Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Posts

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Ja wiem, ja wiem, ale nie powiem :lol: Jezu, jak ja się z tego cieszę, kochane mordy zostaną w domku gdzie im dobrze, będą miały siebie, będą miały Pańcię, Pańcia będzie miała urwanie głowy :lol: i wszyscy będą szczęśliwi :)
  2. Czy nie ma na tym wątku nikogo, kto mógłby odpowiedzieć na pytanie które prawie tydzień temu zadałam kilka postów wyżej? Napiszę na PW, tylko do kogo. Interesuje mnie bardzo ta sprawa.
  3. No, wiedziałam że taki przystojniak jak Gobi po sesji w Szczecinkowym spa, nie będzie długo czekał na dom :)
  4. Wracam z wyjazdu a tu takie świetne wieści :) Łapek jest cudny, jak dobrze że zdążyłyście z pomocą!
  5. :( A czy oprócz tego są jakieś optymistyczne wieści?
  6. A ja nie wiem :( ale się domyślam, troszkę troszeczkę :razz: A kiedy się dowiemy? Wyjeżdżam dzisiaj, przez tydzień będę na wsi bez neta, a Tayson mi w głowie siedzi i tak się zastanawiam co z nim będzie ... :)
  7. no to git :) a będą zdjęcia wyrośniętych atomówek? :razz: rany, jak sobie je przypomnę wtedy w grudniu, xaraz po przywiezieniu do schroniska... obraz nędzy i rozpaczy. Dzięki wam wszystkim za pomoc, że trzy wariatki żyją i mają się dobrze!
  8. [B]Bardzo proszę, zajrzyjcie tutaj: Sytuacja jeszcze gorsza niż Lębork, chociaż oparta na podobnym schemacie...[/B] [url]http://www.dogomania.pl/threads/188132-Psy-najgorszego-Boga.-Warmi%C5%84scy-m%C4%99czennicy-prosz%C4%85-o-pomoc[/url]
  9. Nie, Kajka to jeszcze młoda babka. Wariatka, zakręcona że aż strach, ale więcej niż 3 lata bym jej serio i uczciwie nie dała ;) ps.Litterka ne uciekaj z dogo, bo zaraz Cię ścignę na pw :)
  10. Często nie zgadzam się z emirowcami, ale akurat w tym przypadku nie ma żadnych wątpliwości, że mają rację - i to w ogóle nie jest racja Emira, czy Pro Animals, czy jakiejkolwiek fundacji, to powinna być racja każdej osoby zaangażowanej w zmniejszanie bezdomności psów. Nie róbmy z tego wojny między Emirem a resztą świata bo nie o to chodzi. A może to właśnie jest na rękę obrońcom słodkich szczeniaczków rasowych bokserków, żeby merytoryczna dyskusja zamieniła się w personalne przepychanki? Powtórzę po raz kolejny, usypianie ślepych miotów jest okrutne, jest straszne i nie powinno mieć miejsca w idealnym świecie - ale każdy kto chociaż trochę "posiedzi" w temacie bezdomnych zwierząt wie doskonale, że temu światu cholernie daleko do ideału. I niestety trzeba podejmować czasami takie decyzje, które nie są dobrem, tylko po prostu mniejszym złem...
