-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pinkmoon
-
podpowiedzcie czy to cudeńko można pod terwika jakoś na upartego podciągnąć ? :loveu: [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/miecia/DSC_0019.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/miecia/DSC_0002_620x415.jpg[/IMG] tu wątek: [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1165/ciagle-mam-nadzieje-miecia-z-dabrowki-173357/[/url] :)
-
prawo nakazujace kazda suke nie rasowa sterylizowac!!!
pinkmoon replied to DALMATYNKA0987's topic in Prawo
Martens, a mogłabyś podać namiary na ten artykuł dotyczący krajów skandynawskich? :) -
Obrazek często spotykany w wiejskim schronisku - porzucona suczka z gromadką szczeniąt. Kto by się taką na wsi przejmował? Urodzi pod płotem, szczeniaki padną z zimna i chorób albo ktoś je przygarnie, a ona dalej będzie wiodła życie podwórkowego, niechcianego psa... Na szczęście Timbie udalo się wyrwać z tego zaklętego kręgu nieszczęść. Trafiła do schroniska razem z trójką szczeniąt, które znalazły już nowe domy - łatwo i miło adoptuje się puchatą, rozkoszną kuleczkę. A kogo obchodzi, że ich matka wciąż czeka na kogoś, kto doceni jej wspaniały charakter? Timba kocha ludzi - wszystkich bez wyjątku darzy szaloną, nieskrępowaną miłoscią. Jest niesamowicie spragniona kontaktu z człowiekiem, zainteresowanie i głaskanie to dla niej szczyt szczęścia. Ludzie są całym jej światem, a spełnieniem marzeń byłby dom, w którym nie musiałaby już więcej żebrać o chwilę uwagi, o pogłaskanie kudłatej głowy czy przyjazny uśmiech. Moze to właśnie Ty spełnisz jej marzenia i dasz nowy dom i nowe życie porzuconemu i niechcianemu psu? Timba czeka na Ciebie! W sprawie chęci adopcji Timby można kontaktować się pod nr 695 435 270, zapraszamy również do wizyty w Przytulisku i osobistego zapoznania się z Timbą i dziesiątkami innych wspaniałych psów, które również czekają na swój wymarzony dom. Dąbrówka Młyn 30 84-242 Luzino schronisko czynne jest w godzinach 10-17, w soboty i niedziele 10-14 i zaraz foteczki od Fiks :) [SIZE=4][COLOR=Red][B]26 stycznia 2010 Beza zamieszkała u mnie :)[/B][/COLOR][/SIZE]
-
[quote name='rita60']Ja tez dostalam maila w sprawie Kubusia:p Dzień dobry. Chciałabym się dowiedzieć czy piesek Kubuś jest dalej do adopcji? I najważniejsze,czy piesek lubi dzieci. Mam 3 letnie córkę...nie męczy zwierząt:), ale to zawsze dziecko,ktore chce sie bawic. Czekam na odp.dziekuję. Co odpowiedziec,czy cos wiadomo na temat jego stosunku do dzieci ?[/QUOTE] jezu dziewczyny uważajcie, to mi pachnie babką z Gdyni która niedawno adoptowała białego ratlerka i oddała go po dwóch dniach. też ma 3letnia córkę... moze to zupełnie kto inny ale tak mi się skojarzyło, uwaga na nią, nie powinna mieć żadnego psa! a wiem ze będzie szukała po innych schroniskach, w Gdyni i Dąbrówce już o niej wiedzą, jest też tutaj na czarnych kwiatkach.
