krótkowłosy[/B], [B]czarny podpalany[/B]. Ma wyraźne [B]ubytki sierści[/B]. Jest [B]łagodny[/B], ale [B]nieufny[/B], [B]nie podchodzi do ludzi[/B]. Miał [B]obrożę łańcuszkową[/B] i [B]żółtą obrożę przeciwpchelną[/B]. Prawdopodobnie przebywa w tych okolicach. Jeżeli go widziałeś - zadzwoń: [B]888 845 133[/B] lub [B]608 008 883[/B]. Za istotną pomoc w znalezieniu psa - [B]NAGRODA[/B]!" Może być taki tekst? Plus - koniecznie - logo fundacji, jeśli ma nie być info o tym, że uciekł z Bobrowca. I te fotki: [URL]http://img97.imageshack.us/img97/8076/67866899.jpg[/URL] jako główna + [URL]http://images45.fotosik.pl/222/476c43c85a99797amed.jpg[/URL] , ale trzeba ją przyciąć tak, żeby był tylko Anioł.
-
Buba - kochana 'czarna czekolada' odeszła ...
koosiek replied to APSA's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://i683.photobucket.com/albums/vv192/Paluch_2009/_po/DSCF3817.jpg Cudna jest :loveu: -
Skoro miała obrożę, to może jednak się zgubiła... Sama nie wiem... Wysłałam jej fotkę do kilku osób, ale jak na razie nic :(
-
mały ASTI - czerwcowy weekend u ASTIEGO - fotostory
koosiek replied to anita_happy's topic in Już w nowym domu
A co z tym domem od Abrakadabry? Nie nada się? -
Zerduszko, myślę podobnie. Nie wiem, czy udałoby się go zdiagnozować wcześniej, gdyby był w domu... Natomiast Fifuś miał szansę trafić na DT do osoby z doświadczeniem. Mieszkałby w domu, miałby spokój, więcej kontaktu z człowiekiem i tego właśnie nie rozumiem, dlaczego miałyby być to warunki gorsze od schroniskowych, gdzie cały czas żył w stresie - bo jak miał żyć, skoro z domu trafił gdzieś, gdzie wokół pełno obcych ludzi, psów? Mogę się mylić, bo Fifusia znałam bardzo słabo... Ale takie są moje odczucia. Zresztą w pierwszym poście zamieszczona jest taka informacja: "Fifuś niedowidzi i niedosłyszy, na terenie schroniska ze strachu potrafi ugryźć, tam nie wie co się dzieje, stres, hałas, może przypomina mu się to miejsce sprzed wielu lat. Chłonie dźwięki resztkami słuchu. Natomiast poza azylem to normalny, grzeczny pies, zachowuje się jak szczeniak, tarza w trawie, uwielbia głaskanie, drapanie po brzuszku i grzbiecie, smakołyki. Ogonek nie przestaje chodzić". Informacja o tym, że jego zachowanie zmieniło się po utracie wzroku i słuchu pojawiło się dopiero, gdy na wątku zebrało się kilka osób - chyba, że jakiś post przegapiłam. Dlatego wydawało mi się, że problemy z nim związane spowodowane są przede wszystkim powrotem do azylu. I dlatego napisałam o nim na wątku Supełka. W każdym razie na tymczas by i tak pewnie nie trafił, bo myślę, że przed ewentualnym wyjazdem zostałby dokładnie przebadany i ostatecznie skończyłoby się to tak samo, jak się skończyło...
-
[quote]Za ISTOTNE przyczynienie się do złapania psa - NAGRODA !!! Prosimy jednak nie podejmować prób schwytania go na własną rękę - jest nieufny i bardzo sprytny, ale jednocześnie łagodny. [/quote] Ja bym to zmieniła na: Za ISTOTNE przyczynienie się do odnalezienia psa - NAGRODA!!! Prosimy jednak nie podejmować prób schwytania go na własną rękę!
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
koosiek replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Podczas akcji aniołowej naszła mnie pewna refleksja... Mam pytanie - czy Anioł miał obrożę z adresówką/chip? Jeśli nie, to warto by pomyśleć o wyposażeniu w nie KAŻDEGO psa przywiezionego z Szydłowca. Anioł nie jest pierwszym, a może się zdarzyć (tfu, tfu), że nie ostatnim, który uciekł. Już sama obroża byłaby sporą pomocą - bo w ogłoszeniu można dopisać, że miał taką i taką obrożę tego i tego koloru - a gdyby to jeszcze był psiak typu Biszkopt, podchodzący do ludzi, to adresówka z informacją, że jest to pies takiej a takiej fundacji+tel. do fundacji - mogłaby skrócić czas poszukiwań... -
Jeżeli informacja o ucieczce z Bobrowca ma być usunięta, proszę, żebyście dopisały, że jest pod opieką Fundacji Azylu pod Psim Aniołem. Tak jak z Bobrowcem - może ludzie zapamiętają to info i, jeśli nie będą mieli pod ręką numerów, to poszukają kontaktu do fundacji? Przy fotce na plakat będę się upierać, już kilka razy napisałam, dlaczego. Jeżeli chcecie, mogę przyciąć te, do których linki wstawiałam - zmieszczą się wtedy dwie. Tej fotki w klatce w ogóle nie kojarzyłam, fajne Myrkur, że ją znalazłaś, faktycznie jest dobra.