  11. [B]MAJĄ TYLKO SIEBIE - KAJA i KACPER, niezwykła psia historia. Owczarek niemiecki długowłosy.[/B] [B]Kaja i Kacper [/B]to dwa psy, które wiele przeszły. Ich życie wypełniały chwile czasem dobre, czasem złe - ta dwójka zawsze jednak trzymała się razem, wbrew przeciwnościom losu, jak i w lepszych czasach. Ich historia zaczęła się w nielegalnej pseudohodowli, gdzie przetrzymywano psy w strasznych, niehumanitarnych warunkach i wykorzystywano do nielegalnego rozmnażania oraz szkolenia innych psów do walk. Tam właśnie zaczęła się ich niezwykła przyjaźń. Nie wiadomo, ile przeszły, wspierając się nawzajem... Po odebraniu z tego koszmarnego miejsca psy trafiły do schroniska, gdzie również były nierozłączne - do czasu, gdy podczas strasznego wypadku, Kacper stracił tylną łapę. Rozłąka, wynikająca z konieczności operacji i rekonwalescencji psa, była druzgocąca dla ich psychiki. Kacper, pozbawiony oparcia w Kai, kompletnie się załamał, stracił chęci do życia, wpadł w ciężką depresję. Dopiero ponowne spotkanie z Kają, po około 2 miesiącach samotności, przywróciło mu chęci do życia. Przy swojej towarzyszce odżył - teraz oba psy mieszkają razem w domu tymczasowym, gdzie oczekują na nowe życie. Spędzają razem każdą chwilę - nierozłączne, jak zawsze... Ośmioletni [B]Kacper[/B] to długowłosy owczarek niemiecki o zjawiskowej urodzie, zachwycając szlachetnym i budzącym podziw wyglądem. Pomimo dostojnego wyglądu, Kacper jest pieszczochem i kanapowcem - jego dwa ulubione zajęcia to jedzenie i spanie. Ten pies całe swoje serce oddał ludziom, jest niezwykle spokojny, pełen godności i przyjaźni. Kacper zna mieszkanie, nie niszczy pozostawiony sam, czas kiedy nie ma przy nim ludzi spędza głównie wylegując się na swoim legowisku. Zachowuje czystość w domu, załatwia się tylko na spacerach. Niestety, każdy ideał ma wady - Kacper przy całej swojej miłości do człowieka, nie akceptuje zwierząt mniejszych od siebie, czyli kotów oraz małych psów. Ma wobec nich instynkty łowieckie [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Nie polecamy również Kacpra do domu z malutkimi dziećmi, jednak dla rodziny ze starszymi dziećmi będzie na pewno wspaniałym, wiernym i oddanym towarzyszem. Niestety, podczas pobytu w schronisku, za sprawą nieszczęśliwego pogryzienia Kacper doznał poważnych obrażeń tylnej łapy. Mimo walki weterynarzy o jego zdrowie, konieczna była amputacja łapy.Obecnie Kacper dobrze radzi sobie jako trójłapek, jednak nie jest psem aktywnym fizycznie, zdarzają mu się gorsze dni, kiedy potrzebuje pomocy w poruszaniu się. Z racji wieku, Kacper cierpi z powodu licznych dolegliwości związanych z układem kostnym, m.in. dysplazji, zwyrodnienia kręgosłupa. Czy jednak przekreśla to jego szansę na spokojną starość we własnym, kochającym domu? W jego imieniu prosimy o serce, o tę jedną chwilę, kiedy człowiek zapomina o własnym egoizmie i decyduję się na krok szalony - na otwarcie swojego domu i serca przed starym, chorym, a przecież wciąż kochającym i pragnącym szczęścia psem. Kacper w dwójnasób odwzajemni każde dobro które otrzyma od człowieka - to pies uczuciowy, spragniony kontaktu z ludźmi. Kacper jest wykastrowany, zaszczepiony i odrobaczony, posiada aktualną książeczkę zdrowia. [B]Kaja[/B] - 3-letnia przepiękna sunia długowłosy owczarek niemiecki, została odebrana z miejsca, gdzie przetrzymywano psy w strasznych, niehumanitarnych warunkach i wykorzystywano do nielegalnego rozmnażania oraz szkolenia innych psów do walk. Mimo tak traumatycznych przeżyć, Kaja pozostała przyjazna i tolerancyjna zarówno wobec ludzi jak i innych psów. Jest wesoła, bardzo kontaktowa, uwielbia być blisko człowieka. Kaja obecnie mieszka w domu tymczasowym, bardzo dobrze odnajduje się w warunkach mieszkaniowych - załatwia się tylko na dworze, pozostawiona sama nie niszczy. Kaja to żywe srebro - uwielbia zabawy, bieganie, aportowanie, potrzebuje aktywnego trybu życia. Poszukujemy dla niej mądrych, odpowiedzialnych właścicieli, którzy w rozsądny i wyważony sposób będą