Jump to content
Dogomania

Jasza

Members
  • Posts

    22228
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jasza

  1. Ja tam sobie wyobrażam :eviltong: Nawet z kotem ;-) Ale oczywiście - potwierdzam - pasują jak ulał!
  2. Mnie też uszczęśliwia taka temperatura :p I też nie lubię deszczu... Niestety, zaczynają się krótkie i szarochłodne dni... Trzymajcie się ciepło.
  3. Może widzieliście, może nie... Ściska za serce. Mocno. [URL]http://joemonster.org/filmy/56617/Ten_filmik_poruszy_kazdego_Bojownika[/URL] I zaraz się przytulam do tobołków.
  4. Jesień w górach jest piękna. TAKA jesień jaką teraz mamy przynajmniej.
  5. Dla mnie - zagadka. Ale jakiś powód musi być.
  6. To ja się przyznam, że zanim "poznałam" Bazyla, jedynym DA jakie widziałam to były te z jakiegoś ( po co, po co...:shake:) obejrzanego filmiku z kilkoma psami rozszarpującego dzika - bodajże. I to nie przypadkiem. To były jakieś...zawody??? I od tej pory instynktownie kojarzyłam te psy z "maszynami do zabijania". Zresztą, takie DA jak na zdjęciu 3x to nadal wzbudzają mój respekt.... Wyglądają groźnie. I wiem, że nie należy się kierować stereotypami i tym co "się zdaje", ale tak mam. Za to Bazyl jest cudny :loveu: bez dwóch zdań.
  7. [quote name='maciaszek']Widzę, że kopyton robi furorę ;). A dokładnie 87 ;). Już niebawem![/QUOTE] To zdjęcie nadawałoby się na koszulkę :-) A ten brudek, to nie czasem jakieś drożdżaki?
  8. A znacie obrazki [B]Berkeleya Breathed[/B][B]a[/B] ? ;-) [IMG]http://joemonster.org/i/k/psy_02.jpg[/IMG]
  9. Cześć Edyto Jaszkowa! Tylko Jaszka to pies po przejściach, a Koks od małego u Ani. Aniu, a jak tam u Was?
  10. Cały czas zaglądam, ściskam kciuki za Pannę Plątonogę i za Ciebie Joanko.
  11. E tam ;-) Kopytko jak się patrzy :loveu: Aż mnie zainspirowałaś do obfotografowania kopytek moich tobołów.
  12. Pięknie :loveu: Mimo krótkich dni - życzymy Wam ( i sobie) jeszcze dużo, dużo słońca!
  13. [url]https://lh6.googleusercontent.com/-Nx2Hr5A6Q5c/UmVwpWJfKFI/AAAAAAAAFGc/7088wCLE8BQ/s512/DSC_6964.JPG[/url] :loveu::loveu::loveu: Kopytko.
  14. Jeżeli Jacek Gałuszka nie pomógł, to może Pani Beata... Już nawet nie chodzi o szkolenie, tylko o wprowadzenie w domu nowych (?) zasad dotyczących co wolno, gdzie śpi i je Koks, gdzie ma legowisko, jak się w stosunku do niego zachowywać. Żeby było bezpiecznie. Jak dzisiaj?
  15. Pchla kochana!! Dziewczyny, czy Franka szuka domu? Bo może napisałabym dla niej tekst do ogłoszeń i wykupiłabym pakiet u Catangel? Jak myślicie? A moze ktoś chciałby napisać tekst?
  16. Aniu...:shake: To się zdarzyło pierwszy raz, tak? Absolutnie nie czuję się kompetentna, żeby się wypowiadać i radzić. Czy on bierze teraz jakieś nowe leki, na które mógłby tak zareagować? Zaatakował Cię nagle? Cos wcześniej się stało? Teraz już dobrze? Zachowuje się inaczej? Aniu, może wizyta u weta i badania - coś, jakaś przyczyna, którą można potwierdzić lub wykluczyć od razu? Byłaś u lekarza? Jak się czujesz?
