Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Nie astkowe, kundelkowe :loveu: No dobra... macie: [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/timba/timba5.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/threads/173360-Nie-znamy-siAE-ale-i-tak-ciAE-kocham-Timba-z-DAE-brA-wki[/url] (Agnieszko przepraszam za offtopowanie na wątku Piecza... tfu, niuńki :diabloti: )
  2. Noooo dobra, piszę bo już nie wytrzymam ciśnienia tajemnicy :diabloti: Jutro wieczorem Timba przyjeżdża do mnie :loveu: ale nie będzie już Timbą, trwa wymyślanie nowego imienia. Posłanko czeka :loveu: i wszystko, a najbardziej to ja się nie mogę doczekać :)
  3. [quote]Pinkmoon, a kiedy się nam pochwalisz, co? [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/cool3.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/cool3.gif[/IMG][IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/cool3.gif[/IMG][/quote] Jutro wieczorem :loveu:
  4. biedna staruszka... przynajmniej ostatnie dni miała cudowne, dzięki Tobie.
  5. [quote]Już sobie wyobrażam Agnieszkę,która idzie i woła "Pieczarka do mnie" :evil_lol: wszyscy by się obracali [IMG]http://www.dogomania.pl/../images/smilies/cool3.gif[/IMG][/quote] Trzeba mieć fantazję :evil_lol: niunia która przyjeżdża jutro do mnie, jest nazywana na razie przez nas, póki nie wymyślimy prawdziwego imienia, "śnieg i taka sadza na nim" :lol: i za każdym razem jak ktoś mi podpadnie, grożę że tak będę przy ludziach na nią wołać :lol:
  6. Ja mam straszliwe :diabloti: przeczucie że sunia pozostanie Pieczarką, imię jest tak wpadające w ucho że ja nieświadomie już tak o niej myślę ;) Chociaż Sandy mi się baaardzo podoba.
  7. oj gabuniu gabuniu, poszczęściło się, nareszcie własny domek masz :loveu:
  8. super zdjęcie z tą chytrą miną i języczkiem! :loveu: paskudka cudna!
  9. Prosimy o ogłaszania Kai i Kacpra! Pięcioletni [B]Kacper[/B] to długowłosy owczarek niemiecki o zjawiskowej urodzie, zachwycając szlachetnym i budzącym podziw wyglądem. Pomimo dostojnego wyglądu, Kacper jest pieszczochem i kanapowcem - jego dwa ulubione zajęcia to jedzenie i spanie. Ten pies całe swoje serce oddał ludziom - jest niezwykle spokojny, pełen godności i przyjaźni. Kacper zna mieszkanie, nie niszczy pozostawiony sam, czas kiedy nie ma przy nim ludzi spędza głównie wylegując się na swoim legowisku. Zachowuje czystość w domu, załatwia się tylko na spacerach. Niestety, każdy ideał ma wady - Kacper przy całej swojej miłości do człowieka, nie akceptuje zwierząt mniejszych od siebie, czyli kotów oraz małych psów. Ma wobec nich instynkty łowieckie ;) Nie polecamy również Kacpra do domu z malutkimi dziećmi, jednak dla rodziny ze starszymi dziećmi będzie na pewno wspaniałym, wiernym i oddanym towarzyszem. Niestety, podczas pobytu w schronisku, za sprawą nieszczęśliwego pogryzienia Kacper doznał poważnych obrażeń tylnej łapy. Mimo walki weterynarzy o jego zdrowie, konieczna była amputacja łapy.Obecnie Kacper dobrze radzi sobie jako trójłapek - chodzi, biega, potrafi nawet wejść i zejść po kilku schodkach. Opieka nad nim nie będzie wymagała żadnych specjalnych zabiegów czy operacji, konieczna jest jedynie dbałość, aby miał wystarczająco dużo spacerów. Kacper jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony, posiada aktualną książeczkę zdrowia. [B]Kaja[/B] - 3-letnia przepiękna sunia długowłosy owczarek niemiecki, została odebrana z miejsca, gdzie przetrzymywano psy w strasznych, niehumanitarnych warunkach i wykorzystywano do nielegalnego rozmnażania oraz szkolenia innych psów do walk. Mimo tak traumatycznych przeżyć, Kaja pozostała przyjazna i tolerancyjna zarówno wobec ludzi jak i innych psów. Jest wesoła, bardzo kontaktowa, uwielbia