-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pinkmoon
-
Nutka bezdomna jest od dawna, jednak dopiero kilka dni temu znalazła się w schronisku. Przedtem mieszkała w domu tymczasowym, jednak pani która ją przygarnęła, nie mogła się nią dłużej zajmować - i tak sunia stała się jednym z kilkudziesięciu psów, które w Dąbrówce czekają, aż ktoś da im szanse na nowe życie. Sunia jest grzecznym, domowym psiakiem. Umie zachować czystość w mieszkaniu - załatwia się tylko na spacerach. Nie niszczy przedmiotów, umie zostawać sama w domu, nie demoluje mieszkania pod nieobecność właściciela. Wypuszczona na wybieg jest pełna energii, uwielbia bieganie, wskazany właściciel który ma czas aby wyszaleć się razem z psem - może wspólny jogging, może bieganie przy rowerze? Jest młoda, może mieć około 2-3 lat. Do innych psów - samców - podchodzi przyjaźnie, jest chętna do zabawy. Nie znamy reakcji na suczki oraz koty. Bardzo dobrze dogaduje się ze starszymi dziećmi (w wieku od około 8 lat w górę), natomiast nie przepada za młodszymi maluchami. Nutka to piękna, pełna wdzięku i elegancji suczka. Pięknie wpasuje się w nową rodzinę, będzie wierna przyjaciółką i towarzyszką wspólnych zabaw. Jeśli chcesz zostać jej nowym opiekunem, skontaktuj się ze schroniskiem w Dąbrówce. Przed adopcją Nutka zostanie wysterylizowana. Schronisko nie wydaje psów na łańcuch, warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zobowiązanie się do zapewnienia psu odpowiednich warunków. kontakt: [EMAIL="n.rogowska@otoz.pl"]n.rogowska@otoz.pl[/EMAIL] / 607 540 557
-
[quote name='Kana']Podstawowe pytanie czy maluchy zarażają inne zwierzęta. Czy mamusia nie ma problemów z oczami ?[/QUOTE] Mamusię widziałam tylko z odległości kilku metrów, przy bliższym podejściu do klatki chowała się do budy... Stan zdrowia tych szczeniaków to w tej chwili zagadka - trzy są apatyczne, jedna kontaktowa, to jedyne dane na jakich możemy się opierać. Zmiany skórne widać na zdjęciach, ale to chyba raczej nie żadne pasożyty, może jakieś alergie, otarcia, zwykły brud? ech...
-
Właśnie przed chwilą o tym rozmawiałam z p.Jolą z OTOZu. Szczeniaki oczywiście nie są na nic zaszczepione, niby oglądał je wet zaraz po przyjęciu, ale wtedy wszystkie były jeszcze wesołe - chude bo chude, ale kontaktowały o wiele lepiej niż dzisiaj. Więc transport wchodzi w grę tylko samochodowy, jechać z nimi pociągiem byłoby zbyt ryzykowne, kierowniczka powiedziała że nieszczepionych nie puści ich inaczej jak w samochodzie prosto ze schroniska do domów. Jest szansa, że OTOZ pokryje koszty transportu, jutro będziemy rozmawiać w tej kwestii.
-
Te dwie białe sunie są bardzo apatyczne, prawie w ogole się nie ruszaja, słabo reaguja na obecność ludzi. Biała z łatką dla odmiany bardzo, bardzo kontaktowa, ma najwięcej siły z nich wszystkich, jest z tej czwórki najbardziej "normalnym" szczeniakiem, pcha się na kolana.
-
Agata, 31 to liczba wszystkich szczeniaków, nie tylko astusiów, jakie mamy teraz w schronisku. Przeraża mnie ta liczba :placz: Amstaffków z tej pseudo zostały 4 sunie - dwie białe, pręguska (najbardziej wychudzona), i biała z brązową łatką - najbardziej żywa, energiczna. Nie wiem ile ich przywieziono na początku (przyjechały chyba w piątek), wiem tylko że tej nocy jeden umarł, i została czwórka dziewczynek.
-
Księżniczka Thalia na święta dostała dom ;)
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
o, a przecież z nią są jeszcze filmiki :) musi mieć ładną muzyczkę! :) -
założyłam wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/174226-Amstaffki-czy-szkielety-Szczeniaki-z-pseudo-UMIERAJAE-w-schronisku-DT-na-juA-pomocy?p=13555135#post13555135[/URL] tam jest więcej zdjęć [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/amstaffki/amstaffki13.jpg[/IMG] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/amstaffki/amstaffki4.jpg[/IMG]
-
boże, ryczeć mi się chce jak widzę te zdjęcia...