  17. [URL]https://lh6.googleusercontent.com/-2t3hs1ShtIc/UmVyD7EVY3I/AAAAAAAAFOA/ceQElAJ1HNQ/s639/DSC_7149.JPG[/URL] Bazyl wylądował na księżycu :cool3: No, może nie całkiem, resztki zieloności świadczą, że to jednak ziemia...
  18. Nie, jeszcze nie czekam. Zacznę czekać jak będzie błoto i ciemno ;-) Na razie jest pięknie, ciepło, jesiennie, rześko i kolorowo. Nawet mgły lubię :-)
  19. Mały dzielny piesek.:loveu: A przepuklinie mówimy - kysz!
  20. Ja zawsze od momentu październikowej zmiany czasu czekam na śnieg. Żeby się zrobiło czysto i pięknie i biało i żeby w lesie było jasno. Ale nie martwcie się - za dwa miesiące o tej porze już Wigilia, a potem już dzień staje się dłuższy :p. Tymczasem toboły się nie martwią na zapas, korzystając z pięknej pogody i akcji nawożenia Paprotowych łąk tarzały się wczoraj na wyścigi - dwie przodowniczki - Misia i Nori wskazywały sobie wzajemnie co ciekawsze miejscówki. Elza chodziła za nimi i wyjadała - już nie wiem co gorsze - a Reksio za sprawą orzechów włoskich zaprzyjaźniał się namiętnie z Panią Małgosią ignorując mnie kompletnie. W domu, po czyszczeniu i praniu najedliśmy się makaronu z pesto ( przypaliłam migdały i wyszedł mi nieco oryginalny smak) a potem w nocy Reksio zarządził pobudkę i spacer na odsikanie. Wróciliśmy zadowoleni, że jeszcze troszkę można pospać. Reksio się zwinął w kłębek przy Damianie a Misia buch na moją poduszkę i gdyby nie to, że było tuż po pierwszej, to może bym nawet zareagowała jakoś bardziej gwałtownie kiedy wylądowała swoim tłustym, śmierdzącym jeszcze ciałkiem tuż przy mojej twarzy bez żadnych oczywiście skrupułów, a tak, to tylko mruknęłam coś o grubasach niedomytych i zasnęliśmy.
  21. Miałam L4 przez dwa tygodnie. A co z wątrobą? Da się jeszcze te wyniki "poprawić"? Operacja odsunięta w czasie, czy nieodwracalnie na nie?
  22. Odpoczywam po pracy :p A Koks ma zaćmę na obu oczach? Nic nie widzi? Nie wiedziałam....:shake:
  23. Trzymam się ziemi. Zalegam na ogrzanej słońcem trawie i nie reaguję na drapnięcia, pacnięcia i płacz Reksia ( mam mu rzucać patyczki przez cały czas, potem odpoczywa jakieś trzy minuty i pogania, żeby dalej, żeby jeszcze). Trawa pachnie przyjemniej niż płyn do płukania, zajadamy suszonego ananasa i cebulowe paluchy ( zanim się ogarniam pudełeczko jest puste a okruszki na tobołkowych wąsach lśnią w słońcu wymownie..) Nie chce mi się czytać ( albo raczej wzrok jeszcze nie ten), nie chce mi się słuchać radia, tkwię pośrodku bezludzia i dopiero schylające się nad ziemią słońce każe wstać i zebrać się i pomaszerować w stronę cywilizacji. I idziemy. Nieco przyspieszając, żeby nie utknąć po ciemku w lesie. Dnia ubywa i nie jesteśmy z tego zadowoleni ani trochę.
  24. A widzisz - Ty:pozycja siedząca podparta, a Bazyl: absolutnie niepodparta i majta łapkami w powietrzu ;-) No, nie, faktycznie, jedną się podpiera :diabloti:
×
×
  • Create New...