być blisko człowieka. Kaja potrzebuje mądrych, odpowiedzialnych właścicieli, którzy w rozsądny i wyważony sposób będą potrafili zająć się tak pięknym i mądrym zwierzęciem. Owczarki potrzebują ciągłej stymulacji umysłowej, szansy na pracę i współpracę z ludźmi - Kaja nie może się nudzić, wystarczająco wiele czasu już spędziła zaniedbana i zapomniana! Niestety, każdy ideał ma wady - Kaja przy całej swojej miłości do człowieka, nie akceptuje zwierząt mniejszych od siebie, czyli kotów oraz małych psów. Ma wobec nich instynkty łowieckie ;) Nie polecamy jej do domu z malutkimi dziećmi, jednak dla rodziny ze starszymi dziećmi będzie na pewno wspaniałym, wiernym i oddanym towarzyszem. Kaja może być domową towarzyszką rodziny lub psem stróżującym. Schronisko nie wydaje psów na łańcuch. Kaja jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona, posiada aktualną książeczkę zdrowia. [B] Kontakt w sprawie adopcji - 602 624 199 [/B]
  10. Dzwonił pan zainteresowany Akuchą. Rozmowa przebiegała gładko i sympatycznie do czasu, kiedy z mojej strony nie padło magiczne słowo 'sterylizacja'. Pan zakrztusił się i w słuchawce zapadła grobowa cisza, po czym po dramatycznej pauzie zapytał drżącym głosem: "Ale czy to znaczy... że wy... chcecie jej zabrać narządy???" :loveu:
  11. [B]Błagamy o pomoc dla Kinga![/B] Psiak totalnie nie radzi sobie ze schroniskiem i porzuceniem, jest przerażony, zrezygnowany, nieszczęśliwy, wygryza łapki do krwi :placz: W schronisku ma dobrą opiekę na tyle, na ile można zadbać o porzuconego psa - ma kubraczek, rany na łapeczkach przemywane i smarowane maścią... ale on i tak powoli się poddaje, jego wzrok po prostu łamie serce :-( [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/king/king18.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/king/king20.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/king/king16.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/king/king16a.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/king/king15a.jpg[/IMG] I tak bardzo tęskni za człowiekiem... [URL]http://www.youtube.com/watch?v=lbohBwEw0ws[/URL] Wątek [url]http://www.dogomania.pl/threads/177361-Bullowate-z-DAE-brA-wki-czekajAE-na-kochajAE-cych-i-mAE-drych-ludzi[/url] Nie pozwólmy, żeby się poddał już zupełnie...
  12. Ale co, gdzie, jak? Szczegóły prosze :loveu:
  13. No to już niedługo aż psie szczęście znowu zagości w Waszym domu... :loveu:
  14. Wspaniale że kolejna ślicznota uratowana! :loveu:
  15. Wspaniale że kolejna ślicznota uratowana! :loveu:
  16. świetne zdjęcia, uśmiech sam pojawia się na twarzy :) A Agata za co znowu banana dostała, za to samo co przedtem? recydywistka? :diabloti:
  17. A to się uśmiałam z posta powyżej ;) Historyjki z cyklu "A pani, co ja widziałam..." też mogę poopowiadać w internecie (bo powyższa opinia jest cytowana z jednej z grup dyskusyjnych na Yahoo), nikt mi nie zabroni. Ludzka wyobraźnia nie ma granic, znam lepsze historie niż chłopiec z odgryzionym policzkiem, były już na dogo opowieści o połkniętych yorkach, dobermanach którym kość przebijała mózg, stu milionach ton uścisku w szczęce, itd., itp... Jak pani Semyonova (która, nawiastem mówiąc, kim jest, że cytowana jest jako autorytet? I na podstawie jakich naukowych badań, których wyniki oczywiście są na pewno dostępne, stworzyła swoje teorie? ) przedstawi logiczne, wiarygodne dowody na poparcie swojej tezy, to chętnie zapoznam ją ze znanymi amstaffami (wszystkie "po przejściach") i spytam, jaka to mutacja mózgu tak odmieniła ich charakter, że jeszcze mnie nie zagryzły ;) Nawiasem mówiąc - pani Semyonova jest, jak widzę, autorką książki "100 najgłupszych rzeczy, jakie ludzie mówią o psach", co za ironia losu :evil_lol:
