-
Posts
22228 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Jasza
-
Cholerka, Loluś... Baverko, na Boga, mam nadzieję, że tam gdzie zadzwonilaś coś w sprawie psiaka da sie załatwić... Jak on trafi do schroniska, mogą go zagryźć! A nawet jeśli nie, to załamie się kompletnie!! Matko, Baverko, widzę, że jestes na Dogo..napisz proszę co słychac u Was? Dodzwoniłaś się?
-
Ingrid - jak zawsze :DZIĘKI!!!:loveu: Lara powiedziała, że Blacky pięknie wygląda w niebieskiej obróżce, którą wysłałaś Wiewiórce!:eviltong: Jak czarnulka będzie wykąpana, to sie z niej prawdziwa piękność zrobi! Kisiaraf - wtedy się do Ciebie będziemy uśmiechać w sprawie sesji zdjeciowej!:oops::roll: tylko, żeby jeszcze pogoda była...
-
Dobrze, że go wypatrzyłyście dziewczyny... Taki bidulek... Będę zaglądać i pamiętać...
-
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Podnosi nogę!!!:loveu::diabloti: Zuch synek!!!:evil_lol::diabloti::loveu: Znajdzie domek, znajdzie!! Ja go dam drugi raz do Dziennika w sobotę!! Uściskaj go!!! -
Trzy lata na sznurku - Kazan szuka domu ma dom, bardzo fajny!
Jasza replied to jotka's topic in Już w nowym domu
Kurcze, taki pysiol fajny... -
I ja! ................
-
Tez tak myślę!!
-
Nuka - wesoła suczynka o duchu szczeniaka ... Nuka za TM ...
Jasza replied to Ola la's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też mam z nią kontakt. Ale pierwszym psem którego jej poleciłam jest Pręgusek który w Katowicach śpi pod gołym niebem.. Na początku Pani byla troszkę niezdecydowana, bo nie wiedziała, jak on się będzie zachowywał w domu, ale teraz kupują budę i kończą kojec więc może Pręguskowi się uda. Zobaczymy. -
2.75 kilograma!!??? Matko...Laima...uratowałaś jej życie! Przeczytałam, to co pisało na temat choroby Perthesa w tekście do ktorego link podałaś.. Podobno zabiegi wszystkie kończą sie całkowitym wyzdrowieniem. Trzymam kciuki za małą.
-
TO TAKI DOBRY DUCH KANADYJSKI!:diabloti::loveu:
-
Z katowickiego konta na pewno będzie wsparcie. Jak mój bazarek sie skończy, ( a jego część jest na psy z katowickiego schroniska) to zaraz zrobie następny. Chociaz mam nadzieję, że diagnoza weterynarza będzie bardziej optymistyczna... Zaraz zmieniam tytuł wątku!
-
Laima - przede wszystkim WIELKIE DZIĘKI!!! Cieszę, się, że Babetka ( imię zostaje?) jest bezpieczna. Jej zdjecia mnie powaliły! Jest niezaprzeczalnie, niemozliwie cudowna! Wiesz, tak sobie myślę, biorąc pod uwagę stan jej sierści i pchle kupki - to nie była trzymana w dobrych warunkach..Więc nie sądzę, żeby szukanie jej właścicieli miało sens. Bo nawet jak się zgubiła, to nie powinna wracać gdzieś, gdzie było jej źle. Może ktoś ja wyrzucił widząc, że ma chore nóżki? Ludzie niestety tacy są. Ci od których zabrałam Olusia sami bez krępacji mi wyjaśnili, że jednego psa oddali, czy wywieźli, bo "rzygał krwią"... Więc są tacy, dla których choroba psa to oczywisty powód, żeby sie go pozbyć.
-
Blacky - jedz, śpij, biegaj - ciesz się życiem!! Teraz już będzie tylko lepiej!! I słuchaj Wiewiórki! A dla Pati bądź miła!!
-
[B][U]Jomo kochana - o jedzonko i, szampony i obróżki zadbala juz nasza Ingrid44!!:loveu:[/U][/B] [B][U]Zamowiła wszystko w Kanadzie i wysłała do Wiewiórki kurierem, tak samo jak w przypadku Iskierki!:loveu:[/U][/B] Na weta oczywiście się kasa przyda! Laro - dzięki! Ja też lubię zabierać psy ze schroniska.. Zawsze wtedy się czuję, jakbym jedno życie wydzierała dosłownie zza krat. Ja dopiero cztery razy zabierałam psa ze schroniska ( nie licząc mojego) ale i tak wiem, że to jest wspaniałe uczucie! I każdy z nich zaraz sikał na potęgę i jadł trawę!!
-
Mała sparaliżowana Bianka!!! Potrzebujemy pomocy !!
