Jump to content
Dogomania

Jagna78

Members
  • Posts

    712
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Jagna78

  1. Jogi wczoraj był bardzo grzeczny w drodze w jedną i w drugą stronę:) za to po powrocie do domu odżył.... od razu zrobił kupala :D...a potem do godz 23 świrował...ganiał Puśke, szczekał na Miśka...podarł gazetę jedym słowem odreagował wizyte na usg :)...... rano też pobudka o 6 rano i harce po pokoju a teraz smacznie sobie śpi...zakopał się w swoje kołderki( ma chyba 3 :) ) [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c8b6219c30d162d5.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/549/c8b6219c30d162d5gen.jpg[/IMG][/URL]
  2. Wynik usg : [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/22391895396adffb.html"][IMG]http://images40.fotosik.pl/531/22391895396adffbgen.jpg[/IMG][/URL] KP za USG i puszke hepatic RC: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8cfa25588943392f.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/529/8cfa25588943392fgen.jpg[/IMG][/URL] Dziękujemy cioteczce Abrakadabrze za transport:loveu: oraz śliczne łóżeczko i 2 puszeczki hepatica :iloveyou:
  3. ale to tak śmiesznie wyglądało....:D a moja Pusia emerytka nie wzruszona jego amorami była.... jak za długo po niej skakał to wstawała i szła do swojego koszyka....on za nią..... i taka gonitwa po pokoju.... najgorzej jak mu na fotel wskoczyła to stał pod fotelem i piszczał do niej
  4. ale za to wczoraj to się uśmieliśmy z Jogusia.... odezwał w nim się instynkt i..... molestował seksualnie moją starą Pusie...... śmiechu było kupe bo skakał po niej ... latał jak nakręcony a jak się tylko położyła to on bach już na niej:)..... ale romantyk z niego bo najpierw za uchem ją lizał potem w pychol:D i jak już ją wycałował to dawaj na nią ..... co prawda nie wiedział dokładnie z której strony ma podejść.... więc po prostu właził jej na grzbiet i tak leżał :)
  5. Pieniążki doszły:) właśnie zadzwonili z Elwetu ze wizyta na 19.20...wrrrr bo sie pani pomylila i dr przyjmuje od 19 w czwartki....
  6. Jogi to terrorysta i diabełek straszny :) nie dosc ze moj onkowaty Misiek nie ma prawa wejsc do pokoju bo maly na niego szczeka to jak zostaje sam to wiecznie "sprzata" swoj kącik...., czyli wywala wszysto co sie da na srodek....dzis nawet miseczke udalo mu sie wywalic i wode wylac..... jedyny plus to ze nic nie swojego nie bierze nawet jak cos zostanie na podlodze.... musze chyba kiosk obrobic bo jego ulubione zajecie to darcie gazet na strzepy :D
  7. wlasnie nie wiem ale wydaje mi sie ze raczej nie....dlatego gumowego cos chce mu kupic.... 3 maskotki juz podarl :) nie wspomne o gazetach w ilosci ogromnej ;) zebow jakos strasznie ostrych nie ma ale za to ma 2 razy wiecej:) i jak reke gryzie to czasem jak zacisnie szczeke to nawet tz mowi ze mocno strasznie nie mowiac ze przy tym probuje lebkiem trzachac jakby oderwac kawal miecha chcial:D
  8. musze malemu , tak juz ode mnie, kupic jakas gumowa kosc do gryzienia bo zneca sie nad moimi kapciami ostatnio :) juz nie wspomne o rekach:D
  9. ja nie to cos jeszcze w portfelu mam ;)
  10. dokładnie nie wiem ile.... pani w rejestracji nie wiedziała sama dokładnie:( ok 100zł napewno (normalne usg kosztuje 100-110zł) Piranha jak byś mogła cokolwiek przesłac bylabym wdzieczna :) nadmiar zwróce :)