-
Złoty owczarek - Gerald z Dąbrówki k/Wejherowa (woj.pomorskie). Pies w średnim wieku (koło 6,7 lat), bardzo bystry, pięknie aportuje. Schronisko go przytłacza, rzadkie są chwile szczęścia na wybiegu :-( [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/gerard/DSC_0270.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/gerard/DSC_0258.jpg[/IMG] [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1165/zloty-owczarek-gerald-po-prostu-dobry-pies-dabrowka-173266/[/url]
-
Wesoła, młodziutka (około 8 miesięcy) średnich rozmiarów kudłatka z Przytuliska koło Wejherowa. Kolejne psie nieszczęście, skołowana schroniskiem i nieustającym szczekiem współtowarzyszy niedoli, nierozumiejąca, czemu jedyny wytęskniony kontakt z człowiekiem to dla niej kilkuminutowy spacer raz dziennie... Miecia to bardzo przyjazna, otwarta suczka, uwielbia kontakt zarówno z ludźmi jak i innymi psami. Obecnie dochodzi do siebie po wypadku samochodowym w którym ucierpiała z powodu pęknięcia miednicy, jednak w niczym nie przygasza to jej radości życia. Psinka jest przeurocza, rozdaje buziaki na prawo i lewo, w każdej chwili gotowa do zabawy. Jedyne czego jej do szczęścia potrzeba to kochający opiekunowie, którzy zapewnią jej dużo miłości i uwagi. W sprawie chęci adopcji Mieci można kontaktować się pod numerem 695 435 270; zapraszamy również do osobistej wizyty w Przytulisku:[B][B]Dąbrówka Młyn 30 84-242 Luzino [/B][/B] [B][B]pon.-pt. 10-17, soboty i niedziele 10-14[/B][/B] [B][SIZE=1](Fiks tradycyjnie śliczne zdjęcia :loveu:)[/SIZE] [/B]
-
tak, jest wciąż bardzo wystraszona, ale jednocześnie zaczyna się już przełamywać, widać po niej że już chce zaufać. Stałam z nią przez budynkiem - Alienka oczywiście kuli się na napiętej smyczy, ja się jakoś tak na parę minut zamyśliłam i nagle patrzę - a młoda już przy mojej nodze bada, co to takiego :cool1:
-
Agnieszko, to ja byłam u Ciebie w czwartek na rozmowie przedadopcyjnej. Wydawało mi się, że wszystko wyjaśniłyśmy, opowiadałam Ci w jak różny sposób może reagować zestresowany pies przez pierwsze dni w nowym domu. Wiem że odbyłaś też długie telefoniczne rozmowy z Murką i opiekunkami Gucia, i że one również uczulały Cię na mogące się pojawić problemy. Wyobraź sobie jakim stresem była dla tego małego, przerażonego pieska długa podróż, zmiana miejsca, nowi ludzie. Teraz dzięki Tobie będzie to przechodził przynajmniej jeszcze jeden raz, a może i więcej. Znowu zabrano mu poczucie stałości i bezpieczeństwa. Dlaczego nie zastanowiłaś się wcześniej? Wiedziałaś jak może być i mimo tego byłaś tak pewna i na 100% zdecydowana. Nie sądzę żeby Gucio miał przejawiać jakiekolwiek zachowania agresywne wobec Zosi, tak samo jestem prawie pewna, że to co uznałyście za próbę ugryzienia mamy wcale nią nie było. Jednak w jednym się z Tobą zgadzam - tego pieska trzeba zabrać od Ciebie jak najszybciej, szkoda go po prostu. Współczuję mu tego, przez co teraz przechodzi.
-
a nie ma możliwości żeby Vega, jeśli okaże się że to dla niej skuteczne, była wewnątrz? coś mi się kołacze że widziałam jakieś fotki z bogatyni (nie pamiętam którego psa) na których posłanko było w pokoiku w domu... kiedy przywieźliśmy Trolika, Marek powiedział że pierwsze kilka dni będzie mieszkał własnie tam w domu ,a potem zobacza jak reaguje na kojec.
-
Co do tego co napisała Andzia - może zabrzmi to trochę brutalnie, ale zamknąć to już się Vega chyba bardziej nie zamknie - z tego co pisze Kana, wynika że laleczka jest w takim stanie, że dużo gorzej być już nie może. Nie mamy dużo do stracenia a wiele do zyskania. Marek i Łukasz nawet jeśli okaże się że pobyt Vegi u nich jest pomysłem nietrafionym, to na pewno będą w stanie po poznaniu jej doradzić, jakie inne metody by się z nią sprawdziły. Może im uda się rozpracować jej charakter, i znaleźć coś, co zadziała?