-
Więc jeśli chodzi o pomysły - wróciłam wczoraj do artykułu z MP sprzed kilku miesięcy. Napisany został - jak sporo tamtejszych artykułów :roll: - na podstawie wątku z dogo. Konkretniej - tego wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/143682-GdaA-sk-BrzeA-no-zaginAE-A-pies-grenlandzki-prosimy-o-pomoc[/URL] . Dotyczy on zaginionej suczki. Artykuł stanowił relację z kilku pierwszych dni poszukiwań. Zrobiłam na jego podstawie kilka notatek, może któryś z tamtych sposobów pomoże nam w odnalezieniu Anioła. Dodałam też kilka własnych pomysłów. 1. Po pierwsze, [B]czy Anioł miał obrożę albo chip[/B]? To dosyć ważna kwestia, a wszyscy o tym zapomnieliśmy. Spytam o to na wątku ogólnym. Przy okazji - jeżeli nie posiadał ani obroży, ani chipa - uważam, że warto postarać się o wyposażenie w nie każdego sazydłowieckiego psa. Anioł nie jest pierwszym przywiezionym stamtąd psem, który uciekł i może się tak zdarzyć (tfu tfu), że nie ostatnim. Ale to już sprawa na inny wątek. 2. Anioł po Szydłowcu błąkał się zawsze razem z Gildą i Miśkiem. Misiek przestał się w Szydłowcu pojawiać, natomiast Gilda ma dom w Warszawie. Skontaktuję się z osobą, która przeprowadziła jej adopcję - może ci ludzie zechcą nam pomóc? [B]Gilda to znajomy zapach, znajoma sylwetka... Można spróbować pochodzić z nią w kółko w okolicach, w których był widziany i w tych miejscach porozwieszać mnóstwo plakatów, porozsypywać jedzenie[/B] - może poczuwszy Gildę, wyjdzie z ukrycia i ktoś go zauważy? 3. To może, a nawet na pewno będzie bardzo kosztowne, ale pieniądze są, a psa nie ma... Więc nie ma co oszczędzać. Po pierwsze, trzeba [B]skontaktować się z lokalną rozgłośnią radiową i poprosić o nadanie komunikatu o Aniele[/B] - prawdopodobnie zechcą za to kasy. Po drugie, [B]lokalna telewizja - trzeba wykupić planszę[/B], co będzie kosztowało bardzo dużo. Ale zobaczy to cała masa ludzi. 4. Dobrze by było wysłać [B]ogłoszenie do telegazety[/B], to nie jest drogie, kosztuje kilka złotych. 5. Ktoś już rzucał pomysł [B]zawiadomienia taksówkarzy[/B], ale ostatecznie nikt go nie zrealizował. [B]Czy w Piasecznie znajduje się jakiś postój[/B]? Dobrze by było wydrukować fotki Anioła, z tyłu napisać numery kontaktowe i rozdać taksówkarzom. Marzenuś wspomniała też o [B]CB radiu - dobrze by było co jakiś czas rzucać wiadomość o Aniele[/B]. 6. [B]Pociągi, PKSy, autobusy[/B]. Trzeba [B]porozwieszać plakaty we wszystkich, które kursują przez Zalesie[/B] - oczywiście za zgodą kierowcy. Poza tym [B]plakaty powinny wisieć na każdej stacji i każdym przystanku[/B]. Ludzie podróżują z różnych miejsc i obszar, na którym będą się za Aniołem rozglądać, znacznie się zwiększy. 7. Kolejnym pomysłem było zrobienie nowego konta na nk, ale to już załatwione :) 8. Do tej pory tylko pytaliśmy ludzi, czy widzieli Anioła. Dobrze by było prosić każdego, żeby w miarę możliwości, [B]jeśli zauważy podobnego psa, robił mu zdjęcie komórką[/B]. To wyeliminuje część fałszywych tropów. 9. [B]Ochroniarze pobliskich firm[/B] - pracują w nocy, jeżeli Anioł wychodzi o tej porze, to może właśnie któryś z nich go zauważy? Tak jak taksówkarzom, [B]rozdać fotki z numerami[/B]. 10. W pobliżu Zalesia - jak sama nazwa wskazuje - jest dużo lasów. Zapomniałyśmy o bardzo ważnej rzeczy - o [B]powiadomieniu nadleśnictwa[/B]! 11. Akcja mailingowa - ale to, tak jak nk, już rozpoczęte. 12. Trzeba się też zająć [B]trasą do Szydłowca[/B] - może Anioł wraca do "domu"? I tu wielka prośba do Anity o [B]rozwieszanie plakatów po drodze[/B], gdyby tam jechała. Co do akcji niedzielnej: uważam, że [B]przynajmniej dwie osoby powinny zostać pod kościołem i rozdawać ulotki o Aniele. Do kościoła zjeżdżają się ludzie z różnych okolic. Dobrze by też było rozstawić się pod innymi pobliskimi kościołami. [/B] Ktoś też napisał, żeby [B]na koncie Anioła na nk dopisać, żeby nikt nie próbował go złapać[/B] - proszę, zróbcie to, to bardzo ważne! Proszę, przemyślcie to. Jeżeli z czymś się nie zgadzacie, macie jakieś sugestie albo jeszcze jakieś pomysły - napiszcie mi na pw lub mail [EMAIL="koosiek.psy@op.pl"]koosiek.psy@op.pl[/EMAIL] . Od jutra zacznę wprowadzać te punkty w życie. Na razie proszę, żebyście nic z tego nie zaczynały same, bo chciałabym mieć jasną sytuację, co będzie zrobione, z czym poradzę sobie sama, a w czym będzie mi musiał ktoś pomóc (i jeśli ktoś może w czymś pomóc - również proszę o info).