potrafili zająć się tak pięknym i wymagającym zwierzęciem. Owczarki potrzebują ciągłej stymulacji umysłowej, szansy na pracę i współpracę z ludźmi - Kaja nie może się nudzić, wystarczająco wiele czasu już spędziła zaniedbana i zapomniana! Niestety, każdy ideał ma wady - Kaja przy całej swojej miłości do człowieka, nie akceptuje zwierząt mniejszych od siebie, czyli kotów oraz małych psów. Ma wobec nich instynkty łowieckie [IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG] Nie polecamy jej do domu z malutkimi dziećmi, jednak dla rodziny ze starszymi dziećmi będzie na pewno wspaniałym, wiernym i oddanym towarzyszem. Kaja będzie idealną domową towarzyszką rodziny, przyjaciółką zarówno do szalonych zabaw, długich spacerów, jak i spokojnych wieczorów w domowym zaciszu. To cudowna, bardzo inteligentna sunia, która całe swoje psie serce odda nowym właścicielom. Kaja jest wysterylizowana, zaszczepiona i odrobaczona, posiada aktualną książeczkę zdrowia. [B] Psy nie zostaną wydane na łańcuch ani do budy. Szukamy domu, gdzie Kacper i Kaja będą nadal nierozłącznymi przyjaciółmi, tak aby nie trzeba ich było znów rozdzielać... Kontakt w sprawie adopcji 695 435 270, [email]pink.moon4@gmail.com[/email] ______________________ [/B]Jakieś sugestie, coś poprawić? o czymś zapomniałam? :)
  12. Ehhh tekst do Kacpra trzeba totalnie przeformułować :placz: Nie można już mówić ludziom że nie wymaga specjalnej opieki, tak jak mieliśmy nadzieję że będzie... No i pięciolatkiem to on może był jakiś czas temu, myślę że bezpiecznie dać mu teraz 8. Zaraz siadam i piszę. Rozumiem że ogłaszamy razem? Kacper nie wytrzymuje psychicznie nawet króciutkiego rozstania z Kajką :(
  13. Ale B_S to przecież nie E-S? Żeby się nie pomylić i nie oskarżać bogu ducha winnej osoby.
  14. Dagi to taki kochany, pełen życia i miłości do wszystkich psiak, on tak zasługuje na zdrowie i normalne życie :( Strasznie ta szyjka wygląda, biedaczek :(
  15. Hej :) Mam pytanie, dlaczego Bojka została przeniesiona z Bogatyni do Jamora? Przeczytałam cały wątek, przez 3/4 tematu są zachwyty Bogatynią, super zdjęcia, relacje że z dziewczynką coraz lepiej, że zaufała opiekunowi, itd. Potem nagle pies jest już u Jamora. Na forum Emira przeczytałam: [quote]Ostrzegam przed oddawaniam psów do "Hoteliku i szkoły dla psów" Marka M.z Opolna Zdroju, Sieniawka. Przebywala u niego nasza suka; efekty resocjalizacji sa następujące: suka na jego widok reagowała panicznym przerażeniem; kompletnie nie umie chodzić na smyczy, jest wycofana. Pana interesuje wyłacznie kasa. Sukę odebraliśmy. Będzie pracował z nią jamor i czekamy na jego opinie" [/quote] Czy ktoś może napisać o co chodzi? Z góry przepraszam jeśli okaże się, że np. była już na ten temat burza na wątku i jakiś mod pousuwał - dopiero teraz trafiłam na ten temat i przeczytałam, że coś było nie tak. Pytam bo miałam jednego psa w Bogatyni, teraz jest tam kolejny od nas (więc tym bardziej chcę wiedzieć jakie są spostrzeżenia innych), widziałam również osobiście kilka psów po kilkumiesięcznym pobycie tam, i nigdy nie było żadnych problemów. Żorż z Emira też przecież tam był. Jeśli faktycznie coś źle się dzieje w miejscu które cieszy się taką dobrą sławą, to dobrze żeby były jakieś konkretne informacje. Z góry dzięki za info ;)
  16. [quote]Pies jest w Wołominie, Halinów zamknięty! Marta jedzie zaraz do Wołomina, ale musi jechać tam z ojcem Dominika - inaczej nie dostanie psa[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/anger.gif[/IMG] Zabiera go do siebie, nie będzie to proste. Czekamy aż pan przyjedzie. Do poniedziałku Tayson może być u Marty, tyle wybłagała. Później ma wrócić do Wołomina[IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/anger.gif[/IMG][/quote] Nie rozumiem, czy Halinów zamknięty w tej chwili, czy w ogóle? Dobrze że chociaż parę dni psiak będzie bezpieczny, że znaleźli się dobrzy ludzie którym zależy i którzy o niego walczą. Ale co będzie dalej? Jaka strasznie skomplikowana sytuacja :( Czy B-S naprawdę nadal milczy?