-
[quote name='Kana'] Co za gówniarstwo tak psa traktować jak zabawkę ?! K*rwa co jeszcze, za duży czy kolorek się nie spodobal bo za malo wybielony? :mad:[/QUOTE] Nie, kochana... AGRESOR... którego NIE DA SIĘ OPANOWAĆ na spacerze :p sama zobacz jaki potwór nie do utrzymania na smyczy: [IMG]http://img30.imageshack.us/img30/3155/gucio4.jpg[/IMG]
-
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
pinkmoon replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
duużo osób lansuje pogląd że bullowate z definicji nienawidzą innych zwierząt i są agresywne nawet dla tych znajomych. tylko czy ktoś z tych znafffców wie, że zabawa amstaffa jest po prostu nieco bardziej brutalna niz delikatniejszych psów? zobaczcie jak się Vegolec bawi z moją Luną, na początku pewnie większość przeciwników astów by się załamała, że agresywna amstaffka gnębi psa... a tak naprawdę obie dziewczyny były sobą zachwycone :loveu: [url=http://www.youtube.com/watch?v=i411APVQGa4]YouTube - 100 1012[/url] -
[quote name='danka1234']jak nie znajdziecie nic w trójmieście to moge zabrać go do siebie,mam urlop do końca tego tygodnia,jeśli trzeba by było dłużej to nic obiecac nie moge,zalezałoby od tego czy by sie zgodzili z moim Tofikiem bo musieliby zostawać sami na 9godz.[/QUOTE] z tego co wiem, u Murki Gucio nie miał żadnych spięć z innymi psiakami... [quote]Wiesz, jako ostateczna ostateczność pewnie by można spróbować, ale z tego co wiem, w dąbrówce już nie ma gdzie upychać :cool1: Inna sprawa, że tam by mu się krzywda nie stała żadna. Myślę, że trzeba by go ogłosić na cito na trójmiasto.pl - może trafi inny DS... Szansa taka jak i na całą resztę ...[/quote] o tak, niestety to prawda, co jestem w schronisku to załamuję się słysząc ile nowych psów przyjechało, ostatnio był taki dobry okres, dużo adopcji, trochę się rozluźniło - a teraz znowu dziesiątki nowych psów :shake: Gucio jest cudownej urody, więc myślę że długo domu szukać nie będzie, najlepiej byłoby ogłaszać go już tutaj - po co stresować biedaka kolejną długą podróżą.
-
przez chwilę myślałam czy by go nie wcisnąć na parę dni do Dąbrówki, ale nie na schroniskową ewidencję tylko na nielegalu :evil_lol: żeby go chłopaki tam do domku wzięły... (Zuzia która była biurowym pieskiem idzie do domu), ale tam też przepełnienie a ciągle nowe psy zjeżdżają i wątpię żeby Natalia zgodziła się na coś takiego :placz:
-
Potrzebny jest ktoś kto przetrzyma chłopczyka chodziaż 1-2 tygodnie, bo być może niedługo Szerman będzie znowu jechał do Trójmiasta z innym psiaczkiem i wtedy Gucio mógłby wrócić do hoteliku, jeśli nie znajdzie się nic innego. Fiks mówi, że kiedy odwoziła do nich psa, Agnieszka nie chciała go wziąć na ręce, bo się bała. I to była osoba, która podczas wizyty kilkakrotnie niemal przerywała mi moje wypowiedzi słowami "pani mi nie musi mówić jak się zajmować psem, ja przecież całe życie się nimi opiekowałam" :shake:
-
Sofia nie musi wracać do schronu!!! Ma swój dom!!!