Jasza replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
Ihabe - zdrówka Ci życzę! I synusiowi też! Dzielna jesteś! Bianko - Ty nie możesz zginąć przy takim ogromie miłości i zaangażowania. A w sobotę - piszę się do południa na pilnowanie suni. Albo w niedzielę po południu. Tak jak pisałam. -
Verter wyciągnięty ze schronu.Nareszcie ma swój dom!!!!
Jasza replied to MartynaP's topic in Już w nowym domu
Furciaczku, fajnie, że zadzwoniłaś! Fajnie, że to TACY właśnie ludzie. Trzymam kciuki, żeby się udało! -
Mała sparaliżowana Bianka!!! Potrzebujemy pomocy !!
Jasza replied to Brysio's topic in Już w nowym domu
Cholerka...ja nie!! Mój mąż nie zdał czwarty raz prawa jazdy!!! Niech to... Iwona, napisz do Maciaszka, ona ma namiary na Clexa, ktory deklarowal pomoc w takich sprawach. Jest lekarzem i pracuje w Siemianowicach. -
Nuka - wesoła suczynka o duchu szczeniaka ... Nuka za TM ...
Jasza replied to Ola la's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Witam! Na jednym z wątków nowa Dogomaniaczka napisała tak oto: Witam! Dopisuję się do tego wątku, bo nie wiem gdzie się zgłosić. W chwili obecnej nie pracuję (ale szukam pracy) i korzystając z wolnego (w nadmiarze) czasu mogę przyjąć psa na tymczasową opiekę. Moja sytuacja: - brak dzieci; - ok. 12-letnia suczka, trochę ponad 20 [kG], spokojna, akceptująca nowe psy na swoim terenie, podchodząca pod owczarka niemieckiego; - ok. 2-letni pies mojej Mamy,koło 5 [kG], dla mnie typowy kundel z potrzebami zabawy jak York, wspólne podwórko z moim psiakiem, są momentami wrogie sobie (np. przy dodatkowym jedzeniu), ale nigdy nie zrobiły sobie krzywdy; - jeden pokój z kuchnią, łazienką i przedpokojem; - mój pies śpi na kanapie; - ja i mąż śpimy na łóżku; - ewentualny pies tymczasowy - "gniazdko" na podłodze w pokoju, bo na dodatkową kanapę nie ma miejsca, a obecnego psa Mąż wykurzył ze spania "w nogach" - taki samolubnik. Oferta: - chcę na próbę stać się domem tymczasowym (okolice Poznania własny transport); - amator jako "psiarz" - suczka jest drugim psem, ale oswajałam wcześniej dwa tzw. "zakładowe" które szczekały na wszystko co się rusza, ale ja mogłam podchodzić, dotykać i nawet wyprowadzać bez smyczy; - "promocja" na próbę wezmę bezpłatnie (wikt i opierunek), bo męczy mnie bezczynnośc, tym bardziej jak widzę co się ze zwierzakami dzieje, potem ew. zwrot kosztów; - jestem byłym wolontariuszem Schroniska w Poznaniu (ok. roku - dwóch od momentu jak wpadłam na pomysł do momentu końca szkoły i podjęcia pracy daleko za Poznaniem); - mam 30 lat i jestem kobietą z wykształceniem inżynierskim (niestety nie weterynaryjnym); - mieszkam w centrum Kórnika; - awaryjnie są moi Rodzice, którzy psy wypuszczą "na dwór" - ok. 2 [ha] terenu i oczywiście nakarmią. Chcę spróbować przyjąć psa, który nie jest znany z agresji, może trwać leczenie (najwyżej jako bezrobotna poproszę o pomoc finansową). Przepraszam jeśli nie powinnam była tu pisać. Ale chcę "być przydatna". Do tej pory tylko kupowałam "cegiełki " z Allegro, ale teraz mam więcej czasu niż pieniędzy. To by było na tyle reklamy. Pozdrawiam P.S. Telefon 502 912 297 lub poczta: tzenker@orange.pl Może by tam spróbować? -
14.12..jaka precyzja. Żeby jeszcze te busy jeździły tak punktualnie.......... No, ale...Blacky...dziewczyno....to juz tuż tuż!!!
-
Szczeniak przywiązany do ściany! MA DOM!!! Jest Zabrzaninem!!!
Jasza replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Masz rację całkowitą Kuba.. To, że jest dziecko, nie znaczy, że nie będzie to dobry dom dla psa.. Ja tylko robię się ostrożna w sytuacjach, kiedy pies ma trafić do domu gdzie jest małe dziecko, albo kiedy słyszę, że pies ma być dla dziecka.... Ale wiadomo - różni są ludzie i trzeba to sprawdzić. Liczę na to, że Pani się odezwie i że dom okaże się wart Olusia!