  17. Nes2009, Twoje argumenty są dokładnie takie same jak tych którzy kupują psa z pseudohodowli i wykłócają się, że mają rasowca. "Po co komu ten rodowód", "to tylko papier", "właściciel i tak pokocha"... Widziałam już takie słowa, ale zawsze dotąd w wykonaniu osób nowych na forum, które dopiero zaczynają swoją przygodę z psiakami i mogą po prostu się nie znać - laik ma prawo do niewiedzy. Ale nie fundacja; nie ludzie, którzy siedzą w tym od dawna, i tym bardziej powinni znać sytuację.
  18. Furciaczek, ty niewierna istoto :razz: jedna Choco i już własnych psów się wypierasz? :mad::evil_lol: Po cichu powiem że Choco jest taka cudowna, że się nie dziwię :loveu:
  19. Kompletnie nie mam już kasy żeby deklarować :placz: Dziewczyny, dziękuję że go zabieracie, strach pomyśleć co by z nim było... Teraz mogę tylko trzymać kciuki żeby się wszystko udało!
  20. A co właściwie jest w Halinowie? To jest schronisko, czy przechowalnia hycla, czy jakiś punkt miejski, czy co dokładnie? Jakie MFOZ ma tam układy? Też mam nadzieję że chłopak wróci - młody, śliczny, wszystko przed nim!
  21. Czy ktoś dzwonił i rozmawiał z osobami z fundacji?
  22. [CENTER][B] Zapraszam na bazarek dla pitbullki Choco - Czekoladki[/B] :loveu: [IMG]http://img340.imageshack.us/img340/1737/choco007crop.jpg[/IMG] [B] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/188031-Pchli-targ-na-pitk%C4%99-Czoko-do-03.07[/URL].[/B][/CENTER]
  23. Oczywiście że ogród jest dobrą rzeczą jeśli w pakiecie z ogrodem są rozsądni ludzie ;) U nas tak samo, Gama podczas zabawy z Bezą w ogrodzie potrafi się bardziej zmęczyć i mieć więcej frajdy i zabawy niż na samotnym spacerze. Problem pojawia się wtedy kiedy ludzie uważają że ogródek w 100% zastąpi spacer, a do tego że psa można puścić tam samego, zostawić na pół dnia i uważać zapewnienie zajęcia za odfajkowane. Natomiast kiedy domek ze złotymi klamkami (pod względem podejścia do psa) dysponuje też ogródkiem, to w ogóle super hiper :) . Tylko że z doświadczenia widzę że przeciętny Kowalski ma jednak typowe podejście - ile telefonów o adopcję zaczynało się od słów z wielką dumą "mam ogródek sto milionów hektarów, więc pies będzie miał się gdzie wybiegać".
  24. Czasami nawet lepiej wydać psa do bloku, bo wtedy człowiek wie że musi być spacer, jest ten przymus że trzeba psa wyprowadzić. A mając ogródek, łatwo popaść w rozleniwienie, że wystarczy psa wypuścić i "sam się wybiega", co jest największą psią głupotą w którą wielu ludzi wierzy.
×
×
  • Create New...