  11. moge sie podpiac pod tym co napisałas :)
  12. [quote name='coronaaj']....co to jest te USG przeplywowe???[/QUOTE] to usg na którym jest badany przepływ krwi przez narządy... jest bardziej dokładne niż zwykłe usg
  13. do góry maluchu Jogi zna jedną komendę : bierz :D ..... jak siedzi na kolanach i mu się powie bierz to trzeba postawić na podłodze a on leci do przedpokoju i szczeka jak szalony :)
  14. [quote name='mshume']Ja tego nie wymyśliłam, to są fakty. Adopcja w ostatniej chwili? Dobre sobie. Jagna, jutro napiszę, czy Abrakadabra zawiezie małego na USG, ona jest teraz w Toruniu, ale może zdąrzy wrócić.[/QUOTE] dzieki ale dam jakos rade... maly metrem jeszcze nie jechal;)
  15. [quote name='ladySwallow'] Aj, Jagna, Ty się w ogóle gadaniem nie przejmuj, niektórzy ludzie po prostu muszą. Pies jest u Ciebie i dokąd jest u Ciebie, dotąd opiekuje się nim skarpeta (która jak dotąd pokrywa chyba wszystkie koszty, prócz Twojego 40 zł, prawda, mshume?), zwrot kasy zawsze jest, bazarki robimy, zbieramy wpłaty z FB, forum itd. Tłumaczyć się przed nikim nie musisz, choćbyś chciała, wszystkim nie dogodzisz.[/QUOTE] w ku.... mnie bo mogłam powiedzieć ze nie wezme malego... mialam innemu psiurowi pomoc ale zadzwoniła Piranha prosiła ...nie musiała długo... zdrowie malego bylo wazniejsze... wiem ze nie dogodze wszystkim....a tztem tez sie nie przejmuje :evil_lol: on tak ma ..... ze najpierw gada potem mysli:mad:....z malym wieczorami sie bawi bo nie widza sie od rana a mały odkad jest na diecie odzył...na poczatku byl smutny tylko spał i siusial:shake:.... teraz to nie ten sam pies wszedzie go pelno no i szczeka strasznie jak mu cos sie nie podoba... na ogródku lata jak szalony nie sposob mu zrobic zdjecia bo albo nic na nim nie ma albo kawalek ogona:razz: w domu to samo... a co do oglaszania to tez mysle ze dobrze by bylo jakby to w Warszawie lub jej okolicach byl potencjalny domek
  16. usg w czwartek na godz 18 w Elwecie w al. niepodleglosci u dr Kosiec bo chyba tylko ona wykonuje usg przepływowe
  17. [quote name='mshume']Przeczytaj ze zrozumieniem: DT ma problemy z ogarnięciem opieki nad chorym psem, dodatkowo z dowozem go na badania. Ostatnio za leczenie i specjalne leczenie zaplaciła Dorcia, jest ryzyko ze pies nie dojedzie na USG i nie bedzie go z czego zaplacic. Mnie chodzi o dobro psa li i jedynie.[/QUOTE] sorki ale nie rozumiem... to ze mam kłopoty finansowe to chyba nie znaczy że żle sprawuje opieke na Jogim, dojazd sama ogarne jest komunikacja miejska A REMBERTÓW TO TEŻ WARSZAWA!!!!! a nie wieś ..... chodziło mi o małego żeby nie musiał sie tłuc skm-ką a potem metrem.... pieniądze na usg moge pożyczyc....tak samo jak moglam pożyczyć na badania amoniaku...Dorota sam się zaoferowała.... To że ktoś jest biedny (tzn nie ma w tej chwili pracy) nie znaczy że jest gorszy .... i gorzej sprawuje opieke nad psem.... Jak ci nie odpowiada to że mały jest u mnie możesz w każdej chwili po niego przyjechać ........ nie lubie jak mnie ktos obraża nie znając mnie ani mojej sytuacji w chwili obecnej.... ja ze swojej strony robie co moge żeby małemu było jak najlepiej.... poświęcam mu więcej czasu niż dziecku i swoim psom.... i jeszcze ogarniam szukanie pracy w między czasie i zajmowanie się domem...