  18. Pochwal się zaraz! Ma wątek? :)
  19. Dzisiaj Alaska i Vegas szalały na gigancie :diabloti: , na szczęście króciutkim ;)
  20. ...i na szczęście nie ma już 30 szczeniaków, tylko 6 :) trzy gnojki z leśnej jani jedna sunia owczarkowata (podrośnięta) jedna kaukaziczka puchata i jedna zagrzybiona gładkowłosa
  21. Też mam taką nadzieję, ale powyższa osobista wycieczka to chyba nie do mnie adresowana - jakoś nie widzę, żebym w którymkolwiek miejscu atakowała Dalmibeę czy próbowała ją osaczać? Wręcz przeciwnie, pisałam że miałam z nią kontakt po wyjeździe psów, i że jest to przykład na to, że adopcje zagraniczne mogą skończyć się dobrze. To, że później Wellington zarzuciła możliwość fałszowania zdjęć - czy mam się czuć za to odpowiedzialna? Prowokacja? Na litość boską, prowokacją miało być opisanie jak dostałam info zwrotne na temat dalmatów? Na tym wątku panuje taka atmosfera, że wspomnienie o jakimkolwiek psiaku czy osobie, wywołuje całą akcję detektywistyczną z nastawieniem na wykrycie przekrętu, co oczywiście kończy się wzajemnymi oskarżeniami. W tym względzie owszem - moja wina, że przypomniałam o Nutce i Michasiu, co sprowokowało Was do zainteresowania się ich wyjazdem. Bardzo przepraszam, że ośmieliłam się napisać, że ich historia skończyła się dobrze. Uwierz mi, że ja też nie mam ochoty na słowne przepychanki; pierwsze posty na tym wątku pisałam z jak najbardziej pozytywnym nastawieniem, które nadal staram się zachować ;) Chodziło mi o Beatę - Dalmibeę, jeśli wynikła z tego jakaś niejasność, przepraszam; nie wiedziałam że są dwie, i myślałam że również Dalmibeę miałeś na myśli. Prosisz niewłaściwą osobę ;) Dalmibea jest pośredniczką i przedstawicielką fundacji, i - za co jestem jej bardzo wdzięczna - chętnie i w kulturalny sposób udziela informacji na temat ich poczynań i polityki działania. Ja natomiast nie mogę wypowiadać się w imieniu polskiej strony adopcji Michasia i Nutki - czyli przytuliska w Dąbrówce - bo nie znam wszystkich szczegółów, i nigdy nie pisałam, że je znam. Nie jestem pracownikiem schroniska ani osobą działającą w jakiejkolwiek niemieckiej fundacji; jestem wolontariuszką i z takiej pozycji mogę obserwować to co się dzieje. Powiedziałam już wszystko co wiem o tej sprawie - można to przedstawić w punktach, żeby było jasno ;) 1.Michaś i Nutka przebywały w przytulisku w Dąbrówce, gdzie razem z innymi wolontariuszkami zajmowałam się nimi 2.Dowiedziałam się, że jadą do Niemiec, zabrane przez "fundację od dalmatów" - piszę w cudzysłowie, bo tak usłyszałam, nie padła wtedy nazwa fundacji ani żadne nazwiska. 3.Przypadkiem na dogomanii, na wątku Moona zobaczyłam że Dalmibea pisze, że zabrała z Dąbrówki Michasia i Nutkę 4.Napisałam do niej, z prośbą czy mogłaby dać znać jak radzą sobie psiaki 5.Otrzymałam cytowane już na wątku info zwrotne 6.Napisałam o tym tutaj. W momencie, kiedy padły pytania, na które nie znam odpowiedzi, poprosiłam o wypowiedź Beatę (Dalmibea). Namiary na Dąbrówkę są na stronie internetowej: http://www.schronisko-dabrowka.pl/kontakt . Ja jako wolontariuszka nie jestem w stanie odpowiedzieć na szczegółowe pytania dotyczące formułowania umowy, wzajemnych ustaleń między przytuliskiem a fundacją, etc. Pozdrawiam (wszystkich, bo nie mam ochoty na kłótnie ;) )
  22. Boziu, przecudna na tych zdjęciach! :loveu:
  23. Dalmibea poprosiła o wstawienie zdjęć ze spotkania wyadoptowanych dalmatów. Fotki super! :)
  24. U bullowatych nie ma obowiązkowych testów psychiki, ale żeby wyrobić hodowlankę czy reproduktora pies musi zaliczać wystawy, gdzie dookoła jest pełno innych zwierząt - w tym niewykastrowanych samców, wytrzymać oględziny sędziego - agresywny pies raczej by się tam nie uchował.
×
×
  • Create New...