-
[COLOR=Red][B]6.12.2009 - Trzy amstaffki atomówki z pseudo pojechały do nowych domów (tymczasowych) ! :) :) :) [/B][/COLOR] [B]23.11- są już tylko trzy białe suczki, pręguska nie żyje, odeszła dziś w nocy[/B][I]. [/I][B]Pozostałe szczeniaki na razie czują się dobrze, po sekcji zwłok lekarz ani nie stwierdził ani nie wykluczył parwo! 25.11 - trzy białe szczeniaki zostaną zaszczepione i jeśli nie będzie żadnych komplikacji, 6 grudnia pojadą do DT. Potrzebne kciuki za ich wolę walki! :)[/B] ciotki, to jakiś koszmar :placz: cztery suczki z pseudohodowli, przeraźliwie wychudzone... 6-tygodniowe szkielety, rozpłakałam się jak je zobaczyłam :placz: jedna dziewczynka jest super, przebojowa, wesola, z rozmachanym ogonkiem, pcha się na kolana i daje buzi... reszta leży skulona w kłębek i nawet nie wstaje :placz:są zagłodzone... umierają z głodu i zimna, nie są z matką bo musieli ją od nich odizolować - gdyby była przy nich, nikt nie mógłby nawet podejść żeby coś przy nich zrobić po dzisiejszej wizycie w dąbrówce jestem zrozpaczona... 31 szczeniaków! tym 4 amstaffkom trzeba pomóc w tej chwili! ich widok naprawdę wyciska łzy z oczu... dwie dziewczynki są całe białe, jedna pręgowana, a ta najweselsza biała z brązową łatką wokół oczka. mają drobne zmiany skórne, jedna na pewno ma zapalenie spojówek, ale najgorsze jest to, jak bardzo są wychudzone i wyniszczone. szczeniaków było więcej, w nocy już jeden z nich odszedł... zostały te cztery, może chociaż je uda się uratować? schronisko bez problemu wyda je na tymczas. Domowe tymczasy to dla nich szansa na przeżycie, inaczej nie wiem co z nimi będzie... i nie chcę wiedzieć... :placz: wątpię żeby te dwie białe przeżyły długo, w schronisku mają koce i karmę, ale przy ponad 30 szczeniakach i połowie pracowników na zwolnieniach chorobowych, po prostu nie ma kto się nimi zająć :placz: błagam, zróbmy coś... [I] telefon do schroniska - 607 540 557, kontakt do mnie [EMAIL="pink.moon4@gmail.com"]pink.moon4@gmail.com[/EMAIL] , 695 435 270 [/I]
-
Księżniczka Thalia na święta dostała dom ;)
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
śliczne zdjęcia! śliczna Thalia! :loveu: -
Thalia, roczna suczka, przekochana i niepełnosprawna :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/174222-NiepeA-nosprawna-Thalia-kocha-caA-ym-sercem-piAE-kny-owczarek-niemiecki-DAE-brA-wka?p=13554787#post13554787[/url] [IMG]http://i585.photobucket.com/albums/ss296/madziaj/thalia/thalia2.jpg[/IMG]
-
Thalia to młoda (ma około roku) suczka, owczarek niemiecki. Śliczna, mądra, kochana, uwielbiająca zabawę i współpracę z ludźmi - więc dlaczego jest bezdomna? Dlaczego ktoś nie zawahał się przed wyrzuceniem jej na ulicę, gdzie ponad tydzień błąkała się po mieście, bezgłośnie prosząc ludzi o pomoc? Thalia ma problemy z utrzymaniem równowagi - prawdopodobnie wrodzony niedorozwój móżdżku, lub efekty mechanicznego urazu z lat szczenięcych (np. silnego uderzenia w głowę). Wskutek tego swoją śliczną główkę ma wiecznie przekrzywioną, jakby w wyrazie niemego zapytania - dlaczego ludzie mnie nie chcą? "Zarzuca" też tylną połową ciała. Obecnie jest na silnych lekach - dostaje sterydy, dzięki temu nie przewraca się, jedynie "zamiata" tylnymi łapami i przekrzywia głowę. Zgodnie z diagnozą weterynarza, problem nie powinien się już powiększać - Thalia radzi sobie doskonale: biega, skacze, jest pełna radości i promienieje czystym psim szczęściem, gdy tylko ktoś okaże jej choć odrobinę zainteresowania. Thalia jest po prostu cudowna! W ciągu zaledwie kilku dni podbiła serca wszystkich pracowników schroniska - to przepiękny pies, o wyjątkowej urodzie i charakterze. Czy niepełnosprawność Thalii oznacza, że nie ma już szans na normalne życie u boku kochającego opiekuna? To zależy tylko od Ciebie! Opieka nad Thalią to sama przyjemność - sunia nie jest "ciężkim" przypadkiem, samodzielnie porusza się, je i pije, potrzebuje tylko nieco więcej troski niż zdrowe psy. W odpowiednich warunkach będzie cudowną przyjaciółką i członkiem rodziny, ma przed sobą całe życie - możesz sprawić, aby było szczęśliwe! Przed adopcją Thalia zostanie wysterylizowana. Schronisko nie wydaje psów na łańcuch, warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej i zobowiązanie się do zapewnienia psu odpowiednich warunków. kontakt w sprawie adopcji Thalii : [EMAIL="n.rogowska@otoz.pl"]n.rogowska@otoz.pl[/EMAIL] , 607 540 557
-
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
pinkmoon replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
Przecież jest napisane, że zrzekła się psa... -
Drugi Marzyciel, czyli Seneka z Dąbrówki. Zaadoptowany.