  18. musze wyjsc z domku... Jogis zostanie prawie sam - zamykam go w pokoju razem z Pusia bo wiem, ze ona napewno mu nic nie zrobi....wlacze mu jeszcze radio...bedzie muzykalny :)
  19. [quote name='mshume']Zapytam Abrakadabre o pomoc, bo Kasia dziś wyjeżdza. Ja nie mam jak pomóc :([/QUOTE] dzieki :) [quote name='sacred PIRANHA']mamy 90zł na skarpecie i reszta bazarow jeszcze, cos kolo 150zł powinno byc na koniec po bazarach[/QUOTE] mam nadzieje ze do czwartku bedzie na usg... ja wlasnie poklocilam sie z tztem o to usg :(....chcialam zeby zalozyl za nas - wie ze ja bede miec kase po 25 - a on do mnie z geba..... mam go czasem ochote walnac....zła jestem teraz że nie wiem co wrrrrrrrrrrrr a tak dla poprawy humoru Jogi właśnie szczeka na Miśka :D znowu mu sie nie podoba ze duzy se spaceruje po mieszkaniu...
  20. poza tym czwartek już nie długo....i tak po usg do końca nie będzie wiadomo czy nie potrzebna jest operacja.... trzeba skonsultować się jeszcze z dr Galantym .... nie wiem jak ja dojade w ten czwartek na to usg:( to kawał drogi ode mnie - ja po drugiej stronie Warszawy mieszkam i to praktycznie na jej peryferiach.... Lidka a jak z kasą stoimy???
  21. a ja uważam że już mozna zacząć.... jeśli ktoś będzie odpowiedni to i zdecyduje się na leczenie Jogusia....kosztów związanych z nim będzie jeszcze sporo : trzeba usunąc mu mleczaki, ewentualne hormony bo nie zeszły mu jeszcze jajeczka a jak nie to kastracja a przy wnętnorstwie jest to większy koszt niż normalnie....
  22. Jogi zalatwia sie na razie w domu ale w jedno miejsce... no czasem nie zdazy:) na smyczy na razie kiepsko mu idzie- wu hodowcy trzymany byl tylko wdomu zostaje w domu bez problemu.... z niszczeniem rzeczy na razie nie ma problemu- ciąga po pokoju jedynie swoje rzeczy, do dzieci stosunek jak najbardziej ok ale polecalabym te troche starsze ze wzgledu na jego wielkosc do psow tez nie ma problemow - chce sie z nimi bawic a do kotow nie mam pojęcia do obcych ludzi troche z pocztku nieufny a potem traktuje jak swoich i wogole calusny i kochany jest
  23. diabelek z niego straszny i ciezko mi bedzie sie z nim rozstac ale to w sumie dla jego dobra tu jestesmy...nie dla naszej przyjemnosci to co .... trzeba wymyslec jakis madry tekscik....
  24. a mam pytanie.... moze malego troche zaczac oglaszac, wiem ze jeszcze tylko pare dni i bedziemy wiedziec na czym stoimy(mam nadzieje ze skonczy sie tylko na diecie) moze jednak znajdzie sie w miedzy czasie odpowiednia osoba ktora da mu milosc i bedzie wstanie go leczyc.... skarpeta nie ma jakichs wielkich wplywow:shake:....on jest sliczny i kochany:loveu: i zasluguje na najlepszy domek pod sloncem.... sadze ze gdyby nawet okazalo sie to ze potrzebna jest operacja nie bedziemy w stanie szybko jej przeprowadzic wlasnie ze wzgledu na kase.... a i umowe adpocyjna tez mozna dopasowac do Jogusia....-adpotujacy zobowiazany bedzie do leczenia i ewentualnej operacji itp.... nie wiem co wy na to ?? to tylko moja sugestia...no i moje osobiste przemyslenia
  25. jutro jak bedzie taka pogoda jak dzis to moze uda mi sie zrobic pare fotek jak wyjdziemy na ogrodek.....a ciezko jest bo on w miejscu tylko jest jak spi, je albo siusia :)
×
×
  • Create New...