-
Posts
4601 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pinkmoon
-
A moje osobiste odczucie jest takie, że trzeba działać tak, aby zapewnić szczeniakom jak najlepsze warunki. Jeśli weterynarz tak orzeknie, to przecież nikt nie będzie nigdzie transportował szczeniaków wbrew jego zaleceniom. Myślę że tak najlepiej to ująć - to, jakie kroki zostaną podjęte w kwestii zdrowia szczeniaków, zależy tylko i wyłącznie od zaleceń weterynarza, a nie od inspektorów, pracowników czy kierowników schronisk. I tego się trzymajmy. Ja na razie cieszę się z tego, że dzisiaj psiaki czuły się dobrze, i mam nadzieję że wszystkie przeżyją.
-
Rozmawiałam przed chwilą z Jolą, która cały dzień spędziła przy szczeniakach. Małe czują się dobrze, są wesołe, już nie apatyczne, załatwiają się prawidłowo - żadnej biegunki, ładne, twarde kupki. Pozwolisz że decyzje co do ich losu i zajęcia się nimi podejmie weterynarz - jutro najpierw przez telefon będzie konsultacja czy jest sens wozić dzidzie do niego na dodatkowe badania jeśli nic nie wskazuje w tej chwili na bezpośrednie zagrożenie życia, a jeśli to zasugeruje, to pojedziemy pokazać mu szczeniaki i to on wyda opinię czy należy wstrzymać się z transportowaniem ich. Nie wiem w ogóle skąd padło podejrzenie parwo, co prawda to pierwsze podejrzenie jeśli chodzi o choroby u szczeniaków - ale żaden ze szczeniaków nie miał objawów, nie było sraczki, krwi, wymiotów. Dwa szczeniaki najprawdopodobniej umarły na infekcję górnych dróg oddechowych. Bardzo Cię proszę abyś nie wprowadzała chaosu poprzez arbitralne ogłaszanie takich decyzji, jakie zreferowała Kana na poprzedniej stronie - to na pewno nie służy szczeniakom! Piszesz że "w natłoku informacji tak wyszło"... ale przecież jesteś osobą na tyle odpowiedzialną, że nie powinnaś pisać na publicznym forum niesprawdzonych informacji które mogą w znaczący sposób wpłynąć na przebieg losu psów. Wypowiedź Kany (która, jak rozumiem była oparta na wiadomościach od Ciebie) że psy mają parwo i nie zostaną absolutnie wydane na tymczas jest po prostu niezgodna z prawdą. Nie ma sensu się kłócić i marnować energii na przepychanki kiedy wszystkim nam chodzi przecież o to samo - żeby pomóc cierpiącym zwierzętom. Fajnie by było gdybyśmy wszyscy mogli współpracować w tej kwestii :)
-
Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa
pinkmoon replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
aż trudno uwierzyć w ogrom takiego okrucieństwa, bezmyślności i braku jakichkolwiek zahamowań w osobie, która ma za zadanie wychowywać dzieci i być dla nich wzorem... -
AMSTAFF LEGAL został uratowany dzięki Kanie i ma dom
pinkmoon replied to doddy's topic in Już w nowym domu
[quote name='emdziolek']Jaki psiak ma stosunek do innych zwierzaków? I jak w ogóle sie zachowuje w domu i na spacerach, jaki ma stosunek do obcych ludzi, do dzieci itd? Moze wziełąbym go na tymczas ale mam w domu dwa psiaki i chce miec pewnosc ze im sie krzywda nie stanie.[/QUOTE] Emdziolek, skoro masz dwa własne psy, to czemu na innym wątku oferowałaś DT dla nieszczepionego szczeniaka z podejrzeniami chorób wirusowych? -
Kciuki za los i zdrowie trzech dziewczynek jak najbardziej potrzebne, [B]ALE[/B] Więsci od kierowniczki schroniska i weterynarza są takie jak napisała Fiks, na razie nie stwierdzono parwowirozy. [B]Rozmawiałam z nią już po tym, jaka Kana napisała swojego posta.[/B] Jutro weterynarz obejrzy szczeniaki i wyda kolejną opinię, jednak informacje od osób które się nimi zajmują są takie, że małe czują się lepiej niż wczoraj. Cytuję smsa którego dostałam od pracownika schroniska dzisiaj przed południem - "reszta szczeniaków ok, biegają;) ". W ciągu dnia nikt z osób przebywajacych w Dąbrówce nie powiedział, że im się pogorszyło. Nic nie słyszałam Kana, żebyś Ty albo Natalia była dzisiaj w Dąbrówce... więc skąd macie informacje o tym parwo?