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Byłam. Na wybiegu jest wesoły, podbiegał do mnie z własnej inicjatywy, nie było z nim problemów. Tylko w tym wikingowym boksie tak nieszczęśliwie wygląda ;p -
Klęska urodzaju, już 30 szczeniaków w schronisku! Zaadoptowane
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
dzisiaj niedziela, byłam pewna że co najmniej jeden pies pójdzie do domu... nic z tego, w zamian ludzie przywieźli dwa kolejne szczeniaki :placz: już prawie wszystkie maluchy są obfotografowane, Fiks ma ich zdjęcia. ta liczba mnie po prostu przeraża... trzydziestka szczeniaków... boże, to jakiś koszmar :shake: -
Gibson znalazł człowieka do kochania, MA DOM
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
oj, ja ostatni raz w Ciapkowie byłam chyba na początku września :roll: w wakacje to i owszem, byłam często, i zawsze Gibsia brałam, ale teraz to już kawał czasu minął. Jeżdżę teraz do Dąbrówki, bo do Ciapkowa kompletnie nie mam kiedy - godziny zajęć nie pozwalają mi tam się pojawić w regulaminowym wolontariackim czasie, za to w Dąbrówce mam takie chody że mogę być kiedy chcę :eviltong: -
Gibson znalazł człowieka do kochania, MA DOM
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Agata, gratulacje! Super że Twoja praca z nim przynosi takie efekty :) -
Klęska urodzaju, już 30 szczeniaków w schronisku! Zaadoptowane
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
ja się załamię po dzisiejszym dniu... szczeniaków już 31 :( -
Drugi Marzyciel, czyli Seneka z Dąbrówki. Zaadoptowany.
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
on sam jest teraz zgnębiony :( -
Miałam dom, ale moja pani urodziła dzidziusia. KAMA zmów ma dom!
pinkmoon replied to Bjuta's topic in Już w nowym domu
jezu, jak cudownie :) :) :) to po tym, jak Kama była jedną z bohaterek artykułu w Moim Psie? -
[SIZE=5][COLOR=Red][B]PILNIE POTRZEBNE DOMY TYMCZASOWE DLA UMIERAJĄCYCH SZCZENIAKÓW Z PSEUDO!!![/B][/COLOR][/SIZE] ciotki, to jakiś koszmar :placz: z pseudohodowli [B]amstaffki przeraźliwie wychudzone... 6-tygodniowe szkielety[/B], rozpłakałam się jak je zobaczyłam :placz: jedna dziewczynka jest super, przebojowa, wesola, z rozmachanym ogonkiem, pcha się na kolana i daje buzi... reszta leży skulona w kłębek i nawet nie wstaje :placz: są zagłodzone... [B]umierają z głodu i zimna[/B], nie są z matką bo musieli ją od nich odizolować - gdyby była przy nich, nikt nie mógłby nawet podejść żeby coś przy nich zrobić po dzisiejszej wizycie w dąbrówce jestem zrozpaczona... 31 szczeniaków! tym 4 amstaffkom trzeba pomóc w tej chwili! ich widok naprawdę wyciska łzy z oczu... dwie dziewczynki są całe białe, jedna pręgowana, a ta najweselsza biała z brązową łatką wokół oczka. zdjecia będę miała za jakąś godzinę-dwie, kiedy Fiks wróci do domu i je wgra, bo to ona dzisiaj była fotografem. wtedy założę dziewczynkom osobny wątek,ale proszę już teraz - może ktoś mógłby wziąć je na DT, odkarmić, zaopiekować się nimi? mają drobne zmiany skórne, jedna na pewno ma zapalenie spojówek, ale najgorsze jest to, jak bardzo są wychudzone i wyniszczone. szczeniaków było więcej,[B] w nocy już jeden z nich odszedł... zostały te cztery, może chociaż je uda się uratować?[/B] schronisko bez problemu wyda je na tymczas. błagam, zróbmy coś... telefon do schroniska - 607 540 557, kontakt do mnie [EMAIL="pink.moon4@gmail.com"]pink.moon4@gmail.com[/EMAIL] , 695 435 270 pomocy :placz:
-
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
pinkmoon replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
To chyba cud, bo szczerze mówiąc nie wierzyłam, że psiutek przeżyje tę noc. Wspaniałe wiadomości z rana, oby dalej było równie optymistycznie! -
Pies sam świadomie nie zagłodzi się na śmierć ;) Faktycznie, powinno być tak, że miska z żarciem nie jest dostępna cały czas - tylko pojawia się o określonych porach, jeśli przez kilkanaście minut pies nie ruszy, to zabierasz miskę i czekasz na następny termin. Od tego nic mu nie będzie. Oczywiście miska z wodą powinna być dostępna bez przerwy. Problem byłby, gdyby pies jadł normalne porcje, a mimo to był chudy, wtedy mogłoby to oznaczać, że np. nie przyswaja jakiegoś składnika pokarmu.
-
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
pinkmoon replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
zaglądam z samego rana, z nadzieją że jest choć troszkę lepiej...