pinkmoon replied to ewab's topic in Już w nowym domu
[CENTER]"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu…" [/CENTER] Jak łatwo jest nam ocenić kogoś po pozorach, poddać się sile sugestii pierwszego wrażenia? Jak łatwo skrzywdzić kogoś, skreślić na zawsze, zaszufladkować już na stałe z przyklejoną etykietką "niezdolny do życia w społeczeństwie", odstraszającą wszystkich? Ofiarami okrucieństwa z jakim ferujemy wyroki padają zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Tak właśnie skrzywdzona została Sofia - niezwykłej urody amstaffka, która [B]nie zaznała nigdy ludzkiej miłości ani akceptacji[/B]. Jej życie to [B]pasmo nieszczęść[/B] - traumatyczne przeżycia które pozostawiły po sobie ślady w postaci lęku i braku zaufania do ludzi, zwłaszcza mężczyzn, a później rok spędzony w schronisku dla bezdomnych zwierząt. [B]Porzucona, zostawiona sama sobie, nie miała nikogo kto pokazałby jej, że człowiek może być dobry, a pies przy nim - szczęśliwy[/B]. Sofia nie wie, że chcemy jej pomóc. Na razie nie potrafi jeszcze docenić tego, że znalazły się osoby którym na niej zależy, że ktoś chce o nią walczyć. [B]Zna tylko strach, nieufność i bezskuteczne próby obrony[/B] przed ludźmi, którzy jak na razie są dla niej jedynie przypomnieniem minionych krzywd. Ale to może się zmienić. [B]Sofia dostała od losu i dobrych ludzi olbrzymią szansę na nowe życie[/B]: może pojechać w miejsce, gdzie zajmą się nią doświadczeni specjaliści i znawcy psiej psychiki, którzy nauczą ją radości i współpracy z człowiekiem. W psim raju na ziemi [B]pozna wreszcie, jak smakuje przyjaźń i bezpieczeństwo[/B]. Przejdzie także [B]szkolenie, które przygotuje ją na to, by mogła wreszcie znaleźć nowych opiekunów[/B], którzy nie opuszczą jej aż do końca życia. Niestety, taka szansa kosztuje - potrzebne są fundusze na jej szkolenie i opiekę profesjonalnych behawiorystów. [B]Przyjaciele Sofii mają wielkie serca, ale sami nie jesteśmy w stanie finansować resocjalizacji Sofii[/B] - jej przypadek jest tylko kroplą w oceanie psich potrzeb, które staramy się zaspokoić. [B]Może właśnie Ty chociaż najskromniejszym datkiem będziesz w stanie pomóc Sofii postawić kolejny krok na drodze do nowego, lepszego życia? [/B] -
Sofia nie musi wracać do schronu!!! Ma swój dom!!!
pinkmoon replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Jaki jest sens pisania tekstu adopcyjnego dla psa przejawiającego zachowania agresywne? Myślę że taki tekst lepiej napisać, kiedy zajmujący się nią szkoleniowcy będą w stanie coś o niej powiedzieć, jakie są rokowania, jakiego właściciela potrzebuje. Minimum 2,3 tygodnie po przybyciu do hoteliku. A finansowy o wsparcie zaraz piszę ;) i trzymam kciuki za Sofi, jest śliczna, mam nadzieję że okaże się fajnym psem. -
Słuchajcie szczęka mi opadła jak poznałam "wytłumaczenie", dla którego Agnieszka nie chce Gucia. Uważajcie teraz: Gucio na spacerze pokazał zęby na przechodzącą sąsiadkę, a nowa pani [B]nie jest w stanie nad nim zapanować.[/B] Czy to młody amstaff który ciągie jak parowóz i nienawidzi innych psów? Czy to dog niemiecki albo benio który swoją masą potrafi przeciągnąć niejednego faceta? A może silny, niewybiegany rottek? [B]NIE! To 5-kilogramowy ratlerek,[/B] nad którym sprawowanie fizycznej kontroli ją przerosło :shake: Widzę że ludzie nigdy nie przestaną mnie zadziwiać. Na wizycie przedadopcyjnej nasłuchałam się o tym, jak to przez całe życie zajmowała się psami i się na nich zna, że jest świadoma tego że pierwsze dni adaptacyjne to okres trudnych zachowań, że mogą się zdarzyć różne rzeczy które w żadnym wypadku nie będą dla nich problemem... Potrzebny na cito DT w Trójmieście! Chociaż na okres mniej więcej tygodnia.
-
Sofia nie musi wracać do schronu!!! Ma swój dom!!!
pinkmoon replied to ewab's topic in Już w nowym domu
Ale ten dla fundacji ma być z prośbą o co konkretnie? :)