-
Ostatni dzwonek dla nich - PSIA RODZINA W POTRZEBIE!
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
a szczeniaki z każdym dniem dziczeją... :( -
Jest szansa że już dzisiaj maleństwa obejrzy schroniskowy weterynarz, spisze raport i będą mogły zostać wydane na DT. UWAGA, [B]pieski nie mogą pod żadnym pozorem pójść do adopcji na DS[/B], przynajmniej na chwilę obecną - nie ma na nie zrzeczenia, są dowodami w sprawie. Pada mi bateria w telefonie, w domu będę dopiero koło 18, mam nadzieję że wtedy będzie można wszystko dograć.
-
Pies do adopcji - Lębork, okolice. Misiek ma nowy dom.
pinkmoon replied to Alagor's topic in Już w nowym domu
doczekał się :multi: -
Ugotowany żywcem szczeniak POMOCY !!!! Ma dom.
pinkmoon replied to Laura1108's topic in Już w nowym domu
ja tak samo, kciuki za kolejny dzień walki Mukiego! :) dzielny chłopak! -
Mam nadzieję, że uda się pomóc trzem białaskom.
-
Ostatni dzwonek dla nich - PSIA RODZINA W POTRZEBIE!
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
podnoszę z rana nieszczęśliwą rodzinkę, kto da szansę szczeniakom? -
[B]Dzisiaj w nocy odeszła kolejna z dziewczynek... :( Umarła pręguska, ta z klatki. [/B] W schronisku powiedzieli że to nie parwo, nie miała biegunki a pozostała trójka czuje się trochę lepiej niż wczoraj, są już bardziej ruchliwe.
-
Pomocy dla biedaka w HBO Morena Jaskowa Dolina 77 Wrzeszcz-ma dom.
pinkmoon replied to mamadama's topic in Już w nowym domu
mimo wszystko fajnie by było gdyby były jakieś zdjęcia... Wiola, jeśli ktoś naprawdę porządny :) to sprawdził i uznał że warunki nie są urągające wszelkim normom, to ok. Tylko że kiedy czytam takie opisy [quote]znosi to wszystko ze spuszczona glowa, macha z daleka ogonem kiedy pojawi sie pracownica Ta kiedy wchodzi do klatki tanczy w powietrzu zeby nie wejsc w odchody, pies sie kladzie po ziemi a jej do glowy nie przyjdzie ze to psisko jest zywe i ze niestety posprzatac po sobie nie moze.I na ten parosekundowy moment z czlowiekiem ona czasem czeka caly tydzien, w nieczystosciach i kompletnej ciemnosci jaka panuje tu w lesie.[/quote]... to ciężko mi uwierzyć w to, że jak piszesz, "ma kontakt z człowiekiem który przychodzi tylko do niej". Ktoś musiał źle ocenić sytuację, pytanie tylko czy osoba zgłaszająca, czy kontrolująca. Bo jest bardzo duża rozbieżność między tymi wersjami. Też przecież wiem że ludzie potrafią nadinterpretować :) sytuacja wydaje się niejasna, ja również mam zaufanie do osób przeprowadzających kontrolę stanu zwierząt jeśli Ty mówisz że są sensowne ;) tylko zastanawia mnie skąd w takim razie tak dramatyczny opis od osoby zgłaszającej? nie wygląda raczej na wyssany z palca... -
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
pinkmoon replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
...albo tym jadowitym kolcem, na odległość :multi: -
[quote name='Greven']Identyczne możliwości? Nie, nie. Ty jesteś na miejscu, my jesteśmy daleko. [/QUOTE] To proszę, powiedz mi, co w związku z tym mogę zrobić ja, czego nie możecie zrobić wy. Zajęłam się tylko szczeniakami nie dlatego że są słodsze niż mamusia - ona, wyobraź sobie też mi leży na sercu, może nawet bardziej niż one - ale dlatego, że na to dostałam pozwolenie od kierowniczki i że w tym zakresie można liczyć na współpracę ze schroniskiem. Czego oczekujesz? Że wyciągnę ją sobie na własną rękę ze schroniska, bez zgody kierownictwa?
-
Wczoraj dwa amstaffy zagryzły trzy owczarki niemieckie
pinkmoon replied to lilia1983's topic in Pogryzienia
ale jak one mają sobie ofiary upolować, jak się nie wyprowadzi? :( -
faktycznie! ale po raz pierwszy pojawia się wątek rudego podpalania - fajne geny musieli mieć rodzice, skoro cała paleta barw u siostrzyczek się przewija.
-
Przykro mi,ale nie będę robić zrzuty na psa o którym NIC nie wiem. Gdybym tylko widziała tę sukę na zdjęciach na forum, tak jak wy, wyszłoby na to samo. Nie mam żadnego wpływu na to jakie decyzje podejmie schronisko w jej temacie. Angażowanie się w zbieranie deklaracji i wyciąganie psa to też wzięcie odpowiedzialności za jego los. Niedawno walczyłam o Trolla, ale walczyłam dlatego że miałam możliwość zajęcia się tym psem osobiście i widziałam, że jest dla niego nadzieja, aby w przyjaznych warunkach okazał się normalnym psem. Terminatorki nikt mi nie pozwoli nawet wyprowadzić z boksu do zdjęć (i nie wiem czy bym się na to odważyła, słysząc komentarze na temat jej łapania), na jej boksie jest wielki napis "nie podchodzić - pies agresywny". Nie chcę ogłaszać psa którego nie znam. Jeśli któraś z was to zrobi, będę wspierać, trzymać kciuki, ale w tej chwili Wy wiecie o tym psie dokładnie tyle samo co ja, i macie identyczne możliwości.
-
Jeden z najpiękniejszych w schronisku-Nikifor.Sprzedany.
pinkmoon replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Nikifor był ostatnio na wolontariackim spacerze :) (tzn ostatnio jak ostatnio, mam na myśli środę, nie wiem czy wczoraj mu się coś trafiło) Wiola, co tam u niego? :) -
Pomocy dla biedaka w HBO Morena Jaskowa Dolina 77 Wrzeszcz-ma dom.
pinkmoon replied to mamadama's topic in Już w nowym domu
[quote name='brazowa1']Tylko pamiętajcie-jeżeli dla tego psa wyjściem ma byc schronisko-to tylko temu psu pogorszycie zycie.[/QUOTE] dla leśnojaniaków schronisko to wybawienie, dlaczego z tym ma być inaczej? z tego co tu czytam, pies jest koszmarnie zaniedbany, widzi człowieka raz na tydzień przez kilka chwil, siedzi na łańcuchu w rozpadającej się budzie - w którym z trójmiejskich schronisk miałby gorzej? -
Ostatni dzwonek dla nich - PSIA RODZINA W POTRZEBIE!
pinkmoon replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Jest jakaś szansa, że zabierze ją fundacja niemiecka... tylko że oni przyjadą dopiero za miesiąc, a przez ten czas szczeniaki mogą przejść krytyczny punkt i zdziczeć do reszty, wiadomo jak ciężko jest odwrócić zmiany nabyte w okresie szczenięcym... każdy dzień jest ważny! dlatego póki co szukamy ratunku w Polsce...